Witam
Mój przypadek wygląda następująco: Samochód gaśnie po dodaniu gazu na zimnym silniku, wprowadzę silnik na około 2 tys. obrotów po czym puszczam nogę z gazu i silnik tak jakby się zaduszał obroty spadną poniżej 600, 500 auto przez kilka sekund jeszcze szarpnie i zgaśnie. Jak nie dodam gazu to rożnie czasem pochodzi kilka minut i nie zgaśnie a czasem chwile pochodzi (1, 2 minuty) i zgaśnie samo z siebie. Wymieniłem świece, przed wymiana świec wyraźnie dłużej palił (ale zawsze za 1 razem) teraz przychodzę rano i pali na "tyk", czyściłem i przeprowadziłem adaptacje przepustnicy, wymieniłem filtr paliwa, sprawdzałem w nocy w ciemnym garażu czy przewody WN nie robią dyskoteki i według obserwacji są ok, wymieniłem czujnik temperatury cieczy chłodzącej. Ostatnio jeżdżę tylko na benzynie zrobiłem około 200 km bez przełączania na gaz, problem jak był tak jest. Wypiąłem wtyczkę od czujnika temperatury cieczy chłodzącej odpaliłem i auta także zgasło. Auto tak się zachowuje tylko na zimnym silniku jak przychodzę odpalać rano
A jedyny błąd na vagu to
16712 Czujnik antystukowy 1 strona 1 - wysokie napięcie
jak przełączę na gaz to pojawia sie jeszcze
17604 Podgrzewana sonda lambda 2 strona 2 - zły prąd podgrzewania
brak osprzętu / nie związany ze sprzętem
Model 1999 FL silnik AKK benzyna + gaz komputer gazowy Bingo S4 emulacja lambdy w kompie gazowym ustawiona czas H 0,3 czas L 0,3 ale czas emulacji nie ma znaczenia ponieważ zrobiłem 200 km na benzynie i dalej to samo.
Moje podejrzenia padają na cewkę jednak nie wiem jak ja sprawdzić tak aby mieć pewność ze to cewka.
Mój przypadek wygląda następująco: Samochód gaśnie po dodaniu gazu na zimnym silniku, wprowadzę silnik na około 2 tys. obrotów po czym puszczam nogę z gazu i silnik tak jakby się zaduszał obroty spadną poniżej 600, 500 auto przez kilka sekund jeszcze szarpnie i zgaśnie. Jak nie dodam gazu to rożnie czasem pochodzi kilka minut i nie zgaśnie a czasem chwile pochodzi (1, 2 minuty) i zgaśnie samo z siebie. Wymieniłem świece, przed wymiana świec wyraźnie dłużej palił (ale zawsze za 1 razem) teraz przychodzę rano i pali na "tyk", czyściłem i przeprowadziłem adaptacje przepustnicy, wymieniłem filtr paliwa, sprawdzałem w nocy w ciemnym garażu czy przewody WN nie robią dyskoteki i według obserwacji są ok, wymieniłem czujnik temperatury cieczy chłodzącej. Ostatnio jeżdżę tylko na benzynie zrobiłem około 200 km bez przełączania na gaz, problem jak był tak jest. Wypiąłem wtyczkę od czujnika temperatury cieczy chłodzącej odpaliłem i auta także zgasło. Auto tak się zachowuje tylko na zimnym silniku jak przychodzę odpalać rano
A jedyny błąd na vagu to
16712 Czujnik antystukowy 1 strona 1 - wysokie napięcie
jak przełączę na gaz to pojawia sie jeszcze
17604 Podgrzewana sonda lambda 2 strona 2 - zły prąd podgrzewania
brak osprzętu / nie związany ze sprzętem
Model 1999 FL silnik AKK benzyna + gaz komputer gazowy Bingo S4 emulacja lambdy w kompie gazowym ustawiona czas H 0,3 czas L 0,3 ale czas emulacji nie ma znaczenia ponieważ zrobiłem 200 km na benzynie i dalej to samo.
Moje podejrzenia padają na cewkę jednak nie wiem jak ja sprawdzić tak aby mieć pewność ze to cewka.