Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czym kleić części w lampie elektrowej

29 Wrz 2010 09:51 3396 13
  • Poziom 43  
    chodzi o połączenie między plastikową (ebonit) częścią a szkłem. Jest tam zywica. Czy żywica typu DISTAL, POXIPOL będzie dobra - czy lak do śrub - będzie dobry?
    Mam bardzo stare lampy, w których ze względu na sposób przechowywania klej się pokruszył (mróz + wilgoć + grzyb) - co przy wsadzaniu lampy w cokół może powodować przerywanie przewodów miedzy pinami a szkłem.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Praktycznie rzecz biorac, półpłynny 2-składnikowy klej epoksydowy jest najlepszą opcją: wytrzymuje temperatury powyżej 100 stopni, sam "wchodzi" w szczeliny, jest łatwo dostępny i dobrze się wiąże zarówno ze szkłem, jak i z tworzywami bakelitowymi.
    Możesz zastosować przyspieszone utwardzanie, jeśli po zaaplikowaniu kleju klejony przedmiot wstawisz do piekarnika z nastawioną temperaturą ok. 60 stopni. Każde 10 stopni powoduje 2-krotne przyspieszenie reakcji, więc 60 stopni przyspiesza klejenie ok. 16 razy w stosunku do 20 stopni.
  • Poziom 43  
    Czyli czysta chemia reakcja sieciowania polimeru. Dostałem w sklepie samochodowym bardzo dobry klej koloru czarnego. Myśle, że się nada.
    jeszcze jedno pytanko, jesli już doszło do zerwania przewodu to można go zlutować? jakoś połączyć. Raczej problematyczne lutowanie, jakiego użyc przewodu? To jak chirurgia laparoskopowa... naprawianie urwanego łączenia w parasolu... Czy można sobie to podarować?
  • Poziom 43  
    Wyprowadzenia z bańki są robione drutem "miedziopłaszczowym" ( http://www.inmet.gliwice.pl/shared/pdf/pl/druty_plaszczowe.pdf ): rdzeń jest z materiału "kowar" - o takim samym współczynniku rozszerzalności jak szkło, a powłoka jest miedziana. Lutowanie jest trudne, jeśli miedź jest utleniona (a jest napewno!), z kolei kowar kiepsko się lutuje.
    Moje doświadczenie: przygotowuję "sprężynkę" z czystego drutu miedzianego 0,1mm, na ledwie wystającą ze szkła końcówkę nanoszę parę ziarenek mocznika - to świetny topnik! ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Mocznik ) i najpierw staram się pocynować tą końcówkę, a potem nakładam "sprężynkę" i lutuję ją do końcówki.
    Od sprężynki lutuję wyprowadzenie kynarem ( http://sklep.avt.pl/p/pl/483339/kynar+50m+czarny.html ), a miejsce połączenia zalewam klejem epoksydowym.

    Tu mały "off-topic", pochwała mocznika:
    mocznik umożliwia lutowanie wszystkich drutów i blach, za wyjatkiem grupy Kanthal i Baildonal (druty grzejne), nie lutują się też powierzchnie chromowane i ZNAL. Lutowanie aluminium jest możliwe, ale wymaga lutownicy o znacznie większej wydajności cieplnej, lub np. dogrzewania lutowanych elementów płomieniem.
    Aktywniejszy od mocznika jest tylko chlorowodorek aniliny.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Przestrzegam przed stosowaniem klejów epoksydowych, po utwardzeniu mają nieodpowiednie właściwości fizyczne (współczynnik rozszerzalności termicznej, ściśliwość itp) i lampy będą pękać :!: Za dzień, miesiąc, rok, nie wiadomo kiedy, ale będą. Lepiej użyć jakiegoś silikonu.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Witam - a może warto wrócić do szelaku ? Tak się dawniej naprawiało obluzowane lampy w cokołach
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    OTLamp !
    Przypominam sobie rewolucję, jaką zrobiły elementy z kompozycji szkło - epoksyd (np. tyczki do skoku o tyczce). Ich świetne własności wynikają m.in. z bardzo dobrej zgodności rozszerzalności termicznej obu składników: szkła i epoksydu (podobnie jak beton i stal), które doskonale ze sobą współpracują.
    Niemniej, silikon może być wart "przećwiczenia".
  • Poziom 43  
    Sprawdziłem lak do śrub. Zrobiłem kilka kropeczek czerwonych dookoła obluzowania. Niemiecki producent gwarantuje odporność na warunki temperatury, wysoką izolacyjność elektryczną. Zobacze jak to będzie działało.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Rzuuf napisał:
    OTLamp !
    Przypominam sobie rewolucję, jaką zrobiły elementy z kompozycji szkło - epoksyd (np. tyczki do skoku o tyczce). Ich świetne własności wynikają m.in. z bardzo dobrej zgodności rozszerzalności termicznej obu składników: szkła i epoksydu (podobnie jak beton i stal), które doskonale ze sobą współpracują.

    Widocznie w przypadku lamp nie współpracują. Gdy zaczęły pękać (zawsze w miejscu spojenia) zdecydowałem się zdjąć cokoły ze wszystkich lamp zacokołowanych epoksydem - około 60 sztuk, wszystkie sprzed 1939 r. Zanim nauczyłem się to odpowiednio robić (epoksyd to mocne cholerstwo) uśmierciłem następne kilka sztuk. Oczywiście z cokołów nic nie zostaje, trzeba je po kawałku wykruszać jednocześnie grzejąc miejscowo do temperatury powyżej 120 stopni. Możesz sobie wyobrazić, jak to wyglądało przy 60 lampach i jakie słowa się wtedy przy tym wypowiada.
    Obecnie jestem poza domem, ale mam w domu kołkową triodę Tungsrama AR4101 z której co prawda udało się zdjąć cokół, ale bańka ma już pęknięcie na całym obwodzie, dokładnie w miejscu, gdzie kończyła się spoina. Próżnię jeszcze trzyma, ale chyba już jej nie będę cokołował. Jak będę miał do niej dostęp, mogę załączyć fotki. Mam też radziecką tetrodę kołkową CO124, która jest jeszcze zacokołowana epoksydem, ale też już ma pęknięcie na obwodzie, więc nie ma sensu jej ratować i niszczyć niepotrzebnie cokół (radzieckie cokoły były dość specyficzne i ten może się jeszcze przydać do innej starej radzieckiej lampy). Też pokażę fotki ku przestrodze.
  • Poziom 43  
    U mnie problem polegał na obluźnieniu cokołu od szkła. W miarę się to trzymało tylko przy obkręcaniu był ruch o jakieś 1mm na obwodzie.
    Czym kleić części w lampie elektrowej
    Tak to wygląda idzie już 15 minut.
  • Poziom 14  
    Witam.
    Jeżeli mogę polecić konkretny silikon, to będzie to czarny "REINZOSIL" firmy Victor Reinz.
    Silikon wytrzymuje spokojnie 300 stopni i przedmioty klejone/uszczelniane nigdy nie uległy rozklejeniu/rozszczelnieniu.
    Niestety lub na szczęście nie miałem potrzeby stosowania go przy klejeniu bańki z cokołem lampy.

    pozdrawiam
    M.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Tremolo napisał:
    U mnwi problem polegał na obluźnieniu cokołu od szkła. W miarę się to trzymało tylko przy obkręcaniu był ruch o jakieś 1mm na obwodzie.

    Takie obluźnienie w zasadzie nie wymaga jeszcze naprawy. Po prostu warto się odpowiednio ze starymi lampami obchodzić - podczas wyjmowania (ale też i wkładania) starych lamp z podstawki absolutnie nie należy chwytać za bańkę, (nawet gdy trzyma się dobrze cokołu), lecz za cokół.
  • Poziom 43  
    Ten ktoś tak postąpił 20 lat temu z lampami mającymi wtedy 30 lat i więcej. Aktualnie robię przebierkę w tym w wolnych chwilach w pracy. Kilku nie udało sie uratować - w środku był pył w bańce, potrzaskane szkło itp. Wiele zagrzybionych, zakurzonych ogólnie wymagających konkretnych srodków piorących do wyczyszczenia.