Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwrot pieca Buderus dilerowi, możliwy?

26 Wrz 2010 08:03 4445 28
  • Poziom 15  
    Witam. Wraz z żoną jesteśmy na etapie zmiany pieca gazowego i właśnie moja żona kupiła piec Buderus GB022-24K. Przyjechał do domu Pan który będzie to instalował i zaoferował mojej żonie ten piec za daną kwotę a ona bez namysłu dała mu należną kwotę i jak się okazało jak to kobieta nie sprawdziła za ile można kupić ten piec. Przepłaciła aż o 1000zł a do tego nie wiem czy piec posiada w ogóle sterownik a jeżeli już tak to czy model RC20 czy RC35. Piec już stoi w kotłowni i czeka na instalatora. Czy mogę jeszcze zwrócić ten piec ?
  • Poziom 17  
    Wiesz jak powiesz mu przez telefon to więcej nawet od ciebie nie odbierze telefonu. Tacy są ci instalatorzy. lepiej go zaprosić na instalację i niech zainstaluje i powiedzieć mu, że żonie mówił, że to z montażem miało być, a po montażu to niech odda za piec i go zabiera jak mu sie nie podoba i pokazać ceny ile on faktycznie kosztuje.
    Ci serwisanci liczą głównie na niewiedzę klienta. Trzeba się sto razy zastanowić zanim się coś kupi :-) Ja już teraz taki nie jestem i sprawdzam ile to samo kosztuje na Allegro i więcej o zeta nie zapłacę.
    Ogólnie ciężka sprawa. jak to źle rozegrasz to nawet nie zamontujesz i z gwarancji nici, bo nie dostaniesz paragonu ani faktury, bo gość zniknie.
  • Poziom 15  
    Ja zawsze sprawdzam co ile kosztuje zanim kupie bo wiem jak ciężko pracuję na te pieniążki, no ale moja żona wraz z swoim ojcem podchodzą inaczej do tych spraw. Oczy im się otworzyły jak zwróciłem im uwagę jaki błąd popełnili. Co do instalatora to oczywiście poczekam jak przyjedzie ale już z nim rozmawiać będzie żona a co do paragonu czy faktury to na jego miejscu bałbym się nie wystawić no chyba że jest tak odważny, bo już nie jeden się z tego wyleczył a z US jeszcze chyba nikt nie wygrał, mam po prostu przyjaciela w US i nie raz się na słucham co ludzie wyprawiają. Wracając do tematu mam nadzieję że wszystko odbędzie się bez żadnych problemów. Na jednym z portali aukcyjnych sterownik RC20 kosztuje około 540zł a RC35 970zł, oczywiście chciałbym mieć ten lepszy i z pogodynką bo są takie zestawy z piecem tylko na razie to ja nic nie wiem co jest dalej grane. Wiem że kupując przez internet mogę oddać do 10 dni bez podania przyczyny a tutaj nie wiem nawet jak on to zakupił ale podobno od znajomego w sklepie ...... podobno.
  • Poziom 17  
    Ja wiem, kobiety są takie, że mają za nic nasze pieniądze :-)
    Gość po prostu nabrał twoją żonę liczył na jej niewiedzę. To w sumie nie ważne gdzie on kupił, ciebie to nie interesuje. Pewnie kupił na Allegro tylko się nie przyzna. Masz 2 możliwości. Albo poczekać aż zamontuje i podziękować za piec z usługą albo od razu "oddawaj kasę". Drugi przypadek może ci nie wyjść, a zamontowanie za 1000zł ... hmm trochę drogo jak za usługę :-) Ale zawsze lepiej niż jakbyś został ze śmieciem bez sterownika w piwnicy. Za tą kasę co miałbyś sterownik i jeszcze montaż albo byś sam zamontował.
    Moją żonę usiłował naciągnąć kiedyś gość od kuchni. Popędziłem go w ostatniej chwili.
    Dwa lata temu wywaliłem serwisanta pieca, któremu już odbiło i chciał 800zł za coroczny przegląd. Czarował mnie ile to kosztuje dysza, a ile filtry, a ile coś tam. Wszystko to można kupić na Allegro za 40zł. Za 700zł nabyłem cały zestaw do serwisowania pieca i analizator spalin i przeglądy robię sam 2 razy w roku. Wg jego cen zaoszczędziłem już ze 3000zł :-)
    Odbija im po prostu.
  • Poziom 19  
    Cytat:
    Za 700zł nabyłem cały zestaw do serwisowania pieca i analizator spalin i przeglądy robię sam 2 razy w roku.


    Analizator za 700 zł ? Też bym z chęcią kupił.
  • Poziom 32  
    shalashaska napisał:
    Czy mogę jeszcze zwrócić ten piec ?


    Jeśli kupiłeś go poza sklepem to możesz zwrócić towar nieużywany do 10 dni.
  • Poziom 17  
    ->Analizator za 700 zł ? Też bym z chęcią kupił.

    Wpisz w wyszukiwarkę allegro "analizator spalin" i posortuj ceną. 749zł. Był tańszy jak kupowałem ponad rok temu. Zerknij na filmy w aukcji są linki do youtube.
  • Poziom 26  
    Dobry analizator zaczyna się od 1500-1700 zł :D
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Analizator za 1700 zł ( dobry) ale do czego dobry.
  • Poziom 19  
    akwedukt napisał:
    Analizator za 1700 zł ( dobry) ale do czego dobry.


    Też się zastanawiam nad tym za 700 jak i za 1700zł
  • Poziom 17  
    Ten za 1700 jest z 2007 roku. W nich jest blokada czasowa na sensory pomiarowe i bankowo po roku najdalej 2 latach sensory są do wymiany. Po 500zł sztuka, a są chyba dwa :-) Do tego za 700 dokupisz sobie sondę sam jak padnie - na Allegro.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Takich rzeczy nie kupuje się na allegro.No chyba że do zabawy w serwisanta.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Cytat:
    Najchętniej wyobrażalibyśmy sobie załatwianie spraw zwrotów, tak jak w przedstawionej anegdotce:

    Do sklepu dzwoni telefon.

    Sprzedawca: „Sklep obuwniczy, słucham?”

    Klient: „Och, przepraszam, mam zły numer...”

    Sprzedawca: „Nic nie szkodzi, proszę przyjechać, wymienimy.”



    Rzeczywistość jest, niestety, inna. Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że po dokonaniu zakupu, bez dobrowolnej zgody sprzedawcy, nie będziemy mogli rzeczy zwrócić ani wymienić na inną. Ta zasada dotyczy naturalnie towarów, z którymi „nic się nie dzieje”, po prostu okazało się, że nam nie pasują, przestały się podobać po przyniesieniu do domu lub – co niestety zdarza się w okresie świątecznym – okazują się zupełnie nietrafione jako prezenty.

    Inaczej wygląda sytuacja, gdy towar jest niezgodny z umową. Jest to pojęcie szersze niż wada, bo produkt, który kupiliśmy, nie musi być niesprawny, może się jednak okazać, że zamówiliśmy coś według wzoru, a wykonano nam coś innego. Jest bez wad, dobre, ale... właśnie niezgodne z umową. Wtedy możemy zwyczajnie reklamować towar, podobnie jak ten, w którym ujawniły się wady, domagając się w pierwszej kolejności naprawy lub wymiany – wybór sposobu załatwienia reklamacji jest po stronie konsumenta.

    Ale nie dotyczy to zwrotu towaru pełnowartościowego i zgodnego z umową. Sprzedawca ma możliwość dowolnego ustalania zasad przyjmowania zwrotów. Może zadecydować, że będzie przyjmował zwroty towarów na szczególnych zasadach, np. w oryginalnym opakowaniu, z oryginalnymi metkami, nieużywany i tylko w oznaczonym terminie. Sklepy informują konsumentów o możliwości zwrotu lub wymiany towarów. Terminy, w których sprzedawca przyjmuje zwroty, są różne, niektóre firmy przyjmują towary nawet do 2 miesięcy.

    Pamiętajmy: jeżeli mamy wątpliwości co do np. koloru produktu, rozmiaru (a te cechy są istotne, zwłaszcza gdy kupujemy prezent dla innej osoby!), rozejrzyjmy się, może właśnie zajrzeliśmy do przyjaznego nam sklepu, w którym będziemy mogli – przestrzegając ustalonych przez sklep zasad – ewentualnie zwrócić lub wymienić towar, jeżeli nie spodoba się osobie, której chcieliśmy zrobić prezent.

    Jeżeli nie ma tego typu informacji, nie rezygnujmy. Nie oznacza to jeszcze, że nie ustalimy indywidualnie ze sprzedawcą jakiegoś satysfakcjonującego dla obu stron rozwiązania. Starajmy się negocjować ze sprzedawcą ewentualną możliwość dokonania zwrotu lub wymiany. Ustalmy, że w terminie np. 2 dni będziemy mogli dokonać zwrotu rzeczy, jeżeli nie będzie ona miała najmniejszych śladów użytkowania. Należy uzyskać potwierdzenie takiego ustalenia na piśmie - na przykład na odwrocie paragonu. Takie postępowanie, w razie ewentualnego sporu, pomoże nam potwierdzić zawarcie szczególnej umowy ze sprzedawcą.

    Podsumowując: bez dobrowolnej zgody sprzedawcy nie możemy zwrócić pełnowartościowego towaru, zgodnego z umową, ani też wymienić go na inny. To zasada. Są i wyjątki.

    Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (DzU nr 22, poz. 271 z późniejszymi zmianami) możemy odstąpić od umów zawartych:

    - poza lokalem przedsiębiorstwa (np. zakup od akwizytora, na prezentacji podczas wycieczki),

    - na odległość (m.in. sprzedaż wysyłkowa, zakupy przez Internet).

    Co do zasady, na odstąpienie od tak zawartej umowy sprzedaży mamy 10 dni – przed upływem tego terminu należy wysłać list polecony z informacją o rezygnacji z produktu. Termin ten liczony jest od:

    - dnia zawarcia umowy, gdy dotyczy ona kontraktu poza lokalem przedsiębiorstwa lub usługi na odległość,

    - dnia wydania towaru (otrzymania go przez kupującego), gdy umowa dotyczy np. sprzedaży na odległość.

    Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej Federacji Konsumentów www.federacja-konsumentow.org.pl.

    Pamiętajmy jednak, że żadne przepisy nie zastąpią zdrowego rozsądku i chłodnej kalkulacji w trakcie zakupów. Nie każdy sprzedawca życzliwie wymieni źle dobrane obuwie...


    źródło: http://www.federacja-konsumentow.org.pl/

    Możesz powołać się na ten punkt "- poza lokalem przedsiębiorstwa..." chyba sprzedał to w twoim domu tak ?

    Zawsze możesz udać się do rzecznika praw konsumenta który działa przy Twoim urzędzie miasta.
  • Poziom 15  
    Tak sprzedawał po za lokalem a dokładniej u mnie w domu. Dziś jeszcze się dowiedziałem że żona nie dała mu całej należnej kwoty ale tylko część, paragonu ani faktury jeszcze nie mamy.

    Dodano po 1 [godziny] 37 [minuty]:

    Witam ponownie. Gość przyjechał do mnie i jestem po rozmowie. Wiem że jest dilerem Buderusa, sprzedał wstępnie piec Buderus GB022-24 1-funkcyjny bez żadnego sterownika ani RC20 ani RC35 za kwotę 5500zł i twierdzi że dał nam już na piec ponad 2tys. zł rabatu. Poinformowałem go że sterownik RC20 kosztuje ponad 500zł a RC35 aż prawie 1000zł więc to co nam oferuje to ponad 6500zł a gdzie montaż i inne części? Odmówiłem i powiedziałem że rezygnuję, wtedy zaproponował że dorzuci gratis sterownik, no ale jednak to nadal kosztuje 5500zł a taki sam zestaw mogę kupić za 4200zł i ponownie mu odmówiłem. Po chwili stwierdził że nie możemy oddać pieca i z pomocą przyszła mi podpowiedź kolegi o umowie po za lokalem i mu to powiedziałem, został zbity. Twierdzi że serwisantem Buderusa może być tylko osoba która instaluje/sprzedaje piec i powiedział że jeżeli kupię sobie w Lublinie to serwisant będzie musiał przyjeżdżać z Lublina do mnie do Krakowa. Nie potrafił wycenić ile weźmie za całą wykonaną pracę. Powracając do ceny za piec, twierdził że ten GB022-24 jest najnowszym modelem z 2010r i różni się palnikiem, elektroniką, zabezpieczeniami od starszych modeli o takim samym oznaczeniu czyli GB022-24, czyli by rozróżnić model to faktycznie trzeba sprawdzać datę produkcji? Poinformowałem go że rezygnuje z pieca i jego usług.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    GB022 to GB022. Nie ma 2 różnych GB022. To kondensat Buderusa i już. Poza tym współczuję.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    shalashaska napisał:
    Twierdzi że serwisantem Buderusa może być tylko osoba która instaluje/sprzedaje piec i powiedział że jeżeli kupię sobie w Lublinie to serwisant będzie musiał przyjeżdżać z Lublina do mnie do Krakowa.


    Niech się wypcha. Nic mu nie daj więcej. Ani nie daj pieca ani kasy. Niech odda pieniądze i tyle. Daj mu na piśmie czym szybciej tym lepiej, że rezygnujesz z zakupu dokonanego poza sklepem zgodnie z prawem. Niech dziad się goni !
    Oni mają zmowę. Chcą ci udzielić gwarancji pod warunkiem, że u nich kupisz co jest nie prawdą. Sprzedawca odpowiada za towar, który sprzedał. Gwarancja producenta to tylko dobra wola. Sprzedawca odpowiada za sprzedany towar.
    Żebyś nie dał grosza więcej ani nie wydał pieca do czasu aż nie zwróci gotówki.
    Następnym razem kup sobie piec z Niemiec jak ja kupiłem Vaillanta. Co prawda zaryzykowałem, że byłby kłopot gdyby ciekł ale zapłaciłem o wiele mniej ponad 50% mniej. Towar na Niemiecki rynek jest lepszej jakości, a palnik sam sobie serwisuję. Zakupiłem na Allegro drugi taki sam nowy palnik za cenę 20% jego wartości.
    I nie kupuj Viessmanna, bo też zmowa instalatorsko sklepowa. Kup Vaillanta i nie potrzebny ci piec kondensacyjny. Nie masz na co wydawać kasy? Było kupić najtańszy jaki jest zwykły. Jak nie masz samych podłogówek to nici z kondensacji.

    Dodano po 5 [minuty]:

    k0s10r napisał:
    Zawsze możesz udać się do rzecznika praw konsumenta który działa przy Twoim urzędzie miasta.

    Właśnie! A do czasu aż sprawa się nie zakończy nie oddawać ani pieca ani nie płacić nic więcej. W końcu zmięknie! Byle uprawdopodobnić, że chcesz zwrócić. Wyślij mu polecony jak znasz adres!
    Po drugie!
    Jak nie dostałeś faktury ani paragonu to gość popełnił przestepstwo! Czyli nic ci nie sprzedał tylko wziął zadatek, a więc nie ma mowy o zwrocie czegoś co nie zostało sprzedane.

    Dodano po 5 [minuty]:

    akwedukt napisał:
    Takich rzeczy nie kupuje się na allegro.No chyba że do zabawy w serwisanta.

    Najlepiej przepłać trzykrotnie i jedź kupić do sklepu dla gwiazd na Rodeo Drive albo Sunset blvd. :-)
    Musisz być bardzo bogaty skoro tak piszesz :-) Allegro to takie samo miejsce do zakupów jak sklep czy firma. Zobacz kolegę, który przepłacił za piec właśnie, bo nie kupił na allegro.
    Dodano po 2 [minuty]:
    shalashaska napisał:
    Powracając do ceny za piec, twierdził że ten GB022-24 jest najnowszym modelem z 2010r i różni się palnikiem, elektroniką, zabezpieczeniami od starszych modeli o takim samym oznaczeniu czyli GB022-24, czyli by rozróżnić model to faktycznie trzeba sprawdzać datę produkcji? Poinformowałem go że rezygnuje z pieca i jego usług.

    Widzisz, wybiłeś go z rytmu i już teraz gada o innych sprawach nie istotnych. Nie wdawaj się z nim w dyskusję i tylko twardo "oddaj kasę, oddaj kasę, oddaj kasę".
    Ile pieniędzy już dostał? Pewnie tyle ile ten piec kosztował, bo reszta to jego zysk.
    Dodano po 11 [minuty]:
    shalashaska napisał:
    Tak sprzedawał po za lokalem a dokładniej

    http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=GB022&change_view=1&order=p
    To cała kategoria pieców. Za 4100 PLN może go mieć. Pierwsze co się robi to zagląda na Allegro. Montaż 300-500zł z dojazdem uważam za uczciwą cenę.
    Cwaniak wziął od Ciebie zaliczkę, za twoją kasę kupił piec i chce spić śmietankę za przesyłkę firmą kurierską, bo tak to wygląda, że kupił za twoje i doliczył ci kilka tysięcy za dostawę. Jemu by bez zapłaty nie sprzedali więc od żony wziął kasę. Koszt przesyłki do 30kg, jak masz umowe z kurierem, to kilkanaście złotych.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Jak zjecie bułkę to wracacie do sklepu z reklamacją ?
  • Poziom 17  
    Nie ale to ewidentne naciągactwo serwisanta. Klient powinien płacić za materiały sam albo serwisant powinien brać paragony na klienta.
  • Poziom 10  
    Wydaje mi się, że w każdej branży fachowcy starają się naciągnąć klientów korzystając z ich niewiedzy... taki świat...
  • Poziom 17  
    Prawda. Ale z całej branży budowlanej i eksploatacyjnej Heizungsbauer-rzy są najbezczelniejści jeśli chodzi o naciąganie na kasę :-)
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Klient powinien płacić za robotę po uruchomieniu i sprawdzeniu poprawności działania zabudowanych urządzeń. Klient powinien mieć umowę na usługę i żądać odpowiedniej jakości wykonanych usług (za co oczywiście musi zapłacić). Ale jak ktoś kupuje kocioł w necie albo na targu lub na własną rękę szuka sam bo uważa że jest mądrzejszy - to trudno.
  • Poziom 17  
    Właśnie trzeba kupować w internecie, a nie od domokrążców serwisantów. Serwisanta to trzeba wynająć do zamontowania. Nie wolno z serwisantem podpisywać żadnej umowy o dostawę sprzętu, bo przytnie na nas. My chcemy najtaniej. Czasem drożej wychodzi serwis niż sam piec więc często bardziej opłaca się zrezygnować z gwarancji, wątpliwej jakości niejednokrotnie, niż płacić po 500zł za przeglądy co pół roku pod groźbą jej utraty. Ode mnie za dyszę olejową zawołał 180zł gdzie taką samą kupiłem na Allegro za 17zł i kilka dni temu zamontowałem już drugą z kupionych trzech.
    Trzeba patrzeć im na ręce. Właśnie forumowicz shalashaska został orżnięty na ponad 2500zł przez serwisanta. Gdyby kupił w internecie poza zmową cenową serwisantów to by nie przepłacił. Mam nadzieję, że dostanie zwrot gotówki.
  • Poziom 26  
    lubicz, a nie wpadłeś na to, że kupując kocioł i zlecając usługę firmie to płacisz 7% VAT, a nie 22 %. Kupisz kocioł za 2500 zł przykładowo z 22 % VATem z allegro. A u mnie masz kocioł za 2192 z 7% VATem do tego również wszystkie akcesoria do kotła na 7% VAT. Czyli 15 % oszczędności. Ile razy już kupili na allegro i przychodzili by zamontować...i nie ma co się oszukiwać, wychodziło ich o jakieś ok 400 zł drożej niż by usługę zamawiali. A im droższe urządzenie lub solar to jeszcze więcej :D Za niewiedzę się płaci. Ale przed znajomymi i tak powiesz, że tak tanio kupiłeś. Ale ile zdarł instalator to już nie powiesz :) Za dobrze znam mentalność Polaków.
  • Poziom 15  
    Facet jutro ma przyjechać odebrać kocioł i oddać kasę. Dzwoniłem do Buderusa w Krakowie i miły Pan powiedział mi że jest są dwa modele GB022, jeden o oznaczeniu"24" czyli jedno funkcyjny a drugi "24K" jako dwu funkcyjny. Serwis i naprawy gwarancyjne dokonuje ten diler który sprzedaje piec. Podał mi również numery telefonów do innych dilerów z którymi współpracują i pierwszy z nich telefonicznie powiedział mi że ten sam piec sprzeda mi za cenę 4500zł i oczywiście z sterownikiem RC35. W trakcie dalszej rozmowy starał mi się określić koszty związane z pozostałymi pracami i częściami. W trakcie tej rozmowy zrozumiałem że rozmawiam już z kimś uczciwym więc poinformowałem go że w wolnej chwili umówimy się u mnie w domu na dokładniejszy kosztorys. Owszem wiele rzeczy można a wręcz należy kupować w internecie ale nie do końca piece Buderusa bo wyobraźmy sobie sytuacje ze kupujemy piec Buderusa z Gdyni a mieszamy w Zakopanem i niby serwisant miałby jechać przez cały kraj? Będę więc najprawdopodobniej zakładać BUderusa BG022-24 :)
  • Poziom 17  
    Mówisz o serwisie gwarancyjnym. Ale możesz wezwać innego magika, który nie musi być związany z danym producentem i suma sumarum wyjdzie taniej, bo nie będziesz musiał robić przeglądów po ich cenach, a przy tanim piecu czasem opłaca się kupić samemu elektrodę jonizacyjną niż przepłacić za autoryzowany serwis w postaci przeglądów.
  • Poziom 15  
    Koleś kasę oddał i piec zabrał. Na odchodne rzucił że mógł nam zjechać z ceną ale to i tak nie zmieniło naszego zainteresowania jego usługami.
  • Poziom 17  
    shalashaska napisał:
    Koleś kasę oddał i piec zabrał. Na odchodne rzucił że mógł nam zjechać z ceną ale to i tak nie zmieniło naszego zainteresowania jego usługami.

    A ile chciał na sam koniec ?
    Zresztą jak ci pisałem. Tobie kondensat nie jest potrzebny. Wystarczy ci zwykły kociołek zasysający powietrze z pomieszczenia.
  • Poziom 35  
    mariusz.lubicz napisał:

    Tobie kondensat nie jest potrzebny. Wystarczy ci zwykły kociołek zasysający powietrze z pomieszczenia.


    Mariusz po raz kolejny piszesz bzdury !
    W innym poście napisałeś że kondensat nadaje się tylko i wyłącznie do podłogówki a shalashaska ma właśnie taki typ ogrzewania.
    Co do zasysania powietrza z pomieszczenia nie będe się nawet wypowiadał przecież trzeba uzupełnić potem te powietrze zimnym z zewnątrz które po raz kolejny trzeba nagrzać.
  • Poziom 15  
    Temat zamykam, piec oddany, kasa zwrócona. Będzie inny przedstawiciel Buderusa dokonywał montażu kotła GB022 1F. Pozdrawiam