Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

briggs&stratton husqvarna rider 850 problem z elektryką

28 Wrz 2010 20:03 10488 9
  • Poziom 13  
    Witam.

    Jeżeli ktoś z czytających ma taki traktorek to bardzo proszę o informację na prv.

    a do pozostałych mam pytanie. silnik B&S I/C najprawdopodobniej 10,5KM, dość stary (może z 10 lat, nie wiem). wszystko działa, ale poprzedni właściciel odciął wszystkie zabezpieczenia, na tyle skutecznie że nie można nawet zgasić silnika ;) a że instalacja jest nieco przerobiona to nie mogę dojść przyczyny braku możliwości zgaszenia.

    Drogą dedukcji wymyśliłem, że czujniki pod siedzeniem i przy wajchach od kosiska i skrzyni biegów mają działać tak, że jak podniosę d... z siedzenia to o ile kosa jest w górze i skrzynia na biegu jałowym to silnik ma nie zgasnąć, a w każdym pozostałym przypadku po wstaniu z fotela powinien zgasnąć. Zgadza się? Pytam bo pozamieniane są przewody na tyle, że ta funkcja nie działa.

    Stacyjka jest być może nie do końca sprawna, ale nie wiem jak powinna zadziałać, tzn dochodzi do niej między innymi przewód koloru białego, który powinien służyć do gaszenia najprawdopodobniej, ale w jaki sposób to nie wiem - po podaniu lub zabraniu plusa lub minusa. No i gdzie powinien być podłączony do silnika (do czego, w które miejsce konkretnie) bo niestety u mnie kończy się w "powietrzu".

    Dlatego na wstępie pytałem o właściciela takiego samego traktorka bo podejrzewam, że temat można załatwić przesłaniem mi kilku zdjęć strategicznych punktów instalacji - przewody mam oryginalne, tyle, że pozamieniane miejscami przy mikroprzełączniku i nie podłączony jest do silnika przewód "gaszący".

    Mam instrukcję serwisową, gdzie jest rozrysowany schemat troszkę nowszej wersji niż moja, ale już prawie wiem jak to ma działać ;)

    pozdrawiam.
  • HelukabelHelukabel
  • Użytkownik usunął konto  
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 13  
    no właśnie mam ten schemat i nie mogę go sobie umiejscowić. rozumiem, że przewód wychodzący z cewki o którym piszesz to jest ten właśnie przewód nr 8 (engine stop)?

    kolejna rzecz to jest taka że w porównaniu z tym schematem mam tylko 1 mikrowyłącznik (zamiast 3 i 4) którego dwie nogi są podłączone zupełnie bezsensownie (u mnie) do masy a trzecia noga (czarny przewod) idzie do wyłącznika pod fotelem a z tamtąd drugi czarny idzie w okolice silnika, gdzie łączy się z białym ze stacyjki i z czymś jeszcze co zostało odcięte a z pozostałości widać, że był to cienki drucik miedziany, coś podobnego mam podłączone do zapinki na blaszce pod którą kończy się linka przepustnicy - może to jest to? ale to jest na stałe zapięte do obudowy silnika, czyli na masie chyba.

    jak na to patrzę to dałbym radę to uruchomić tylko muszę wiedzieć co gdzie podłączyć żeby zgasł, resztę bym sobie dobudował ;)

    idę do garażu szukać cewki i tego dodatkowego kabelka :)

    pozdrawiam.

    PS. sprawdziłem. faktycznie to jest ten przewód, tylko w takim razie dlaczego jak był on podłączony do blachy na silniku to było ok, a jak bezpośrednio do masy to silnik gaśnie? mój miernik jest zdania ze jedno i drugie to taka sama masa...

    no i nasunęło mi się drugie pytanie bo przy zabawach rozładowałem akumulator. jakie powinno być napięcie na akumulatorze przy odpalonym silniku przy sprawnym układzie ładowania? pytam bo o ile pamiętam to zmierzyło mi się ostatnio: na zgaszonym silniku 12,3V, a na odpalonym 12,6V, to chyba słabo? czy traktorki tak mają?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    ok. dziś wieczorem zrobię zdjęcia. a co do ""OK" to jest tak, że przewód podłączony do takiej specjalnej zapinki na obudowie silnika nie powoduje gaśnięcia silnika i to mnie zmyliło, bo dałbym sobie obciąć nie tylko głowę że ta zapinka jest również na potencjale masy... a jednak nie gasi silnika. "pipawka" miernika piszczy między (-) aku, a tą właśnie zapinką - cuda jakieś?

    całość utrudnia fakt, że jeszcze nie nauczyłem się go odpalać, np zdziwiło mnie to że nie chce odpalić na gazie na maxa na zajączka, okazało się że wtedy przepustnica się zamyka, a tak na 80-90% jest otwarta na maxa i wtedy odpala. a ja próbując wczoraj odpalić na zajączku rozładowałem aku ;( przy okazji nie do końca byłem pewien tego przewodu gaszącego i już nie wiedziałem czy czasem gdzieś masa nie poszła, pewnie poprzedni właściciel miał to samo skoro wywalił wszystkie blokady, hehe

    co do połączeń to mam uszkodzoną stacyjkę o tyle, że nie podaje (-) na przewód gaszący w pozycji STOP. rozbebeszać się trochę boję bo zaciśnięta solidnie jest, albo kupię najtańszą na allegro za 20zł albo dorobię sobie duży czerwony przycisk STOP ;)
    drugi obwód gaszenia to idzie przez fotel i mikroprzełącznik położenia kosiska i skrzyni biegów, tzn jak kosa w górze i luz to mogę wstawać. tyle że nie wiem po jaki grzyb na dwa styki mikroprzełącznika idzie masa. na chłopski rozum wystarczyła by jedna masa. no chyba, że mieli koncepcję łączenia tego w szereg z czymś jeszcze o czym nie wiem.

    wieczorkiem postaram się o zdjęcia. dzięki i pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Mikro przełącznik od wajchy kosy i biegów do rozrusznika? na 100%? O ile faktycznie ma to dla mnie sens. To dziwne, bo ani instalacja ani nawet schemat, który zamieściłeś w pierwszym poście na to nie wskazują. Co prawda mam pomieszane z kabelkami, to na pewno instalacja jest oryginalna, więc z grubsza widać co gdzie mogło iść.

    przepraszam za opóźnienie, oto zdjęcia:
    briggs&stratton husqvarna rider 850 problem z elektryką
    tu widać mikrowyłącznik od wajchy położenia kosiska i skrzyni biegów. nie wiem czemu kolory żółty i brązowy są podłączone do masy. trzeci przewód czarny idzie pod siedzenie do czujnika.
    briggs&stratton husqvarna rider 850 problem z elektryką
    tu widać przewód, który teoretycznie jest podłączony do masy (obudowa silnika), a jak go wypnę z tej klamerki i podłączę do masy z akumulatora to silnik gaśnie. w dole w "misce" widać biały przewód od stacyjki i czarny spod fotela - oba powinny gasić silnik, no i układ działa jeżeli przewód z pod "klamerki" podłączę do tych dwóch przewodów.
    briggs&stratton husqvarna rider 850 problem z elektryką
    tu ten sam mikrowyłącznik co na 1 zdjęciu i stacyjka. czerwony przewód daje (+), niebieski do przekaźnika rozrusznika (dostaje (+) przy przekręceniu kluczyka), biały gaszący (powinien dostawać (-) z obudowy stacyjki ale stacyjka czasem łączy a czasem nie)
  • Poziom 15  
    kkkamil napisał:


    tu widać przewód, który teoretycznie jest podłączony do masy (obudowa silnika), a jak go wypnę z tej klamerki i podłączę do masy z akumulatora to silnik gaśnie. w dole w "misce" widać biały przewód od stacyjki i czarny spod fotela - oba powinny gasić silnik, no i układ działa jeżeli przewód z pod "klamerki" podłączę do tych dwóch przewodów.

    To jest przewód od gaszenia silnika, podłączenie do masy wyłącza "iskrę".
    Są dwie możliwości "gaszenia silnika" dźwignia gazu na min i ten kabelek "wewnętrznie" zwiera do masy lub wyłącz stacyjką wtedy tam podłącza się do stacyjki a przez nią do masy.
    Pozdrówko.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    ok. to po tym wszystkim podsumowanie:
    - faktycznie "klamerka" na bloku silnika służy do gaszenia po podaniu masy. podłączone tam powinny być przewody od czujnika pod siedzeniem oraz ze stacyjki. tzn. jak kierowca wstanie lub wypadnie z traktorka silnik powinien zgasnąć, a stacyjka również ma w skrajnej lewej pozycji zgasić silnik (moja akurat ma ten styk uszkodzony).
    - nie udało mi się rozgryźć funkcji mikroprzełącznika przy wajchach od skrzyni biegów i wysokości kosiska, na chłopski rozum traktorek nie powinien dać się odpalić na biegu i z opuszczoną kosą więc zakładam, że tak właśnie to powinno działać.

    ale na koniec przestrzegam wszystkich chcących przywracać zabezpieczenia bo ja się z tego wyleczyłem już przy pierwszym koszeniu ;) poprostu na bardzo nierównym podłożu i przy śliskiej trawie koła potrafią buksować, moje rozwiązanie tego problemu polegało na popchnięciu traktorka albo staniu na tylnym zderzaku dociskając z ten sposób tylne koła. czyli zabezpieczenie pod fotelem zostało natychmiast zlikwidowane ;)

    następna sprawa jeśli chodzi o gaszenie silnika to w moim przypadku w maksymalnej pozycji dźwigni przepustnicy przepustnica się zamyka. jest nawet taki symbol narysowany na obudowie więc tak pewnie ma być. więc zmiana ustawienia dźwigni na maxa powoduje zgaszenie silnika poprzez uduszenie ;)

    jak ktoś jest szczęśliwym posiadaczem takiego modelu traktorka to proszę o kontakt na prv w celu wymiany doświadczeń, przez zimę zamierzam doprowadzić go do porządku więc na pewno natknę się na niejeden problem.

    dziekuję za wszystkie wpisy w temacie i zamykam.