logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Spalony wzmacniacz Tonsil ws380

barszczoo 06 Paź 2010 23:17 3768 6
REKLAMA
  • #1 8591979
    barszczoo
    Poziom 9  
    Witam serdecznie,

    Mam ogromny problem ze wzmacniaczem wymienionym w temacie. Jestem świeży w tym temacie i potrzebuję pomocy bardziej doświadczonych osób.

    Puściłem + bezpośrednio z akumulatora, przed wzmacniaczem dając bezpiecznik 30A. Na wzmacniaczu jest 15A.
    Masę dałem z budy auta. REM dałem poprzez zmostowanie +. Nie bawiłem się póki co w kabel anteny bo chciałem sprawdzić czy to wszystko gra.

    Po następującym podłączeniu zapaliła się czerwona dioda power (jedyna dioda na tym wzmacniaczu).

    Przystąpiłem do podłączenia głośnika (niestety niezidentyfikowana tuba basowa marki Pioneer, poprzedni właściciel ręczył, że będzie grać z tym wzmacniaczem, jeszcze jej nie otwierałem i nie sprawdzałem co w środku siedzi, ponieważ mam inny problem, o którym za chwilę). Głośnik zagrał, ale nie bez problemów. Nie za pierwszym razem "załapał". Zaczęły mi strzelać snopy iskier przy podłączaniu głośnika, ale się udało i koło 2-3 min grał. Następnie wyłączyłem wszystko i poodłączałem, ponieważ był już późny wieczór i postanowiłem zająć się tym następnego dnia.

    Podczas zabawy rozładowałem akumulator (musiał być na granicy zera) i podłączyłem go pod prostownik (nie wiem czy to istotne) i zacząłem zabawę w bagażniku.

    Podłączyłem wszystko tak jak wcześniej, tyle, że głośnik nie chciał grać. Po którejś z rzędu próbie dioda power zgasła. Odłączyłem zasilanie i podłączyłem ponownie, dioda zaczęła mrugać w odstępach około 2 sek (czytałem na podobny temat już na forum, ale nie znalazłem rozwiązania), i w rytmie zapalania się diody głośnik wydawał "stuk".

    Poodłączałem znowu wszystko. Podałem + i - i w momencie podania REM wywalił mi bezpiecznik na wzmacniaczu i poczułem smród.

    Rozkręciłem i znalazłem w środku coś takiego:
    Spalony wzmacniacz Tonsil ws380

    Wymieniłem oba "białe klocki" (oporniki, tak ? ^^) oraz jeden malutki podłużny taki jak ten osmalony pomiędzy nimi, który pękł w pół i latał we wnętrzu :)

    Ponowiłem próby. Pierwsze co poszedł bezpiecznik na wzmacniaczu.
    Wnerwiłem się i zamiast bezpiecznika dałem gruby przewód miedziany i czekałem co się zacznie palić...
    Za pierwszą próbą nic się nie działo. Za drugą poszedł dymek przy drugiej parze białych World Trade Center i teraz wyglądają na osmalone. Jutro je wymienię.

    Spalony wzmacniacz Tonsil ws380

    Tu pojawiają się moje pytania: co oznacza migająca dioda power oraz co powoduje takie reakcje wzmacniacza?


    Dzięki z góry za podpowiedzi,
    Amator
  • REKLAMA
  • #2 8592084
    kaczorjunior85
    Poziom 15  
    Migająca dioda może oznaczać sprawną przetwornice i spaloną sekcje końcową. Zacząłbym od sprawdzenia tranzystorów końcowych.
  • REKLAMA
  • #3 8593103
    barszczoo
    Poziom 9  
    Ma ktoś może schemat do tego wzmacniacza?
    Nigdzie nie mogę znaleźć...
  • REKLAMA
  • #4 8595361
    barszczoo
    Poziom 9  
    Wymieniłem dziś tranzystory zaznaczone zielonym kolorem bo podejrzewałem, że są uszkodzone ze względu na spalone oporniki w pobliżu.
    Podłączyłem zasilanie - poszedł bezpiecznik.
    Znów, zamiast bezpiecznika wsadziłem kawałek miedzi i obserwowałem płytkę.
    Dioda przestała migać, teraz świeci światłem ciągłym lecz oporniki zaczęły dymić, te World trade center na górze płytki.
    Jest zwarcie na jednym i drugim tranzystorze w pobliżu, jutro wymieniam.

    Teraz pytanie: pozostałe elementy w czerwonych kwadratach to przetwornice czy także tranzystory?
    Jak powinien się zachowywać miernik przy sprawdzaniu ich?

    Spalony wzmacniacz Tonsil ws380

    Pozdrawiam,
    Amator :)
  • #5 8595457
    ogur3k
    Poziom 33  
    Bez obrazy, proszę, ale...
    Najbardziej rozbawiłeś mnie tą specjalistyczną miedzianą zworą do wykrywania uszkodzeń...
    Mam taką delikatną propozycję, daj Ty temu spokój i zanieś do kogoś kto się zna... Jak już będzie sprawny to niech ktoś Ci pomoże podłączyć w samochodzie.
    Z Twoim podejściem inaczej to może się skończyć conajmniej stratami finansowymi...
  • #6 8595554
    kaczorjunior85
    Poziom 15  
    W tych czerwonych kółkach to są tranzystory przetwornicy, a co? Dzieje się z nimi coś?
    Ale ja też jestem za tym żebyś to komuś dał.
  • REKLAMA
  • #7 8595743
    barszczoo
    Poziom 9  
    Każdy się kiedyś uczy :)
    Dałem za ten wzmacniacz 4 piwa, jak go dostałem - był sprawny (niby). Chyba dobry materiał na naukę :)
    Koło 3 min grał grało, ale czy elementy się nie przegrzewały - nie wiem.

    Ok, sprawdzałem tranzystory miernikiem. Zwarcie występuje w zaznaczonych na czerwono elementach.

    Dziś wymieniłem elementy zaznaczone na zielono.
    Jako nic nie umiejący osobnik, sprawdziłem miernikiem jak zachowują się nowe tranzystory - miernik siedział cichutko. Na wylutowanych było zwarcie, więc opłacało się je wymienić.
    Zyskałem na tym palącą się ciągłym światłem diodę power :) Wcześniej mrygała i palił się bezpiecznik. Teraz też się pali ale gdy zastąpię bezpiecznik czymś trwalszym, na przykład kilogramem miedzi ;) , dioda świeci ciągłym światłem ale oporniki się przegrzewają.

    Miedziana zworka for the win :) Jakbym za ten sprzęt dał jakieś konkretne pieniądze nie zwlekałbym, i biegłbym do jakiegoś serwisu. Z resztą nawet w jednym byłem. Koleś powiedział mi, że jak on miałby wszystko sprawdzać, to musiałbym zapłacić mu tyle, że mógłbym sobie za to kupić sprawną używkę.

    Stwierdziłem, że może i tego nie naprawię, ale może się przy okazji czegoś nauczę :)

    Jeżeli jutro nic mi się nie uda wykombinować spróbuję poszukać kogoś, kto jest mi w stanie pomóc... Albo poszukam jakiegoś sprawnego wzmacniacza - trudno się mówi...

    Pozdrawiam
REKLAMA