Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mercedes Sprinter 311 cdi 2003 - Problem z odpaleniem

Yoffa 07 Paź 2010 10:42 8421 6
  • #1 07 Paź 2010 10:42
    Yoffa
    Poziom 2  

    Witam wszystkich specialistow.
    Prosze o porade:
    Sprinter ma duze cisnienie pod korkiem paliwa.Przy rozruchu wymaga kilkuminutowego krecenia zeby odpalil. Po odpaleniu , po kilkunastu sekundach pomimo deptania w pedal gazu silnik gasnie. Coraz zadziej udaje sie go odpalic tak zeby nie gasl. Jesli nie zgasnie w ciagu kilkunastu sekund silnich wchodzi w tryb normalnej pracy i jezdzi bez roblemow. Zrobilem ostatnio trase kilku tysiecy kilometrow z Anglii do Montenegro i z powrotem. Od jakiegos czasu na wolnych obrotach bardzo dymil na niebiesko , poinformowano mnie ze turbina jest na wykonczeniu i bierze olej - zaopatrzylem sie w trase w zapasowa turbine po kapitalce .W Szwajcarii w drodze powrotnej turbina sie rozsypala (na szczescie mialem nowa w zapasie pod reka) Po wymianie turbiny dymienie nie ustapilo , po przejechaniu kilku kilometrow od wymiany zapalily sie kontrolki EDC i Filtr Paliwa - po ponownym wlaczeniu silnika kontrolki zgasly i do tej pory (4000km) nie zapalily sie ponownie.Reszte trasy samochod zrobil na 80% mocy,ma wysokie cisnienie pod korkiem i czasami nie da sie go odpalic. Na stacji paliwowej nie gasze silnika - zawsze probem z odpaleniem pojawia sie po zatankowaniu (odkecony korek paliwa powoduje spadek cisnienia w zbiorniku). Jesli zgasze na stacji silnik i zatankuje - silnik odpali i zaraz zgasnie - kilka razy odpalalem na zaciag lub po dluzszym odczekaniu. Prosze o fachowa porade gdzie szukac przyczyn?
    Filtr paliwa wymieniany regularnie,wtryski regenerowane i kalibrowane w serwisie MB w zeszlym roku.
    Pozdrawiam

    0 6
  • #2 07 Paź 2010 11:52
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    Ładnie to opisales - brakuje tylko kodów błędów odczytanych ze sterownika.

    -1
  • #3 07 Paź 2010 12:05
    Yoffa
    Poziom 2  

    Lokalni papracze nie dysponuja sterownikami. Najblizszy odczyt to 50km na lawecie , staram sie wiec metoda mniejszego zla nie wpasc ponownie w rece tych z serwisu firmowego Mercedesa ktorzy w zeszlym roku rozwalili mi juz raz glowice i tlok wymieniajac ulamany palec wtryskowy. Holowali mnie na swoj koszt z Liege do Norwich (800km) i cicho przyznali sie do zaniedbania.Unikam angielskich mechanikow jak tylko jestem w stanie. Staram sie uniknac i tym razem.
    Dziekuje za porade.
    Michal

    0
  • #4 07 Paź 2010 13:29
    brandy-p
    Poziom 31  

    Diagnozę trudnego odpalania zaczynam od podłączenia "kieliszków" na przelewy wtrysków.
    Drobne kosztuje też wymiana uszczelek na zaworze przelewowym CR.

    -1
  • #5 09 Paź 2010 08:51
    hollow
    Poziom 20  

    Wystarczy zdjąć wężyki przelewowe i sprawdzić który leje, przy rozruchu żaden nie powinien przepuszczać (no może małe kropelki), natomiast jak będzie uszkodzony regulator ciśnienia to wymiana oringów może nie pomóc. Bez podstawowej wiedzy z kompa to jest strzelanie kulą w płot. Bo nawet jak to będzie któryś wtrysk to nie wiem czy będziesz w stanie sam go wymienić jak będzie zapieczony.

    0
  • #6 10 Paź 2010 12:44
    yarecky3
    Poziom 15  

    Rada taka, że jak już przyjdzie do wymiany wtrysku to tylko u znających się na rzeczy, żeby nie trzeba było głowicy kupować jak połamią. Bo te draństwa niekiedy za cholerkę nie dają się wyjąć, tylko ściągaczem hydraulicznym, który bagatela nawet nie wszystkie serwisy mb mają :)
    I jak już próbować to tylko na gorącym silniku.
    Ewentualnie co jest też praktykowane, to poluzuj śruby od wtrysku tak, żeby miały odrobinę luzu i uruchom silnik. Pozostaw go tak długo aż kompresja sama wypchnie wtrysk. Czasami jest to kilka minut czasami kilka godzin. A czasami i to nie pomaga.
    Ale najpierw najlepiej STARa podłączyć, zobaczyć korekty, prąd zaworu itp.
    A jak będziesz w okolicy Cork to pomogę. :o)
    pozdro

    0
  • #7 14 Paź 2010 08:19
    hollow
    Poziom 20  

    Żeby głowica popękała to już musi być jakaś masakra masakry, prędzej pokrywa zaworów. Jak już zostawiać poluzowane żeby kompresja wypchła to niech ma paliwo i prąd, bo bez paliwa kompresja jest koło 25 a z paliwem ponad 60, więc prawdopodobieństwo wypchnięcia jest większe :)

    0