Witam wszystkich!!! Nadeszły zimne dni i mój Lancerek zaczął świrować. Konkretnie jest to Mitsubishi Lancer z 1991r z silnikiem 1.5l 12V z instalacją LPG. W lipcu wysiadł mi moduł w aparacie zapłonowym i wtedy naprawiłem go według schematu (załączonego niżej) i w zasadzie działało ale nie podobało mi się jak silnik pracuje na będzynie. I co zauważyłem że jak jest zimny silnik to nie pracuje na wolnych a na wysokich obrotach ciągnie ładnie jedynie wali usterką spalania stukowego, sądzę że winne jest sterowanie wtryskiwaczami (nie w tym momencie jest impuls co trzeba). Na LPG silicznie pracuje idealnie. Sterownik Silnika Wymieniłem (Trafił się za 100zł okazja ) bo kiedyś zmieniałem kondensatory i już maiłem problem z wtryskami ale to historia, na nowym sterowniku to samo (Sterownik sprawny na 100%). Czy mogłem popełnić jakiś błąd czy po prostu się "zamotałem jak ciotka w czechach" Proszę o pod powieź!!!
Dodaje fotki jak naprawiłem aparat (tranzystor znalazłem w module z fiata uno1.4)

Dodaje fotki jak naprawiłem aparat (tranzystor znalazłem w module z fiata uno1.4)