Działanie takiego układu zależy od parametrów użytych elementów - trzeba by albo
porządnie wczytać się w katalogi (a ja nie mam pod ręką wystarczających danych),
albo sprawdzić praktycznie. Konieczne jest, by w układzie był inwerter ze Schmidtem
na wejściu. Ale przy spełnieniu tego warunku widzę jeszcze takie możliwe problemy:
1. przerzucenie bramki (inwertera) do stanu niskiego na wyjściu, kiedy napięcie na
kondensatorze nie wystarcza do zaświecenia LED-a;
2. brak przerzucenia do stanu wysokiego, bo prąd przez LED-a przestaje płynąć przy
zbyt wysokim napięciu;
3. w stanach pośrednich układ pobiera za dużo prądu.
Sugerowałby zastosowanie czerwonego LED-a - napięcie przewodzenia około 1.8V -
inne mają wyższe; i w tym układzie nie nadają się bramki HCT - chyba, że odwróci
się polaryzację LED-a i diody; mozna by też wykorzystać inne bramki - zrobić generator
na jednej, a LED-a sterować z innej, sterowanej z tego generatora, wtedy mozna użyć
LED-a na wyższe napięcie i nie ma obaw o to, że coś nie będzie działać.
A co do poboru prądu i czasu działania - jeśli zastosowany układ scalony nie pobiera
prądu z powodu stanów pośrednich (i obawiam się, że może to być parametr, którego
nie ma w żadnym katalogu), to średni pobór prądu powinien być taki, jaki popłynąłby
przez 220k przy napięciu około 1.8V - czyli jakieś 8uA; ogniwo AA ma pojemność
2500mAh, czyli układ powinien działać 300000 godzin = 12500 dni = ponad 33 lata.
To się nie uda, bo żadne ogniwo nie ma takiej trwałości, nawet jak się go nie używa,
a poza tym może się okazać, że trochę prądu płynie w stanach pośrednich - pozostaje
chyba zrobić (może z tego, co jest), i zmierzyć pobór prądu...