Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra 1,7TD ISUZU problem z modułem świec żarowych

17 Paź 2010 17:42 14621 41
  • Poziom 9  
    Witam, chcę przytoczyć wam mój problem bo nie wiem już jak sobie z nim poradzić.Otóż po zgaśnięciu kontrolki od podgrzewania świec żarowych mija jakieś 10sekund słychać rozłączenie przekaźnika świec i wydawałoby się że jest wszystko w porządku otóż nie-przekaźnik zaczyna wariować tzn.załącz się i wyłącza cyklicznie do puki nie zastartuje silnika.Dodam że dzieje się tak tylko na zimnym silniku, na ciepłym jest wszystko ok.Myślałem że to wina czujnika który jest połączony z modułem dogrzewania silnika-czujnik wymieniony na nowy, wszystkie świece nowe ponieważ przez to popaliło wszystkie świece.Proszę o pomoc.
  • Relpol
  • Użytkownik obserwowany
    To nie przez to popaliło świece,a jak kontrolka gaśnie to trzeba palić silnik a nie szukać dziury w całym.
    A jak się kupuje izusu to zwłaszcza !!!
  • Poziom 9  
    romoo napisał:
    To nie przez to popaliło świece,a jak kontrolka gaśnie to trzeba palić silnik a nie szukać dziury w całym.
    A jak się kupuje izusu to zwłaszcza !!!

    Widzę że nie masz pojęcia o czym piszesz.
  • Użytkownik obserwowany
    Wiesz kolego ile kabelków dochodzi do sterownika świec i od czego są?

    Acha zapomniałem dodać że to zmyślny przekaźnik a nie takie głupie z 1 czujnikiem temperatury.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Relpol
  • Poziom 9  
    Jeśli chodzi o moduł to jest podłączony do niego 7 przewodów(czujnik tem. kontrolka, cewka przekaźnika, podgrzewanie filtra) a sterowanie przekaźnika świec żarowych(4kabelki) odbywa się właśnie poprzez moduł.A świece to nie ja popaliłem tylko w momencie kiedy przekaźnik załącz i wyłącza po 5 razy w ciągu 10 sekund to normalne że świece nie wytrzymają.
  • Użytkownik obserwowany
    Nieprawda , one grzeją do 15minut nawet --dopóki silnik nie osiągnie 60'C.
    PS czy to Twoje 1 isuzu?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Jeśli chodzi o Isuzu to wiem że jest dogrzewanie silnika do momentu osiągnięcia przez silnik 60°C a temperaturę mierzy właśnie ten czujnik(jest on z jednym kabelkiem)a to nie w tym tkwi problem.Chodzi o to że przekaźnik nie trzyma przez cały czas tylko robi "dyskotekę" na świecach.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Jacekwiec napisał:
    Tak to działa.


    Tzn.jak bo do tygodnia czasu borykam się z tym problemem, a wcześniej było wszystko w porządku.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Jacekwiec napisał:
    Po uruchomieniu silnika świece włączają się i wyłączają z częstotliwością kilku sekund, przez okres czasu około minuty. Wszystko zależne od temperatury przy starcie. Dokładnych danych nie mam. Dorabiałem kiedyś w tym silniku czujnik temperatury z termistirów, bo jest drogi, a używka też nie działała.


    Ja kupiłem ten czujnik nowy co prawda jest to zamiennik hiszpańskiej produkcji,ale dalej dzieje się to samo z tym że u mnie świece załączają i wyłączają się tak jak napisałeś ale w momencie załączenia zapłonu ,a po uruchomieniu silnika świece grzeją pracą ciągłą do momentu osiągnięcia przez silnik 60°c.Sprawdzałem to poprzez podłączenie do przewodu prądowego świec i masy próbnika,jak tylko wyłączyłem silnik( <60°C ) to żarówka mrugała tak jak sterował przekaźnik.O to właśnie mi chodzi bo przedtem tego nie było, silnik zimny-podgrzanie-załączony zapłon i cisza, a teraz przekaźnik wariuje.
  • Poziom 26  
    Czy ja dobrze rozumiem?? Wariuje i załącza świece na wyłączonym zapłonie??...
  • Użytkownik obserwowany
    E tam nie chce sie już pisać po prostu przekaźnik dogrzewa świece i czeka na sygnał startu.

    Tak samo jest po zapaleniu , słychać rytmicznie jak silnik zwalnia od świec.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    ele5 napisał:
    Czy ja dobrze rozumiem?? Wariuje i załącza świece na wyłączonym zapłonie??...

    Nie, wariuje i załącza na załączonym zapłonie(silnik nie pracuje), a nie prawdą jest co napisał "romoo" że tak samo jest na załączonym silniku, bo wtedy przekaźnik trzyma aż do 60°c.Dzisiaj zmierzyłem napięcie na przewodzie który idzie od alternatora do modułu i na licznik (kolor niebieski z białym paskiem) 2,8V na załączonym zapłonie, a na zapalonym silniku 12V.Czy z tym napięciem (2,8V) jest wszystko ok?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Jacekwiec napisał:
    To napięcie się zgadza 2,8-12. Ale świece nie grzeją aż do 60*C. To mi wygląda, jeśli wreszcie zrozumiałem, uszkodzony czujnik temp. Jest to czujnik negatywowy, czyli wraz ze wzrostem temp maleje rezystancja. O*C- 20k 80*C -2k mniej więcej. Tylko na włączonym zapłonie świece nie dogrzewają. Wyłączają się po paru sekundach po zgaśnięciu lampki.

    To czyżby czujnik który kupiłem(a kosztował 55zł-nowy) okazał się też nie sprawny?Można to w jakiś sposób przerobić, bo nie mam zamiaru kupywać "nowego", a za oryginał "zaśpiewali" mi 700zł.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Odepnij złacze od alternatora,tę okrągłą kostkę na cztery piny(chyba taka tam jest jeśli dobrze pamiętam) i sprawdz wówczas zachowanie przekażnika.Masy przekaznika sprawdziłeś?
  • Poziom 9  
    Sprawdzałem dzisiaj czujnik podpiąłem do niego omomierz ustawiony na zakres tester diody z sygnalizacja dźwiękową tzw. "zwarcie",zimny czujnik nic nie pokazuje omomierz,podgrzałem czujnik multimetr zasygnalizował przejście(zwarcie) ale żadnej konkretnej wartości rezystancyjnej.Co do tej kostki od alternatora to jest 2-pinowa, ale sprawdzę to jutro i dam znać co zaobserwowałem.Z góry dziękuje za zainteresowaniem tematem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Witam jeśli dobrze zrozumiałem temat to masz problem z modułem świec żarowych.
    Sam kiedyś walczyłem z takim na piechotę ale miałem inny problem...
    Niestety nie spisałem żadnych wartości czujników.
    Ale na zdrowym układzie jak go już usprawniłem nigdy nie miałem czegoś takiego żeby przekaźnik wariował tak jak opisujesz.
    Zawsze grzał świece jak każdy diesel po włączeniu zapłonu zaczą i skończył na jakiejś tam temperaturze nie pamiętam jakiej ale chyba mniej jak 60 stopni.
    http://images35.fotosik.pl/191/158d60c48aa2cef4.jpg
    Luknij to opisałem sobie całą kość na przyszłość może się przyda Tobie.
    Pamiętaj, ze koło termostatu są 2 czujniki temperatury a sterownik bierze informację tylko z jednego!
    Rozpiskę robiłem z Astry 1995r.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    andiRT napisał:
    Odepnij złacze od alternatora,tę okrągłą kostkę na cztery piny(chyba taka tam jest jeśli dobrze pamiętam) i sprawdz wówczas zachowanie przekażnika.Masy przekaznika sprawdziłeś?

    Dzisiaj trochę pogrzebałem w swoje "asi"-odpiąłem przewód od alternatora(niebieski z białym paskiem) załączyłem zapłon kontrolka od świec zgasła i co i cisza, odpaliłem silnik(zimny) podpiąłem próbnik pod kabel prądowy od świec i dogrzewania silnika niema.Pomału dochodzę do wniosku że to raczej moduł jest uszkodzony ale żeby mieć 100% pewność to musiałbym podpiąć inny moduł sprawny, ale na obecną chwilę nie mam skąd go wziąść, więc wpadłem na pomysł żeby ten kabel(niebiesko-biały)podpiąć poprzez wyłącznik,działało by to w ten sposób że załączałbym dogrzewanie silnika tylko na pracującym silniku ale doradźcie mi czy to rozwiązanie jest dobre?Co o tym sadzicie koledzy ?
  • Poziom 13  
    Raczej dogrzewanie jest Tobie potrzebne przed, w czasie i chwilę po uruchomieniu silnika.
    Tak jak napisałem wyżej.
    W moim przypadku jak świece grzały do 90 stopni albo wyżej to wtyczka od czujnika była po prostu zaśniedziała!
    Prześwietl dobrze ten kabel i jego połączenia (piny rozgięte itp)
    Na twoim miejscu narysował bym sobie wykres zależności rezystancji tego czujnika od temperatury mierzonej na czujniku a potem sprawdził przy module (na rozpiętej kości) Pomiar powinien być taki sam
    Być może coś po drodze nie kontaktuje.
  • Poziom 9  
    korarm napisał:
    Raczej dogrzewanie jest Tobie potrzebne przed, w czasie i chwilę po uruchomieniu silnika.
    Tak jak napisałem wyżej.
    W moim przypadku jak świece grzały do 90 stopni albo wyżej to wtyczka od czujnika była po prostu zaśniedziała!
    Prześwietl dobrze ten kabel i jego połączenia (piny rozgięte itp)
    Na twoim miejscu narysował bym sobie wykres zależności rezystancji tego czujnika od temperatury mierzonej na czujniku a potem sprawdził przy module (na rozpiętej kości) Pomiar powinien być taki sam
    Być może coś po drodze nie kontaktuje.

    Trochę dzisiaj mi to zajęło a mianowicie prześledziłem i "przedzwoniłem" każdy kabel-kabel od czujnika(czerwono-pomarańczowy) od alternatora(niebiesko-biały),od cewki przekaźnika, nawet od podgrzewania filtra (czarno-żółty i czarno-czerwony) wszystkie przewodzą są ok.Z tym wyłącznikiem chodzi mi o to że w momencie załączenia zapłonu świece załączają się grzeją a ja miałby możliwość załączenia ich przełącznikiem tylko w celu dogrzewania silnika pracującego.Co ty na to?
  • Poziom 13  
    RIDEL napisał:
    korarm napisał:
    Raczej dogrzewanie jest Tobie potrzebne przed, w czasie i chwilę po uruchomieniu silnika.
    Tak jak napisałem wyżej.
    W moim przypadku jak świece grzały do 90 stopni albo wyżej to wtyczka od czujnika była po prostu zaśniedziała!
    Prześwietl dobrze ten kabel i jego połączenia (piny rozgięte itp)
    Na twoim miejscu narysował bym sobie wykres zależności rezystancji tego czujnika od temperatury mierzonej na czujniku a potem sprawdził przy module (na rozpiętej kości) Pomiar powinien być taki sam
    Być może coś po drodze nie kontaktuje.

    Trochę dzisiaj mi to zajęło a mianowicie prześledziłem i "przedzwoniłem" każdy kabel-kabel od czujnika(czerwono-pomarańczowy) od alternatora(niebiesko-biały),od cewki przekaźnika, nawet od podgrzewania filtra (czarno-żółty i czarno-czerwony) wszystkie przewodzą są ok.Z tym wyłącznikiem chodzi mi o to że w momencie załączenia zapłonu świece załączają się grzeją a ja miałby możliwość załączenia ich przełącznikiem tylko w celu dogrzewania silnika pracującego.Co ty na to?

    w sumie to nie jest Tobie bardzo potrzebne
    Najlepiej zostawić tak jak jest narazie.
    Jeśli wszystkie kable są ok i zasilania tak jak rozpisałem to tak jak mówisz najprawdopodobniej moduł padł.
    Ale sprawdził bym jeszcze napięcie na niebiesko-biały (+ gdy silnik jest odpalony)
    Jeśli świece nie grzeją (możesz wyłączyć je wyjmując przekaźnik)
    odbiorniki prądu wyłączone to powinno napięcie być takie same jak z akumulatora.
    Bo te zasilanie jest zasilane z alternatora 3-ma diodami tymi małymi na wzbudzenie.
    Nie wiem jak by się moduł zachował w przypadku gdy np jedna dioda spalona by była?
    Bo kontrolka ładowania żarzyć raczej nie będzie bo tam jest jakiś układ a przekaźnikiem na kontrolkę.
    Albo jeszcze lepiej uciąć ten przewód i podać na niego + od strony modułu ale z przewodu np. czarno-żółtego

    Dodano po 5 [minuty]:

    jeszcze jedno mi się przypomniało normalnie zaobserwuj kontrolkę od świec.
    Na normalnie zdrowym układzie na zimnym silniku zaświeci Tobie na dłużej i zgaśnie (wtedy odpalasz)
    A na ciepłym zaświeci na chwilę tylko.
    Różnica wyczuwalna gołym okiem.
  • Poziom 9  
    korarm napisał:
    RIDEL napisał:
    korarm napisał:
    Raczej dogrzewanie jest Tobie potrzebne przed, w czasie i chwilę po uruchomieniu silnika.
    Tak jak napisałem wyżej.
    W moim przypadku jak świece grzały do 90 stopni albo wyżej to wtyczka od czujnika była po prostu zaśniedziała!
    Prześwietl dobrze ten kabel i jego połączenia (piny rozgięte itp)
    Na twoim miejscu narysował bym sobie wykres zależności rezystancji tego czujnika od temperatury mierzonej na czujniku a potem sprawdził przy module (na rozpiętej kości) Pomiar powinien być taki sam
    Być może coś po drodze nie kontaktuje.

    Trochę dzisiaj mi to zajęło a mianowicie prześledziłem i "przedzwoniłem" każdy kabel-kabel od czujnika(czerwono-pomarańczowy) od alternatora(niebiesko-biały),od cewki przekaźnika, nawet od podgrzewania filtra (czarno-żółty i czarno-czerwony) wszystkie przewodzą są ok.Z tym wyłącznikiem chodzi mi o to że w momencie załączenia zapłonu świece załączają się grzeją a ja miałby możliwość załączenia ich przełącznikiem tylko w celu dogrzewania silnika pracującego.Co ty na to?

    w sumie to nie jest Tobie bardzo potrzebne
    Najlepiej zostawić tak jak jest narazie.
    Jeśli wszystkie kable są ok i zasilania tak jak rozpisałem to tak jak mówisz najprawdopodobniej moduł padł.
    Ale sprawdził bym jeszcze napięcie na niebiesko-biały (+ gdy silnik jest odpalony)
    Jeśli świece nie grzeją (możesz wyłączyć je wyjmując przekaźnik)
    odbiorniki prądu wyłączone to powinno napięcie być takie same jak z akumulatora.
    Bo te zasilanie jest zasilane z alternatora 3-ma diodami tymi małymi na wzbudzenie.
    Nie wiem jak by się moduł zachował w przypadku gdy np jedna dioda spalona by była?
    Bo kontrolka ładowania żarzyć raczej nie będzie bo tam jest jakiś układ a przekaźnikiem na kontrolkę.
    Albo jeszcze lepiej uciąć ten przewód i podać na niego + od strony modułu ale z przewodu np. czarno-żółtego

    Dodano po 5 [minuty]:

    jeszcze jedno mi się przypomniało normalnie zaobserwuj kontrolkę od świec.
    Na normalnie zdrowym układzie na zimnym silniku zaświeci Tobie na dłużej i zgaśnie (wtedy odpalasz)
    A na ciepłym zaświeci na chwilę tylko.
    Różnica wyczuwalna gołym okiem.

    Mogę śmiało ci powiedzieć jakie jest napięcie na tym kablu niebiesko-białym bo to też sprawdziłem, jak jest zapalony silnik to napięcie wynosi 12V(12,5V) w miarę jak zwiększam obroty silnika to napięci rośnie, z tym że są to dziesiętne Volta.Jeśli chodzi o alternator to w tym roku w styczniu założyłem nowy bo tamten miał przebicie na uzwojeniu stojana i nie ładował oczywiście musiałem tez kupić nowy akumulator bo tamten padł(8 lat to za dużo jak na akumulator).A co do kontrolki ładowania to jest tak jak napisałeś zimny silnik świeci dłużej a na ciepłym załączy się i zaraz gaśnie.Najbardziej boje się że jak zostawię to tak jak jest to 6 miesięcy i jakaś świeca ulegnie spaleniu( autkiem śmiga również moja żonka a raczej nie będzie pamiętać o tym żeby odpalać silnik zaraz po zagrzaniu świec żarowych :D )myślę że przerobie to na wyłącznik tak jak ci napisałem.Bardzo ci dziękuję za zainteresowanie i podzieleniem się swoimi uwagami, jak i dziękuje innym, ale jeśli tylko uda się mi to naprawić(wymienić moduł) to od razu podzielę się swoimi uwagami i spostrzeżeniami.Pozdrawiam DZIĘKI.
  • Poziom 14  
    może ktoś wcześniej namieszał przy kostce przy przeażniku to wszystko jest tam na słupku po prawej stroniekiedyś się z tym bawiłem .ktoś pozamieniał przewody i wszystko wariowało