Witam
Wiem że na temat tego gaznika jest sporo, ale kiedy czytam te wszystkie posty w glowie mi sie przewraca, a to moze byc jakas "pierdulka"
Wszystko bylo dobrze do czasu gdy nie wyczyscilem tej rury(1) idacej od pokrywy silnika do filtra powietrza. Czyscilem poniewaz zobaczylem ze caly bagnet byl zolty... Kumpel mowi to wyczysc sobie ten waz bo na pewno masz zapchany i mial racje zatkane bylo, a ja tak z 8 miesiecy jezdzilem...
Po zalozeniu pokrywy gaznika i wymianie weza(1) na nowy, bo tamten byl zalamany w jednym miejscu i te opary z silnika zatrzymywały się w środku wraz z tym "smalcem"...
Teraz jest taki objaw ze silnik pracuje na wolnych obrotach równo... ale jak dodam gazu to gaśnie i zamula, nie da się jechać, brak mocy...(kicha, dusi się i wszelkie inne cuda) ;(
Odetkałem również wlot powietrza(2) do filtra, bo był zaklejony do połowy taśmą... powiem wam że jak jest wlot przytkany to autem da się jechać... a jak odetkam to się dusi jak gazu dodaję... Ale i tak teraz nie ma mocy jak przed tem...
Są jeszcze 2 wężyki które idą do obudowy filtra powietrza(3,4).
Jeden(3) wychodzi z czegos podobnego do przepływomierza i chodzi do obudowy filtra pod króciec który jest bliżej przodu auta, a drugi (4) który jest od wewnątrz... Ten drugi (4) zasysa powietrze z filtra wiem że jak go wsadzę to zmieniają się obroty.
(zdjecie nr 2 sciagniete z internetu po to zeby pokazac gdzie wchodzi wezyk (4) bo mi wypadl jak sciagalem obudowe filtra i wsadzilem go w to miejsce)
Ogólnie to nic więcej nie robiłem poza wymianą rury(1), ciśągnięciem obudowy filtra powietrza i odetkaniem dolotu powietrza...
[/tex]
Wiem że na temat tego gaznika jest sporo, ale kiedy czytam te wszystkie posty w glowie mi sie przewraca, a to moze byc jakas "pierdulka"
Wszystko bylo dobrze do czasu gdy nie wyczyscilem tej rury(1) idacej od pokrywy silnika do filtra powietrza. Czyscilem poniewaz zobaczylem ze caly bagnet byl zolty... Kumpel mowi to wyczysc sobie ten waz bo na pewno masz zapchany i mial racje zatkane bylo, a ja tak z 8 miesiecy jezdzilem...
Po zalozeniu pokrywy gaznika i wymianie weza(1) na nowy, bo tamten byl zalamany w jednym miejscu i te opary z silnika zatrzymywały się w środku wraz z tym "smalcem"...
Teraz jest taki objaw ze silnik pracuje na wolnych obrotach równo... ale jak dodam gazu to gaśnie i zamula, nie da się jechać, brak mocy...(kicha, dusi się i wszelkie inne cuda) ;(
Odetkałem również wlot powietrza(2) do filtra, bo był zaklejony do połowy taśmą... powiem wam że jak jest wlot przytkany to autem da się jechać... a jak odetkam to się dusi jak gazu dodaję... Ale i tak teraz nie ma mocy jak przed tem...
Są jeszcze 2 wężyki które idą do obudowy filtra powietrza(3,4).
Jeden(3) wychodzi z czegos podobnego do przepływomierza i chodzi do obudowy filtra pod króciec który jest bliżej przodu auta, a drugi (4) który jest od wewnątrz... Ten drugi (4) zasysa powietrze z filtra wiem że jak go wsadzę to zmieniają się obroty.
(zdjecie nr 2 sciagniete z internetu po to zeby pokazac gdzie wchodzi wezyk (4) bo mi wypadl jak sciagalem obudowe filtra i wsadzilem go w to miejsce)
Ogólnie to nic więcej nie robiłem poza wymianą rury(1), ciśągnięciem obudowy filtra powietrza i odetkaniem dolotu powietrza...
[/tex]