Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VITOPEND 100 WHOA jest ciepla woda a nie dziala centralne O.

23 Wrz 2010 23:55 4941 15
  • Poziom 9  
    witam serdecznie.
    FAKTY DOTYCZACE PIECA
    mam piec viessmann vitopend 100 WHOA . wiszący , z wylotem na zewnatrz budynku. nie byl serwisowany od 3 lat. woda ciepla dziala caly czas, wszystko ok. kontrolki wszystkie pracuja poprawnie, nie zglaszaja zadnej usterki. zazchowuja sie tak jak zawsze czyli poprawnie. wlaczylem we wrzesniu kaloryfety dzialaly. po kilku dniach przestaly dzialac. wyczyscilem filt na powrocie instalacji. zaczelo dzialac, wszystko ok. dzisiaj po trzech tygodniach znou nie wlaczyl sie rano. myslem, ze znowu kamien sie osadzil. jednak filtr byl czysty. i to nie ten sam problem dzisiaj niestety.

    OBJAWY USTERKI:
    1. piec sie zalacza na CO
    2. rozpala sie plomien
    3. po chwili plomien maleje
    4. po chwili plomien kompletnie gasnie
    5. dioda od pracy kaloryferow caly czas zielona, nawet jak juz nie ma plomienia
    6. rura ktora plynie ciepla woda do kaloryferow czyli zasilanie instalacji jest ciepla do trojnika.
    7. za tym trojnikiem jest otwarty zaworek odcinajacy.
    8. trojnik dzieli na: 1. dalszy ciag rury do kaloryferow , 2. jakies podcisnienie 3. odprowadzenie wody z kaloryferow (i te trzy elementy sa juz zimne)

    MAM NADZIEJE ZE WSZYSTKO DOKLADNIE OPISALEM. PROSZE O POMOC JESLI KTOS WIE , CO MOZE BYC.

    ORAZ O EWENTUALNE PYTANIA.

    POZDRAWIAM.
  • MetalWork
  • Specjalista - systemy grzewcze
    witam...
    ten trójnik to tzw. zawór trój-drogowy a podciśnienie jak piszesz to bypas. Wygląda na zabrudzenie tego zaworu (piec nie puszcza wody na układ c.o. i się przegrzewa) Problem dość częsty w Vitopendzie 100, wyczyszczenie zaworru 3-drogowego powinno sprawę załatwić. Pozdrawiam...
  • MetalWork
  • Poziom 17  
    WHOA ma silnik krokowy montowany na mokro - trzeba go wyciągnąć po spuszczeniu wody z kotła i sprawdzić czy działa... => uruchomić kocioł (bez wody, więc lepiej zakręcić zawór gazu) i pokręcić potencjometrem od CWU - na 0 i na jakąś inną wartość => silnik powinien pracować - przesuwać się w przód i w tył
    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    witam serdecznie.

    wymontowalem dzisiaj zawor troj-drogowy. i niestety nie jest on zabrudzony. bypas rowniez ma calkowity przelot oraz rurka od spuszczania wody z ukladu rowniez jest drozna.

    wiec problem jest jednak gdzies indziej.

    czy ma ktos jeszcze jakies pomysly co to moze byc ??

    obstawiam teraz na to, co kolega mowil ze moze silnik krokowy. (BO SLYSZALEM, ZE JEST ON ODPOWIEDZIALNY OD PRZELACZANIA Z C.O. na C.W.U I ODWROTNIE I MOZE SIE ZBLOKOWAL NA CWU I NIE CHCE PRZELACZYC NA CO...)
    SILNICZEK KROKOWY jest dosc mocno zabrudzony przez kurz, jakies tluszcze, bo piec wisi w kuchni :/ moze od zabrudzenia i wystarczy go przeczyscic co myslicie ?

    ten silniczek krokowy ma zalakowane sruby czyms takim różowym i nie idzie go przez to odkrecic (PROBOWALEM TO WYDRAPAC WKRETAKIEM, ALE NIE IDZIE). czy wie ktos moze jak usunac to rozowe zabezpiecznienie ? (na pewno chodzilo o gwarancje ze to tak zalakowali)

    PROSZE O PODPOWIEDZI.

    POZDRAWIAM.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Użyć trzeba wkrętaków typu torx a nie zwykłego wkrętaka. Musi dać się odkręcić (ciężko pójdzie bo to wkręty wkręcone w plastik). Próbuj.
  • Poziom 9  
    witam.

    wykrecilem silniczek krokowy, wyczyscilem go dokladnie, bylo dosc duzo czarnego, tlustego osadu na nim.

    wkrecilem spowrotem i niestety dalej nie dziala...

    sprawdzalem tak, jak napisal DAVVID80.
    - zakrecilem gaz, spuscilem wode z obiegu
    - i sprawdzalem pokretlem od CWU czy silnik sie przesuwa.
    - silnik niesteTy nie pracuje - caly czas stoi w jednym miejscu

    CZYLI BEDZIE USZKODZENIE SILNIKA KROKOWEGO ??
    CZY WIE KTOS MOZE JAK TAKI SILNIK IDZIE NAPRAWIC ?
    CO SIE W NIM POPSULO I DLACZEGO PADL ?

    BO KOSZT NOWEGO TO 350ZL A TO NIESTETY DLA MNIE FORTUNA AKTUALNIE :/

    PROSZE O JAKIES PORADY. POZDRAWIAM SERDECZNIE
  • Specjalista - systemy grzewcze
    W silniczku krokowym najprawdopodobniej zespuł sie silniczek krokowy :) (albo napięcie sterujące do niego nie dochodzi z płyty głównej). Trzeba wymienić i już. Element nierozbieralny.
  • Poziom 9  
    dziekuje Kolego bardzo za fachowa pomoc.... widze ze niezle jestes obeznany w tych sprawach. ja jestem kompletnym zoltodziobem i po prostu cos dlubie w piecu i pytam jak to robic he he...
    hmm... tak sie zastanawiam nad tym, co napisales, ze moze nie ma napiecia...
    myslisz,ze gdyby to bylo cos z plyta glowna, to by nie wywalilo jakis diod migajacych - alarmu o takim uszkodzeniu ?
    nadmienie, ze jak wlaczylem piec bez silniczka krokowego to od razu blad wyskoczyl i zaczela migac czerwona lampka.
    bo mowie u mnie diody sie normalnie sieca - poprwanie.
    raz jeszcze wielkie dzieki
    i prosze o odp.
    pozdrawiam
  • Poziom 9  
    witam serdecznie.


    dziekuje Wszystkim Forumowiczom za cenne uwagi.

    problem jest rozwiazany.


    WINA: uszkodzony silnik krokowy pod pompa.

    wymiana silnika krokowego na nowy. i wszystko dziala.
    niestety firma viessmann strzeze swoich czesci serwisowych bardzo dobrze i nie obylo sie bez kupna czescie u autoryzowanego serwisanta. koszt 350zl :(

    potrzebne klucze : TORXY.

    pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    I tylko dodam na koniec... jak śruba jest zalakowana to znaczy, że się jej nie wykręca - silnik krokowy jest przykręcony dwoma identycznymi śrubami jak te zalakowane, ale oczywiście bez zalakowania i również torx :)
  • Poziom 10  
    Ja w swoim WH01A dzisiaj zdemontowałem silnik krokowy z zaworem 3D. Nie było łatwo tego wyciągnąć ale podważyłem długim śrubokrętem, drugi włożyłem w powstałą szparę i wyskoczył. Oczywiście wcześniej spuściłem wodę na zero. Mimo tego jeszcze nieźle chlupnęło z gniazda zaworu 3D. Odkręcając 2 zalakowane śruby na silniku krokowym oraz wykręcając najdalszy od silnika grzybek zaworu 3D z dwoma oringami wyciągnąłem silnik krokowy z zaworu 3D. Wrzuciłem zawór 3D do roztworu odkamieniacza, po pół godzinie wypłukałem go i wyczyściłem szczoteczką do zębów i wykałaczką. Był niezły syf. Oś silniczka też przeczyściłem zeskrobując nożykiem osady z niego. Potem wszystko dokładnie nasmarowałem smarem do tłoczków hamulcowych i poskładałem do kupy. Po zamontowaniu sprawdziłem jeszcze manometrem ciśnienie w naczyniu wzbiorczym - było zero (: .Napompowałem do 1,5 bara. Po odkręceniu wszystkich zaworów kotła ciśnienie nie wzrosło, delikatnie dopuściłem wody do 1,6 bara i załączyłem piec. Wszystko na razie działa ale niepokoi mnie , że przy spuszczonej wodzie ciśnienie w naczyniu wzbiorczym było zero.
  • Poziom 35  
    oktiM napisał:
    Po zamontowaniu sprawdziłem jeszcze manometrem ciśnienie w naczyniu wzbiorczym - było zero (: .Napompowałem do 1,5 bara

    Zwykle standardowe ciśnienie początkowe w naczyniu wynosi 0,75 bar. Ja w ramach większego zapasu pompuję do 1,0 bar.
    Twoje 1,5 bar to przegięcie, chyba, że wysokość statyczna Twojej instalacji wynosi kilkanaście metrów, bo ogrzewasz kilkupiętrowy blok ;-)

    Osobiście nie spotkałem się z przypadkiem, gdy ciśnienie wyniosło 0,0 bar.
    W takim wypadku mogłeś profilaktycznie wymienić zaworek na nowy, bo może on przepuszcza powietrze.
    Dodatkowo po napompowaniu naczynia mogłeś odczekać ok. 2h i sprawdzić czy coś ubyło - to byłby test na jakiś duży ubytek.
    Pamiętaj, że przy pomiarze ciśnienia w naczyniu musisz mieć spuszczoną wodę i otwarty np. zawór spustowy, aby obieg c.o. w którym jest naczynie nie tworzył zamkniętej przestrzeni w której może wytworzyć się "sztuczne" ciśnienie fałszujące pomiar ciśnienia w naczyniu przeponowym.

    Generalnie w instalacji ciśnienie powinno być o co najmniej 0,2 bar większe niż ciśnienie początkowe w naczyniu.
    Skoro napompowałeś 1,5 bar to w instalacji powinno być min. 1,7 bar.
    Jak chcesz sprawdzić naczynie to możesz spuścić wodę z kotła, otworzyć zawór spustowy i sprawdzić, czy ciśnienie powietrza wyniesie 1,5 bar. Musiałbyś mieć dość spory ubytek, aby w ciągu jednego dnia spadło ciśnienie.
    W sumie ciśnienie warto sprawdzać co roku przy okazji przeglądu kotła. U mnie w ciągu roku naczynie traci ok. 0,1 bar, więc w teorii po napompowaniu do 1,0 bar mogłoby działać kilka lat bez sprawdzania.
  • Poziom 10  
    U mnie w ciągu sezonu grzewczego ciśnienie spada o ok 0,3 bar. Przez sezon nieznacznie dopuszczam wody aby w obiegu było ciśnienie 1,5 bar. Teraz przed sezonem najpierw musiałem wymienić przekaźnik K-2 bo nie zapalał się kocioł dla c.w.u. Wydawało się, że wszystko gra ale gdy chciałem sprawdzić grzanie c.o., okazało się, że po 10 sekundach gaśnie płomień palnika. Więc za radą tutaj na forum spuściłem wodę z kotła i wymontowałem zespół silnika krokowego z zaworem 3D. Po wyjęciu tego z gniazda jeszcze trochę wody chlupnęło. Gdy wyczyściłem zawór 3D i zamontowałem, sprawdziłem manometrem ciśnienie w naczyniu wzbiorczym tak dla zasady skoro woda spuszczona. Wyniosło 0,0 bar ale nie wiedziałem, że musi być otwarty zawór upustowy przy pomiarze, a potem przy dopompowywaniu powietrza do naczynia. W zasadzie jak uzyskałem te 1,5 bar w naczyniu wzbiorczym, to po otworzeniu wszystkich 4 zaworów wodnych kotła i piątego gazowego, ciśnienie na manometrze nie zmieniło się. Chciałem zobaczyć jak układ zachowa się przy delikatnym otwarciu zaworu uzupełniania wody w obiegu c.o. - ciśnienie zaczęło delikatnie rosnąć, więc zamknąłem zawór napełniający przy ok 1,7 bar. Z tego co tu wyczytałem i biorąc ubytek ciśnienia przez sezon uznałem, że piec może zacząć sezon z takim ciśnieniem. Teraz de facto nie wiem jak to powinno być, bo wydaje mi się, że jest prawie równowaga ciśnienia w naczyniu wzbiorczym i w układzie c.o. Pewnie lepiej by było gdybym zrobił tak jak piszesz - mniej w naczyniu, a więcej w układzie c.o. przez dopuszczenie wody do układu c.o. kotła. Co do ciśnienia w naczyniu wzbiorczy, to tylko tu na forum w zeszłym roku gdzieś wyczytałem, że ciśnienie powinno być od 1,0 do 1,4 bar. Na razie piec działa dobrze, czy radzisz coś zrobić? Spuszczanie wody z kotła zawsze mnie niepokoi, bo być może woda w układzie c.o ma jakieś inhibitory zapobiegające korozji (ale tego nie wiem) więc spuszczając co jakiś czas i dobijając ponownie "kranówką" rozrzedza się to.
  • Poziom 35  
    oktiM napisał:
    U mnie w ciągu sezonu grzewczego ciśnienie spada o ok 0,3 bar.

    U mnie ciśnienie na kotle spadło o 0,1 bar w ciągu 12 miesięcy między przeglądami. Potem jak sprawdziłem ciśnienie w naczyniu to tam spadło ono właśnie o 0,1 bar, więc założyłem, że ten spadek w instalacji = spadek ciśnienia powietrza w naczyniu.

    Wcześniej miałem spadek 0,1 bar co kilka tygodni, więc wodę musiałem dolewać częściej. Winny był mikro wyciek przy kolanku zamurowanym w grubej ścianie między pomieszczeniami.

    oktiM napisał:
    Co do ciśnienia w naczyniu wzbiorczy, to tylko tu na forum w zeszłym roku gdzieś wyczytałem, że ciśnienie powinno być od 1,0 do 1,4 bar.

    Nie wiem gdzie tak pisali.
    Poczytaj instrukcję kotła.
    Zwykle masz podane, że ciśnienie naczynia to 0,75 bar.
    Ciśnienie wstępne w naczyniu zależy od tzw. wysokości statycznej instalacji i przyjmuje się 0,1 bar na każdy 1m + zapas 0,2/0,3 bar.
    W mieszkaniu mamy zwykle 1 poziom, czyli wysokość statyczna instalacji to maksymalnie 3m, gdyby była prowadzona od podłogi do sufitu, co daje 0,3 bar + zapas 0,2/0,3 bar = 0,5/0,6 bar ciśnienia wstępnego w naczyniu.
    Czyli jak widać fabryczne 0,75 bar spokojnie starczy na jednopoziomowe ogrzewanie.
    Mimo to ja pompuję naczynie do 1,0 bar i to traktuję jako maks, a nie jako minimum.
    Wodę w instalacji uzupełniasz do ciśnienia o 0,2 bar większego niż ciśnienie wstępne naczynia.
    Czyli u mnie minimalne ciśnienie wody to 1,2 bar ale z racji podziałki co 0,2 bar na kotle to wlewam wodę do 1,4 bar i wtedy precyzyjnie widzę czy i jak bardzo ubywa ciśnienie wody.

    oktiM napisał:
    Spuszczanie wody z kotła zawsze mnie niepokoi, bo być może woda w układzie c.o ma jakieś inhibitory zapobiegające korozji

    Dolewanie nowej porcji wody to zawsze jest dodatkowa porcja kamienia itd. ale u mnie spuszczenie wody z kotła oznacza ubytek ok. 5l z instalacji to jeszcze pozostaje mi 70 l w obiegu, więc jest to niewielki odsetek, abym miał się przejmować.
    Co do inhibitorów to jeśli sam ich nie wlałeś to zapomnij, że ktoś to zrobił za Ciebie. Przeciętny Polak jest tak chytry, że nic by nie wlewał do instalacji c.o. Póki nie będzie z niej lała się woda to przeciętniak nic nie zrobi, bo po co skoro nic nie widać i nic złego się nie dzieje ;-)

    Chcesz mieć pewność, że instalacja jest jakość zabezpieczona to najpierw zrób płukanie instalacji samą wodą i zobacz jakie syfy wylecą. U mnie woda była czarna jak smoła. Potem możesz wlać na 4 tygodnie np. Sentinel X400, zawory powinny być otwarte na maksa aby strumień wody mógł wypłukać syfy.
    Po miesiącu wylewasz całą wodę i znowu płuczesz wodą, na koniec wlewasz nową porcję wody + inhibitor np. Sentinel X100 + ewentualnie X200 i wtedy masz pewność, że Twoja instalacja ma jakąś chemiczną ochronę.
  • Poziom 10  
    1) Co radzisz? Czy skoro po napompowaniu naczynia wzbiorczego na 1,5 bar i po otwarciu wszystkich zaworów kotła ciśnienie na manometrze kotła było również 1,5 bar, można by upuścić powietrze z naczynia wzbiorczego np. do 1,0 bar (mierzone na wentylu naczynia), otworzyć zawory kotła i w zależności co pokaże manometr kotła (prawdopodobnie 1,0 bar) dopuścić wody do układu do np 1,2 bar na manometrze kotła? Czy lepiej spuścić wodę i zrobić jak pisałeś wczesniej?
    2) Jak spuścić całą wodę z c.o. i jak później napełnić, w szczególności z dozowaniem inhibitora (otwarcie / zamknięcie których zaworów, itd)?
  • Poziom 35  
    oktiM napisał:
    Czy skoro po napompowaniu naczynia wzbiorczego na 1,5 bar i po otwarciu wszystkich zaworów kotła ciśnienie na manometrze kotła było również 1,5 bar

    Nie rozumiem.
    Naczynie przeponowe to osobna historia, więc po napompowaniu naczynia powietrzem ciśnienie na kotle powinno wynieść 0, bo nie było w nim jeszcze wody.
    Chyba, że masz dziurawą przeponę i napompowałeś instalację c.o. powietrzem.

    oktiM napisał:
    można by upuścić powietrze z naczynia wzbiorczego np. do 1,0 bar (mierzone na wentylu naczynia)

    Jeśli jest woda w układzie to ciśnienie w naczyniu będzie wyższe niż ciśnienie wstępne w naczyniu, więc taki pomiar będzie błędny i spuszczanie do 1,0 bar na naczyniu nie ma sensu.

    Jak chcesz aby było dobrze to ja bym nie kombinował.
    Odetnij zaworami odcinającymi kocioł od instalacji c.o., wtedy spuścisz wodę z samego kotła, czyli maksymalnie kilka litrów.
    Na otwartym na maksa zaworze spustowym sprawdź ciśnienie w naczyniu przeponowym to sobie zobaczysz ile wynosi.
    Ustaw sobie 1,0 bar. Potem dolej wody do min. 1,2 bar lub ciut wyższą wartość w zależności od precyzji podziałki na manometrze.


    oktiM napisał:
    Jak spuścić całą wodę z c.o. i jak później napełnić, w szczególności z dozowaniem inhibitora (otwarcie / zamknięcie których zaworów, itd)?

    Ja spuszczałem wodę z grzejnika tzn. zamiast odpowietrznika zakładałem zawór spustowy i za pomocą kawałka węża ogrodowego spuszczałem wodę do kanalizy. Potem jeszcze musisz prześledzić budowę instalacji, bo za pomocą odpowiedniego zamykania i otwierania zasilania bądź powrotu na kotle i w grzejniku regulowałem sposób przepływu wody, aby przepłukać wszystkie rurki i wszystkie grzejniki.
    Teraz nie pamiętam szczegółów, bo improwizowałem na żywo. Dla ułatwienia możesz sobie rozrysować schemat instalacji jak idzie zasilanie i powrót i gdzie są zawory odcinające i pomyśleć co otworzyć, a co zamknąć, aby uzyskać pożądany przepływ wody.
    Obecnie mam zawory spustowe na rurkach, jeden na zasilaniu i drugi na powrocie, więc mogę płukać instalację z pominięciem grzejnika jak było wcześniej.

    Dozowanie chemii robiłem najprościej jak mogłem, czyli wlewałem do grzejnika przez zawór spustowy zamontowany zamiast odpowietrznika. Do tego kawałek przeźroczystego węża ogrodowego skierowany do góry, lejek i trochę cierpliwości, aby nie przelać i nie rozlewać. Zanim wlewałem środek to ćwiczyłem na zwykłej kranówie, aby zobaczyć jak woda wlatuje do grzejnika i ile litrów mogę wlać bez większego problemu. Potem uzupełniałem wodę na kotle do finalnego ciśnienia, odpowietrzałem układ i gotowe.