Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 307 hamulce nie zadziałały..

wojtek1990.r 26 Wrz 2010 21:09 7902 26
  • #1 26 Wrz 2010 21:09
    wojtek1990.r
    Poziom 8  

    Witam wszystkich.
    Dziś w moim Peugocie nie zadziałały hamulce tzn za pierwszym razem nacisnąłem pedał do końca i zero reakcji, aż za 2 razem zadziałały bez zarzutu.
    Od jakiegoś czasu zauważyłem w moim aucie bicie pedała hamulcowego ale tylko i wyłącznie, gdy go delikatnie naciskałem poniżej 30/40 km/h ale zawsze hamulce działały prawidłowo i nigdy aż do dziś nie zdarzyło się tak, ze hamulce nie zadziałały. Po dzisiejszym zdarzeniu zapaliła mi się kontrolka abs ale zaraz zgasła, po dłuższej jeździe kontrolka, zapaliła mi się jeszcze 2 razy.
    Płyn hamulcowy nie wycieka wszystkie cylinderki są suche.
    Nie wiem co mogło się zepsuć?
    Proszę o waszą pomoc.

    -1 26
  • #2 26 Wrz 2010 21:23
    xfilip888xx
    Poziom 11  

    zapowietrzony układ hamulcowy i tyle :)

    0
  • #3 26 Wrz 2010 21:24
    116816
    Usunięty  
  • #4 26 Wrz 2010 21:44
    pioart
    Poziom 37  

    xfilip888xx napisał:
    zapowietrzony układ hamulcowy i tyle :)

    Pewnie robal z muchą do zbiorniczka wlazł i na zmianę bąki puszczali w przewody .
    Co Ty za bzdury piszesz układ sam z siebie się nie zapowietrzy .
    Jaku*b napisał:
    "Zepsuty" jest na 99% płyn hamulcowy.

    Płyn może być stary , ale to nie przyczyna braku hamulcy .
    Do sprawdzenia raczej klocki / okładziny / , dokładniejsza diagnoza mile widziana / nie przez laika / Być może pompa podziękowała za współpracę / początki / .
    Pozdrawiam

    -1
  • #5 26 Wrz 2010 21:48
    wojtek1990.r
    Poziom 8  

    wszystko jest ok znam sie na samochodach trochę i robiłem już nie raz hamulce wszystkie cylinderki są ok abs działa płyn nie ubywa i układ nie jest zapowietrzony. Też podejrzewam pompe hamulcową. Chciałbym się dowiedzieć jak można ją sprawdzić ...

    0
  • #6 27 Wrz 2010 08:48
    mczapski
    Poziom 38  

    A o samochodzie nic nie wiemy. Jaki silnik, przebieg, zdarzenia? Tak wprost to nasuwa mi się skrzywienie tarcz hamulcowych. Potwierdza to pulsowanie pedału. Chodzi o to, że skrzywione tarcze powodują wytworzenie tak dużego luzu na klockach iż na jego wykasowanie zużywa się jeden ruch. W takiej sytuacji może następować nadmierne grzanie zacisków i płynu hamulcowego a to z kolei stwarza możliwość parowania płynu.

    0
  • #7 27 Wrz 2010 09:18
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Teoria z krzywymi tarczami i rozpychaniem klocków ma sens , ale coś chyba objaw nie miał by tendencji do zanikania powyżej 40km/h . Bicie musiało by być duże żeby powodować zakłócenia w pracy ABS i pojawiający się sporadycznie błąd / awarię / . Albo nie znamy jeszcze wszystkich faktów , albo auto ma bogatszą historię .
    Idąc dalej tokiem myślenia kolegi „mczapski” trzeba sprawdzić / mimo wszystko / bicie tarcz , każda wskazówka rozświetli usterkę .

    0
  • #8 27 Wrz 2010 11:09
    wojtek1990.r
    Poziom 8  

    Samochod jest w 100% bezwypadkowy , jest serwisowany i nie stwierdzono krzywych tarcz....wcześniej nie było tego pulsowania pedału i teraz pojawia sie on tylko i wyłącznie poniżej 40km/h i to tylko gdy go lekko wciskam bo jak docisne go mocno pulsowanie ustępuje.
    Peugeot 307, 2.0 benzyna z 2002 roku

    0
  • #9 27 Wrz 2010 11:44
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Trochę poteoretyzuję , ale podobne odczucie „może” / i to z naciskiem na to słowo / powodować luz na łożysku koła , efekt podobny a i zanikanie luzu / bicia / powyżej pewnej prędkości może mieć miejsce .Pozostałe objawy też podobne . No ale to tylko teoria .

    0
  • #10 27 Wrz 2010 15:42
    wojekkk
    Poziom 17  

    Kiedys mialem przypadek w peugeocie 106 ze tloczek w pompie byl lekko "nadgryziony" i wlasnie spokojne naciskanie hamulca powodowalo ze pedal wpadal a energiczne dawalo zamierzony efelt. Wedlug mnie warto sprawdzic pompe.

    0
  • #11 27 Wrz 2010 20:15
    116816
    Usunięty  
  • #12 27 Wrz 2010 21:06
    pioart
    Poziom 37  

    Jaku*b napisał:

    Napisałem o płynie, bo sam przeżyłem wpadający pedał właśnie z powodu starego płynu. Mechanicy radzili mi wymienić pompę, więc odpowiednio nastawiony zacząłem od rzeczy najtańszej - płynu. Po spuszczeniu i zalaniu nowego problem braku hamulców zniknął.

    A mi się zawsze wydawało że po wymianie wiekowego płynu pompy wysiadają , a tu cud naprawiła się .

    1
  • #13 27 Wrz 2010 21:14
    116816
    Usunięty  
  • #14 27 Wrz 2010 21:22
    pitool
    Poziom 29  

    Jaku*B wiec otwórz warsztat i zaczni z mechaniką.W twoim przypadku zbijesz miliony na wymienianiu płynów.Pompa do wymiany.

    1
  • #15 27 Wrz 2010 21:24
    wopor
    Poziom 32  

    witam, pulsowanie pedału hamulca jest efektem cofania się płynu w układzie do pompy hamulcowej, stary płyn ma tylko (lub aż) obnizony punkt wrzenia(przez uwodnienie) co skutkuje brakiem hamulca, jak kol mczapski i pioart pisali te przyczyny lub pompa abs (a wzasadzie jakiś z czujników który podaje blok koła i upuszcza pompa stąd te pulsowanie), ale ja sie zastanawiam jak moze wpadać pedał z powodu stary płyn?

    0
  • #16 27 Wrz 2010 21:31
    ociz
    Moderator Samochody

    Jaku*b napisał:
    Napisałem o płynie, bo sam przeżyłem wpadający pedał właśnie z powodu starego płynu. Mechanicy radzili mi wymienić pompę, więc odpowiednio nastawiony zacząłem od rzeczy najtańszej - płynu. Po spuszczeniu i zalaniu nowego problem braku hamulców zniknął.

    Gór w gdańsku nie widziałem więc albo miałeś niesprawne hamulce i się grzały albo ich trochę nadużywałeś, bo taka możliwość jest tylko jak płyn się zagotuje.

    0
  • #17 27 Wrz 2010 21:32
    pioart
    Poziom 37  

    Jaku*b napisał:
    pioart napisał:
    Jaku*b napisał:

    Napisałem o płynie, bo sam przeżyłem wpadający pedał właśnie z powodu starego płynu. Mechanicy radzili mi wymienić pompę, więc odpowiednio nastawiony zacząłem od rzeczy najtańszej - płynu. Po spuszczeniu i zalaniu nowego problem braku hamulców zniknął.

    A mi się zawsze wydawało że po wymianie wiekowego płynu pompy wysiadają , a tu cud naprawiła się .



    Skumaj, kolego, że w płynie miałem już tyle zaabsorbowanej wody, że stał się nieprzewidywalny. Pompa była sprawna, ale co miał powiedzieć "fachowiec" "zawodowiec" "mechanik"?
    Słuchanie mechaników w Polsce zwykle kończy się wyczyszczeniem portfela, a nie usunięciem usterek samochodu. Ludzie, którzy pracują w warsztatach często mają mniejsze pojęcie o działaniu samochodu, niż amator umiejący czytać książki serwisowe.
    Nie piszę tego, żeby robić dym, ale po to żeby pokazać inny punkt widzenia. Opisałem przypadek, który zdarzył się w moim Uno, którego o mało nie rozbiłem z tak banalnego powodu - starego płynu.

    Nie no . mnie nie obraziłeś , ja to jestem taki „lelek” co w Google szukam odpowiedzi , na samochody patrzę bez mała 35lat przez szybę , a naprawiam papierowe autka ż Miś-ia i Świerszczyka , na te prawdziwe patrzę tylko przez szybę lornetką , ale reszta szacownych kolegów, może się poczuć lekko urażeni Twoimi wywodami . Kiedyś za moich młodych lat poza R3 był płyn DA1 . Jechałem Żuk-iem i strzelił mi przewód hamulcowy , a że nie było tyle stacji benzynowych co teraz no i zaopatrzenie było zupełnie inne i miałem problem z płynem . Stary taki kierowca podszedł do mnie / widział jak się miotam / i powiedział ciekawą rzecz , nasikaj do zbiorniczka i do domu dojedziesz . Tak zrobiłem , hamulce miałem / oczywiście nie takie jak na sprawnym całkowicie układzie / , do domu dojechałem .
    Wnioski ? Wyciągnij sobie sam .
    Przepraszam za zejście z tematu .

    0
  • #18 28 Wrz 2010 21:26
    wopor
    Poziom 32  

    witam, kol jaku*b ksiazki serwisowe są własnie dla amatorów, nie ma innego punktu widzenia dlatego że płyn jaki by on nie był jest nieścisliwy i bedzie działał , co innego jego własciwosci smarne, utleniajace, punkt wrzenia(pary sa ścisliwe), wpływ na gumowe uszczelnienia by nie zwiększały swej objetości itd, mnie zdażyło sie przyjechac z Rumunii do Polski na mleku w układzie hamulcowym podobny przypadek co kol pioart miałem, miałem napewno 500% wiecej wody niz Ty w tym płynie, problem jest w zimie zamarznie :D ale ja jechałem w lato, a co do tych dybiacych na portfele uzytkowników samochodów, mechaników to ja osobiscie pracuje dla pieniążka a że lubie to co robie to mam szczęście, ceny dyktuje rynek i tyle, a skoro jest grupa ludzi którzy piszą jak naprawić usterke to chyba nie wszyscy tylko widzą złotówy, powodzenia

    0
  • #19 28 Wrz 2010 21:45
    pioart
    Poziom 37  

    pitool napisał:
    Jaku*B wiec otwórz warsztat i zaczni z mechaniką..

    Lepiej nie .
    Ale powracając do tematu mam pytanie do „wojtek 1990.r”
    I co dalej ? Jakie kolejne wnioski i spostrzeżenia ? Wszak po to się tu zgromadziliśmy , no nie ?
    PS. Koledzy zjedźmy już z tej autostrady „Jaku*B” , szkoda paliwa .
    Pozdrawiam

    0
  • #21 28 Wrz 2010 22:08
    robokop
    Moderator Samochody

    Jeśli z tyłu ma bębny, to mogła się okładzina za szczęki odlepić - stąd pulsowanie i zanikanie częściowe hamulców. Zawodniony płyn niewiele ma tutaj do rzeczy - trzeba by albo długa trasę w upał robić, albo startować w wyścigach żeby go zagotować .

    Dodano po 2 [minuty]:

    pioart napisał:
    Kiedyś za moich młodych lat poza R3 był płyn DA1 . Jechałem Żuk-iem i strzelił mi przewód hamulcowy , a że nie było tyle stacji benzynowych co teraz no i zaopatrzenie było zupełnie inne i miałem problem z płynem . Stary taki kierowca podszedł do mnie / widział jak się miotam / i powiedział ciekawą rzecz , nasikaj do zbiorniczka i do domu dojedziesz . Tak zrobiłem , hamulce miałem / oczywiście nie takie jak na sprawnym całkowicie układzie / , do domu dojechałem .
    Wnioski ? Wyciągnij sobie sam .
    Też złe wyciągnąłeś. Hamulce tarczowe to nie to samo co bębnowe, tutaj już nie nasikasz.

    0
  • #22 28 Wrz 2010 22:20
    pioart
    Poziom 37  

    robokop napisał:
    . Hamulce tarczowe to nie to samo co bębnowe, tutaj już nie nasikasz.

    Inne czasy inne metody .

    0
  • #23 28 Wrz 2010 22:37
    robokop
    Moderator Samochody

    pioart napisał:
    robokop napisał:
    . Hamulce tarczowe to nie to samo co bębnowe, tutaj już nie nasikasz.

    Inne czasy inne metody .

    Nie, nie metody - zauważ jaką miałeś powierzchnię tarcia i oddawania ciepła do otoczenia w układach bębnowych, ile tam się ciepła wydzielało i ile ciepła z części trących przenosiło na cylinderek rozpieraka - tutaj płyn zagotować mógł się jedynie przy pożarze samochodu, dlatego był płyn DA1 - bez jakichś specjalnych właściwości - lekko podwyższona temp. wrzenia, niezamarzający,i nie powodujący korozji. W rzeczy samej można było awaryjnie na chwilę nalać nawet wody - w końcu to miało być tylko medium przenoszące ciśnienie z pompy do cylinderków, w układach trczowych zobacz jaką mają temp. wrzenia płyny od R3 począwszy, na Dot5 skończywszy wszystkie grubo ponad 200 stopni, tutaj byle czego już nie wlejesz. http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82yn_hamulcowy

    0
  • #24 28 Wrz 2010 23:25
    pioart
    Poziom 37  

    „robokop” ja to wiem , Ty to wiesz , ale moje zamierzenie było troszkę inne . Co do linka z „Wiki” to może ktoś inny sobie poczyta , Teorię dawno dobrze przyswoiłem , łącznie ze składem i parametrami. Zapomniałeś o DOT5,1 / jeśli chodzi o popularne specyfikacje atestu US Departament of Transportation /

    0
  • #25 29 Wrz 2010 08:45
    mczapski
    Poziom 38  

    Teoria z ze zużytym łożyskiem przedniego koła też może się sprawdzić. Może dać znaki efekt żyroskopowy, czyli zmniejszenie zjawiska przy dużej prędkości. Ale to sporo teorii. Skrzywione tarcze nasuwają mi się po doświadczeniach z Laguną syna. Otóż kierowca dość ostro traktował pojazd, czyli szybka jazda, małe odstępy, ostre hamowania. I okazało się, że dopiero trzecie tarcze wytrzymały te warunki. Poprzednie po kilku tysiącach kilometrów biły i nie było na nie sposobu. Kontrola stanu zawieszenia, opon itp bez efektu. Tarcze wymontowane po kilku miesiącach składowania charakteryzowały się lokalnymi spęcznieniami. Żeby było ciekawiej to kiedy brałem samochód i przejechałem kilkaset kilometrów, pulsowanie jakby zmniejszało się.
    W tym przypadku kompleksowo przeglądałbym wszystkie elementy układu hamulcowego. Płynne działanie zacisków i klocków musi mieć miejsce. Przyjmuję, że samochód z silnikiem benzynowym 2,0 ma tylne hamulce tarczowe.

    0
  • #26 29 Wrz 2010 15:12
    766630
    Usunięty  
  • #27 18 Lut 2012 17:45
    misterbrown
    Poziom 1  

    Witam,mam podobny problem..Samochód zaraz po ruszeniu(pierwsze hamowani)-zanik hamulca!?Potem wszystko jest ok..ale tylko czasem występuje taki problem.Czy ktoś może spotkał się z takimi objawami?Pozdrawiam

    1
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo