Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

Gigantor 28 Wrz 2010 23:01 21936 18
  • Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

    Pewnego dnia zapytałem mej kobiety, czy ma może coś upatrzonego na urodziny. Powiedziała: "Chciałabym te ładne, czerwone słuchawki Tonsila, które mi kiedyś pokazywałeś. Ale chcę, aby ładnie grały." Te słuchawki to dokładnie Tonsil SN-50 i grały brzydko. Rok produkcji 1972, mono i dość zniszczone. Pourywane przewody, część gąbki się ulotniła, jednak wszelkie plastikowe elementy były w idealnym stanie.

    Założenia

    Całkowita rekonstrukcja słuchawek Tonsil SN-50, "przeszczep" przetworników z Koss Porta Pro.

    Konstrukcja

    Pierwszą czynnością, po usunięciu zwisającego okablowania, było rozebranie dzieła Tonsila. Pod zaślepkami z oznaczeniami L i P kryły się śrubki, mocujące przetworniki do drucianego stelaża. Zaślepki te mocowane były na klej/wcisk i bezinwazyje ich usunięcie było niemożliwe. „Nauszniki” z czerwonym plastikiem trzymały się „na wcisk”, a dostęp do membrany uzyskano przez odkręcenia elementu z ochronną siatką. Następnie wycięto membranę (rozerwaną zresztą) i wybito magnes, zamocowany w korpusie na wcisk (zastosowano młotek + 2 gwoździe). Poszczególne elementy solidnie wyczyszczono, co nie było proste, gdyż PRL-owe kleje dawno skamieniały – niektóre puszczały od acetonu, inne denaturatu czy środka do odklejania naklejek.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka





    Za dawcę posłużyły moje lekko zdezelowane Kossy, wielokrotnie już naprawiane. Zdjęcie pochodzi jeszcze z czasów jako-takiej świetności.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

    Dopasowanie przetworników z Porta Pro było dość pracochłonne – zmodyfikowano obudowę zarówno przetworników Tonsila, jak i Kossa. Oryginalne przewody Koss wsadzono w szarą koszulkę termokurczliwą, by uzyskać wygląd możliwie jak najbardziej zbliżony do oryginału.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

    Jeden z elementów łączący druty stelaża był pęknięty, więc wzmocniono go kawałkiem stalowej blachy, przytrzymującym jednocześnie przewymiarowany przewód sygnałowy (grubszy od oryginalnego). Przewody z lewego i prawego przetwornika łączą się z przewodem sygnałowym w elemencie na szczycie głowy. Oryginalną płytkę drukowaną usunięto, nową wykonano na wzór starej, metodą taśmy izolacyjnej i skalpela.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

    Przewody zamocowano na klej na gorąco, by uniknąć ich wyrwania, dodatkowo zaizolowano lakierem Plastik 70. Całość zaklejono przyciętym fragmentem płyty offsetowej (bardzo miękka, gruba, aluminiowa). Ponieważ gąbka z czerwonej poduszki ulotniła się już dawno, zastąpiono ją watą. Szary, sztywny przewód sygnałowy zakończony masywnym mini-jackiem wieńczą dzieła.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka

    Jak grają? Inaczej niż Kossy. Bas uległ zmniejszemu – efekt zwiększenia odległości od ucha, polepszyły się tony wysokie, zyskując wiecej „przestrzeni” i wyrazistości.

    Podsumowanie

    Demolując (lub jak kto woli, renowując) słuchawki Tonsila dążyłem do zachowania maksymalnej wierności oryginałowi. Urządzenie, które skończyłoby na śmietniku, przyniosło komuś radość raz jeszcze. I do tego ładnie gra.

    Edit: Wręczyłem słuchawki. Dziewczyna była bardzo zadowolona.

    Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka


    Fajne!
  • #2 28 Wrz 2010 23:55
    JCK
    Poziom 25  

    Ciekawy eksperyment i ratunek dla historii polskiej techniki.


    Oj przypomniałeś mi lata 70-te.
    Kupiłem takie słuchaweczki w twardym solidnym kartonowym pudełku.
    Nie wiem ,czy wiesz, ale te słuchawki posiadały dwa komplety elementów plastykowych do wersji nausznej i wokółusznej.
    Jedne naciągałeś na plastykowe przetworniki drugie wkilkiwałeś na zatrzaski
    (to ta wersja z Twoich zdjęć)
    Zdecydowanie grały lepiej w tej pierwszej wersji. Wtedy bas był na właściwym poziomie.
    Klasyczny wtyk DIN wieńczył dzieło Tonsila.
    Mam je do dzisiaj na chodzie, choć nieużywane!

  • #4 29 Wrz 2010 09:34
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Nie wstawiłeś na powrót jakiejś gąbeczki czy tam siatki nad przetworniki? Pisałeś, że tam była ochronna siateczka. Moim skromnym zdaniem powinieneś ją umieścić...

    Co do samego projektu to gratuluję. Nie jestem jakimś fanatykiem starego polskiego sprzętu(nie oszukujmy się - połowa polskiej produkcji odstawała, i to znacznie od zagranicznej konkurencji z tamtego okresu), ale pomysł wizualno-funkcjonalnego odrestaurowania mi się podoba. A te słuchawki naprawdę fajnie wyglądają...

  • #5 29 Wrz 2010 10:22
    degename
    Poziom 18  

    Teraz te słuchawki wyglądają według mnie futurystycznie... To znaczy tak nowocześnie. Fajny pomysł z stojakiem w postaci butelki Pepsi, dawno ich w sklepie nie widziałem.

    Tak jak mówi Urgon przydała by się siateczka ochronna na głośniki, nie wiadomo co może się stać, może akurat plastikowa, metalowa osłona plus gąbka dla estetyki uratują kiedyś głośniki przed zniszczeniem.

    Przyjrzałem się uważnie tym słuchawkom i nie spodobały mi się tylko napisy na kablu sygnałowym... Ale może innym się spodobają :)

  • #6 29 Wrz 2010 11:21
    flubber.trip
    Poziom 27  

    Witam. Jak każdy stwierdził, dobra robota ;]. sam mam te słuchawki i od jakiegoś czasy myślę nad wymianą przetworników, choć stare jeszcze nie są w najgorszym stanie, z racji rzadkiego używania. Mógłbyś szerzej na jakich przeróbek dokonałeś w starych, jak i nowych przetwornikach?
    Co do twojej konstrukcji mam 3 zastrzeżenia, wszystkie do kabla, który jest mocowany tylko na szczycie kabłąka, a nie dodatkowo na tej poprzeczce na środku wysokości jak oryginał. Napisy na kablu też są trochę drażniące, może spróbuj je zmyć acetonem, no i czemu on taki krótki, to nie są słuchawki przeznaczone raczej do podłączenia mp3, alo do domowego systemu stereo i siedzenie przy wierzy przez tak krótki kabel może nie być zbyt przyjemne ;]
    Pozdrawiam

  • #7 29 Wrz 2010 18:56
    Dj Joker
    Poziom 26  

    Witam. Jak najbardziej profesjonalnie, tak jak poprzednicy uważam, że napisy na kablu trochę rażą, a i on jest dość twardy co może utrudniać jego użytek. Gąbki ochronne na pewno były oryginalnie. Dlaczego ich kolega nie zastosował? Bardzo estetyczne i godne szacunku wykonanie :)


    Tak przyglądam sie im i chyba główne zdjęcie umiejscowię na tapecie :)

  • #8 29 Wrz 2010 23:47
    Gigantor
    Poziom 18  

    Urgon napisał:
    AVE...
    Nie wstawiłeś na powrót jakiejś gąbeczki czy tam siatki nad przetworniki? Pisałeś, że tam była ochronna siateczka. Moim skromnym zdaniem powinieneś ją umieścić...

    Dj Joker napisał:
    Gąbki ochronne na pewno były oryginalnie. Dlaczego ich kolega nie zastosował?
    Ochronna siateczka widoczna jest na zdjęciu 8, a nie zastosowałem jej, gdyż:
    - ograniczyłaby mocno parametry przetwornika (dziurka ma niecałe 15mm średnicy),
    - uwierałaby w ucho, co było testowane.
    Zawsze można założyć oryginalne gąbeczki od Kossów, te jednak są bardzo zniszczone. W planach jest naciągnięcie ochronnej pończochy.
    degename napisał:
    Przyjrzałem się uważnie tym słuchawkom i nie spodobały mi się tylko napisy na kablu sygnałowym...
    Dziewczyna chciał, by napisy zostały. Oczywiście starcie ich nie stanowi problemu.
    flubber.trip napisał:
    Mógłbyś szerzej na jakich przeróbek dokonałeś w starych, jak i nowych przetwornikach?
    W Kossach zeszlifowana została mała osłonka przewodu, co umożliwiło poprowadzenie go "do góry" pod bardzo ostrym kątem (domyślnie słuchawki skonstruowane są tak, że przewód prowadzony jest "w dół"). Robota bardzo precyzyjna, aby nie uszkodzić przewodu.
    W Tonsilach:
    - wycięcie membrany i wyciągnięcie jej razem z cewką,
    - usunięcie magnesu - wybity został za pomocą gwoździ umieszczonych w otworach za nim,
    - doszlifowanie pilnikiem obudowy przetworników (zdj. 7 - lewy zmodyfikowany, prawy - oryginalny), tak aby zrobić miejsce dla wypukłości w przetwornikach Koss,
    - rozwiercenie otworów dla przewodów od przetworników Koss.
    flubber.trip napisał:
    Co do twojej konstrukcji mam 3 zastrzeżenia, wszystkie do kabla, który jest mocowany tylko na szczycie kabłąka, a nie dodatkowo na tej poprzeczce na środku wysokości jak oryginał. Napisy na kablu też są trochę drażniące, może spróbuj je zmyć acetonem, no i czemu on taki krótki, to nie są słuchawki przeznaczone raczej do podłączenia mp3, alo do domowego systemu stereo i siedzenie przy wieży przez tak krótki kabel może nie być zbyt przyjemne.
    Kabel mocowany jest dodatkowym elementem za "poprzeczką". Zastosowany przewód jest grubszy i nie mieścił się w otworze "poprzeczki", poza tym była ona przełamana na pół. Kabel jest dostosowany do wzrostu i pasuje w sam raz do odtwarzacza mp3, takie było założenie. Tak, tak, słuchawy będzie można zobaczyć na mieście w Poznaniu.

  • #9 30 Wrz 2010 20:23
    OldSkull
    Poziom 27  

    Konstrukcja ciekawa, miejmy nadzieję, że będize wytrzymała.
    Nie myślałeś o wykorzystaniu KSC75 zamiast Porta Pro? Mają teoretycznie te same parametry, bardzo dobrą renomę na forach (niegdy nie określane jako gorsze od PP, najwyżej jako nieco inne), za to zdecydowanie tańsze (nie płaci się pewnie tyle za obudowę i popularność). No chyba, że te PP były aż tak zdezelowane, a nie chciałeś korzystać z dożywotniej gwarancji ;) Stąd moje kolejne pytanie: jak z wytrzymałością? Miałem KSC7 - grały świetnie, ale były potwornie lipnie wykonane (szczególnie przewód i wtyczka), mam KSC75 i troche się boję.

  • #10 01 Paź 2010 14:56
    white88
    Poziom 11  

    Zafascynowałeś mnie tym projektem i postanowiłem odnaleźć słuchawki zakupione przez brata w tamtych czasach myślałem że pochodzą z czasów co najmniej 85 a jednak są starsze. W stanie niemalże idealnym dolutowałem wtyk jack, założyłem na głowę i ..... usłyszałem dźwięk wydobywający się jak ze szklanek założonych na uszy.:) Teraz wiem dlaczego w ruch poszły Kossy.
    Jedne co jest dobre w porównaniu do niektórych dzisiejszych modeli to nie bolą uszy od ich trzymania na głowie bo całe są zakryte. No i ten niesłychany design czerwony kolor w połączeniu z stelażem czysty PRL.

    Tak btw. napisałeś że słuchawki masz mono a jednak ze zdjęć wynika że są to stereo ponieważ wersja stereo była 400[Ohm]
    Gratuluje twojej udanej renowacji.
    P.s Może kiedyś je zobaczę w Poznaniu :p

  • #11 01 Paź 2010 19:56
    chlystek
    Poziom 10  

    Bardzo ciekawy nowy densing...
    Jestem pełen podziwu, że chciało Ci się aż tyle czasu nad tymi słuchaweczkami bawić...

  • #12 06 Paź 2010 21:54
    Gigantor
    Poziom 18  

    OldSkull napisał:
    Konstrukcja ciekawa, miejmy nadzieję, że będize wytrzymała.
    Nie myślałeś o wykorzystaniu KSC75 zamiast Porta Pro?
    [...]
    Stąd moje kolejne pytanie: jak z wytrzymałością? Miałem KSC7 - grały świetnie, ale były potwornie lipnie wykonane (szczególnie przewód i wtyczka), mam KSC75 i troche się boję.


    Witam, miałem tylko zdezelowane Porta Pro, więc to właśnie je wykorzystałem.

    A jak z wytrzymałością? PortaPro prędzej się złożą, niż połamią. Nie traktowałem ich dobrze i do końca mechanicznie były w porządku. Niestety 2 razy zmieniałem wtyczkę (przewód zawsze się łamał przy niej), gąbki także niszczą się dość szybko.

    white88 napisał:
    Tak btw. napisałeś że słuchawki masz mono a jednak ze zdjęć wynika że są to stereo ponieważ wersja stereo była 400[Ohm]


    Miałem urwany przewód sygnałowy, na podstawie znalezionych informacji myślałem, że istniała tylko wersja mono. Mój błąd.

  • #13 19 Paź 2010 16:20
    Smieszek82
    Poziom 8  

    Ostatnio kupiłem takie słuchawki, ale niestety jeszcze ich nie przetestowałem. Muszę zrobić przejściówkę i sprawdzić brzmienie ;) Zastanawiam się czy ich nie przerobić. Szczerze to troszkę by mnie serce bolało jakbym miał coś w nich zmieniać. Ale dla wyglądu i brzmienia...? hmm...

  • #14 19 Paź 2010 22:46
    JCK
    Poziom 25  

    Smieszek82 napisał:
    Ale dla wyglądu i brzmienia...? hmm...


    Hmm....
    Czy twoje kupione niedawno słuchawki wyglądają inaczej?

    Pomijam wtyk słuchawek, jako wręcz nierzucajacy się w oczy.

    Czyli co byś zmienił dla wyglądu?

  • #15 22 Paź 2010 14:55
    Smieszek82
    Poziom 8  

    JCK napisał:
    Smieszek82 napisał:
    Ale dla wyglądu i brzmienia...? hmm...


    Hmm....
    Czy twoje kupione niedawno słuchawki wyglądają inaczej?

    Pomijam wtyk słuchawek, jako wręcz nierzucajacy się w oczy.

    Czyli co byś zmienił dla wyglądu?



    Wyglądają tak samo, ale jakakolwiek nieumiejętna ingerencja może wpłynąć na zmianę ich wyglądu. A wymiana głośników to coś jak wstawienie do kultowego już samochodu "SYRENA" silnika od np PASSATA. Ładnie wygląda, ładnie chodzi, ale to już nie to. Co wcale nie znaczy że nie popieram takiego typu przeróbek. Każdy robi to co lubi, rezultat widać wyżej- bardzo dobry pomysł i robota.

  • #16 28 Paź 2010 11:30
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    white88 napisał:
    ...No i ten niesłychany design czerwony kolor w połączeniu z stelażem czysty PRL...

    Oj, chyba nie widziałeś nowych AKG Q 701. :idea:
    Strasznie podoba mi się ten wygląd i pochwała za wkład pracy włożony w "odrestaurowanie" tych słuchawek. Porta Pro są znane z dość mocnego basu, ale mimo wszystko, postarał bym się przetworniki umiejscowić bliżej ucha. No i ten przewód LiYCY. Jeśli już "rekablować", to może na jakiś zacniejszy przewód, na przykład Conducfil lub Cordial. Ładniej wyglądały z oplotem na przewody.

    Ale i tak. Gratuluję roboty. I autorowi, który wykonał fotografie z butelką. :D
    Przenoszę do "DIY akustyka".

  • #17 27 Wrz 2011 21:25
    dbard
    Poziom 7  

    Zamierzam zrobić to samo z moimi Tonsil'ami SN-50 ale chciałbym wsadzić trochę lepsze przetworniki niż te KOSS'a.
    Senki HD 218 byłyby ok? czy to musi być całkiem plaski driver?

  • #18 28 Wrz 2011 21:37
    Gigantor
    Poziom 18  

    dbard napisał:
    Zamierzam zrobić to samo z moimi Tonsil'ami SN-50 ale chciałbym wsadzić trochę lepsze przetworniki niż te KOSS'a.
    Senki HD 218 byłyby ok? czy to musi być całkiem plaski driver?


    Witam, w obudowie od Tonsilów praktycznie nie ma miejsca. Całe, jakie udało mi się wygospodarować pochodzi z usunięcia membrany i wycięcia wnęki w pokrywie słuchawki (widać to na zdjęciach). Zaczynając projekt nie wiedziałem, czy przetworniki od KOSSów zmieszczą się (a są wyjątkowo płaskie). Jeśli nie masz nic do stracenia (np. uszkodzone Tonsile), spróbuj. Możliwe, że przetworniki będą sporo wystawać, przez co uwierać w małżowinę. Nie znam jednak modelu 218 i trudno mi cokolwiek precyzyjniej powiedzieć.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME