Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

(Motorower) [Romet Ogar 205] nie gasną światła

24 Wrz 2010 17:10 8221 6
  • Poziom 2  
    Witam.
    Posiadam motorower Romet Ogar 205 z instalacją 6V i nowym typem lampy.
    Kupiłem go jakieś dwa miesiące temu i od razu wziąłem się za odrestaurowywanie.
    Rozkręciłem całego "na śrubki" Wszystko pomalowałem, odnowiłem, wymieniłem itd.
    Przed rozłożeniem elektronika działała.
    Po złożeniu położyłem instalacje na nowo, na nowych kablach i złączkach, lecz wg. tego samego schematu, który zamieszczam tutaj :
    (Motorower) [Romet Ogar 205] nie gasną światła
    To co zaznaczyłem czerwonym prostokątem (oznaczone cyfrą 5) to przełącznik świateł długich/krótkich, którego nie ma, lecz nie może to być przyczyną, bo nie było go od początku.
    Mój problem jest taki, że światła nie gasną.
    Gdy przełącznik na lampie (stacyjka) jest na środku, światła powinny być zgaszone, a one od razu po zapaleniu silnika się palą.
    Gdy przesuniemy przełącznik w lewo światła powinny się zapalać, lecz wtedy nic się nie zmienia - bo już się świecą.
    Gdy przesuniemy przełącznik w prawo, silnik motoroweru powinien zgasnąć - i to działa jak należy.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 42  
    Coś źle połączyłeś. Najprawdopodobniej sekcje wyłącznika w lampie są pomylone.
    Ew. masz coś pozwierane w samym przełączniku.
    Uwaga: Bez przełącznika świateł na kierownicy przednia lampa nie będzie świecić!
    Musiałbyś zewrzeć kable oznaczone na schemacie czewony i zielony lub czerwony i czarny W zależności od tego jak połaczyłeś.
    W ogóle to dziwny ten schemat. Dla mnie nielogiczny. Może znajdź lepszy.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 2  
    To oryginalny rometowski schemat. Wszystkie ogary tak są budowane.
    Przełącznik nie powinien mieć nic do rzeczy, ponieważ nie był podłączony od początku a światła działały.
  • Poziom 42  
    Być może linie się pozlewały. Dla mnie jest bez sensu. Masa tylnej lampy ciągnięta kablem a masy silnika brak. Trzeba liczyć na dobre połączenie silnika i lampy z ramą. Ja bym zrobił porządną masę kablem, tak jak w porządnych motorach.
    Najbardziej bezsensowna jest masa w przełączniku świateł. W ogóle to instalacja na dwa kable a skombinowana że strach.
    Sprawdź sobie schemat od motorynki, komara itd. itp. To praktycznie to samo co u ciebie.
  • Poziom 30  
    Dokładnie, co to za schemat ...
    Co do przełącznika, dobrze połączyłeś kable ?

    (Motorower) [Romet Ogar 205] nie gasną światła
  • Poziom 2  
    "To co zaznaczyłem czerwonym prostokątem (oznaczone cyfrą 5) to przełącznik świateł długich/krótkich, którego nie ma, lecz nie może to być przyczyną, bo nie było go od początku"

    Schemat podany przez Ciebie jest na stary typ stacyjki.

    ajajaja!
    Troszkę mnie olśniło, farba może stać się izolatorem?
    Wcześniej było dobrze (wczęsniej - przed malowaniem)
    Został pomalowany amor - tam jest masa od lampy
    rama - masa od silnika

    Wyszlifuje to miejsce, albo pociągnę kabel z masą.

    poza tym masa ma coś do gaśnięcia świateł?
    Bo lampa się pali, ale nie gaśnie.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    A co to ma dorzeczy? Jeżeli stacyjka nie ma numeracji styków, to nie istotne jak ona jest narysowana. Wystarczy ją przedzwonić i już wiadomo jak połączyć!
    Ustaw pozycję "1". Znajdź dwa styki, które wykazują przejście. Tam trzeba podłączyć masę i kabel idący do przerywacza. Gaszenie następuje przez zwarcie do masy.
    Ustaw pozycję "0". W tej pozycji żaden styk nie może mieć połączenia z jakimkolwiek innym!
    Ustaw "2". Tylko dwa styki powinny wykazywać przejście. Będą do świateł.
    Jeżeli stacyjka nie ma tzw. zamka, to prawdopodobnie można włożyć ją na dwa sposoby. W jednym "1" będzie u góry jak na twoim rysunku, a "2" na dole.
    Jak obrócisz ją o 180 stopni to będzie "2"u góry i "1" na dole.
    Pewnie u Ciebie wystąpiła ta druga sytuacja. Wystarczy obrócić stacyjkę o 180 stopni i przełożyć kable, tak jak opisałem wyżej.