Tyle się mówi o filtrach sieciowych zwłaszcza w postach dotyczących sprzętu audio (-filskiego). Czytałem jakiś czas temu artykuł na jednej ze stron www (http://bg.awf.wroc.pl/~bryan/audio/ZTS_filtr.html ), na której umieszczono schemat montażowy takiego filterka. Owszem wykonanie jest super, ale koszta ...hmm.. Takie elementy jak ferryty są drogie.. więc koszt wykonania w standardzie podobnym do zaprezentowanego jest znaczny. Mam więc takie pytanie czy nie można by zastosować przemysłowych filtrów sieciowych takich jakie można dostać na każdej chyba giełdzie z elektroniką, a właściwie na tzw: szaber platzach czyli miejscach gdzie można znaleźć wszelaki złom elektroniczny. Zaopatrzyłem się w taki „noise filter” firmy Tokin ( wyszabrowany najprawdopodobniej z jakowejś machiny ) za całe 10PLN. Myślę zrobić sobie filtr sieciowy dodatkowo w obudowie od zasilacza komputerowego (albo podobnej) z wykorzystaniem zakupionego elementu. Na giełdzie leżało kilka takich (każdy inny – ten jest chyba najmocniejszy bo 10 Amperowy). Czy takie coś spełni swoje zadanie.. Planowane zastosowanie to podłączenie wzmaka lampowego małej mocy, komputera i innych rzeczy.
( Filtr wykonany bardzo porządnie w metalowej zalutowanej obudowie – prawdopodobnie zalany jakimś epoksydem czy czymś takim, wyprowadzone 4 przewody – 2we i 2wy- obudowa posiada dwie listwy po bokach z dziurami na 4 śruby mocujące <- na zdjęciu nie widać)
( Filtr wykonany bardzo porządnie w metalowej zalutowanej obudowie – prawdopodobnie zalany jakimś epoksydem czy czymś takim, wyprowadzone 4 przewody – 2we i 2wy- obudowa posiada dwie listwy po bokach z dziurami na 4 śruby mocujące <- na zdjęciu nie widać)
