Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ufo, sprawy techniczne. Aerodynamika i siła nośna.

gumis2 05 Paź 2010 19:38 10778 30
  • #1
    gumis2
    Poziom 14  
    Cześć.
    Chciałbym by ten temat był otwarty przez chociaż 3 tyg. bo mam trochę materiałów, i będę je wrzucał.
    Jest taki film o wimanach:
    http://www.youtube.com/watch?v=kcRo5xvEkdM

    - z tego co rozumiem, to ma się to coś poruszać bezwładnością? Tam jest jakaś zębatka która powoduje cofanie się na moment ciężaru?

    i druga sprawa - aerodynamika i siła nośna (większa by była?). Czy faktycznie typowe ufo miałoby przewagę nad typowym samolotem? (bez wnikania w napęd czy sterowanie - sam kształt)

    _____-
    W tym temacie proszę o niebranie udziału wiecznych pesymistów sceptyków czy podobnych, bo jest to na pograniczu nauki
  • #2
    Czebu
    Poziom 19  
    Tu potrzeba jakiegoś projektu, a nie dyskutowania. Za dużo jest tu dyskusji. Każdy tylko pisze, ale nie ma nikogo, żeby zaprojektować. Trzeba najlepiej wykonać model w małej skali. Nie wiem, z jakichś lekkich materiałów. Zbudować takie UFO. Trochę obliczeń też nie zaszkodzi. Może jakaś symulacja w postaci projektu 3D. Z uwzględnieniem dokładnej oficjalnej fizyki. Zbudować w skali 1:1. Potem opatentować. Z tym, że aby opatentować coś w Polsce, to trzeba mieć zakład produkcyjny. Bez tego patentu nie wydadzą.

    Mi przyszło coś takiego do głowy.
    Pojazd wieloplatformowy, który mógłby latać, jeździć, pływać, nurkować, może nawet umożliwiać loty w kosmos. Ja nie żartuję.
    Lecisz sobie na granice jakiegoś kraju w którym, jest akurat wojna. Nagle widzisz, samoloty wojskowe. I nagle schodzisz do lądowania. Jedziesz ulicą.
    Albo lecisz nad wodą i widzisz samoloty wojskowe. Postanawiasz sobie popływać. Nic z tego, bo zauważasz okręt marynarki wojennej. Trzeba się zanurzyć. Nie ma łodzi podwodnych, to jest bezpiecznie. Ukrywasz się, czekasz i szybko "zwiewasz".

    Wracając do tematu.
    Jeżeli to UFO jest w kształcie takiego jakby parasola, to na pewno byłby większy opór powietrza niż w samolocie. Ale to podczas pionowego lądowania. Słyszałeś o samolotach pionowego startu i lądowania? Słyszałeś o silnikach hybrydowych. Połączenie kilku napędów. W taki pojazd można napchać dużo rzeczy. Silnik Diesla, silnik benzynowy, silnik rakietowy, reaktor jądrowy, żeby zrobić np. małą elektrownie. To ostatnie to jest nawet najbardziej realne.
    Oglądałem film z cyklu UFO Hunters. Tam była ukazana historia, pewnego mężczyzny, który ma do dzisiaj nie miłe wspomnienia, ponieważ zmarła jego, już nie pamiętam, matka, albo babka. Ma dzisiaj pretensje, chyba do amerykańskiego rządu. Ten facet był wtedy dzieckiem. Jechał samochodem wraz matką i babką. I nagle nad ich autem, przeleciał obiekt w kształcie ostrosłupów złączonych podstawami (kwadrat). Patrząc na to UFO, to wyglądało jak romb. Tak z przodu. Z dolnego wierzchołka tego obiektu ciągnął się pas tak jakby dymu. Prawdopodobnie to była awaria. I jeszcze coś. Za tym UFO, leciały śmigłowce transportowe !!! Nadążały za nim. Po tym jak przeleciał ten obiekt, nad ich samochodem, okazało się później, że któraś z kobiet została napromieniowana. W skutek napromieniowania jak już wcześniej wspomniałem, po prostu zmarła.
    Właśnie dlatego przyszedł mi do głowy pomysł z reaktorem jądrowym.
  • #3
    gumis2
    Poziom 14  
    Cześć
    Spokojnie, kilku ludzi się tym interesuje, ale nie że "jakby babcia była dziadkiem".
    Najpierw jakieś założenia.

    Silniki na razie na bok - ten co z filmiku - bezwładnościowy, podany został dla przykładu, po prostu jest za dużo teorii. Za dużo "wiedzy" powoduje że można się zgubić. A teoria do praktyki ma się różnie - np w IT.

    Jakieś 90% relacji odrzucamy z góry - po prostu szkoda na to czasu. Np czemu taki kształt ? itp sprawy. Kilka rzeczy jest już sprawdzone - dodam fotki, ale to można sprawdzić nawet teraz , hasło tzw "coanda ufo" - to nie jest jeszcze to, ale jest już blisko.
    Jeszcze nie to - bo ma śmigło - jeden projekt z lat 50 to tzw helikopter bez wirnika - dół zwykły, góra to kopuła z otworem - przez otwór zakończony pewnie jakąś kierownicą powietrza - silnik odrzutowy wypycha spaliny, no i tak bez śmigieł to lata. Wykorzystuje to efekt przyklejania gazu/cieczy do obiektu. Im większa prędkość tego powietrza- tym większa się wytwarza poducha powietrzna i ten pół-spodek się może wznosić.

    Jak na razie trzeba wybrać z kilkunastu ścieżek , kilka wartych uwagi. AVRO i MIETHE - to są fake, AVRO na pewno. Niektóre nieścisłości techznicne są ciekawe.

    Jasne że nie można ładować do takiego czegoś wszytskiego co jest pod ręką - w końcu musi być konkretna siła startowa. Ciekawi nas na razie aerodynamiczny kształt - dysk, jego krzywizny itp, które pozwalają na duży udzwig. W wolnej chwili dam te zdjęcia/filmy o których teraz wspomniałem.

    Patent ? :D nii, niektóre rzeczy chyba nie są chronione oficjalnymi patentami.

    Kształt można zbadać, nawet są możliwości, ale reaktorek do takiego czegoś to zdecydowanie poza zasięgiem nawet dużej firmy... Chociaż - fakt , był latający samolot z reaktorem - sowiecki, chyba Tupolew.

    Ten topik to w założeniu taka luźna dyskusja nad ogólnym projektem. Na wiedzę nie ma monoplu.
    Ufo, sprawy techniczne. Aerodynamika i siła nośna.
    coanda-ufo - napędzne silnikiem modelarskim nie odrzutowym jak powyżej
    Ufo, sprawy techniczne. Aerodynamika i siła nośna.

    a to wspomniany samolot z reaktorem- podobno był tylko taki jeden
    Ufo, sprawy techniczne. Aerodynamika i siła nośna.


    --fotki wrzuca się troche ciężko- potrafi się komp zawiesić--
  • #4
    Czebu
    Poziom 19  
    gumis2. To, że śledzi to kilka osób, to o niczym nie świadczy. Ja nie pracowałem przy tego typu projektach i nie pracuję. Nie jestem specjalistą. I chyba nie znajdziesz tu specjalisty. Jestem tu czasami obrażany, w sensie, że uznawany za wariata.
    Na takie projekty potrzeba dużo pieniędzy. Wydaje mi się, że oszczędności jednego przeciętnego człowieka, w tym polskiego biznesmena, nie wystarczą.
    To są badania dobre dla instytutów naukowych oraz uczelni państwowych, bo tylko państwo z budżetem może sobie na to pozwolić. W dodatku nie każde, bo patrząc co się dzieje, w tym kraju, to tu na nic nie starcza. A technologie ten kraj to ma gdzieś, głęboko w tyle. Było tyle fabryk. Nie ma fabryk.

    Wracając do tematu. Jeżeli naprawdę, Cię to interesuje, to dobrze byłoby gdybyś się zainteresował czymś takim:
    1. Tajne bronie Hitlera. Hitler próbował zbudować własne latające spodki. Pojazdy UFOpodobne. Mechanika tych pojazdów.
    2. Energia punktu zerowego. Niektóre osoby donoszą, że Obcy wykorzystują to w swoich pojazdach.
    3. Pierwiastek 115 o nazwie Ununpentium. Podobno to jest paliwo statków UFO.
    4. Żyroskopy. Ostatnio naukowcy odkryli w nich bardzo niezwykłe właściwości.
  • #5
    gumis2
    Poziom 14  
    "To, że śledzi to kilka osób, to o niczym nie świadczy" :?: czy to ma jakieś znaczenie , na pewno nie. "Na takie projekty potrzeba dużo pieniędzy." jak by tak było naprawdę, to znaczy że elektroda to forum tylko dla milionerów :P no bo niby skąd kasa na te wszystkie ekrany 3D, przeróżne roboty itd - normalnie domena tylko dla wysoko budżetowego wojska... albo dla ludzi zaradnych. Pan Witkowski ma bujną fantazję i się mocno reklamuje. Narzędzie ogólnie zwane "data minning" pozwalają ruszyć naprzód. Technika radioaktywna jest faktycznie poza zasięgiem, tym się nie interesujemy. Tak, ale o efekcie żyroskopu - czyli zmiennych obrotach wie już chyba każdy zainteresowany.

    Kształty do badań zrobimy kilkoma metodami - 1 to drążony styropian plus drut oporowy, za kilka dych można zrobić wiele modeli, do tego tani napęd do testów - sprężarka zamiast odkurzacza z regulacją dyszy. Kształty na początku wezmiemy oficjalne - bączki Shaubergera, potem "nazi ufo" itd. Nie wiemy jaki wplyw ma kształt w tym nietypowym pojeździe. Może być nawet tak, że kształt jest umowny, podobnie jak u owada chyba "bąk" który według fizyków nie powinien latać
  • #6
    musculus
    Poziom 17  
    gumis2 napisał:

    Jest taki film o wimanach:
    http://www.youtube.com/watch?v=kcRo5xvEkdM

    - z tego co rozumiem, to ma się to coś poruszać bezwładnością? Tam jest jakaś zębatka która powoduje cofanie się na moment ciężaru?


    Nie rozumiem, jak to coś mogłoby się poruszać. Przecież każdemu ruchowi tego ciężarka będzie towarzyszyć ruch całej reszty w przeciwnym kierunku tak, że środek ciężkości się nie przesunie. Nie ma tu znaczenia trajektoria, po której ciężarek się przesunie. Dla lepszego wyjaśnienia zamiast kombinować z różnymi przekładniami można to zresztą zrealizować inaczej - można zrobić coś w rodzaju plotera, a do niego zamiast pisaka przymocować ciężarek. Sterując silnikami tego plotera można nadać ciężarkowi dowolna trajektorię - w tym i taką, jaką widać na tej animacji. Jednak "każdej akcji towarzyszy reakcja" - gdyby ploter miał swobodę ruchu to każdemu ruchowi ciężarka odpowiadałby ruch plotera w przeciwną stronę i cały układ tkwiłby w miejscu.
  • #7
    Czebu
    Poziom 19  
    gumis2 napisał:
    "To, że śledzi to kilka osób, to o niczym nie świadczy" :?: czy to ma jakieś znaczenie , na pewno nie. "Na takie projekty potrzeba dużo pieniędzy." jak by tak było naprawdę, to znaczy że elektroda to forum tylko dla milionerów :P no bo niby skąd kasa na te wszystkie ekrany 3D, przeróżne roboty itd - normalnie domena tylko dla wysoko budżetowego wojska... albo dla ludzi zaradnych.

    Te roboty możesz wycenić tak do 1000 złotych. Tyle możesz wydać na te wszystkie części.

    gumis2 napisał:
    Technika radioaktywna jest faktycznie poza zasięgiem, tym się nie interesujemy. Tak, ale o efekcie żyroskopu - czyli zmiennych obrotach wie już chyba każdy zainteresowany.

    Tą techniką radioaktywną to radziłbym Ci się zainteresować, bo są doniesienia, że pojazdy, które zbudowali ludzie Hitlera, potrafiły wytwarzać promienie Roentgena. O dozymetrach pomyślałeś? Dowiedziałeś się ile kosztują dozymetry? Najlepszy byłby taki prosto z fabryki. Nie z allegro. :D Właśnie o to mi chodzi z tymi kosztami.

    gumis2 napisał:
    Kształty do badań zrobimy kilkoma metodami - 1 to drążony styropian plus drut oporowy, za kilka dych można zrobić wiele modeli, do tego tani napęd do testów - sprężarka zamiast odkurzacza z regulacją dyszy. Kształty na początku wezmiemy oficjalne - bączki Shaubergera, potem "nazi ufo" itd. Nie wiemy jaki wplyw ma kształt w tym nietypowym pojeździe. Może być nawet tak, że kształt jest umowny, podobnie jak u owada chyba "bąk" który według fizyków nie powinien latać

    Kilka dych? Ja na Twoim miejscu zrobiłbym porządny kosztorys. Radzę Ci zrobić kosztorys.
    Widzę, że jesteś mocno zdeterminowany. Na pewno coś zbudujesz. Nie chcę tylko czytać, że poprzestałeś na zbudowaniu modelu i nic więcej nie zamierzasz robić.
    W tym dziale jest wielu śmiałków. Czego oni by nie zbudowali?! Problem w tym, że każdy ogranicza się, albo do dyskusji ciągnących się latami, albo do budowy samych modeli i nic więcej.
    Zbudujesz model. To tylko początek tej zabawy. Zbuduj pojazd, którym można polecieć. Którym Ty możesz polecieć. I właśnie z tym będą związane duże koszty. Jeżeli uda Ci się zbudować ten pojazd z własnych funduszy, bez brania pożyczek, bez brania kredytów, to Ci pogratuluje.
    Nie jeden próbuje tu zbudować perpetuum mobile. Najgorsze jest to, że każdy wierzy w to, że zbudował perpetuum mobile. Ja myślę, że perpetuum mobile będzie można zbudować, ale tylko wtedy, gdy poznamy prawa mechaniki kwantowej. Myślę, że się nie mylę. A badania mechaniki kwantowej, to prowadzą w CERNie, w Wielkim Zderzaczu Hadronów(LHC). A LHC, nie był tani. Całkowity koszt akceleratora wynosi około 13 miliardów złotych. Masz przy sobie tyle pieniędzy?
    Ja po prostu, zaczynam być sceptyczny, bo tu już inaczej nie można.
    Energia punktu zerowego, to też jest mechanika kwantowa.

    Wymyśliłem coś ciekawego. Tylko, że to jest czysta teoria i to może być bardzo niebezpieczne. W chmurach burzowych skupiona jest ogromna energia elektryczna. Tę energię można wykorzystać do naładowania jakiegoś źródła energii umieszczonego w statku powietrznym. Mamy naładowane to źródło energii i możemy już lecieć w górne warstwy atmosfery. I tak coraz wyżej i wyżej, aż wylecimy w przestrzeń kosmiczną. Tam są bardzo niskie temperatury. I to można wykorzystać do nadprzewodników. Kosmos jest też wypełniony mikrofalowym promieniowaniem tła. Lecąc w przestrzeni kosmicznej możemy też po prostu wykorzystać mikrofale, jako źródło energii.
  • #8
    noHuman
    Poziom 9  
    Kiedyś myślałem nad takim "napędem inercyjnym"

    wyobraźmy sobie że jesteśmy astronautą w kosmosie w stanie nieważkości, mamy do dyspozycji zasilany elektrycznie żyroskop na 10metrowym kablu zasilającym i możliwość zdalnego rozpędzenia żyroskopu albo jego [rekuperacyjnego] hamowania.

    rzucamy lekko przed siebie wyłączony żyroskop i gdy zaczyna się kabel zasilający już napinać włączamy "wirowanie" po czym powoli za kabel zasilający ściągamy rozpędzony do siebie żyroskop a kiedy już mamy przy sobie hamujemy żyroskop i powtarzamy całą operacje.

    Pytanie czy przypadkiem ściąganie do siebie rozpędzonego żyroskopu nie wymaga więcej siły niż wyrzucanie zahamowanego ?? jeśli tak to powinniśmy dostać różnice sił w postaci siły ciągu ??

    Prośba, Niech Ktoś napisze mi jak dziecku z podstawówki gdzie jest błąd w myśleniu ... no bo gdyby to działało to NASA raczej nie bawiła by się w jakieś silniki jonowe o sile ciągu około 1 MM( mrówki mechanicznej)
  • #9
    Andrzej Kozerski
    Poziom 9  
    noHuman napisał:
    Kiedyś myślałem nad takim "napędem inercyjnym"

    wyobraźmy sobie że jesteśmy astronautą w kosmosie w stanie nieważkości, ...

    rzucamy lekko przed siebie ... po czym ... ściągamy (rozpędzony) do siebie ... i powtarzamy całą operacje.


    Tak nie prościej:
    Dwie wirujące masy, tylko nie w cyklu 180 stopni.
  • #10
    gumis2
    Poziom 14  
    Kolejnym elementem układanki jest latające ufo napędzane silnikiem modelarskim , zrobiło je wiele osób na yt jest projekt naudina , tektura , kształt , silniczek , efekt coandt, ciąg i konkretnie lata.

    Część puzzli się układa , sama. kształt nie musi być tylko samolotu.

    Pędnik - jak ktoś nie widział , wrzucę też filmik , proste jak drut i fantastycznie szybkie , to jest przykład 2-wymiarowego pędnika. Od teorii do praktyki.
  • #11
    Chris_W
    Poziom 37  
    gumis2 napisał:
    Cześć.
    i druga sprawa - aerodynamika i siła nośna (większa by była?). Czy faktycznie typowe ufo miałoby przewagę nad typowym samolotem? (bez wnikania w napęd czy sterowanie - sam kształt)


    Opór zależy od powierzchni natarcia i prędkości - a z tego co wiem ufo lubi znikać błyskawicznie. Znaczy to, że pokonuje ogromny opór powietrza.
    Znam kilka metod;

    - analogia do torped superkawitacyjnych - jeśli rozpatrzymy że ufoki mają gdzieś jakiś generator próżni (może być antygrawitacyjny - czuli usuwa/odpycha materię z okolicy statku) to teoretycznie latają w próżni w zamkniętej bańce pola antygrawitacyjnego. Może też tak być że to pole jednocześnie napędza pojazd poprzez zwiekszanie mocy w określonym kierunku (odpycha się od innych mas w tym od ziemii). Jednocześnie część składowa tego pola niweluje efekty bezwładności działające na statek.

    - robią to siłowo - nie przejmuja się oporem powietrza - mają taki zapas mocy nośnej że są w stanie przyśpiesząć z dowolną wartością. Powłoka statku musi wypromieniowywać ciepło - może je zbiera i wypromieniowuje błyskimi lasera gdzieś w górę.

    - kształt talerza nie jest kształtem ufo - moze to po prostu maleńka bańka ze znikomym oporem powietrza - posiadająca barwną otoczkę w postaci wzoru klasycznego talerza UFO - mami nas swoim brakiem bezwładnosci bo nie ma tej masy której oczekujemy po takim kształcie. Wtedy może poruszać się szybciej niz wynika to z zakładanej gęstości obiektu - również opór powietrza jest wtedy minimalny.

    Cytat:

    W tym temacie proszę o niebranie udziału wiecznych pesymistów sceptyków czy podobnych, bo jest to na pograniczu nauki

    Masz kilka alternatyw do wyboru - wszyskie teoretycznie dopuszczalne pod kątem nauki.
  • #12
    Dar.El
    Poziom 40  
    Witam
    Tarcie bardzo ładnie niweluje się za pomocą plazmy, były już robione doświadczania w najszybszych tunelach aerodynamicznych.
    Nie zrobicie napędu do UFO, trzeba mieć dużo większy mózg i kontrolować telekinezę. Były przypadki telekinezy wśród ludzi , ale nie potrafili tego kontrolować, demolowali otoczenie.
  • #13
    McMonster
    Poziom 32  
    Dar.El napisał:
    Były przypadki telekinezy wśród ludzi , ale nie potrafili tego kontrolować, demolowali otoczenie.


    Można prosić o jakieś źródło?
  • #14
    gumis2
    Poziom 14  
    Odnośnie niwelowania oporu powietrza, inź Tański miał pomysł na samochód który spalał by przed sobą powietrze - coś w rodzaju miotacza płomieni. Chyba się nie zgodzili na jego skonstruowanie współpracownicy, informacja jest z czasopisma Młody Technik.

    Telekineza czy przemieszczanie się ciała ? to dwie różne sprawy.
  • #15
    Chris_W
    Poziom 37  
    Spalanie zwiększa chwilową ilość (gęstość) gazów w przestrzeni przed pojazdem (powietrze + spaliny), a na domiar złego podnosi temperaturę co zwiększa ciśnienie - generalnie żaden miotacz plujący ogniem przed siebie nie będzie bardziej aerodynamiczny w tym kierunku niż ten sam miotacz bez plucia ogniem. Chyba że chodzi o turboprężarkę która zassie powietrze z przodu i spali go z tyłu - tylko że wtedy powstaje silnik turboodrzutowy.

    Dar.El napisał:
    Nie zrobicie napędu do UFO, trzeba mieć dużo większy mózg i kontrolować telekinezę


    Telekineza polega w tym wypadku na odsunięciu całej Ziemii od siebie? Zupełnie jak Chuck Norris przy robieniu pompek (przypomne że wtedy Chuck odpycha od siebie całą planetę)
  • #16
    evildrive123
    Poziom 16  
    Witam :) ja chyba wiem na jakiej zasadzie działa owy silnik z filmiku nadesłanego przez gumis2.. mianowicie,według mnie działa to na zasadzie sily odśrodkowej,kto kolwiek bawił się silniczkami wie że jeśli nierównomiernie się go obciąży to wtedy zaczyna nim trząść,to jest właśnie siła odśrodkowa.Ktoś mądrzejszy powiedział by że można coś tym unieść,okej,zgadzam się z tym,ale pod warunkiem że owa siła będzie działała tylko w jednym konkretnym kierunku,w tym przypadku w górę,problem w tym że owa siła działa we wszystkich kierunkach z powodu rotacji rotoru,lecz ta machina przedstawiona na filmiku w pewnym sensie obcina połowe fazy obrotu ciężarka przez co obcina też przeszkadzającą część siły odśrodkowej.Dobra,ktoś powie jakim cudem to urządzenie obcina połowe fazy obrotu ciężarka? otóż takim że mniej więcej w połowie obrotu ciężarka jest on "przyciągany" do centralnej części rotoru,w wyniku czego ciężarek nie robi pełnego obrotu tylko tak jak by pół,przez co owa siła odśrodkowa ma obciętą drugą strone i działa tylko w jednym kierunku,teraz wystarczy odpowiednio rozpędzić silnik i przy odpowiednim skierowaniu tej siły i odpowiednich obrotach mamy cud nad Wisłą bo owa machina zaczyna się unosić :D a wszystko dzięki sile odśrodkowej skierowanej ku górze,po prostu ciężarek unosi całość za sprawą siły rozpędu,od cała filozofia ;)
  • #17
    jan1996
    Poziom 24  
    Pierwsze temat ma zła nazwę ufo to nie zidentyfikowany obiekt latający a apropo tamtego napędu jeżeli dobrze myślę to on opiera się na bezwładności, a miarą bezwładności jest masa więc powiedzmy że nie da się dostarczyć wystarczającej siły aby obiekt przezwyciężył swoją bezwładność oraz siłę ciężkości.
  • #18
    evildrive123
    Poziom 16  
    Mi się wydaje że tu chodzi bardziej o siłę odśrodkową... wtedy to wszystko mniej więcej trzymało by się kupy ;)
  • #19
    jan1996
    Poziom 24  
    ale siła ośrodkowa działa na oś więc to nawet teoretycznie nie powinno działać
  • #20
    evildrive123
    Poziom 16  
    Działa na ciężarek który się obraca,a ten ciężarek działa na całą reszte
  • #21
    zimny8
    Poziom 33  
    Coś dla wyznawców, czyli cała prawda o Ufo, sprawach technicznych. Aerodynamice i siłe nośnnej ;
    Monografia prof. dr inż. Jan Pająka "Obserwacje wehikułów UFO i urządzeń UFOnautów"
    Niezły oszołom czysty totalizm hehe.
  • #22
    evildrive123
    Poziom 16  
    Przyznaje.. sam czytałem raz pewną prace wspomnianego wyżej pana psychicznego pająka i powiem wam że po prostu tej głupoty rozumem nie da się ogarnąć :D a papiery dzięki którym nazywa się doktorem inżynierem to chyba na allegro kupił -.- A tak konkretnie to zaciekawił mnie efekt Biefelda-Browna.. niby nic takiego ale jednak nikt nie wie dla czego to lata :D
  • #23
    zimny8
    Poziom 33  
    Co do tego efektu:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jonolot
    Więc jednak wiedzą, pamiętam "Pogromców" kiedy umieścili taki "silnik" w próżni to przestał lewitować, więc z magnetyzmem/grawitacją to chyba niewiele wspólnego.
  • #24
    evildrive123
    Poziom 16  
    Ale wiatry jonowe to też lipne wytłumaczenie gdyż sam bawiłem się w konstruowanie takich zabaweczek i powiem wam że już mocniejszy wiatr generuje mucha machając skrzydełkami -.- np. mój silniczek nie jest w stanie nawet nitki poruszyć tym swoim "wiatrem" a jednak kopa ma jak formuła 1 :D Musiał bym jeszcze zobaczyć jak będzie się zachowywał po zaizolowaniu drucika,np. zamiast drucika bez izolacji dał bym kabelek z izolacją i zobaczył bym jak zareaguje :D Według mnie tu nie chodzi o wiatry jonowe tylko o silne pole elektrostatyczne a właściwie czynnik który znajduje się w tym polu.. to są oczywiście tylko domysły ale planuje to sprawdzić ;)
  • #25
    Radd
    Poziom 12  
    Tu nie chodzi o siłę odśrodkową czy jakieś telekinezy. Tu chodzi o to co się dzieje z symetrycznym ciałem podczas rotacji plus coś jeszcze. Dla tych co chcą poskładać trochę "faktów" lub legend niech szukają związku z wodą, rtęcią, kołem, wirem, ruchem w polu grawitacyjnym i ruchem w polu magnetycznym. Dodatkowo można sobie poczytać dawne przekazy typu Stary Testament - Księga Ezechiela i jak ktoś zna sanskryt albo znajdzie tłumaczenia, to Vimanika Shastra, Ramajana. Można też powiązać to z Niemcami w okresie II wojny św. bo też krążą ciekawe legendy. Podobno Igor Witkowski o tym pisze ale osobiście nie wiem bo nie czytałem żadnej jego książki. Proponuję też pobawić się żyroskopem i obserwować naturę np. tornada, wiry wodne. Nie dam wam gotowej recepty jak to ma wyglądać bo za dużo czasu temu poświęciłem, żeby teraz ktoś mnie mieszał z błotem dodam tylko, że to nie ma związku z żadnym free energy, a czy z antygrawitacją to może zbyt dosadnie powiedziane. W każdym razie efekt jest, każdy to zna tylko nie każdy ma świadomość, że można to zastosować, a już na pewno nie wie co z tego wyniknie. No i nie wiadomo czy właściwości fizyczne materii pozwolą to zbudować, bo może się okazać, że potrzebna jest dużo większa masa, ale gabaryty nie pozwolą na odpowiednie usytuowani części.
  • #26
    evildrive123
    Poziom 16  
    Rtęć faktycznie pojawia się w wielu źródłach,czy to historycznych czy też z okresu II wojny światowej... osobiście bawiłem się z olejem roślinnym i wodą (oczywiście nie mieszałem jednego z drugim :P ) w sumie efekt był mówiąc łagodnie badziewny,ale faktem jest że jednak coś tam się działo ;) zauważyłem też że wydajność/moc takiego ustrojstwa zależy od gęstości i masy "czynnika roboczego" Oczywiście moje "badania" mijają się z celem jeśli chodzi o antygrawitacje ponieważ z czasem odkryłem że to nie ma sensu,za to trafiłem na całkiem ciekawe zjawisko "jeszcze je rozgryzam" ale koniec już o mnie bo nie chce się wygadać :P Co do żyroskopów to zauważyłem że płyta CD napędzana silniczkiem zasysa większe przedmioty np. kartki a mniejsze np.okruszki rozdmuchuje dookoła.. poza tym każdy kto miał okazje rzucać płytami CD wie że im szybciej płyta obraca się wokół własnej osi tym wyżej i dalej leci.. Oczywiście można powiedzieć że to za sprawą aerodynamiki płyta unosi się w powietrzu a ruch obrotowy stabilizuje ją dzięki czemu płyta nie koziołkuje w powietrzu przez co ruch powietrza wokół płyty nie ulega znacznym zaburzeniom i dzięki kontowi natarcia płyty tworzy się siła nośna. Osobiście nie mam pojęcia jak taka płyta zachowała by się w próżni więc nie będę tutaj udawał że wiem co tu jest grane ;)
    Pozdrawiam!
  • #27
    Radd
    Poziom 12  
    evildrive123 napisał:
    zauważyłem też że wydajność/moc takiego ustrojstwa zależy od gęstości i masy "czynnika roboczego" Oczywiście moje "badania" mijają się z celem jeśli chodzi o antygrawitacje ponieważ z czasem odkryłem że to nie ma sensu,za to trafiłem na całkiem ciekawe zjawisko "jeszcze je rozgryzam" ale koniec już o mnie bo nie chce się wygadać :P
    Pozdrawiam!


    Strzał w dziesiątkę z tą masą i gęstością - a przecież rtęć jest znakomita pod tym względem, lepsza niż ołów. To czy badania mają sens tego nie wiesz, trzeba szukać głębiej u podstaw. Wydaje mi się że przegapiłeś jedną rzecz.

    Są trzy sposoby zbudowania tego ze względu na to że mamy trzy stany skupienia materii. Który jest lepszy tego nie wiem, bo każdy ma wady i zalety. W jednych nie można osiągnąć wyższych prędkości bo się wszystko rozleci, a w innych występuje szkodliwe promieniowanie, które trzeba ekranować, a do tego potrzebne są odpowiednie materiały. Każdy ze sposobów opiera się na tym samym schemacie tylko inaczej napędzany jest "czynnik roboczy".

    Aż mnie korci żeby wymienić poglądy, ale też za bardzo się nie chcę wygadać ;)
    Z wypowiedzi wnioskuję, że zauważyłeś coś jeszcze innego jak ja.
  • #28
    Chris_W
    Poziom 37  
    Ja mieszałem kiedyś olej i wode - wyszedł ... majonez :D
  • #29
    evildrive123
    Poziom 16  
    Majonez dobra rzecz ;) A tak wracając do tematu... osobiście jako "czynnik roboczy" proponuję ciecz gdyż z moich doświadczeń wynika że jako jedyna nadaje się do tego celu tzn. mojego modelu/koncepcji takowego napędu opierającego się między innymi na cieczy (ciecz stanowi jak by serce całości) Puki co wstrzymałem jakiekolwiek testy i eksperymenty z braku czasu i materiałów więc jak na razie całość tworzy się w głowie ;) Osobiście też korci mnie żeby po korespondować z kimś na poziomie i siedzącym w temacie ale jednak łagodnie mówiąc szkoda by było utracić coś nad czym spędziło się tyle czasu i do czego samemu się doszło.. Co do samego efektu to nie ma on żadnego związku z efektem żyroskopowym ani niczym takim,z antygrawitacją raczej też nie ma nic wspólnego... ;)
    Pozdrawiam!
    P.S. do rtęci dostępu nie mam,chyba że jakiś krasnoludek przyniesie ;)
  • #30
    Radd
    Poziom 12  
    Ja jestem za. W sumie i tak nie wiem czy kiedykolwiek zbuduję model, a może komuś się uda, więc może to będziesz Ty. Ostatnio krucho z finansami i czasu brak. Nie wiem co robisz z tą cieczą ale jeżeli wirujesz to myślę, że jest związek miedzy naszymi spostrzeżeniami. Jak się zdecydujesz to pisz na priwa. Szkoda żeby to przepadło bo może faktycznie jest coś warte i będzie to jakiś krok na przód. Pisałem o tym do kilku publicznych osób, ale brak odzewu a ci co się odezwali nie rozumieją o co chodzi. Odbyłem też telefoniczną rozmowę z panem Igorem W. i tylko on potwierdził to o czym mówiłem. Na początku trochę się wahał ale jak wyłożyłem kawę na ławę to dodał też coś swojego. Myślę jednak, że on do końca tego nie rozumie, tzn. dlaczego tak jest, co jest przyczyną, że mamy taki efekt. To, że nie mamy jeszcze tego w użytku tłumaczył brakiem podstaw matematycznych i liczeniem kosmicznych macierzy. W sumie jak dla mnie to zrozumiałe - jak się próbuje to liczyć konwencjonalnie wg. obowiązujących praw fizyki. Ja widzę, że trzeba to ugryźć trochę z innej strony, bo wg. mnie jedno z praw fizyki przeoczyło istotną część jednego ze zjawisk. Nie mówię, że się ono nie sprawdza, owszem sprawdza się, ale tylko w określonych warunkach. Te warunki są z góry narzucone, dlatego tak ciężko jest na to wpaść.