Witam.
Mam następujący problem.
Po przejechaniu około 100 km zobaczyłem, że nie mam kierunkowskazów. Dziwna sprawa, na początku myślałem, że są popalone żarówki, ale włączyłem światła awaryjne ( 4 lampki od kierunkowskazów ) i wszystkie ładnie migały. Czyli raczej bezpieczniki odpadają. Wygląda to tak, jeśli włączę np prawy kierunkowskaz to świeci się lampa od kierunku na desce rozdzielczej (nie miga!), nie ma pikania i oczywiście nie ma światła. Nie jestem pewien, ale przeczytałem, że to może być przekaźnik kierunkowskazów. Czy ktoś może miał podobny problem? Może ktoś zna rozwiązanie?
Pozdrawiam.
Mam następujący problem.
Po przejechaniu około 100 km zobaczyłem, że nie mam kierunkowskazów. Dziwna sprawa, na początku myślałem, że są popalone żarówki, ale włączyłem światła awaryjne ( 4 lampki od kierunkowskazów ) i wszystkie ładnie migały. Czyli raczej bezpieczniki odpadają. Wygląda to tak, jeśli włączę np prawy kierunkowskaz to świeci się lampa od kierunku na desce rozdzielczej (nie miga!), nie ma pikania i oczywiście nie ma światła. Nie jestem pewien, ale przeczytałem, że to może być przekaźnik kierunkowskazów. Czy ktoś może miał podobny problem? Może ktoś zna rozwiązanie?
Pozdrawiam.