Napewno stosowanie dużych transformatorów w konstrukcjach audiofilskich to błąd. Trzeba to powiedzieć konstruktorom, cieszącym się dużym szacunkiem wśród audiofili. Ba, temat zastosowanego zasilania jest często podnoszony jako jeden z kluczowych parametrów przy wyborze w prasie fachowej. Tak jak test mocy ciągłej pod obciążeniem, przy wzmacnianiu szumu różowego. Następująca później ocena muzykalności, to indywidualna i bardzo dyskusyjna sprawa. Chodzi o zapewnienie stałego zasilania niezależnie od sygnału wejściowego. Czytacie czasem prasę fachową ?
Nie ma nic do rzeczy, że głośnik to nie grzałka. Grzałka to cały tor akustyczny, włącznie z kablem i tranzystorami. A efektywność to efektywność, jest dość uniwersalna, jeśli sprawdzana wszędzie w takich samych warunkach. Z resztą świetnie znana dla 'typów' wzmacniaczy. Można się kłócić, że efektywność zależy od mocy wyjściowej, albo od częstotliwości wzmacnianej, a głośnik to przecież obciążenie indukcyjne, do tego mamy kabel. Nic innego jak kondensator! No pewnie, że można. Albo, że muzyka to nie szum. Ale definitywne sprawdzenie odbywa się używając powtarzalnych metod. Nie można zakładać stosowania urządzenia w wyimaginowanych, nawiasem mówiąc przez kogoś zupełnie nie związanego z konstruktorem, warunkach. Należy przyjąć, że ma działać zawsze i dobrze, choćby miało wzmacniać szum.
Przy dużym natężeniu sygnału wyjściowego, napięcie spadnie, transformator zacznie się grzać. Takie są fakty. A, że w ogóle to zagra, nie budzi chyba wątpliwości. Jeden z drugim będzie mógł powiedzieć, że głośno, że podłoga się trzęsie i jest ogólnie fajnie, to po co drożej.
Opinie takich ludzi skłoniły mnie do odejścia z działu. Pech chciał, że zajrzałem. Te same problemy i ci sami ludzie, piszący i odpowiadający podobnie. Odpisałem. Może niepotrzebnie. Sami tu znawcy, do tego praktycy. Ja tam zawsze korzystałem z teorii jak coś montowałem, nie miałem okazji sprawdzić, jak działa bez, bo jakoś zawsze przestrzegałem reguł. Wierzę, że podłoga będzie się trzęsła jak trzeba i powstrzymam się od dalszych komentarzy.