Witam posiadam mazdę 323f BA 1,5 16v rok 96 wsadzona instalacja LPG najprostsza z możliwych (żadnych komputerków itp)...Mianowicie problem wygląda tak...samochodzik nie ma w ogóle mocy( o ile na gazie to zrozumiałem bo wtrysk gazu nie jest regulowany żadna elektronika) to znaczy jakos tam sie przemieszcza do przodu jednak wydaje mi sie ze 88 KM na taka mała karoserie powinno dawać lepsze efekty) na gazie jako tako pali czasem jak włączę wszystkie odbiorniki to obroty zaczynają skakać wiec podkręciłem wolne obroty do 1200-1300 i jakoś teraz mniej jest to odczuwalne jednak czasami na zimnym silniku potrafią chwilkę poskakać (dzieje się to tylko na LPG ) dodatkowy kabel masowy tez nic nie pomógł na te skoki . Natomiast na benzynie samochód odpala ale po odpaleniu łapie 3000 obrotów i po sekundzie dopiero powoli spadają jednak gdy dojdą do około 1900 obrotów samochód gaśnie momentalnie a przy dodawaniu gazu słychać jakby zachłystywał się powietrzem i czasami przy odpaleniu zachowuje się tak jakby miał już akumulator na rozładowaniu (a jest nowy i naładowany)... Brakuje mi już pomysłów co to możne być bo sprawdziłem juz wszystkie wężyki podciśnienia, szczelność wężyków od gazu, wymieniłem wszystkie filtry ,akumulator ,rozkręciłem , wyczyściłem i uszczelniłem przepustnice ,wymieniłem kable ,kopułkę i palec i nic . Proszę o rade