Witam, posiadam swój system nieformatowany od 3 lat. Nie instalowałem na nim żadnych cleanerów ani innych programów "przyspieszających" działanie, dlaczego? Otóż robiąc to wcześniej, formatowałem dysk co tydzień, miesiąc czy dwa. Już jakiś czas włączając system, czekam około 2 - 3 czy 4 minut aż skończy się ładowanie systemu, czyli tego śmiesznego paska przy starcie komputera. W drugim pokoju jest stara skrzynka, mająca 256mb, proc 400mhz i grafike 64mb i ładuje się w niecałe 25 sekund. Mój sprzęt: 1gb ram 400mhz, p4 2.8ht, gf5200, creative sb0220, winfast 2000xp, 2 dyski a o zasilaczu nie będę pisać, gdyż trafi się jakaś owca co poleci jego wymianę. Dysk na którym siedzi system jest na sata II, na drugim są tylko filmy. Oryginalny xp, wszystkie aktualizacje, po pojawieniu się pulpitu, po około 10 sekundach wszystko działa stabilnie, w tym czasie ładuje się tylko eset. Wyłaczanie systemu zajmuję około minutę, dwię od pojawienia się ekranu "trwa zapisywanie danych", ale to już mniejsza większość, chodzi o przyspieszenie włączania, potem zajmiemy się wyłączaniem. Co poradzicie robić?