Witam użytkowników forum, mam problem z radiem. Otóż, miałem świsty, radio zbierało wszystko, dźwięk alternatora, dźwięk czytającego laseru płyty itp. Po tym wyczytałem, że jest to wina spalonych bezpieczników odpowiedzialnych za wyjścia RCA w radiu. Więc, otworzyłem radiu znazłem bezpieczniki SMD, miały symbol "p" co według katalogu oznacza, że bezpiecznik jest 3 amperowy. Niestety u mnie mieście nie mieli takiego bezpiecznika ( chyba chodzi o gabaryty ), więc kupiłem zwykły szklany bezpiecznik 3 amperowy, wyciągnąłem drucik, wlutowałem i ... ustały świsty. I tu pojawia się kolejny problem, gdy jest piosenka z większym basem, po lekkim podgłośnieniu radia w głośnikach słychać trzaski ( podczas basu ) i tyczy się to nie tylko odtwarzanego dźwięku przez zewnętrzny wzmacniacz, ale również gdy głośniki są podpięte pod końcówkę radiową. Przy końcówce myślałem, że jest to wina braku mocy końcówki w stosunku do głośnika, ale przy wzmacniaczu nie powinno być już takiego problemu. Proszę o pomoc, co jeszcze może być uszkodzone w radiu. To był zapewne mój pierwszy i ostatni Pioneer. Pozdrawiam i proszę jeszcze raz o pomoc.