Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Golf IV TDI ASV Problem po remoncie silnika

Lucek_ 01 Paź 2010 00:00 9050 16
  • #1 01 Paź 2010 00:00
    Lucek_
    Poziom 8  

    Witam

    Miesiąc temu miałem awarię (urwanie grzybka zaworu) w golfie 4 TDI ASV (przebieg licznikowy 212 tys km, rocznik 2000. Uszkodziła się głowica, wałek rozrządu, tlok nr3, korbowód i wtrysk sterujący. Głowicę kupiłem używkę w okolicy z powypadkowego Audi A3 90kM (te same numery głowicy co w moim ASV), tłok z pierścieniami, korbowód i wtrysk także używane na Allegro. Tłok (mahle) i wtrysk był taki sam jak oryginał, o tych samych numerach). Wtryski były sprawdzane u pompiarza i są ok (sterujący ma 109 omów). Dodatkowo dokupiłem nowy pasek rozrz., uszczelkę pod głowicę i szklanki INA. Mechanik w trakcie montażu stwierdził że części nie mają nadmiernych luzów w układzie korbowo tłokowym (założył stare panewki od tłoka który miał kolizję). Przeczyścił także układ zmiennej gom. kierownic turbosprężarki bo był zapieczony.

    Po oddaniu auta pojawiły się następujące przypadłości (niewystępujące przed awarią):

    1. W silniku coś głośno klepie proporcjonalnie do pręd. obr. wału. Klepanie najsilniejsze jest na zimnym silniku podczas przyspieszania. Po nagrzaniu silnika (ok 15 min) klepanie się wyraźnie ucisza. Na wolnych obrotach klepie nieznacznie. Po dodaniu gazu (na postoju) klepanie słychać najmocniej po odjęciu nogi z gazu.

    2. Auto nierównomiernie przyspiesza (wibruje) szczególnie na 3 lub 4 biegu (na 4-ce przy ok 50-70 km/h najmocniej to czuć ) Drgania sa odczuwalne na kierownicy i karoserii.

    3. Auto jest strasznie mulaste przy niskich obr (1000-1700 obr). Jakby brakowało mu mocy (wcześniej było tu chyba lepiej), Po ok 1800-2000 obr auto dostaje cholernego strzała jakby włączyła mu się rakieta (przy pulsacjach o których pisałem). Czy taka turbo dziura to norma w tych autach? Dodam że mam też Octawię TDI (silnik AGR) i ona z niskich obrotów przyspiesza żwawo i reaguje na każde dygnięcie gazu.

    4 Objaw pozytywny - auto przestało kopcić przy przyspieszaniu - Wcześniej czasem puszczał chmurę czarnego dymu

    Po odebraniu auta zgłosiłem objawy mechanikowi i ten stwierdził żeby chwile pojeździć aby się dotarło wszystko i zatankować lepsze paliwo (trochę poczłem się jakby chciał mnie spławić). Po przejechaniu (a raczej przemęczeniu 150 km) poczytałem trochę na różnych forach i postanowiłem sprzwdzić u innego mechanika rozrząd. Jak się okazało był dobrze ustawiony na znaki. Dodatkowo zostały wymienione wszystkie szklanki z powrotem na stare (te z A3) i sprzwdzona drożność kanałów doprowadzających olej do szklanek. Niestety nic to nie pomogło i auto klepie i wibruje dalej.

    Po oczytaniu się (jestem raczej teoretykiem) mam kilka hipotez nt wspomnianych przypadłości:

    1. Używany tłok który włożony został do silnika ma luzy (wzgl cylindra) i klepie. Po nagrzaniu się rozszerza i klepanie cichnie.

    2. Używany tłok a właściwie pierścienie nie doszczelniają komory spalania, kompresja ucieka i z tego tłoka (nr 3) idzie pulsacyjnie mniejsza moc i to jest przyczyną wibracji, szczególnie odczuwalnej przy dużym obciążeniu silnika. Jeżeli to jest przyczyną, to jest pytanie: czy się to może dotrzeć i uszczelnić, czy raczej trzeba kupić nowy tłok z pierścieniami?

    3 Stare panewki po kolizji tłoka złąpały luz i zostały założone z powrotem co jest przyczyną klepania (po nagrzaniu wału luz się zmniejsza i klepie ciszej).

    4. Wałek rozrz. lub głowica z silnika A3 (90 KM) jednak czymś się różni.

    5. Ugięty wał korbowy (mało prawdopodobne)

    6. Niskie ciśnienie oleju w instalacji (mało prawdopodbne żeby się nagle pogorszyło, choć sprawdzane nie było)

    7 Poduszki pod silnikiem zużyte (pulsacje i drgania) - chyba mało prawdopodobne


    CO można wykluczyć:
    1. Żle ustawiony rozrząd (sprawdzany przez 2 mechaników)
    2. zła kondycja wtryskiwaczy (sprawdzone)
    3. uszkodzone szklanki i dopływ oleju do nich niedrożny.

    Jeżeli ktoś z szanownych forumowiczów ma jakieś pomysły co może być przyczyną opisywanych niedomagań , będę wdzięczny za podpowiedź.

    Czy znacie może dobrych specjalistów (teoretyków lub praktyków) od silnikówTDI w Rzeszowie (mieszkam w okolicach)?

    0 16
  • #2 01 Paź 2010 08:50
    fazi_gdansk
    Poziom 1  

    Moim skromnym zdaniem skoro dostał korbowód to wypadało by sprawdzić czy czasem wał nie jest krzywy. Poza tym błędem było założenie z powrotem tych samych panewek. Jeżeli już to trzeba było wymienić wszystkie korbowe- to nie jest duży koszt.
    Wibracje pojawiające się wraz ze zwiększaniem obrotów mogą świadczyć o krzywiźnie wału.

    A poza tym czy głowica w A3 pracowała w takim samym silniku?

    1
  • #3 01 Paź 2010 08:58
    carrot
    Moderator Samochody

    O tłoku można tu mnóstwo przeczytać, natomiast o cylindrze ani słowa ....

    0
  • #4 01 Paź 2010 10:56
    Lucek_
    Poziom 8  

    Wydaje mi się że jakby wał był ugięty to wibracje i drganie silnika były by ciągłe (a nie tylko przy dodawaniu gazu (obciążeniu silnika). Zgodnie z teorią drgań niewyważony wał zwiększa drgania przy zwiększaniu prędkości obrotowej (zbliżaniu się do rezonansu) . W moim przypadki drgania cichną po odjęciu nogi z gazu. To tak jakby moc nie była płynna lecz pulsowała

    Teraz wiem ża należało zmienić panewki i może założyć nowego tłoka, a przynajmniej pierścienie. (ale człowiek uczy się na błędach) Jak można sprawdzić czy wał korbowy nie jest ugięty? Da się to zrobić bez jego demontażu?

    Odnośnie cylindra, to może istnieje szansa że miejscowo się odkształcił (zowalizował) w miejscu gdzie w tłoku wbił się kawałek trzonka zaworu ( pierścienie były tam zakleszczone). Nie wiem czy coś takiego się zdarza w praktyce. Rys na cylindrze raczej nie było.

    Jeżeli chodzi o głowicę to pochodziła z A3 (był to silnik 90 konny i miał gruszkę (akumulator podciśnienia) więc na pewno nie AGR. Chyba raczej ALH. Istnieje pytanie czy jeśli numery głowicy są te same to może ona się czymś różnić (w wersjach silników 90 i 110 KM?

    A może by tak na początek sprawdzić sprężanie w cylindrach. Pewnie dużo to nie kosztuje a można by wykluczyć nieszczelność w układzie tłok-cylinder.

    W sumie to żałuję , że nie wsadziłem używanego całego słupka silnika od ASV. Był taki w okolicy ale "to se nie wraci" (:-))

    0
  • #5 01 Paź 2010 11:59
    robokop
    Moderator Samochody

    Źle dobrana uszczelka pod głowicę na przykład - tłoki bębnią w zawory. Pomiar ciśnienia sprężania na poszczególnych cylindrach, diagnostyka układu sterowania silnika. W praktyce - silnik do rozebrania i powtórna weryfikacja części, zanim rozleci się ostatecznie. Zresztą silnik po urwanym zaworze kwalifikuje się tylko i wyłącznie na złom, tak że dalszą część dyskusji można sobie darować.

    0
  • #6 01 Paź 2010 13:18
    Lucek_
    Poziom 8  

    Co poradzilibyście w tej sytuacji:

    1. Jeżdzić tak jak jest i czekać aż coś się urwie (auto uzywane do dojeżdzania do pracy (10km) tak więc nie ma problemu że stanie daleko od domu). Jest to opcja po tzw minimum kosztów. Jest pytanie czy nie narobi się jakichś dodatkowych szkód (koło dwumasowe, skrzynia biegów itp)?

    2. Nie szukać usterek (czyli nie wchodzić w dodatkowe koszty, które nie wiadomo czy przyniosa poprawę) tylko wymienić cały silnik na jakąś używkę. Za 1800zł jest w okolicy ASV z ibizy. Tylko w jakim stanie będzie taki silnik, żeby nie kupić przysłowiowego "kota w worku" ?

    3. Próbować szukac dalej przyczyn nidomagań (np sprawdzić sprężanie i ew. wymienić panewki).

    Wg krytycznej oceny kolegi "robocop" silnik nadaje się na złom.
    Ps. Uszczelka głowicy była założona z 3 otworami, czyli najgrubsza

    0
  • #7 01 Paź 2010 13:35
    robokop
    Moderator Samochody

    Ale za to najprawdopodobniej głowica mogła być planowana bez pogłębiania gniazd zaworów - bo nie wyobrażam sobie że założyliście głowicę zdjętą z innego silnika bez choćby sprawdzenia.

    0
  • #8 01 Paź 2010 14:11
    Lucek_
    Poziom 8  

    Głowica była wyciągana przy mnie z silnika A3 (który miał oberwane ucho mocujące w bloku żeliwnym) i po dostarczeniu do mechanika nie była planowana. Myslę że jak auto było po wypadku to głowica ta chodziła w nim do końca bez zarzutu. Jedyne sprawdzenie to było obrócenie wałkiem rorządu i kontrola czy wszystkie zawory się otwierają i czy nie są nadpalone. Dodam że sama głowica miała o wiele mniej nagarów niż moja (ta uszkodzona). Po założeniu i obróceniu wałem nie było kolizji z zaworami.

    0
  • #10 01 Paź 2010 20:32
    tzok
    Moderator Samochody

    Jeszcze kwestia pierścieni, ewentualnie można by założyć stare pierścienie na nowy tłok, ale z tego co zrozumiałem kupiłeś używany tłok z pierścieniami (też używanymi) i taki założyłeś.

    Głowicę się planuje po każdym demontażu (o ile jest to dopuszczone, w przeciwnym razie wymienia się na nową).

    0
  • #11 01 Paź 2010 21:08
    wopor
    Poziom 32  

    witam, nie jestem raptusem ale jak czytam o takim remoncie to mam ochote wyć :D , zostały złamane wszystkie przykazania pasowania i montażu silników spalinowych, silnik po takiej awarii powinien byc zdemontowany i sprawdzona osiowość czopów wału korbowego, a wkładanie starych tłoków od innych silników to mistrzostwo głupoty mechanicznej, czemu ? niechce sie mnie pisac bo literatury na ten temat jest bezliku, klepie prawdopodobnie sworzeń tłokowy tak wnioskuje z opisu, głowice powinno sie zplanować bo jest odkształcona jak RÓWNIEŻ wymienić śruby głowicy, kol lucek teraz to tylko wymiana tego silnika, powodzenia

    0
  • #12 01 Paź 2010 21:37
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Bo kol. wopor tu jest tak że właściciel mówi mechanikom co mają robić.

    Jak auto przyjeżdża to się ogląda i mówi włąścicielowi co jest do roboty jak sie nie godzi i sam chce mieszać to może wypchać wraka za bramę i po rozmowie.

    1
  • #13 02 Paź 2010 11:06
    Lucek_
    Poziom 8  

    Z tym że właściciel (czyli ja) mówi mechanikowi co ma robić to nie jest tak. Mechanik po wyjęciu głowicy powiedzieł żebym sobie szukał używanej o tym samym numerze (nie podjął się zam tego zadania). Do tego podał listę pozostałych elementów uszkodzonych. Z tłokiem to fakt, sugerował na nowy, ale nigdzie nie mogłem dostać właśnie od ASV (3 dziury w denku i jedno wycięcie z boku). Po konsultacjach z mechanikiem, zgodził się na używany, zamówiony razem z korbowodem i sworzniem.

    Dzięki za wszystkie uwagi i sugestie.

    I jeszcze pytanie: czy jazda z tym stukającym (najprawdopodobniej) sworzniem ,tłokiem lub panewką grozi (oprócz awarii samego silnika) uszkodzeniami innych podzespołów (koło dwumasowe, skrzynia biegów,itp)? Zastanawiam się czy już teraz zamieniać cały słupek czy może jeszcze chwilę pojezdzić na obecnie niepoprawnie zmontowanym silniku jeżeli jego dalsza eksploatacja nie będzie miała negatywnego wpływu na ww. elementy układu napędowego. Jedno jest pewne: dokładanie do niego w chwili obecnej (sprawdzanie, rozkręcanie, pomiary) chyba nie ma sensu z punktu widzenia finansowego.

    Dodano po 7 [minuty]:

    I jeszcze jedno pytanie: Czy (i ew jak) można sprawdzić stan techniczny zdemontowanego używanego słupka silnika ? Często niewiadomy jest jego przebieg i leży sobie na jakimś auto złomie na palecie. Czy są jakieś racjonalne metody kontroli jego stanu technicznego na etapie zakupu?

    Dodano po 13 [minuty]:

    I jeszcze zabawbna historia: Przy wizycie u Mechanika pytałem czy mam zamówić tylko tłok, czy może też korbowód (przypuszczełem ze mógł się ugiąć). Mechanik stwierdził że na pewno jest dobry. Po wyjściu z warsztatu (po ok 1 minucie) przylatuje mechanik z suwmiarką i starym korbowodem (zdyszany) i mówi że jak przyłożył suwmiarkę to jednak korbowód jest wygięty (:-) Na moje pytanie czy wał korbowy nie mógł się ugiąć, stwierdził że jest on tak masywny, że nie ma takiej możliwości. Na to nie miałem żadnych argumentów.

    Cholera, gdybym miał kanał lub podnośnik w domu, to sam zabrałbym się za naprawę tego silnika

    0
  • #14 02 Paź 2010 12:25
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Wał przeważnie się ugina ~~0,5- 1mm w tych okolicach.

    Jak stuka to sie w końcu urwie i rozpiepszy cały silnik.

    0
  • #15 02 Paź 2010 20:35
    wopor
    Poziom 32  

    witam, nawet w silnikach po przebiegu 150-200kkm nastepuje skrecenie i skrzywienie korbowodu i nalezy go kątować czyli sprostowac i ustawic równoległość osi sworznia i stopy korbowodu i by lezały w jednej płaszczyżnie, urwanie zaworu i uderzenie to siła rzedu 100ton(zalezy jeszcze od predkosci obrotowej silnika w tym momencie) , suwmiarka to sobie mozna zmierzyc wałek :D , kup silnik tylko niech go uruchomią i zmierz cisnienie oleju , sprężanie, sprawdz przedmuch ze skrzyni korbowej, i juz nie pisz o tym remoncie :D , powodzenia

    0
  • #16 02 Paź 2010 22:41
    Lucek_
    Poziom 8  

    A jak sprawdzić stan techniczny jeżeli silnik jest zdemontowany z auta i leży na palecie? Rzadko oferowane silniki są jeszcze w starym aucie i można je odpalić.

    0
  • #17 03 Paź 2010 07:33
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Na to sie ma gwarancje jak nie ma to nie kupuj u Takiego.

    0