Witam
Mam taki oto problem. Pewnego dnia. Chciałem odpalić auto. Okazał się, że nagle ni z tąd ni z owąd padł mi akumulator. Odpaliłem go z po pychu. Odpalił wsio ładnie. Teraz jak go odpalę i przerzucę na gaz(gaz mam drugiej generacji) wsio ładnie obroty trzyma ale jak przejadę kilkadziesiąt metrów jak zwalniam nawet delikatnie czy to na skrzyżowaniu czy na światłach auto mi gaśnie. Sytuacja dzieje się tylko na gazie. Czy może to być wina słabego akumulatora czy też czegoś innego. Dodam, że wcześniej takiej sytuacji nigdy nie miałem wsio ładnie chodziło. Odpalałem zawsze z benzyny 2 sekundy wrzucałem mu obroty i pyk i przełączony jechał normalnie. Czy też może zresetował się jak się akumulator rozładował i trzeba regulacje gazu ustawić. Dodam iż jest to moje pierwsze auto na gaz. Więc proszę o wyrozumiałość i szybkie info!!!
Mam forda mondeo mk1 1.8 16v rok 95
Mam taki oto problem. Pewnego dnia. Chciałem odpalić auto. Okazał się, że nagle ni z tąd ni z owąd padł mi akumulator. Odpaliłem go z po pychu. Odpalił wsio ładnie. Teraz jak go odpalę i przerzucę na gaz(gaz mam drugiej generacji) wsio ładnie obroty trzyma ale jak przejadę kilkadziesiąt metrów jak zwalniam nawet delikatnie czy to na skrzyżowaniu czy na światłach auto mi gaśnie. Sytuacja dzieje się tylko na gazie. Czy może to być wina słabego akumulatora czy też czegoś innego. Dodam, że wcześniej takiej sytuacji nigdy nie miałem wsio ładnie chodziło. Odpalałem zawsze z benzyny 2 sekundy wrzucałem mu obroty i pyk i przełączony jechał normalnie. Czy też może zresetował się jak się akumulator rozładował i trzeba regulacje gazu ustawić. Dodam iż jest to moje pierwsze auto na gaz. Więc proszę o wyrozumiałość i szybkie info!!!
Mam forda mondeo mk1 1.8 16v rok 95