Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

PŁYTA MSI - problem z kondensatorami, czy konieczna wymiana?

Mr. CEWKA 23 Sep 2004 12:39 4791 21
  • #1
    Mr. CEWKA
    Level 17  
    Mam problem. Po ostatnim zagądnięciu do komputera, z małym przerażeniem stwierdziłem że kondensatory na płycie głównej nie wyglądają najlepiej.....


    Nie bardzo mam jak dobrać się do laminatu płyty głównej (po pierwsze jest zdrowo lakierowany w miejscach lutów, pod drugie ścieżki obok kondensatorów stosunkowo blisko), ze względu na kiepskie (zatrzaski jednorazówki) mocowanie samej płyty w obudowie. Mam pytanie co może być przyczyną takiego "wybrzuszenia się" a nawet pęknięcia kondensatorów elektrolitycznych (górna część) na płycie ? temperatura, starzenie czy coś innego

    Nie wiem czy można używać nadal komputer z takimi.... kondensatorami (działa) czy należało by jednak je wymieniać. 4700uF/16,3V, poza tym czy po wymianie nie będzie podobnie :-(




    Czy komuś też już się przydarzyło w jakiejkolwiek płycie głównej ?

    Dodam że przez rok komputer miał zasilacz CODEGEN, po czym został zanmieniony na firmowy (ale nie ze względu na usterkę).
    Radiator CPU mimo że blisko nie jest bardzo gorący. Na 2 ostatnich zdjęciach widać najlepiej.

    Płyta K7turbo 2 MSI

    Piotr N.
  • #2
    grzeskk
    Level 34  
    te kondensatory należy wymienic na nowe lowesr pojemnośc taka jak była a napicie może być wyższe byle zmieściły się gabarytowo. komp chodzi ale jak długo jeszcze to niewiadomo może się wieszać a później nie startować wogóle. przyczyną tego jest ciężka praca kondków i może po wymianie się zdarzyć ponownie, jest to jedno z najczęstszych uszkodzeń płyt głównych.
  • #3
    okkaz
    Level 13  
    juz spotkałem się z tego typu problemem, moim zdaniem kondzorki wysychają od temperatury procesora dodatkowy wentylator mógłby pomóc a wymiana bedzie konieczna dopiero jak padną, komputer powinien działac ale podczass grania moze sie restartowac i wtedy juzx trzeba bedzie pogrzebac sie z wymianą ich na nowe
  • #4
    Mr. CEWKA
    Level 17  
    Czy są jakieś specjalne kondensatory elektrolityczne do pracy impulsowej ? Gdzie je kupić ? (poza Wolumenem)
  • #5
    macek
    Level 24  
    To zalezy skad jestes. W Krakowie mozna kupic np na Czarneckiego. Kupowalem ostatnio 1000 u na 6,3 V po 0,8 zl. Mozna to wymienic zwykla lutownica grzalkowa, taka za 8 zl. Do udroznienia otworkow moze pozłużyć zwykla igla nabita na jakis patyczek drewniany.
  • #6
    grzeskk
    Level 34  
    okkaz wrote:
    moim zdaniem kondzorki wysychają od temperatury procesora dodatkowy wentylator mógłby pomóc a wymiana bedzie konieczna dopiero jak padną

    lepiej wymień kondki od razu bo mogą wybuchnąć i zalać inne podzespoły elektrolitem a wtedy to już nie będzie tak łatwo bo dodatkowo trzeba będzie myć płytę
  • #7
    Mr. CEWKA
    Level 17  
    Jaka szkoda że nie przeczytałem tego wcześniej. Zobaczcie sami !

    http://www.spectrum.ieee.org/WEBONLY/resource/feb03/ncap.html

    Dodam że wylutowałem kondensatory. Ciężko było ! Mocna lutownica, taka za 8 PLN (lutownica od SMD nawet nie brała cyny bo MB jednak dobrze rozprowadza ciepło i .... ogólnie nie nadaje się fdo lutowania w domowych warunkach).
    Zrobiłem zwężki z drucików od oporników bo nóżki kondensatora nie wchodziły w płytę. Jakoś to polutowałem, ale nie chciałbym nigdy się bawić w podobne naprawy.

    W załączniku foty uszkodzonych kondków. Ciekawe !!!


    Dodam: zamontowałem kondki 4700uF na 16 V zamiast na 6,3V.

    Inna sprawa ciekawe ze mimo, że były rozmieszczone w różnych miejscach jednak były "równolegle" może przez niewielkie opory. Równolegle do kondków było około 9,1OHM ciekawe po co swoją drogą...

    A tak wogóle to nie wiem czy na kondkach nie było napięcie odwrotnie podawane niż (na oznaczeniach).

    Pozdrawiam !!
  • #8
    rasz
    Level 21  
    mmm moj ulubiony temat :)

    uwielbiam blutowac mosfety i elki na plytach glownych :))
    Mam juz opracowana wlasna metode :P
    mosfety - duza lutownica + tak z 2cm swierzej cyny w dupe mu zapodaje, dzieki tej cynie jest wiekszy kontakt pomiedzy lutownica a PCB+mosfet i szybciutko calyinteres zaczyna plywac, wtedy dziala biore caszkami i do gory, cyne odsysam
    elki - wylutowac latwo :) wlutowac gozej, zawsze udrazniam dziury igla do zastrzykuf :)
    Elki na wymiane biore z popsutych plyt - wybieram tylko markowe made in japan, praktycznie padajace pochadza TYLKO z chin/taiwanu z firm kszakow.
  • #9
    salmon
    Moderator of Networks, Internet
    Quote:
    Jaka szkoda że nie przeczytałem tego wcześniej. Zobaczcie sami !

    http://www.spectrum.ieee.org/WEBONLY/resource/feb03/ncap.html


    Ciekawa informacja. Teraz wszystko jasne. Interesuje mnie tylko, czy producenci "wiedzą, że my wiemy" i dalej klepią po staremu, czy może dopracowali ten "szczegół" i nie sprzedają już małych bombek z opóźnionym zapłonem...
  • #10
    Mr. CEWKA
    Level 17  
    salmon wrote:
    Ciekawa informacja. Teraz wszystko jasne. Interesuje mnie tylko, czy producenci "wiedzą, że my wiemy" i dalej klepią po staremu, czy może dopracowali ten "szczegół" i nie sprzedają już małych bombek z opóźnionym zapłonem...


    Wydaje mi się że wiedzą, aby płyta główna kosztowała około 150 PLN w produkcji na Tajwanie (ze 300 PLN w sprzedaży w Polsce) to muszą oszczędzać albo na konstrukcji albo na... podzespołach biernych. Teraz zaczynam rozumieć politykę cenową płyt Intela które kosztują > 500 PLN i są robione np. w Irlandii zamiast w Chinach. To jest tak, że wpadki mogą się przytrafić najlepszym i dobrym firmom (np. Abit i MSI) ale tanie płyty zawsze będą niskiej jakośći myślę, że i dławiki / cewki / ferryty mogą dawać jeszcze gorsze, nie mówiąc o jakości laminatu MB :-)
    Sprawne działanie komputera jest szacowane na jakieś 2-3 lata - zauważcie że mało kto daje gwarancję na więcej niż rok ! (sklepy / producenci )

    Sorry za małą polemikę, może się mylę?
  • #11
    TONI_2003
    Moderator
    Witam ... panowie wszyscy macie rację ! Trzeba też wymieniać jeśli się zauważy że się cośkolwiek z nimi dzieje bo potem może być za późno lub trzeba wymieniać coś więcej niż tylko elektrolity. Jakość ich to jedno , wykonanie płyt to zapewnie drugie ale jak zwykle w takich przypadkach ma w tym swój nie bagatelny udział zasilacz co tu dużo mówić .Gdy po wymianie elektrolitów nie zrobimy też wymiany zasilacza to sytuacja może się w dość krótkim czasie powtórzyć.
    Pozdrawiam brać lutującą!
  • #12
    Samuraj
    Level 35  
    TONI_2003 wrote:
    .Gdy po wymianie elektrolitów nie zrobimy też wymiany zasilacza to sytuacja może się w dość krótkim czasie powtórzyć.
    Pozdrawiam brać lutującą!

    E przesadzacie chyba z tymi zasilaczami. Mam w kompie nie wiec jaki ale fakt faktem ze na płycie MSI po 6 miesiącach intensywnej pracy (serwer) zaczeły sie problemy - zmiechy. Wymieniłem wszystkie kondziły na nowe (nie jakies specjalne po 8 zł tylko najtańsze na 105 stopni).
    Płyta chodzi od tego czasu jakies 2 lata.
    W miedzy czasie nie zmieniałem nic w konfiguracji (szczególnie zasilacza) a kondensatory jak nowe. Tak wiec z tymi zasilaczami to jest chyba róznie.
  • #13
    TONI_2003
    Moderator
    ... kolego Samuraj po prostu ja mam prawdopodobnie większy przegląd niż Ty . Napisałeś to chyba na podstawie tego jednego przypadku , a przynajmniej tak to zabrzmiało . Oczywiście że się nie upieram bo scenariusze mogą być podobne , ale im kto ma większy przegląd na pewne sprawy to może wyciągać mniej mylne w nioski .
    Pozdrawiam
  • #14
    I_TOMEK_I
    Level 14  
    a ja stane troche w obronie producentow plyt ....
    od tego zeby napiecia byly odpowiednio wygladzone jest zasilacz ...
    chociaz kondensatory na plycie glownej oczywiscie maja tez zmniejszac tetnienia i dzieki stosunkowo duzym pojemnosciom zmniejszac skoki napiec przy duzych impulsowych poborach pradow
    jednak gdyby zasilacz podawal napiecia porzadnie odfiltrowane ze skladowej zmiennej kondensatory na plycie mialby komfortowe warunki pracy i bylyby wieczne ....
    pozdr
    tomek
  • #15
    TABSIOR
    Level 24  
    I_TOMEK_I wrote:
    a ja stane troche w obronie producentow plyt ....
    od tego zeby napiecia byly odpowiednio wygladzone jest zasilacz ...
    chociaz kondensatory na plycie glownej oczywiscie maja tez zmniejszac tetnienia i dzieki stosunkowo duzym pojemnosciom zmniejszac skoki napiec przy duzych impulsowych poborach pradow
    jednak gdyby zasilacz podawal napiecia porzadnie odfiltrowane ze skladowej zmiennej kondensatory na plycie mialby komfortowe warunki pracy i bylyby wieczne ....
    pozdr
    tomek


    Też, :) ale przede wszystkim filtrują napięcie z przetwornicy do procesora. Tam płyną bardzo niskie napięcia (ok. 1,5...2V, zależnie od modelu procesora) i OGROMNE prądy (60...100A, a nawet i więcej!) I powiedz, że chcesz, żeby kondki miały łatwe życie.
    Z drugiej strony, jakość zasilacza też ma znaczenie, ale mniejsze.

    Bylyby wieczne...? Czy Kolega chce zbudować perpetuum mobile? :)
  • #16
    jrk
    Level 13  
    Ostatnio zauwazylem ze jeden z tych kondow przy procku troche sie wybrzuszyl. I mam pytanie. Czy trzeba wymieniac wszystkie kondensatory w okolicy proca? Pozdro
  • #17
    TONI_2003
    Moderator
    jrk wrote:
    Ostatnio zauwazylem ze jeden z tych kondow przy procku troche się wybrzuszyl. I mam pytanie. Czy trzeba wymieniac wszystkie kondensatory w okolicy proca? Pozdro

    ... zrobisz jak zechcesz ale ja zawsze wymieniam w szystkie w danej gałęzi . Inaczej to według mnie nie ma sensu. Pozdrawiam
  • #18
    I_TOMEK_I
    Level 14  
    dokladnie .... wszystkie w galezi ..... a ze kondensatory to nie majatek wymien wszystkie podejrzanie wygladajace .....
    z czasem jak troche motherboardow "ponaprawiasz" bedziesz wiedzial ktore kondensatory na jakiej plycie najszybciej sie koncza .....
    ja sie juz wiele razy w zyciu nacialem "szczedzac" na kondensatorach wiec radze zawsze wymieniac ... o jeden wiecej niz potrzeba ;-)
  • #19
    Zbynia
    Level 31  
    rasz pokaż mi choc jedną płyte główną made in japan...choć jedną.....
    wszystkie są z chin i taiwanu bo tam sa fabryki - mają normy które muszą spełniac i pochodzenie nie przesądza o jej jakości w zaden sposób...
    tylko materiały - swojego czasu duzo było płyt z kiepskimi kondensatorami i to nawet z dobrych i cenionych firm.....

    do autora postu:
    wymien wszystkie wieksze kondensatory.....

    zuzywaja sie nie od temperatury i procka tylko ze dzialaja w ciezkich warunkach(impulsy)
    byle jaki kondensator dlugo nie podziala w takich warunkach
  • #20
    otocyon
    Level 11  
    Quote:

    Ciekawie poznać historię spuchnięcia kondensatorów na mojej płycie. Wymieniłem trzy spuchnięte kondensatorki, tylko nie wiem, czy stykają u góry. Lutowałem tylko z dołu płyty, górną stronę otworów pozostawiając z tą ilością cyny, co oryginalnie (czyli pewnie nieco spłynęło do otworów). Lutując nie pomyślałem, coby wcześniej zapodać po kropelce od góry przed przełożeniem drutów. Przelutować raz jeszcze? Czy ktoś lutował w podobny sposób z sukcesem?
    Dodam, że testować na własnym sprzęcie nie zamierzam, bo czasu mi szkoda. Dzięki z góry, pozdrawiam.
  • #21
    I_TOMEK_I
    Level 14  
    w wiekszosci przypadkow jest tak ze w chassis miejsca gdzie sa wlutowane elementy przez ktore z zalozenia plyta stosunkowo duze prady
    sa "metalizowane" ....
    otwory przez ktore wkladasz wyprowadzenia kondensatora maja wewnatrz wstawione przez producenta plyty metalizacje czyli po prostu taka jakby metalowa rureczke ktora czesto laczy z soba np. sciezke na gornej czesci plytki ze sciezka na dolnej czesci plytki .... zeby bylo "trudniej" ;-)) to sa tez produkowane plyty z wieloma warstwami sciezek ktore sa w srodku chassis i nie widac ich ....
    takie wlutowywanie i wylutowywanie czesci z plyty " wielowarstwowej" to czasem prawdziwa mordega bo uszkodzenie jednego punktu lutowniczego a co za tym idzie przerwanie doprowadzen wewnatrz chassis moze niestety spowodowac koniecznosc wymiany plyty ....
    ( serwisanci telefonow komorkowych moga tu pewnie dorzucic swoje trzy grosze ;-))))) )
    ale wracajac do wlutowywania kondensatorow w plyte ...
    poniewaz jak juz powiedzialem wnetrza otworow przez ktore przekladasz koncowki kondensatorow sa metalowe i dobrze pocynowane wiec wystarczy po prostu "zapodac" troche cyny podczas podgrzewania lutownica i podczas lutowania przytrzymac ulamek sek. dluzej lutownice ( starzy wyjadacze wiedza o co mi chodzi .... ) a cyna ladnie rozejdzie sie wewnatrz rureczki i lut bedzie bardzo dobrej jakosci ....
    pozdr
    tomek
  • #22
    otocyon
    Level 11  
    Czołem,
    Trochę czasu mnie tu nie było ;) ale muszę pochwalić się sukcesem.
    Przelutowałem kondensatory jeszcze raz dla pewności, tym razem dokładniej i dodawszy uprzednio trochę cyny z góry otworów. Efekt pozytywny, płyta działa bez zarzutów, sprzedałem na Allegro po rozsądnej cenie ;) i aktualny jej użytkownik wyraził zadowolenie.

    Sprzęt mógłby budzić przerażenie, bo lutowałem zwykłą transformatorówką. Trochę ogólnej precyzji manualnej wystarcza żeby zrównoważyć nieprecyzyjny grot takiego urządzenia jak i jego nadmierną w tym wypadku moc grzewczą. Niepotrzebnie kupiłem na tę okazję odsysacz cyny, w ogóle nie rozumiem jak można tego używać z powodzeniem. Może odsysacze z wyższej półki są w jakimś stopniu funkcjonalne, ale tańsze przypominają raczej szprycę do pączków. Raz zdarzyło mi się połączyć lut z sąsiadującą ścieżką - nadmiar cyny natychmiast usunąłem minimalnie rozgrzanym grotem.

    Pozdrawiam