Dmuchawa, taka sama jak w Fiat Ullyse. Peugeot 806, Citroen Evasion.Lancia Zeta.
Demontaż zaczynamy od odkręcenia osłony nad nogami pasażera. Następnie odkręcić śrubkę w schowku :
Opadnie wtedy z tyłu, za schowkiem mocowanie skrzynki elektrycznej z "milionem" kabli, od niej odkręcić trzeba tę blachę mocującą, bo przeszkadza w i tak ciasnym miejscu. Próba demontażu schowka, spełzła na niczym, bo trzeba by rozkręcić niemal całą deskę rozdzielczą.
Trzeba porozłańczać część krzyżujących się kabli, a następnie kable od samej dmuchawy.
Dmuchawa jest przykręcona na 3 śrubach ( śrubokręt i pionowo w górę ). W trakcie odkręcania tych śrub, należy zwrócić uwagę,
by przy pozostaniu ostatniej, przytrzymać dmuchawę, bo w skutek ciężaru, może złamać ostatni uchwyt.
Po wyjęciu dmuchawy oznaczonej nr :
W celu jej demontażu, należy ściągnąć osłonę kabli silnika dmuchawy. ale konia z rzędem temu, co zrobi to, bez wyłamania zatrzasków od tej osłony.
Pod tą osłoną, są kable od tegoż silnika :
Wsuwki kabli ściągnąć ze złącz silnika. Następnie, należy odkręcić śrubkę oznaczoną strzałką :
Po jej odkręceniu, można już wysunąć silnik z obudowy dmuchawy. Silnik ma takie oznaczenia :
Silnik, jest tak skonstruowany, że po próbie jego demontażu, złożenie w warunkach domowych jest praktycznie niemożliwe.
Po prostu jego obydwie części, zostały ściśnięte pod praską. Można za to , przy pomocy małego ściągacza do łożysk oraz śruby fi 8 z łbem na imbus, ściągnąć wiatrak z silnika i wtedy poprzez otwory w obudowie silnika jest dostęp do górnej tuleji łożyskowej silnika.
Stan szczotek był zadawalający ( mniej więcej połowa ich długości ) więc tę część odpuściłem. Komutator też wyglądał na niezniszczony.
Luż na tulejach silnikowych jest praktycznie niezauważalny, ale wydaje się być "sucho", więc postanowiłem je nasmarować.
Tuleje ślizgowe silnika, najpierw potraktowałem WD44 a następnie, zrobiłem mieszankę z oleju i tegoż WD44, zamocowałem silnik w pozycji pionowej w imadle,
po pół godziny z każdej strony i mieszankę naniosłem na każdą z tuleji silnikowych. po tym zabiegu, złożyłem dmuchawę w odwrotnej kolejnośći. Z uwagi na to, że robiłem to w garażu, w czasie gdy na zewnątrz było minus 7 stopni, postanowiłem całość skręcić, a dopiero na koniec sprawdzić, ponieważ dmuchawę uruchomić można tylko po odpaleniu silnika.
I tu , niestety porażka - dalej piszczy !!
Zaprzyjaźnieni ludzie z branży elektryczno-elektronicznej, sugerują wzbudzanie się układu sterownika tejże dmuchawy :
Następną próbę naprawy, mam zamiar popełnić, gdy na zewnątrz będzie w miarę dodatnia temperatura i będę miał przygotowane przedłużenia kabli idących do dmuchawy, bo producent jest bardzo oszczędny w długościach tych kabli.
Za to mało oszczędny ( dla naszych kieszeni ) jest producent silnika tej dmuchawy ( Bosch ), bo żąda za taki nowy silnik prawie 700 zł. Dla porównania używana, kompletna dmuchawa na portalu aukcyjnym, kosztuje około 500-600 zł, a to samo w serwisie ponad 2200 zł