Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szukam sprawdzonego samochodowego odstraszacza kotów

El2009 07 Paź 2010 14:27 34640 32
  • #1 07 Paź 2010 14:27
    El2009
    Poziom 11  

    Witam!

    Mam problem z kotami, które skaczą po karoserii brudząc ją, a co gorsze
    mogą ją porysować. Ślady są na wszystkich "poziomych" powierzchniach:
    klapie silnika, przedniej szybie i dachu. Ponadto w miarę obniżania się
    temperatury na dworze zwiększa się prawdopodobieństwo traktowania
    przez nie komory silnika jako ciepłej sypialni.
    Parkuję pod blokiem, w różnych miejscach, więc metody odstraszania
    jakimiś środkami zapachowymi odpadają.
    Potrzebne jest mi sprawdzone urządzenie elektroniczne, które wysyłałoby
    nielubiane przez koty dźwięki. Najlepiej by było gdyby takie urządzenie można
    było zainstalować w komorze silnika, ale musiałoby mieć zasięg wystarczająco
    duży by zniechęcać koty również do skakania po karoserii.
    Samochód jest nowy, na gwarancji, więc odpadają urządzenia ingerujące
    w elektronikę samochodu.

    Bardzo proszę o radę jakie (sprawdzone w podobnej sytuacji) urządzenie
    kupić.

    Pozdrawiam

    3 29
  • #2 08 Paź 2010 17:51
    narkoholik
    Poziom 30  

    Trochę dziwny przypadek bo ja w całym moim życiu widziałem i codziennie widuję koty wyłącznie pod samochodem lub w komorze silnika. Koty ślizgają się po lakierze i albo te sa oswojone (zwrócić się do dokarmiającego/właściciela) albo ktoś dla żartu rozlał Walerianę.
    Jesli ciemny lakier to pewnie sie wygrzewają i froterują lakier. W zimie problem zniknie ale znajomi już wyciągali mielone z Silnika.

    W moim przypadku mój pies objął w posiadanie pewien teren i każdy kot to szanuje i omija. Może oblać psim moczem ? :)

    2
  • #3 08 Paź 2010 18:04
    Jack14
    Poziom 38  

    Ja wyciągałem jak na razie tylko "kanapki, rybie głowy, inne ości i pozostałości na później"
    Moje spostrzeżenia z zeszłego roku zima są np. takie
    "kocisko" słyszy, (zajechał ciepły grzejnik).
    Wysiadam z samochodu, a tu już kotek "zasuwa" i czeka tylko jak odejdę od auta.
    Jak się grzeje pod silnikiem to nie mam nic przeciwko temu ale jak ładuje się na maskę lub robi sobie spiżarnię to już mnie to zaczyna irytować (żeby nie pisać dosadniej).

    ps

    Kolega piszący wyżej ma rację.
    Kotki się panoszą (leżą) tam gdzie chcą bo nie mają "wrogów" np. piesków.
    Są pieski to i kotki wiedzą na co mogą sobie pozwalać, a na co nie np "opalanie na masce twojego samochodu" nie jest dobrym miejscem i kotek o tym będzie pamiętał
    Pozdrawiam.

    3
  • #4 08 Paź 2010 18:33
    El2009
    Poziom 11  

    Koty są oswojone, bo sąsiadka je dokarmia. Rozmowa z nią nie ma sensu.
    Psów w pobliżu jest dużo, ale chodzą na smyczy. Koty tylko schodzą im z drogi
    i nie przeszkadza im to wchodzić na samochody lub do komory silnika.
    Nie wiem czy się wylegują. Są natomiast ślady łap.
    Jest to typowy parking pod blokiem, nikt nie ma stałego miejsca, więc zapachowe
    odstraszanie w wyniku rozlewania czegokolwiek nie ma sensu. Trzeba by to
    robić codziennie.
    Stąd moje pytanie o odstraszacz elektroniczny. Wiem, że takie rzeczy istnieją,
    nie wiem jednak czy są skuteczne i czy można je zastosować w samochodzie.
    Dlatego pytam na forum elektroda, w dziale samochodowym.

    Pozdrawiam

    1
  • #5 09 Paź 2010 12:49
    tzok
    Moderator Samochody

    Szkodliwość kotów jest znikoma, najwyżej znajdziesz jakąś skórkę z chleba lub kawałek kiełbasy pod maską, sporadycznie jakiegoś kreta lub mysz. Nie spotkałem się z elektronicznymi odstraszaczami kotów, są natomiast odstraszacze kun i te sprawują się bardzo dobrze. Kuny są o wiele gorsze od kotów bo wydrapują wygłuszenia w komorze silnika i przegryzają przewody. Niestety odstraszacze kun są średnio skuteczne na koty. Spotkałem się z wieszaniem pod maską kostki toaletowej. Ponoć to dość skuteczne ale nie zapobiegnie wylegiwaniu się kotów na masce czy dachu. Nie zauważyłem jednak by kotom zdarzało się podrapać lakier (kot nie chodzi z wysuniętymi pazurami).

    -1
  • #6 10 Paź 2010 06:38
    El2009
    Poziom 11  

    tzok napisał:
    Spotkałem się z wieszaniem pod maską kostki toaletowej.

    Takiej do WC? Jaki zapach jest najskuteczniejszy?
    tzok napisał:
    Nie zauważyłem jednak by kotom zdarzało się podrapać lakier (kot nie chodzi z wysuniętymi pazurami).

    W Internecie jest sporo zdjęć świadczących o czymś wręcz przeciwnym.
    Karoseria jest śliska, więc pazury służą do sprawniejszego poruszania się.
    Ponadto one sobie po samochodze nie spaceruję, ale ganiają się, a nawet
    ze sobą walczą.

    Pozdrawiam

    1
  • #7 10 Paź 2010 15:01
    narkoholik
    Poziom 30  

    Pazury się ślizgają więc chodzą na poduszkach ale faktycznie jeśli zrobiły sobie ring to mogą nie dbac o powierzchnię w ferworze walki :) .
    Kostka może być świetna tylko jak się nagrzeje od silnika to się rozpłynie a do wnętrza samochodu napłynie cudowny zapach morskiej bryzy :) .

    Może kozłek lekarski rozsypany wokół apartamentu sąsiadki zwróci jej uwagę na działania aspołeczne ? :)

    Tak poważniej to są odpowiednie paragrafy i przepisy porządkowe.
    Posiadacz zwierzaków jest odpowiedzialny za nie. Rozrzucanie jedzenia itp. jest śmieceniem. Jest straż wiejska - nie wiem jak tam się ma instytucja hycla.
    Na ostro - da się to załatwić ale czy warto ?
    Zaznaczam że kocham zwierzęta ale każdy bierze odpowiedzialnośc za swoje futrzaki, łuskowce itp :) . Na moim obszarze przypada około 2,5 koto-psa na posesję i przekraczanie granic jest incydentalne. Sąsiedzi wręcz sami proszą abym wypuścił psa bo kotek wlazł - a mój pies je tylko wygania bez konfrontacji.

    -1
  • #8 12 Paź 2010 09:34
    vinci
    Poziom 25  

    jesli to tylko kot to poł biedy, gorzej jesli to kuna, bo ta lubi gryzc kable. A i w miescie mozna ja spotkac. najlepsze sa odstraszacze elektroniczne domowej roboty, ale i te na allegro sa tez dobre, polecam ten ktory wylacza sie po odpaleniu auta.

    0
  • #9 12 Paź 2010 09:54
    cefaloid
    Poziom 30  

    El2009 napisał:
    Witam!

    Mam problem z kotami, które skaczą po karoserii brudząc ją, a co gorsze
    mogą ją porysować. Ślady są na wszystkich "poziomych" powierzchniach:
    klapie silnika, przedniej szybie i dachu. Ponadto w miarę obniżania się
    temperatury na dworze zwiększa się prawdopodobieństwo traktowania
    przez nie komory silnika jako ciepłej sypialni.

    Bardzo proszę o radę jakie (sprawdzone w podobnej sytuacji) urządzenie
    kupić.

    Pozdrawiam


    Kup zapachowe odstraszacze dla kotów i porozwieszaj pod maską, za grillem itp.
    Ja miałem problem z kunami i było to bardzo skuteczne.

    0
  • #10 12 Paź 2010 10:20
    El2009
    Poziom 11  

    > te na allegro sa tez dobre, polecam ten ktory wylacza sie po odpaleniu auta.

    Czy mógłbyś napisać konkretnie który? (może nawet adres na Allegro :-)

    > Kup zapachowe odstraszacze dla kotów i porozwieszaj pod maską, za grillem itp.
    > Ja miałem problem z kunami i było to bardzo skuteczne.

    Dla kotów (raczej przeciw kotom) będą pewnie inne niż w przypadku odstraszania
    kun.
    Mam nadzieję, że w sklepie zoo będą wiedzieli co doradzić.
    Gdyby jednak ktoś miał jakiś zapach sprawdzony, to bardzo proszę o informację.

    Dziękuję i pozdrawiam

    0
  • #11 12 Paź 2010 10:21
    Ibuprom
    Poziom 25  

    tzok napisał:
    Szkodliwość kotów jest znikoma, najwyżej znajdziesz jakąś skórkę z chleba lub kawałek kiełbasy pod maską, sporadycznie jakiegoś kreta lub mysz


    Hehe, u mnie w garażu gdy zapominałem go domknąć to regularnie koty przesiadywały. I raczej nie pod samochodem a na samochodzie. I niestety, wdrapywały się na niego używając pazurków przez co maskę miałem regularnie na nowo drapaną i do czasami do blachy. Raz szwagrowi (ten sam garaż) któryś kocur nasikał w kratkę wentylacyjną co skończyło się czyszczeniem wentylacji i wymianą filtrów. Pies załatwił sprawę.

    Próbowałem różnych piszczków piezo, później kolumny z pasmem 30khz sterowałem ultradźwiękami o dość sporej mocy, nieszczególnie to na koty działało jak już się przyzwyczaiły. Wydaje mi się że raczej niewiele rozwiązania elektroniczne pomogą.

    0
  • #14 15 Paź 2010 13:02
    vinci
    Poziom 25  

    kuna tez nie gryzon, ja odstraszalem co prawda kuny, ale koty jak widziałem tez skutecznie. Chodzi o pewne czestotliwosci ktore my nie slyszymy a zwierzeta owszem.

    1
  • #15 15 Paź 2010 13:13
    Samuraj
    Poziom 35  

    Ja proponuje zmianę samochodu. Znajomy od czasu jak zmienił samochód na forda transit problem z kotami ma z głowy :)
    Na dach za wysoko a maski nie jest pozioma :)

    0
  • #16 15 Paź 2010 13:22
    jannaszek
    Poziom 39  

    Alarm z nagranym ujadaniem jakiegos rottweilera ( nie lubię tej rasy)

    1
  • #17 15 Paź 2010 13:44
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 15 Paź 2010 19:26
    edward.iskra
    Użytkownik obserwowany

    Zgłoś do straży miejskiej to ci popilnują albo Animals

    0
  • #19 16 Paź 2010 16:25
    El2009
    Poziom 11  

    vinci napisał:
    kuna tez nie gryzon, ja odstraszalem co prawda kuny, ale koty jak widziałem tez skutecznie. Chodzi o pewne czestotliwosci ktore my nie slyszymy a zwierzeta owszem.

    Czy mógłbyś jeszcze napisać jak się to urządzenie podłącza do elektryki
    samochodu? Czy zrobiłeś to sam, czy zleciłeś elektrykowi?
    Ponadto, gdzie pod maską najlepiej jest zawiesić to urządzenia przy pomocy
    zaciskowych pasków mocujących, które są w zestawie?

    Zakładam, że dźwięk z tego urządzenia jest słyszalny dla kotów nie tylko
    gdy próbują wejść pod maskę, ale także w pewnym promieniu dookoła
    samochodu żeby je zniechęcić do skakania po karoserii. Czy tak?

    Dziękuję i pozdrawiam

    1
  • #20 16 Paź 2010 18:44
    tzok
    Moderator Samochody

    Urządzenie podłącza się do akumulatora lub w skrzynce bezpieczników pod "stały plus". W wersji bardziej ambitnej można dołożyć przekaźnik, który będzie odłączał zasilanie urządzenia po włączeniu zapłonu.

    Dźwięk odstraszacza jest słyszalny również dla ludzi - przypomina nieco odgłosy wydawane przez nietoperza - bardzo przenikliwy i ciężko zlokalizować jego źródło.

    0
  • #21 16 Paź 2010 18:51
    El2009
    Poziom 11  

    Dziękuję za odpowiedź.

    tzok napisał:
    Urządzenie podłącza się do akumulatora lub w skrzynce bezpieczników pod "stały plus". W wersji bardziej ambitnej można dołożyć przekaźnik, który będzie odłączał zasilanie urządzenia po włączeniu zapłonu.

    Czyli bez owego przekaźnika urządzenie będzie działało także podczas jazdy?
    Czy to jest bardzo istotny minus?
    Dla mnie podłączenie do akumulatora byłoby najprostsze. Samochód jest
    na gwarancji, więc chcę jak najmniej ingerować w elektrykę/elektronikę.

    tzok napisał:
    Dźwięk odstraszacza jest słyszalny również dla ludzi - przypomina nieco odgłosy wydawane przez nietoperza - bardzo przenikliwy i ciężko zlokalizować jego źródło.

    Czy podczas jazdy będzie również słyszalny dla kierowcy i pasażerów?

    Pozdrawiam

    0
  • #22 16 Paź 2010 19:20
    tzok
    Moderator Samochody

    Tak, urządzenie działa również podczas jazdy. Czy jest słyszalne to już zależy od słuchu pasażerów, nie każdy słyszy tak wysokie dźwięki ale generalnie przy wyłączonym silniku jest słyszalne w kabinie.

    0
  • #23 16 Paź 2010 19:44
    RitterX
    Poziom 36  

    Potwierdzę to co zauważyli Koledzy wcześniej. Jak masz problem z kuną to masz dopiero problem. Ja przyzwyczaiłem się do obecności kotów pod samochodem czy na masce. Czasami aby obudzić "delikwenta" pukam w maskę. Choć nie zauważyłem by traktowały komorę silnika jako spiżarnię czy tam wręcz przesiadywały. Tak samo nie zauważyłem by domowiły się w samochodzie często używanym. Jeśli chodzi o kocie potyczki to spory o terytorium są prowadzone na ziemi. Nie zdarzyło mi się by kot pozostawił na masce jakiekolwiek rysy. Ale to ostatnie nie jest miarodajne. To kwestia rozłożenia punktów podparcia jakimi widzi kot ścieżkę dotarcia na maskę.
    Zawsze daję kotu szansę by mnie usłyszał i zlazł z maski niespiesznie. Gwałtowne wystraszenie kota również przez psa będzie skutkowało, że zacznie używać pazurów by czym prędzej się oddalić.

    Kilka osób mnie prosiło o takowe urządzenie. Po kilku testowych urządzeniach dałem sobie spokój. Przyzwyczajenie się kota do nowej "zabawki" zajmuje mu maksymalnie tydzień. Szukałbym raczej chemicznych rozwiązań takiego typu jak spraye do odstraszania psów by nie znaczyły terenu.
    Można także ustawiać samochód w nienasłonecznionym miejscu co automatycznie ogranicza jego kocią atrakcyjność. Ale w przypadku parkingu pod blokiem może to być a wykonalne. Koty zwykle okupują na parkingu skrajne samochody.

    Nie wiem czy opisywany wyżej generator wysokiej częstotliwości nie spowoduje również dziwnego zachowania psów np. wycia?

    A tak w ogóle to częściej mam szansę wdepnąć w g... pozostawione przez psa, a przede wszystkim jego właściciela (w Polsce to dosłownie rozpacz), jak obudzić kota na masce lub pod samochodem.

    0
  • #24 16 Paź 2010 20:35
    El2009
    Poziom 11  

    RitterX napisał:
    Choć nie zauważyłem by traktowały komorę silnika jako spiżarnię czy tam wręcz przesiadywały. Tak samo nie zauważyłem by domowiły się w samochodzie często używanym.

    W moim starym samochodzie klapa komory silnika była wyłożone czymś w rodzaju
    filcu. Po zimie wyglądała jak futro z kocich skórek. :-) Samochód był używany
    codziennie.
    Natomiast jako spiżarni tej komory nie używały. Zresztą nie muszą, bo są systematycznie karmione przez sąsiadkę:-(. Tylko proszę nie radzić rozmowy
    z sąsiadką, bo to niewykonalne.

    RitterX napisał:

    Zawsze daję kotu szansę by mnie usłyszał i zlazł z maski niespiesznie. Gwałtowne wystraszenie kota również przez psa będzie skutkowało, że zacznie używać pazurów by czym prędzej się oddalić.

    Na osiedlu, do tego przy ulicy prowadzącej do sklepu, jest to niemożliwe.
    Zawsze ktoś lub pies może kota na karoserii nagle wystraszyć.

    RitterX napisał:
    Koty zwykle okupują na parkingu skrajne samochody.

    Pomijam już fakt, że wybór miejsca jest mocno ograniczony i codziennie inny.
    Koty mają swoje ulubione samochody, w tym niestety mój, ale czym się
    kierują nie mam pojęcia. Ze skrajnym miejscem na parkingu nie ma to nic
    wspólnego.

    RitterX napisał:
    A tak w ogóle to częściej mam szansę wdepnąć w g... pozostawione przez psa, a przede wszystkim jego właściciela (w Polsce to dosłownie rozpacz),

    Nie wiem jak teraz, ale dawniej w Holandii było jeszcze gorzej,. Nie tylko,
    że pieski załatwiały się gdzie popadnie i właściciele tego nie sprzątali,
    ale jeszcze Holendrzy mieli niemiły zwyczaj w tramwaju lub innym
    środku komunikacji publicznej kłaść stopy na siedzeniu na przeciwko,
    a obuwie często, gęsto nosiło ślady ... min.

    Nadal nie wiem jak sobie z tym problemem poradzić. :-(
    Szkoda, że właśnie miłośnicy kotów nie wymyślili skutecznego sposobu.
    Ja pewnie tego nie zrobię, ale mogę się założyć, że znajdą się tacy, którzy
    zastosują metodę radykalną. W końcu jeśli nie ma kotów na osiedlu, to nie ma
    problemu.

    Pozdrawiam

    0
  • #25 17 Paź 2010 11:25
    Szybki Elektron
    Poziom 25  

    Ja odstraszam na tarasie niechciane koty spreyem "A kyszsz" - do kupienia w sklepach zoologicznych. Ograniczenie polega na wywietrzaniu zapachu, co będzie szczególne w przypadku samochodu. Należałoby stosować na początku codzień - może koty się zniechęcą. Opryskałbym zderzaki, koła i listwy boczne. Na aucie nie sprawdzałem, gdyż problem jest sporadyczny, ale na stałych obiektach raczej skuteczne. Pozdrawiam.

    0
  • #26 17 Paź 2010 11:39
    El2009
    Poziom 11  

    Szybki Elektron napisał:
    Ja odstraszam na tarasie niechciane koty spreyem "A kyszsz" - do kupienia w sklepach zoologicznych. Ograniczenie polega na wywietrzaniu zapachu, co będzie szczególne w przypadku samochodu. Należałoby stosować na początku codzień - może koty się zniechęcą. Opryskałbym zderzaki, koła i listwy boczne. Na aucie nie sprawdzałem, gdyż problem jest sporadyczny, ale na stałych obiektach raczej skuteczne. Pozdrawiam.


    Bardzo dziękuję. To jest jakiś pomysł. Mam tylko pytanie, czy ten preparat
    nie niszczy tworzyw, z których są zrobione zderzaki, koła i listwy boczne?
    Ktoś radził zastosowanie olejku do pieczenia o zapachu cytrusów.
    Jednakże ostrzegano, że można bezpiecznie stosować taki olejek tylko
    na częściach metalowych. Ponadto nie wszystkim kotom taki zapach przeszkadza.
    Co do spreyu " A kyszsz" - czy można by go zastosować także w komorze silnika,
    a jeśli tak to co opryskać?

    Pozdrawiam

    0
  • #27 17 Paź 2010 21:19
    RitterX
    Poziom 36  

    Na plastikach i galwanizowanej gumie nie sądzę by "A kyszsz" zrobił większe wrażenie. W zimie mają do czynienia z solanką. Na zewnętrzny lakier raczej bym nie stosował choćby z powodu zacieków. Środki zapachowe rozcieńcza się zwykle w alkoholach - zwykłym etylowym czy izopropylowym. Spróbuj opryskać od spodu komorę, koła od wewnątrz, zderzaki. Kot zanim gdzieś wejdzie obwąchuje wejście.

    0
  • #28 19 Paź 2010 00:35
    skaktus
    Poziom 37  

    Kolego, ty prędzej masz kuny na aucie, po co miał by kot włazić na dach czy maskę jak pod autem jest cieplej ? Ja też myślałem że to koty śmigają, ale to kuny wariowały na masce...

    0
  • #29 19 Paź 2010 07:00
    El2009
    Poziom 11  

    skaktus napisał:
    Kolego, ty prędzej masz kuny na aucie, po co miał by kot włazić na dach czy maskę jak pod autem jest cieplej ? Ja też myślałem że to koty śmigają, ale to kuny wariowały na masce...

    Nie wiem po co włażą, zapytaj koty. W środku dużego miasta nie ma kun. W każdym
    razie tutaj ich nie ma. Po samochodach skaczą koty.

    Pozdrawiam

    0
  • #30 19 Paź 2010 11:38
    skaktus
    Poziom 37  

    Kolega chyba jednak za wcześnie się kładzie spać... Również mieszkam w duzym mieści i w nocy w samym centrum mamy kuny, lisy i wiele leśnej zwierzyny.

    Po 2 skąd kolega wie że nie ma ? Przeprowadzał badania ? Kuny, lisy wchodzą do miast najwcześniej po północy, często śmigają po autach lub się na nich bawią całymi nocami.

    Po 3 - zakupić "pokrowiec" na auto i zakładać go na noc.

    Po 4 - zamiast wystrzegać się kotów, pogadajcie z sąsiadami, udostępnijcie kotom piwnice na zimne noce. Koty nigdy się nie załatwiają tam gdzie jedzą i spią, więc problemu nie będzie. Zawsze mnie wkurza jak ludzie szukają na siłę sposobu aby pozbyć się kotów, psów czy innych zwierząt a nie myślą jak im pomóc a przy okazji rozwiązać problem. U mnie nie występują problemy z kotami. W oknach z piwnic są kurtyny przez które kot może wejść i przespać noc na rurze kaloryfera, przy okazji od "kociej babci" dostanie jedzenie a potrzeby załatwia poza obrębem piwnic. Skutek ? Brak kotów na autach, brak skórek i resztek jedzenia w komorze silnika, szczęśliwa kocia babcia, wysterylizowane koty nie biją się po nocach, brak myszy w piwnicach, radocha że się komuś pomogło.

    -2