Fiat Cinquecento 900(wtrysk), rocznik 95, do nie dawna na chodzie. Jakieś dwa miesiące temu po raz pierwszy poważnie się zepsuł. Tzn. nie chciał w ogóle zapalać. Został wymieniony akumulator, i wszystko było OK do wczoraj. Kiedy nim jechałem w pewnym momencie wszystkie żarówki zaczęły przygasać, silnik zaczął się dławić, i w końcu zgasł. Kiedy teraz próbuję odpalić to przekręcam do połowy kluczyk i na chwilę załącza się pompa, później chcę właściwie odpalić i gasną wszystkie żarówki, jakby było jakieś zwarcie.
Ponadto jakiś rok temu był wymieniany alternator, gdyż nie ładował. W przeszłości także były różne drobne problemy (uszkodzony pływak w zbiorniku paliwa, urwana rączka od fotela, itp.), większych problemów nie było.
Co mogło się stać? Gdzie szukać usterki?
Ponadto jakiś rok temu był wymieniany alternator, gdyż nie ładował. W przeszłości także były różne drobne problemy (uszkodzony pływak w zbiorniku paliwa, urwana rączka od fotela, itp.), większych problemów nie było.
Co mogło się stać? Gdzie szukać usterki?