Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomocy! Pilne- Wzmacniacz Lampa 100W

09 Paź 2010 02:06 2074 7
  • Poziom 2  
    Witam
    Potrzebuje pomocy, podpowiedzi w sprawie usterki.
    Mam samoróbkę lampę (dość wiekową jak mniemam). Zero schematu niestety i oczywiście rzecz nie jest dziełem moich rąk. Moc rzekomo 100W na 4rech lampach el34.
    Impedancja 8ohm (chyba). Podłączyłem urządzenie 2ohm (może to było powodem- choć nie przypuszczam. Zasilacz stabilizowany itp.)
    Zaobserwowałem spory spadek mocy- wzmacniacz używany do gitary. Wypiąłem temat i podłączyłęm samą gitarę. Po przełączeniu bez urządzenia dalej to samo. Mam też przełącznik do przesterowania sygnału. Sygnał nie przesterowywał się jak do tej pory, bez względu na pozycję przełącznika były jednak słyszalne zniekształcenia bez względu na to czy sygnał miał być czysty czy przesterowany.
    Wyłączyłem go na chwilę i po ponownym włączeniu wszystko wróciło do normy. Zadowolony zapuściłem przesterek i po kilku nutach zapaliło mi się gniazdo i lampa (żywym ogniem). Zaryzykowałem jeszcze z nową lampą lecz w tym samym miejscu po włączeniu pojawiły się płomienie.
    W środku zero zwarcia i żadnych śladów temperatury.
    Może jest ktoś w stanie mi podpowiedzieć co może być przyczyną takiej sytuacji. Ew. polecić kogoś dobrego w Łodzi kto podjąłby się naprawy, bo chyba się okaże że ze cienki w uszach jestem żeby sobie samemu poradzić.
    Dodam, że odrobinę boję się do tego dotykać bo sprzęt ma swoje lata. Zależy mi na solidnej naprawie- bo pomimo tego że kosztował śmieszne pieniądze to moim zdaniem bije na glówę średnią klasę obecnie wychodzącą i z powodzeniem może (mógł jak był sprawny) konkurować z klasą światową pod względem brzmienia.

    Proszę niezwłocznie poprawić temat i błędy w treści.
    "wzmaki" nie istnieją.
    Regulamin pkt. 11, 10.9.
    GM


    Temat jest nadal niezgodny z zasadami.
    Kolega go jednak poprawi, czy mam od razu przenieść post do "Kosza" w myśl pkt. 6 regulaminu?
    GM
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Żywym ogniem? To może przebita podstawka lub za wysokie anodowe. Jeśli zapaliło się przy głośniku 2R to zmień go na znamionową impedancje wzmacniacza bo z tego co mi wiadomo to wzmacniacze PP nie lubią innej impedancji od znamionowej.
    P.S. Wrzuć może fotkę spalonej podstawki.
  • Pomocny post
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Ty sprawdź czy nie masz przebicia w cokole bo uszkodzenie pomiędzy anodą a żarzeniem to norma we wzmacniaczach samoróbkach gdzie anodowe może sięgać nawet 800V. Tylko lampy RFT wytrzymują takie napięcia. Podstawka jest do wyrzucenia, z węgla trudno ją oczyścić. Nie znasz się to się nie dotykaj. Zajrzyj na forum Triody. Jeden z forumowiczów jest z Łodzi i pewnie z chęcią obejrzy wzmacniacz.
  • Poziom 2  
    Reakcja była błyskawiczna- więc po zapłonie nie ma śladu, który byłby widoczny gołym okiem. Z diagnostyką sobie raczej nie poradze- za wysokie progi dla mnie niestety. Jeśli chodzi o impedancję głośnika to jest taka jak trzeba- mniejsza była efektu, który podpinałem. Jak podjadę na sale to podłącze fotki.
    Z tego co mi wiadomo- niestety dowiedziałem się po fakcie- instalacja el. jest kulawo położona w miejscu gdzie podpiąłem wzmaka (to była pierwsza wizyta w tym miejscu i od tej pory zaczął wariować). Ale podobno lampy są odporne na przepięcia? Dacie mi namiar na tego człowieka z Łodzi? Ostatecznie do Gliwic czy Łowicza z Łodzi nie jest daleko- jakby któryś z Was chciał się podjąć.
  • Poziom 26  
    Hehe, ja się nie podejmę bo o wzmacniaczach PP niewiele wiem. Ale tobie radzę wymienić lampę i podstawkę na której był pożar, lub jeśli nie czujesz się na siłach to poszukać jakiegoś serwisu. Jakbyś naprawiał to uważaj - tam występują naprawdę wysokie napięcia. Jak mnie kiedyś trzepło 300v anodowego to przez 15 min śrubokręta w ręce nie mogłem utrzymać 8-O.
  • Poziom 2  
    Też kiedyś dostałem z kondensatora;)
    Lampa odpada, była podmieniana- boje się, że sama podstawka nie rozwiąże problemu- zacznę od przelutowania podstawki i się okaże, że wszystko wymienię nim się połapię co było przyczyną. A jeśli chodzi o spadek mocy i zniekształcenie dźwięku to nie jestem pewien czy to mogłoby mieć na to bezpośredni wpływ. Myślę, że ten cały "pożar" jest dodatkowym efektem ubocznym czegoś co się posypało gdzieś głębiej. Może gdzieś indukcja na przewodach? Najprawdopodobniej jak napisaliście wcześniej będzie to efekt podawania zbyt wysokiego napięcia na wyjście. Założę się, że w tym wypadku mogło paść prawie wszystko:o?
  • Poziom 26  
    Bez schematu nie ma co gdybać. Postaraj się załatwić schemat to będzie łatwiej.
  • Poziom 22  
    Witam. Przebicie podstawki lampy powstaje z powodu wzbudzenia się wzmacniacza i napięcie na anodach wzrasta. Podstawki do takich mocy najlepsze są ceramiczne, ale w razie wzbudzenia i tak bakielitowy cokół lampy przebije, bo anoda sąsiaduje z żarzeniem, które jest uziemione. Nie baw się w samodzielną naprawę, tylko poszukaj fachowca, bo z lampiakami nie ma żartów. Układ invertera fazy powinien mieć zablokowane rezystory anodowe, kondensatorami ok 100 pF/1kV i między anodami też taki sam. Powoduje to ograniczenie pasma przenoszenia i wzbudzania się wzmacniacza. Czyszczenie podstawki jest bez sensu, bo część bakielitu uległa zwęgleniu. Napięcie anodowe ok 650 V<takie jak w BIS-101> wytrzymują też lampy
    EL-34 firmy Electro Harmonics. Pozdrawiam- Zygmunt.