Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brak ładowania (po remocnie alternatora) Fiesta92d

kostek45 14 Paź 2010 08:42 2742 17
  • #1 14 Paź 2010 08:42
    kostek45
    Poziom 8  

    Witam.
    Posiadam Forda Fiestę w roczniku 1992 diesel.

    Jakiś czas temu miałem problem z Fiestą. Nie było ładowania, świeciła się kontrolka od ładowania (taki akumulatorek) auto jechało, akumulator rozładowywał się do zero - i gasło. Wymieniałem szczotki na alternatorze, oraz łożysko.
    Auto działało normalnie.

    Wszystko chodziło ok, aż w pewnym momencie problem znowu wystąpił. Auto jeździło, ale w końcu rozładowywało się i gasło. Z tym, że kontrolka już się nie świeciła! Zmieniłem coś tam przy rozruszniku, co jest związane z elektryką i znowu było parę dni ok. Zrobiłem prawie 300 km w trasie.

    Jak już wracałem odczepił się kabel od alternatora. (nie wiem czy na alternatorze, czy rozruszniku - w każdym razie po stronie pasażera na dole pod autem). Kabel luźno wchodził na taki bolec, dlatego wypadał. Ale po jego włożeniu normalnie było ładowanie i auto działało.

    W końcu zdecydowałem się coś z tym zrobić.
    Mechanik wymienił mi ten luźny kabel, który był nakładany na bolec... Zastąpił to jakimś swoim kablem i przykręcił to na śrubkę.

    Od tego momentu kiedy odpalam auto, to na moment (2-3sekundy i gaśnie) odpala mi się kontrolka z akumulatorem. (od ładowania?).

    Auto normalnie jedzie, ale po pewnym czasie albo gaśnie... Albo jak sam je zgaszę to już nie odpala. Tylko na popych.

    Co może być przyczyną? Złe zamontowanie tego kabelka?
    Jak mierzyłem wczoraj (po rozładowaniu, jak auto nie chciało zapalić) to jakieś tam napięcie czy coś, wyniosło lekko ponad 13V.

    0 17
  • #2 14 Paź 2010 08:59
    krzyjak
    Poziom 29  

    kostek45 napisał:
    Zmieniłem coś tam przy rozruszniku, co jest związane z elektryką i znowu było parę dni ok.


    Z tego zdania wnioskuje, że jesteś totalnym laikiem w temacie elektryki. Moja rada: jedź z tym do elektryka samochodowego. Podejrzewam, że sam sobie nie poradzisz.

    0
  • #3 14 Paź 2010 09:00
    kostek45
    Poziom 8  

    Jestem laikiem, który wydał pół wypłaty na naprawę i samochód dalej mi działa. Mój pseudo-elektryk sam już chyba nie wie co to może być.
    Tych rzeczy o których pisałem nie robiłem sam. A to 'coś' przy rozruszniku to szczotki z tego co pamiętam.

    I pytam nie po to żeby samemu grzebać przy aucie, ale ogólnie... Aby się dowiedzieć czegoś... Bo auto stoi.

    Jeśli domyślasz się o co chodzi, to chyba możesz podpowiedzieć?
    Zaszkodzić mi już nie zaszkodzisz, bo auto i tak nie nadaje się do jazdy na dzień dzisiejszy.

    0
  • #4 14 Paź 2010 09:03
    Qbuś
    Poziom 38  

    Jak ty nic nie wiesz, (nie potrafisz konkretnie opisać) o co ci chodzi, tylko piszesz że "coś, gdzieś, nie wiem ?" to jak mam się domyślić co "spaprałeś" ?

    Cytat:
    Jak już wracałem odczepił się kabel od alternatora. (nie wiem czy na alternatorze, czy rozruszniku - w każdym razie po stronie pasażera na dole pod autem


    Ps.Zmień "pseudoelektryka".

    0
  • #5 14 Paź 2010 09:03
    lord232!
    Poziom 27  

    A sam alternator daje napięcie ? Jak tak to jakie?

    0
  • #6 14 Paź 2010 09:04
    kostek45
    Poziom 8  

    Chodzi o kabel od ładownia przy alternatorze .
    Edit: Napięcie mierzone na akumulatorze przy włączonym aucie wynosiło 13V.

    0
  • #7 14 Paź 2010 09:10
    lord232!
    Poziom 27  

    Masz za niskie napięcie ładowania akumulatora.

    0
  • #8 14 Paź 2010 09:11
    kostek45
    Poziom 8  

    A jaka może być tego przyczyna?
    Wartość faktycznie wydaje się być niska, bo jak mierzyłem w innym samochodzie (Mondeo) to było ponad 15V...

    0
  • #9 14 Paź 2010 09:13
    krzyjak
    Poziom 29  

    1. Dokładnie sprawdź czy wszystkie przewody związane z alternatorem są podłączone. Czy żaden przewód samo nie wisi.

    2. Uruchom samochód, wkręć go na 2000 obr. włącz światła, dmuchawę i zmierz napięcie bezpośrednio na alternatorze i na akumulatorze. Napisz jakie są napięcia. Może jest problem z "masą" alternatora.

    3. Co to za elektryk samochodowy, który w takim wiekowym samochodzie nie potrafi sobie poradzić z ładowaniem? Nie ma w okolicy innego?

    0
  • #10 14 Paź 2010 09:16
    lord232!
    Poziom 27  

    Powinno być 14.0V a 14.5V .
    Przyczyną mogą być : luźny pasek, szczotki, brak masy lub sam mostek prostowniczy
    (któraś dioda uszkodzona).

    0
  • #11 14 Paź 2010 09:18
    kostek45
    Poziom 8  

    3. Elektryk jest chyba jakimś samoukiem, nie wiem. Teraz żałuję, że dałem mu samochód, no ale jest już za późno... A sprawa wygląda tak, że auto mu dałem do robienia jakiś czas temu... Spierdzielił, więc niech teraz naprawia w ramach reklamacji.
    Jak pojadę do kolejnego, to znowu zedrze ze mnie kasę, której notabene nie posiadam. Ot, taki problem właśnie...

    Cytat:
    Może jest problem z "masą" alternatora.

    2. Gdzieś z jego ust to słyszałem, ale chyba tego nie sprawdził ani nic z tym nie zrobił. Da się to jakoś łatwo sprawdzić?
    Napięcia teraz niestety nie mogę sprawdzić - w pracy siedzę...


    Cytat:
    Przyczyną mogą być : luźny pasek, szczotki, brak masy lub sam mostek prostowniczy

    Szczotki były wymieniane na nowe. A reszta nie wiem... Łatwe to do sprawdzenia jest, czy trzeba rozbierać coś i zajmie to trochę czasu?

    0
  • #12 14 Paź 2010 09:24
    lord232!
    Poziom 27  

    Tak jak pisał kolega krzyjak sprawdz napięcia bezpośrednio na alternatorze a potem na akumulatorze i wszystko będzie jasne.
    Aha sprawdz jeszcze przewód odpowiedzialny za wzbudzenie alternatora, ostatnio kumplowi robiłem właśnie z tym autem i przewód był z wierzchu ok a faktycznie miał przerwę (przełamany).

    0
  • #13 14 Paź 2010 13:33
    kostek45
    Poziom 8  

    A jeszcze jedno - może ma to jakieś znaczenie:

    Dlaczego skoro ewidentnie jest problem z ładowaniem, to kontrolka nie świeci mi się cały czas? Jak odpalę auto to świeci się przez jakieś 2-3 sekundy i gaśnie.

    Gdy auto było sprawne - nie świeciła się wcale.
    Jak wystąpił 1 raz problem z ładowaniem (wymiana szczotek i łożyska) to świeciła się ciągle.

    Dodano po 17 [minuty]:

    Rozmawiałem przed momentem przez telefon z normalnym elektrykiem.
    W ciągu najbliższych dni nie ma szans się do niego dostać - ma 30 aut do zrobienia w kolejce. ; o

    Ale zasugerował mi, że to może być też problem ze stacyjką.
    Że jakieś przebicie/zwarcie czy coś.

    Teraz sobie przypominam, że kiedyś podczas odpalania auta zakobciło mi się coś ze stacyjki. Taki lekki dymek poleciał. Dwa razy tak miałem - jakiś czas temu. Jakieś 2 miesiące przed 1 awarią związaną z elektryką.

    Edit:

    Cytat:
    lub sam mostek prostowniczy

    Był wymieniony za 1 razem.

    Dodano po 3 [godziny] 48 [minuty]:

    Zastanawiam się też nad jedną rzeczą.
    Chodzi o ten cieńszy kabel:
    Cytat:
    cieniutki niebieski przewód, on idzie na kontrolkę a potem na +12V po przekręceniu zapłonu


    To od niego zaczął się aktualny problem.
    Wygląda to tak:

    http://img89.imageshack.us/img89/8884/alternator.jpg



    Czy może mieć to coś wspólnego ze stacyjką?
    Jakiś czas temu podczas odpalania auta poszedł mi lekki dymek ze stacyjki.
    Tak, jakby się coś lekko przyjarało...
    Ale to było dość dawno.
    2-3 miesiące temu.

    0
  • #14 29 Paź 2010 08:18
    kostek45
    Poziom 8  

    Witam.
    Okazało się, że problem nie został wciąż rozwiązany.
    Wymiana stacyjki nie pomogła.

    Byłem zmierzyć miernikiem napięcie i wygląda to tak:
    Napięcie na alternatorze normalnie: 14,5V

    Napięcie na alternatorze przy wyższych obrotach, włączonej dmuchawie i długich światłach: 12,7V

    Samochód po kilkominutowej jeździe na długich + dmuchawa, po zgaszeniu już nie chce odpalić.

    Elektryk twierdzi, że to regulator napięcia padł... Znowu. Dlatego znowu, bo miesiąc temu go wymieniałem.

    Możliwe to?

    I jeszcze jedno: zaraz po rozruchu auta kontrolka od ładowania lekko się tli. Dopiero jak dodam gazu to całkiem gaśnie.

    0
  • #15 25 Lis 2010 08:43
    kostek45
    Poziom 8  

    No i problem niestety dalej występuje. Chyba będę musiał wymienić cały alternator. Tylko, że nie wiedzieć czemu na szrocie zawołali ma za takowy 150 zł! Chyba drogo, nie?


    Wygląda to tak:

    *Na włączonym samochodzie, bez świateł, na jałowym biegu - ładowanie lekko ponad 13V, kontrolka lekko się tli. Jak dodam gazu (wyższe obroty) kontrolka gaśnie a ładowanie wzrasta do ok 14V. Jak obroty spadają znowu na wolne - kontrolka znowu się tli.

    *Na włączonym samochodzie, jałowy bieg z światłami, dmuchawą i radiem ładowanie lekko ponad 13V ale cały czas powoli spada i kontrolka się tli... Jak dodam gazu to ładowanie rośnie, kontrolka gaśnie. Puszczam gaz - ładowanie znowu drastycznie spada.

    *Podczas jazdy kontrolka się nie świeci. Zapala się tylko lekko na postojach - na krzyżówce jak stoję na światłach, czy na parkingu.


    Na dłuższą metę jazda z takim ładowaniem może się skończyć tym... Że zgaszę auto i nie zapalę, nie?

    Jakiś pomysł co to może być?
    Uzwojenie na stojanie sprawdzone - ok.
    Regulator wymieniony.
    Szczotki wymienione.

    Ktoś zwrócił uwagę na coś takiego jak wirnik... Może to być to?

    0
  • #16 25 Lis 2010 08:59
    emeryt
    Poziom 21  

    A nie sprawdzałeś akumulatora ? Może masz zwartą celę; ubytek elektrolitu; utratę pojemności ze starości itp... Jeśli masz możliwość podmiany (chwilowej) akumulatora, to mógłbyś spróbować i sprawdzić czy wszystko wraca do normy (z innym aku). Często sie zdarza, że awarie występują "lawinowo"... jedna powoduje wystąpienie innej.

    0
  • #17 25 Lis 2010 09:46
    mczapski
    Poziom 38  

    Skoro brak poprawy to trzeba będzie dokonać pomiarów w różnych miejscach instalacji. A więc na akumulatorze co jak sądzę robisz, na zacisku alternatora i na głównych bezpiecznikach. I wreszcie pomiar wielkości prądu płynącego między alternatorem i instalacją.

    0
  • #18 25 Lis 2010 10:56
    piotr6405
    Poziom 10  

    Witam! Tak jak napisał kolega emeryt,ja dodam ze swej strony takie zdanko, nie ma awarii bez przyczyny i skutków,jeśli chodzi o coś mądrego to sprawdź
    tablicę bezpiecznikowo przekaźnikową, bo to jest bardzo chore miejsce w każdym fordzie,a wszystko przez nią przechodzi,jeśli jesteś laikiem tak jak o sobie mówisz, zleć to elektronikowi nie elektrykowi, tam często występują zimne luty na kołkach łączących płytki mozajkowe.Wiem o czym piszę bo sam miałem taki przypadek w moim fordziku od kiedy to zrobiłem autko jest cacunio równo pali oszczędza,i pięknie ładuje. Nap.ład.znamionowe to przedział na wolnych obrotach 14,2V do 14,7V po obciążeniu 13,9Vdo14,2V i to są prawidłowe parametry ładowania. Ford lubi jeszcze w tej części wiązki elektrycznej(do alternatora) zamoczyć przewody i następuje przebicie izolacji ,a co za tym idzie brak ładowania lub zmniejszenie ładowania i prąd jest brany z akumulatora, a nie z alternatora z tond lekkie żarzenie kontrolki ładowania .Napisz jak sobie poradziłeś.

    0