Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 307SW vs Bora vs Passat co lepsze?

chris18404 02 Paź 2010 11:58 5789 16
  • #1 02 Paź 2010 11:58
    chris18404
    Poziom 19  

    Witam.
    Pytanie kieruję do znawców motoryzacji.
    Chcę coś kupić do 25 tys.
    Co się bardziej opłaca tańsze w utrzymaniu Bora Passat czy Peugeot SW schodzi mi o TDI?

    0 16
  • #2 02 Paź 2010 12:38
    ptaszek1975
    Poziom 30  

    Ja Ci powiem,że wybrałbym passata.

    0
  • #3 02 Paź 2010 14:58
    chris18404
    Poziom 19  

    chodzi mi co jest mniej awaryjny za te pieniadze paasata i bore to będzie 2001 rok a peugeota 307SW to bedzie ok 2005 rok produkcji

    0
  • #4 02 Paź 2010 16:51
    kosa1703
    Poziom 13  

    Zdecydowanie VW. Teść miał 307 2.0hdi i ciągle coś się działo. Np koło zamachowe wymieniał co 60-70tyś km (kupował oryginał w aso), Auto miał od nowości chuchał dmuchał a i tak były niespodzianki. O zamiennikach do peugeot - ów praktycznie można zapomnieć. Fakt, rocznik paska i 307 to przepaść 5-6 lat, ale auta te są z dwóch różnych klas.

    0
  • #5 02 Paź 2010 20:47
    ptaszek1975
    Poziom 30  

    chris18404 napisał:
    chodzi mi co jest mniej awaryjny za te pieniadze paasata i bore to będzie 2001 rok a peugeota 307SW to bedzie ok 2005 rok produkcji

    Passata kupisz z 2003 roku,za te pieniądze.Oczywiście passat mnie awaryjny,ale co powiem jeżeli chodzi Ci o te auta,to też zależy od utrzymania ich.

    0
  • #6 02 Paź 2010 21:59
    tzok
    Moderator Samochody

    Zależy na jaki egzemplarz trafisz. Passat ma bardzo delikatne zawieszenie, nie wytrzymuje na naszych drogach, a naprawa jest droga. Koło dwumasowe to też jego słaba strona, parę razy zapniesz III zamiast I i masz po kole. Znajomy ma Passata 1,9TDI '98 i nie ma miesiąca, żeby coś mu się w tym aucie nie posypało - to zawieszenie, to klima, to dwumasa. Ma to auto nieco ponad rok, a na naprawy wydał już chyba drugie tyle co dał za to auto.

    307 ma już klasyczne tylne zawieszenie, więc nie ma takich problemów jak ze starszymi Peugeotami. Mnie osobiście bardzo się to auto podoba, wygodne i sporo miejsca w środku.

    0
  • #7 02 Paź 2010 22:20
    szpeco
    Poziom 14  

    Passat B5, to średnio udany model VW. Jest to model typowo na Niemcy, czyli drogi jak stół, Helmut który jak mu pisze wymiana sprzęgła po 150 tys, to jedzie i wymienia a nie czeka aż mu dwumasę uwali. Zawieszenie nie nadaje się na polskie drogi. Prawa strona aż klęka na dziurach. Sam jeździłem B5, ale koszty tego auta nie pozwalały i na ciągłe utrzymywanie go. A nie był zajeżdżony. W 2002 jak nim jeździłem miał 4 lata...
    Później kupiłem Passata B3, przez 3 lata zrobiłem tylko wypadające gniazdo zaworu na 3 cylindrze, szwagier dalej nim jeździ, a potem kupiłem Passata B4 i śmigam do dziś bez napraw. Skóra, klima, webasto, elektryczne fotele a auto z 1996 roku ;)

    0
  • #8 02 Paź 2010 22:37
    chris18404
    Poziom 19  

    dziękuję za dorady ale prosze o jeszcze wiecej wskazówek a jeżeli chodzi o bore i passata to interesuja mnie sedany a jeżeli chodzi o peugeota to o kombi prosze o wiecej porad

    0
  • #9 03 Paź 2010 08:47
    kamil907
    Poziom 28  

    Prawda jest taka, że obojętnie jakie używane auto kupisz to zawsze prędzej czy później trzeba będzie coś przy nim robić. Ja wybrał bym Peugeota, a to dlatego, że jest wygodniejszy, ładniejszy, kilka lat młodszy od wymienionych VW, a koszty utrzymania na pewno nie są wyższe.

    0
  • #10 03 Paź 2010 10:07
    szpeco
    Poziom 14  

    Wygląd to sprawa względna. Tobie się Peugeoty podobają mi nie. Mi się B4 podoba Tobie nie musi. Co nie zmienia faktu, ze francuzy naprawia się według algorytmu: aby wyjąc radio wymontuj zbiornik paliwa. Każde auto jest dobre póki nie trzeba przy nim nic robić. Oczywiście można trafić Passata w świetnym stanie i Bore tak dojechaną, że nie opłaca się przerejestrowywać. I tu się muśże pochwalić, że mój ma jeszcze fabrycznie złożony rozrusznik. :D Nigdy nie rozbierany. Nie bez powodu znawcy nazywają B4 "ostatnim prawdziwym Passatem" Wszystko zależy od stanu auta i kto nim jeździł. Po przedstawicielu handlowym, lub po szkole jazdy nawet się do takiego auta nie podchodzi.

    0
  • #11 25 Paź 2010 15:07
    szpeco
    Poziom 14  

    Nie ewenement, tylko jak w 16 letnim aucie rozrusznik jeszcze nie ruszany, to o czymś świadczy. B4 to ostatni prawdziwy Passat i tego się będę trzymał :D

    0
  • #12 25 Paź 2010 15:50
    cefaloid
    Poziom 30  

    szpeco napisał:
    Nie ewenement, tylko jak w 16 letnim aucie rozrusznik jeszcze nie ruszany, to o czymś świadczy. B4 to ostatni prawdziwy Passat i tego się będę trzymał :D


    Ostatni trwały i niezawodny. Tak jak ostatni trwały i niezawodny Golf to 2.
    Ja jednak się zastanawiam, czy nie jest to bardziej efekt tego, że później standardem stało się u nas sprowadzanie rozbitków albo aut o mocno cofniętym liczniku. I tak naprawdę opinia że wtryski lecą przy 200 tys. km. Jest nieprawdziwa. One poleciały, bo prawdziwy przebieg był ponad 550tys.

    Druga sprawa że własnie po golfie 2 i passacie b4 VW przestały być totalnymi golasami i teraz już ma się już w nich co psuć.


    Aaaa, no i może B4 był ostatnim prawdziwym, trwałym passatem, ale był jak na swoje czasy mocno przestarzały technologicznie.

    0
  • #13 25 Paź 2010 20:32
    burza11
    Poziom 13  

    Chris18404, miałem doczynienia z wszystkimi wozami które typujesz,
    Peugeot, fatalne wnętrze, szybko ścierają się plastiki, trzeszczy, mieszek gałki biegów niczym cerata, 2.0hdi (takim miałem okazje być osobiście w Italii) jest dość dynamiczny i ekonomiczny ale kultura pracy po 170tys km daje wiele do życzenia. także myśle że ten odpada,
    VW Passat, komfortowe auto, solidnie wykonany, szczególnie wnętrze, zawieszenie pięknie tłumi nierówności ale kosztem szybkiego zużywania się a jego wymiana nie jest tania, przez moje ręce przeszly dwa egzemplarze passata B5 w świetnych stanach, jeden 1.6 benzyna AHL (nie polecam) drugi 1.9TDI 90km 1Z, według mnie idealny motor do tego wozu, nie jest zaawansowany technicznie jak jego mocniejsze wersje szczególnie 130km, także passata jedyna wada to słabe zawieszenie.
    VW Bora, troszke mniej komfortowa niż passat lecz dostępna z tymi samymi silnikami czyli najlepiej 1.9TDI 90km 1z, wnętrze solidne choć niektóre plastiki podatne na obdzieranie się, siedzenia wygodne. pozycja za kier. dosyć dobra no i najważniejsze posiada zawieszenie w oparciu o Mcpherson dzięki czemu jest prostsze i wyrzymalsze i tańsze w naprawie,
    Także pozostawiam do wyboru Passata lub Bore, passatem się bedziesz lepiej woził lecz ew naprawa zawieszki bardziej skrobnie po kieszeni, Bora odwrotnie.

    0
  • #14 26 Paź 2010 07:57
    szpeco
    Poziom 14  

    cefaloid napisał:
    szpeco napisał:
    Nie ewenement, tylko jak w 16 letnim aucie rozrusznik jeszcze nie ruszany, to o czymś świadczy. B4 to ostatni prawdziwy Passat i tego się będę trzymał :D


    Ostatni trwały i niezawodny. Tak jak ostatni trwały i niezawodny Golf to 2.
    Ja jednak się zastanawiam, czy nie jest to bardziej efekt tego, że później standardem stało się u nas sprowadzanie rozbitków albo aut o mocno cofniętym liczniku. I tak naprawdę opinia że wtryski lecą przy 200 tys. km. Jest nieprawdziwa. One poleciały, bo prawdziwy przebieg był ponad 550tys.

    Druga sprawa że własnie po golfie 2 i passacie b4 VW przestały być totalnymi golasami i teraz już ma się już w nich co psuć.


    Aaa, no i może B4 był ostatnim prawdziwym, trwałym Passatem, ale był jak na swoje czasy mocno przestarzały technologicznie.


    Niestety, po zakończeniu produkcji B4 VW skupił się na wyglądzie. To widać po B5, taki cukierkowaty Passacik (nie obrażając właścicieli). Czy to były golasy? Golf II może i owszem ale z motorem 1.6TD, można było pola orać na jedynce i nie dało się go zajechać. Mój obecny B4 ma ponad 380 tys przebiegu, zapewne dokręci do 800tys i trzeba będzie zrobić remont silnika i skrzyni. Niestety prawda boli, wszystkie VW do '96, były robione solidnie, a potem to już wodotryski itd.

    A czy był przestarzały, to bym się kłócił. W 1993, wprowadzenie poduch, to był pewien skok technologiczny, zawieszenie odporne na nasze drogi. No i do tego niezawodny 1.9 TDI 90HP. Motor nie do zdarcia.

    0
  • #15 26 Paź 2010 09:30
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Kasa do 25tys...doradzę to co zawsze, Mazda626 2.0D 2000r plus standardowo klima, ja mam sedana, syn (dopiero co opisałem sprawę) kombi 2001r, stan idealny, przeszedł tydzień temu badanie w kraju, nie było żadnych uwag (zawieszenie, hamulce itd, trochę dziwne bo wygląda na serwisowany do końca, z Niemiec), po wymianie płynów, rozrządu i pompy wody (plus regeneracja rozrusznika, bardzo rzadko ale od razu nie startował), po zarejestrowaniu zmieścił się poniżej 15,5tys (koszt zakupu do opłat 12,5tys), kupiony do wożenia wnuka (ma już pięć dni) więc naprawdę wnikałem w jakość autka, nie mam absolutnie żadnych uwag. Nie bójcie się japończyków, zadziwicie się niskimi kosztami części/zamienników, kupić (jak zwykle, zawsze to podkreślam) zadbanego trudno, w mojej od trzech lat tylko olej, filtry, ropa ze stacji marketowej...Mazdy6 , za radą kolegi serwisanta, ja nie polecam.

    0
  • #16 26 Paź 2010 17:15
    cefaloid
    Poziom 30  

    szpeco napisał:
    A czy był przestarzały, to bym się kłócił. W 1993, wprowadzenie poduch, to był pewien skok technologiczny, zawieszenie odporne na nasze drogi. No i do tego niezawodny 1.9 TDI 90HP. Motor nie do zdarcia.


    O ile silniki TDI były wówczas w miarę nowoczesne to benzynowe silniki VW wołały o pomstę do nieba. Wiem bo miałem VW z tego okresu. Chyba ostatni producent silników 8 zaworowych w tej klasie auta. Głosne i paliły że hoho. Poduszki powietrzne oferowali już wtedy wszyscy (np Citroen). Nawet po 4. Nie wspomnę o radio z CD kiedy w VW były wciąż "kaseciaki".

    Nie wiem czy kiedyś jechałeś ot choćby Oplem Vectrą B. To auto z 1994r więc niemal rówieśnik. Wiem że gniły na potęgę ale czy spróbowałeś porównać np Oplowski Ecotec do benzyniaków VW z tamtego okresu? W tym porównaniu silnik VW to był ZŁOM! Porównaj też bryłę nadwozia i wyciszenie auta. VW to był ZŁOM!
    Porównaj deski rozdzielcze. W Pasku trąci wczesnymi latami 80.

    Ale jeśli chodzi o trwałość a szczególnie zabezpieczenie antykorozyjne to Opel był ZŁOM! I nie miał szans do VW.

    Miałem długotrwałą okazję porównywać oba auta i podtrzymuję zdanie że ten Passat był i trwały i niezawodny. Bardzo solidny. Ale korzystał z przestarzałej technologii jak na swoje czasy.

    0
  • #17 26 Paź 2010 21:18
    annubis17
    Poziom 14  

    szpeco napisał:
    Nie ewenement, tylko jak w 16 letnim aucie rozrusznik jeszcze nie ruszany, to o czymś świadczy. B4 to ostatni prawdziwy Passat i tego się będę trzymał :D

    Nie wiem o czym to świadczy, ale w wujka Hyundayiu z 92r. nie ruszany, w Audi 80 z 89r. dziadka nie ruszany, w moim poprzednim Citroenie z 93r. nie ruszany, ale powoli szczotki sie kończyły.

    0