Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Genius 5000 5.1 buczy, trzaska, nie gra, dziwny objaw.

13 Paź 2010 11:33 9411 22
  • Poziom 9  
    Witam,

    Uszkodził mi się zestaw głośników genius 5000 sw 5.1.

    Bezpiecznik jest cały to tak na początek.

    Problem polega na tym, że pod podłączeniu do zasilania i użyciu przycisku standby pokrętło głośności podnosi się do starej wartości, w tym czasie nic nie buczy i nie trzeszczy, ale gdy dojdzie do ustalonej pozycji zaczyna lekko buczeć w głośnikach, zwłaszcza niskotonowym.
    Buczenie jest narastające, głośniejsze, aż do pewnego momentu ok 1min, po której jest nie za mocne uderzenie głośnika i narastające buczenie zaczyna się od początku, jakby się restartowały.
    Diody tylko lekko przygasają na moment, nie gasną i znów jakby układ się 'ładował' od początku, czyli buczenie narasta, bum głośnika i znów restart.
    Co jest ciekawe cykl ten nabiera szybszego tempa i już po ok 1 minucie takiej pracy okres cyklu trwa niecałe 3sek czyli jakby coś się nagrzewało.

    Po podłączeniu jakiegoś źródła dźwięku w subie nic nie słychać, a w reszcie głośników powstają tylko trzaski które są nierpoznawalną namiastką tego co powinno grać + oczywiście buczenie, lekkie uderzenie głośnika i znów od początku.

    Po płytkach nie widać żadnych uszkodzeń przepaleń itp. Jedynie ścieżki z tyłu płytki są nie najlepszej jakości, ale ten genius chyba tak ma,

    Zapytam, czy wszystkie ścieżki muszą być poprowadzone cyną i ma to bardzo istotny wpływ? Zauważyłem, że w 2-3 miejscach jest wybrakowana ścieżka, widać odsłoniętą miedź/ścieżkę.

    Właśnie wybieram się po multimetr bo mój po przeprowadzce znikł. Pisze wcześniej bardzo prosząc o podsunięcie pomysłu, bo sprawdzenie napięcia jakie daje transformator zajmie mi minutę, no ewentualne poprawienie ścieżek może nico więcej, a po tym jeśli się napięcia będą ok, a poprawienie ścieżek nic nie da, nie mam pomysłu co sprawdzić dalej.

    Oczywiście proszę pytać o wszystko, postaram się w miarę możliwości opisywać zjawiska jakie towarzyszą nagannej pracy tego zestawu.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 24  
    Przedewszystkim odłączyć głośniki i sprawdzić czy nie ma składowej stałej na wyjściu jeżeli tak końcówki do wymiany
  • Poziom 9  
    Już jestem.

    Sprawdziłem napięcia z transformatora i każde się zgadza, napięcia wychodzące są ok.
    Poprawiłem ścieżki na płytce, ale nie pomogło.

    Nie wiem czy dobrze zmierzyłem tą składową stałą na wyjściu. Odłączyłem jeden z głośników i pod kabelki które wychodzącą z zacisków podłączyłem multimetr. Wygląda to tak, że napięcie od 0.0v rośnie stopniowo do 0.9V po czym uderza napięciem 1.4V i znów od początku ładuje.

    Poza tym, czy to możliwe aby wszystkie końcówki mocy poszły? Każdy jeden głośnik zachowuje się tak samo, dostaje ten sam sygnał, czyli sygnał który dostają końcówki jest już przed nimi nie halo. Zrobiłem pomiar pomiędzy nóżkami końcówki TDA7294 GND a -Vs i sprawa wygląda identycznie jak na wyjściu z głośników.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 16  
    Pomiędzy transformatorem a końcówkami mocy jest jeszcze "kilka" elementów odpowiedzialnych za dostarczenie napięć zasilających do w/w końcówek - warto je sprawdzić. Myślę, że w rytmie tego charczenia, buczenia oraz innych "efektów dźwiękowych" skaczą te napięcia. Najczęściej taki objaw dają np: kończące się tranzystory. Nie mam schematu, więc nie powiem konkretnie które, ale warto pójść tym tropem.
  • Poziom 9  
    Ależ służę tym co mam. Może uda się Wam więcej odczytać i wywnioskować niż mi.

    Link

    Na płytkach niestety trochę tego jest do sprawdzenia, z tym, że kolejny wniosek. Wg. schematu sekcja subwoofera i sekcja reszty głośników zasilane są oddzielnymi napięciami, a dzieje się właściwie w obu sekcjach tak samo co by znaczyło, że albo te same elementy są uszkodzone na obu sekcjach albo sterownie sygnałem źródłowym który idzie do wzmocnienia leży. Czy to możliwe aby transformator podawał dobre napięcie a coś chrzanił w reszcie?
  • Poziom 16  
    Transformatora raczej nie czepiałbym się. Tranzystorów nie ma wcale aż tak dużo, zwróciłbym uwagę na te z oznaczeniem C945 np: Q7, Q13,Q14, Q15... . Palcem nie pokażę sprzęt jest u Ciebie, więc masz pole do popisu. A jeśli mając schemat trudno jest włączyć urządzenie i pomierzyć napięcia, żeby sprawdzić, gdzie pływają, to może lepiej dać to zrobić komuś kto się na tym zna? Ale puki co, daj sobie szanse i zacznij mierzyć coś więcej niż tylko transformator. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • Poziom 9  
    Dziękuje za odpowiedź, była za pewne motywująca ale zanim przeczytałem siedziałem i mierzyłem napięcia dochodzące do poszczególnych sekcji.

    Znalazłem jedno napięcia pływające idące z sekcji Audio Input do sekcji Audio Volume. Nie stwierdziłem też, żeby jakieś napięcie dochodzące do Audio Input pływało, więc najprawdopodobniej poszukiwania uszkodzonego elementu zawęziły się właśnie do tej sekcji.

    Proszę o ewentualne sugestie co mogło pójść, a ja zabieram się za dalsze prace.

    ****

    Obejrzałem dokładnie płytę Audio Input i znalazłem przepaloną ścieżkę, w górnym lewem rogu na zdjęciu.
    Genius 5000 5.1 buczy, trzaska, nie gra, dziwny objaw.

    Połączyłem na krótko, ale nic nie pomogło.
  • Poziom 24  
    Jakie jest napięcie na zasilaczu (na wyjściu)? Jeżeli na wyjściu wzmacniacza (podłączenie głośnika) jest składowa stała nie widzę inaczej jak końcówka w tył, ale zrób tak: weź słuchawki jakieś stare podłącz masę pod masę wzmacniacza a "plusem" przez kondensator 10uF dotykaj po kolei na włączonym urządzonku od wejścia wedle schematu czy jest dźwięk gdzie ewentualnie się gubi. Sprawdź dokładnie diody w zasilaczu bo końcówka mogła je za sobą pociągnąć. Kondensatory nie są spuchnięte?
  • Poziom 9  
    Na zaciskach głośnika jest składowa stała, ale jest ona na wszystkich wyjściach, znaczyło by to, że każda jedna końcówka mocy się przepaliła, na raz.
    Jest jeszcze myk, że napięcie które dochodzi do tda7294 pulsuje w rytm "muzyki"., a powinno być chyba stałe... także założyłem, że wina leży po stronie układu zasilającego. Dziś znalazłem niesprawny rezystor R50 na schemacie we wzmacniaczu subwoofera 180ohm. Wymienię zobaczymy co się będzie działo. Kupię na wszelki wypadek tda7294. Czy mógłby ktoś mi powiedzieć jak powinna zachowywać się końcówka mocy, jak ją pomierzyć tego tda na układzie aby wiedzieć, że jest sprawny, a tylko podbija pulsujące napięcie, bo możę coś źle mierzę.
  • Poziom 24  
    Kolego tda to końcówka na wszystkie głośniki 7269 na wszystkie oprucz basowego i 7294 na basowy Wylutuj tą co ma składową stałą na wyjściu i zobacz jak się wtedy zachowuje zasilanie. Nie wstawiaj tego rezystorka bo pewnie tez pujdzie z dymem. zrób zdjęcie z drugiej strony płytki.
  • Poziom 9  
    Dołączam zdjęcie schematu od góry. Mam już tda7249
    Jeszcze zanim wy lutuje końcówkę mocy, tzn jedną z jej nóżek. Zmierzyłem napięcie które idzie schematem (na zdjęciu) i na końcu wyszło mi 40V, a nie jak wg schematu 12V. Ten schemat jest wg mnie zasilaniem do końcówki mocy. Czy zgadza się to co tu wypisuję, że napięcie jest za duże? Po lewej stronie na górze jest rezystor który na pierwszy rzut oka wygląda na styrany, ale działa.

    Genius 5000 5.1 buczy, trzaska, nie gra, dziwny objaw. Genius 5000 5.1 buczy, trzaska, nie gra, dziwny objaw.

    *****
    Wróciłem trochę do punktu w którym znalazłem falujące napięcie, czyli do sekcji input. Gdyż to z niej wychodzi jedyne napięcie które pływa bez powodu.
    Załączam schemat. Wejście do sekcji dostaje ładne 9V, ale zaraz po podłączeniu gdy mierzę już na płytce, na pinach wejściowych napięcia sekcji robi się coś, bo zaczyna już tu pływać napięcie, a sam układ PT2323-s zamiast katalogowych 9V otrzymuje tylko to pływające napięcie które waha się od 0.3V do prawie 2V. Czego to może być przyczyna?
    Genius 5000 5.1 buczy, trzaska, nie gra, dziwny objaw.

    Zwarcie tłumaczyłoby przepaloną ścieżkę o której wspominałem we wcześniejszych postach, tylko teraz jak naleźć to zwarcie...
  • Poziom 24  
    Wylutowałeś tę końcówkę pomieżyłeś zasilanie? 40 V Może być między +VCC a -VCC. A czemu nie ma stałego 9 V na wejściu pt odłacz tę nóżkę Pt i sprawdź czy dalej będzie pływać jeżeli tak to coś wcześniej. Sprawdź tą linie zasilania rezystor narazie zostaw w spokoju.
  • Poziom 9  
    Końcówki mocy nie wylutowałem jeszcze. Skupiłem się na zasilaniu sekcji input gdyż jak wspomniałem dochodzi do niej napięcie 9V a gdy się je wepnie do płytki spada do niskich wartości i pływa od 0.3 do 2V. Dzieje się tak już przy trybie standby. Przerwałem obwód tak aby nie zasilać/pominąć kość odpowiedzialna za regulacje głośności pt2258 i pływanie ustało, a napięcie utrzymuje się na poziomie 8V. Cała reszta otoczenia wygląda dobrze i bez problemowo. Muszę chyba wymienić pt2258, ale czeka mnie wizyta w elektronicznym.
    Jest to obiecujące, bo regulacja głośności w ogóle nie działa, buczenie zawsze jest na takim samym natężeniu nie zależnie od pozycji gałki volume.

    Obiecuję, że jak to nie pomorze to wymienię tę końcówkę mocy, ale niech tak się to napięcie uspokoi.
  • Poziom 24  
    Ok Masz rację zacząć od początku. Dla pewności czy to ten PT sprawdź czy ma niską rezystancję miedzy zasilaniem a masą jeżeli nie może któryś z kondensatorów robi zwarcie na tej lini, na schemacie (strona 21) są przy tym układzie. Ewentualnie podłącz te linię przez Amperomierz jęzeli będzie w granicach 500mA ok ale jeżeli więcej na pewno coś na tej płytce.
  • Poziom 9  
    Przepraszam, że tak długo ale miałem wyjazd w weekend i dziś dopiero znalazłem układ pt2258. Wymieniłem go i jest pewna zmiana. Płytka input nie wykazuje już zwarcia i napięci ładnie utrzymuje się na poziomi lekko ponad 9V.

    Nie ma już narastającego buczenia. Jest lekkie buczenie.
    Jednak problem nadal pozostał. Po podłączeniu do jakiegoś grajka jest słyszalna muzyka jednak z ogromną przewagą trzasków, do tego gra dosyć cicho. Plus taki, że już słychać muzykę, problem jest zarówno w bassie jak i satelitkach.

    Aktualny stan to buczący bass na dosyć niskim poziomie w zależności od potencjometru od basu oraz mocno trzeszczące stelitki które nie reagują nic na zmianę gałki volume, aż do momentu całkowitego wyzerowania kiedy się dźwięk odcina. Także bass uderza w rytm muzyki ale z trzaskiem, oraz stelitki na wszystkich wyjściach udają, że grają.

    Czy wymienić końcówkę mocy w basie tak dla spróbowania czy to problem jest bardziej odgórny? Gdzieś ze sterowania, przetwarzania sygnału?
  • Poziom 24  
    Jeżeli i bas i satelitki to raczej przedwzmacniacz czyli coś w okolicy tego pt co wymieniłeś. Pomież napięcia na wyjściu na głośniki na wszystkich głośnikach.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    do walden2

    Głośniki już takie nabyłem, uszkodzone. Faktycznie musiało być jakieś zwarcie bo i wykazywała to płytka przed wymianą pt2258. Nie wiem kto co podłączał. Jednak nie koniecznie musiał to byc input 1 oraz 2, wystarczyło cokolwiek podpiętego do masy w tym układzie co spowodowało zwarcie, a przepaliło się w najsłabszym punkcie.

    do mkubol

    wpiąłem jacka do laptopa puściłem muzykę, a na końcach miałem powiedzmy dwa druciki które przytykałem do ścieżek jakiegoś inputa pomijając po kolei odpowiednie elementy.
    Sprawa wygląda dosyć dziwnie i jest ciężka do opisania.

    Jeśli dotknę do złącz lutowanych wejścia chinch to trzeszczy, pomijam na tej ścieżce pierwszy rezystor, gra lepiej ale trzeszczy. Następnie pomijam układ pt2323 dźwięk nadal trzeszczy, brak reakcja na gałkę volume. No to pominąłem układ pt2258 i dopiero po jego pominięciu gra czysta prawdziwa muzyka, czyli jak podłączam się pod wyjścia głośnikowe z tej płytki dopiero jest dobrze. Czyli końcówki mocy powinny być ok skoro gra ładnie i w miarę głośno jak na wzmocniony tylko przez laptopa. Grają fronty, satelity (jedna gra bardzo cicho, ale pomijam), centralny i bas. Jeśli cofnę się o kondensator od wyjścia na głośniki dźwięk się nieznacznie pogarsza, ale prawdziwe pogorszenie jest gdy cofnę się o układ pt2258 który tak naprawdę wczoraj wymieniałem na nowy.

    Teraz nieco zgłupiałem i nie wiem za co się zbarać, coś mi nie pasują tu kondensatory. Poza tym nie działa linia sterująca SCL SDA.

    Co robić?
  • Poziom 24  
    Też dobry sposób. Z tego co mówisz jest uszkodzony ten drugi pt do którego podłaczony jest potencjometr, ale posprawdzaj najpierw czy ma odpowiednie zasilanie i elementy w oku niego. Podłącz sygnał normalnie i spróbuj sposobu na słuchawkę który to opisywałem wyżej. jeżeli za tym pierwszym układem pojawią się trzaski to on też do wymiany.
  • Poziom 9  
    Linia SCL i SDA jest równolegle połączona z oba scalakami. Decyduje ona o zmianie kanału GAME TV DVD CD w scalaku PT2323, a o poziomie głośności decyduje w układzie PT2258 jako volume control.
    Skoro nie działa podgłaszanie w układzie PT2258 który tka naprawdę wymieniłem to istnieje prawdopodobieństwo, że został uszkodzony mikrokoprocesor którego już niestety nie wymienię, nie mam też kodu.
    Zamówiłem dziś układy PT2323-s oraz PT2258. Powinny być jutro bądź w piątek. Wymienię i zobaczę co się będzie działo, ale zwarcie w masie mogło spowodować, że poszło to również do układu sterującego. Plusem tego jest, że gra jeśli się pominie układ INPUT. Poszukam jeszcze tam problemu, ale w domu będę dopiero wieczorem.
    Czy istnieje jakiś prosty sposób aby sprawdzić czy sygnały SCL SDA istnieją?
    Chyba w tym PT2323s jest problem bo pomiędzy ścieżkami scl i sda multimetr wykazuje mi spięcie, jest pomiędzy nimi przewodzenie. Skoro jeden to linia CLOCK a druga DATA to nie powinny mieć ze sobą styczności?
  • Poziom 9  
    Witam.

    Naprawiłeś kolego może te głośniki? Wymiana obydwu układów jednocześnie (PT2323S i PT2258) poskutkowała?

    Mam podobny problem i stąd bardzo ciekawi mnie finał całej akcji :)

    Pozdrówka :)
  • Poziom 9  
    Przyłaczam sie do tematu jak z naprawa głosnikow powiodła sie ?
  • Poziom 9  
    W moim przypadku okazało się że padł stabilizator napięcia, co w konsekwencji przyczyniło się do uszkodzenia scalaka na przedwzmacniaczu. Koszt naprawy wyniósł 70zł.

    Szczegółów nie znam ponieważ oddałem głośniki naprawy w zakładzie się tym specjalizującym.

    Pozdrówka