Witam
Falownik pracował bez problemu, aż nagle po uruchomieniu jakiegoś dnia zamiast jak typowo pokazać ustawione parametry i gotowość do pracy zgłupiał. Bez przerwy w okienku ustawień widać zera krążące jakby w kółko do czasu kiedy dostanie polecenie start. W tym czasie pojawiają się normalne zera zapala się kontrolka run i w miarę kręcenia potencjometrem zwiększ się szybkość silnika i pokazywany jest parametr prędkości. Niby dobrze ale jak obciążymy silnik to po 2-3 godzinach pracy zaczyna zwalniać aż do zatrzymania - bez obciążenia ruszy ponownie. Jak odpocznie z 2 godziny to wszystko wraca do normy z wyjątkiem tych dziwnych zer.
Falownik pracował bez problemu, aż nagle po uruchomieniu jakiegoś dnia zamiast jak typowo pokazać ustawione parametry i gotowość do pracy zgłupiał. Bez przerwy w okienku ustawień widać zera krążące jakby w kółko do czasu kiedy dostanie polecenie start. W tym czasie pojawiają się normalne zera zapala się kontrolka run i w miarę kręcenia potencjometrem zwiększ się szybkość silnika i pokazywany jest parametr prędkości. Niby dobrze ale jak obciążymy silnik to po 2-3 godzinach pracy zaczyna zwalniać aż do zatrzymania - bez obciążenia ruszy ponownie. Jak odpocznie z 2 godziny to wszystko wraca do normy z wyjątkiem tych dziwnych zer.
