Witam. Mam taki problem iż najechałem na kałużę i auto po prostu zgasło i potem juz nie odpaliło. Już nie raz miałem taką sytuację że po najechaniu na jakąś kałuże silnik po prostu przerywał i trzebabyło trzymać go na wysokich obrotach póki sie nie zagrzeje.Tak samo czasem się działo gdy był zawilgnięty po deszczach. Patrzyłem, świece iskrzą, wszystko wygląda w porządku. Auto to VW Polo III Benzyna 1.4 (instalacja gazowa) Czy ktoś wie co może być przyczyną?