Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mercedes 207d rok 1980 Świece żarowe

CD 28 Wrz 2010 23:21 4000 10
  • #1 28 Wrz 2010 23:21
    CD
    Poziom 12  

    Witam,

    Świece żarowe - czy można zamienić na nowszy typ

    Mam w aucie nietypowy jak na dzisiejsze czasy bo nie stosowany już szeregowy układ świec żarowych. Tzw. pętelki ( końcówka grzejna w kształcie pętelki)

    Zasilane są z pomocą drutów oporowych. Te druty/oporniki obniżają napięcie na świecach i dodatkowo same mocno się nagrzewają. Jest to mercedes 207d z 80 roku. Auto na dobrym chodzie. Układ świec wraz z opornikami /tymi drutami/ podłączony jest bezpośrednio do "cycka". Czyli dokąd ciągnę to dochodzi do świec napięcie i tylko wtedy grzeją, kiedy puszczę to gasną.

    Moje pytanie:
    Czy można te świece zastąpić takimi, które są zasilane bezpośrednio z pełnego napięcia akumulatora ?

    Czy takie rozwiązanie miało by sens ? (żeby były bardziej niezawodne, czy szybciej grzały)
    i czy ewentualnie są obecnie do kupienia świece na 12V. o średnicy gwintu 16mm i odpowiednich pozostałych parametrach lub rozsądnie zbliżonych?

    pozdrawiam

    0 10
  • Pomocny post
    #2 29 Wrz 2010 10:17
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    Kilkanaście lat temu były sprzedawane zestawy produkcji rzemieslniczej zawierające redukcje do wkrecania świec, gdyż świec o tak dużym gwincie nie kupisz.
    Ale na okoliczność tego zapytania mam przypowieść :D
    Taki sam silnik - trochę wiekowy i "ciężko palący"
    Właściciel nie chce za dużo inwestować, i wpada na pomysł, że zamiana świec na "paluszkowe" przynajmniej w jakimś stopniu poprawi sytuację. Wykręcono stare świece, wstawiono "redukcje" i do nich wkręcono świece paluszkowe. Elektryk wszystko odpowiednio połączył - i ZONK! Auto przestało odpalać! Pewien czas trwało dochodzenie - przyczyna jednak została znaleziona: otóż stare świece zajmowały więcej miejsca w komorze spalania (wirowej) - były większe. Nowe świece były w porównaniu ze starymi dużo mniejsze, do tego doszła mniejsza wielkość kołnierza pierścienia redukcyjnego. Efekt - pojemność komory spalania wzrosła na tyle, że ciśnienie przy sprężaniu okazało się niewystarczające do odpalenia silnika...

    0
  • #3 30 Wrz 2010 12:26
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Kolego masz ukłąd szeregowy , więc nie wim po co kombinujesz z równoległym!

    0
  • #4 01 Paź 2010 12:15
    CD
    Poziom 12  

    w układzie równoległym będą pracować niezależnie od siebie i pomyślałem że, jeżeli będą nowszego typu to mogą być bardziej wytrzymałe

    0
  • #5 01 Paź 2010 12:31
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Nie będą.

    0
  • #6 01 Paź 2010 17:57
    CD
    Poziom 12  

    Mam rozumieć, że nowsze konstrukcje to lipa czy że na ręcznym sterowaniu się nie sprawdzą ?

    Romoo - czytałem Twojego posta jak w renówce przepalały Ci się świece na ręcznym sterowaniu.

    Może tam były świece:
    QGS Ceramic Type - Ceramiczna świeca żarowa o ultraszybkim starcie 3 sek.
    lub
    SR Ceramic Type - Ceramiczna-typ standardowy 3-4 sek.

    ja myślałem o zastosowaniu samoregulujących:
    SRM (Self Regulating Metal) - Typ samoregulujący się 5 sek.

    może by się nie przepalały ? Chciałbym się dowiedzieć czy ktoś ma doświadczenia w tej kwestii.

    0
  • #7 02 Paź 2010 15:51
    Gżehó
    Poziom 21  

    Są w sprzedaży świece paluszkowe na duży gwint, do starszych głowic właśnie, miałem takie i zdaje się one były podpinane równolegle(akurat to mi elektryk robił).
    Jeśli miałby oryginalny przekaźnik na tym ucierpieć to nie problem też kupić oryginalny, czarny przekaźniczek chociażby z beczki.

    Niestety zdaje się ich żywotność była niższa, ale za to nie trzeba było w zimie tak długo czekać :)

    0
  • #8 25 Paź 2010 13:04
    CD
    Poziom 12  

    Kupiłem 4 szt. świec Beru 0 100 221 311

    średnica gwintu się zgadza,
    jest to świeca SRM (Self Regulating Metal - samoregulująca). Czas rozgrzania ok. 5s,
    napięcie 11V,
    Dwufazowe żarzenie( wstępne i zapłonowe),

    Będę dziś to montował. Podam na nie napięcie równolegle bezpośrednio z "cycka" ( przewód masowy nie będzie już potrzebny ). Przy starych świecach szeregowych napięcie spadało do ok. 10V. Myślę, że tu będzie podobnie albo nawet bliżej tych katalogowych 11V.

    Sprawdziłem w menzurce z benzyną ekstrakcyjną objętość starej i nowej świecy i nie widzę różnicy w objętości więc komora wirowa nie powinna zmienić swojej objętości na co słusznie zwrócił uwagę kolega "Gerri" w przypowieści. Ale to się okaże.

    Mam do kolegów pytanie:

    świece będą podłączone każda bezpośrednio do napięcia akumulatora
    - w jaki sposób stwierdzić awarię świecy z pozycji kierowcy użytkownika samochodu ?
    Chodzi o to aby bez konieczności podnoszenia maski silnika i przeprowadzania standardowych czynności kontrolnych świecy, uchwycić moment kiedy któraś padnie. (jakieś żaróweczki czy diody jako sygnalizacja ? )
    Chciałbym od razu wymienić zużytą na nową ( czy wymienić wszystkie, zależy od przebiegu ) aby nie męczyć starego silnika odpalaniem zimnego silnika na pozostałych sprawnych świecach.

    Czy ktoś miałby pomysł na jakiś układ kontrolny do każdej świecy z osobna czy do wszystkich na raz - nie wiem jak to ugryźć.

    0
  • #9 25 Paź 2010 13:28
    Gżehó
    Poziom 21  

    Generalnie to zmiana przekaźnika na nowszy, a najlepiej już ze 124/201 pewnie by rozwiązała sprawę.

    0
  • #10 25 Paź 2010 13:57
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    Właśnie. Przykładowo taki:
    http://moto.allegro.pl/mercedes-w124-200d-2-0-d-przekaznik-swiec-wawa-i1247607767.html
    W układzie jest jednak potrzebny dodatkowy element: czujnik temperatury mocowany w bloku silnika. Skraca długość świecenia kontrolki zależnie od temperatury silnika. Jest on przyczepiony do małej wtyczki pin "T"
    Przekaźnik ma jednak czujnik przepalenia dowolnej ze świec - wtedy kontrolka zapala się po uruchomieniu silnika.

    0
  • #11 13 Sty 2011 01:54
    CD
    Poziom 12  

    Założyłem na razie bez przekaźnika te świece Beru 0 100 221 311 (GV 626).

    Przed założeniem zrobiłem doświadczenie. Podłączyłem jedną świecę bezpośrednio do akumulatora i rzeczywiście po pięciu sekundach są rozżarzone.

    U mnie sterowane są teraz bezpośrednio z załącznika mechanicznego (cycka). Podciągam "cycek" do zapalenia się kontrolki, czekam nieco ponad 5 sekund i odpalam. Silniczek mimo, że bardzo leciwy to pali dużo szybciej. Zobaczę ile to pochodzi na tym sterowaniu na oko, bez układu z przekaźnikiem i czujnikiem temperatury w bloku.

    Dziękuję kolegom za cenne wskazówki.

    Napiszę za jakiś czas jak to u mnie się sprawdzi, chyba że uda mi się w krótkim czasie założyć układ z przekaźnikiem od jakiegoś nowszego modelu, ale mam z tym problem, na razie teoretyczny, od jakiego modelu najlepiej zapożyczyć taki układ i największy problem gdzie w silniku umieścić czujnik temperatury do sterowania tymi świecami.

    0