Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?

Molier 29 Lis 2014 09:35 52772 62
  • #31 29 Lis 2014 09:35
    jhosef
    Poziom 16  

    ociz napisał:
    jhosef napisał:
    Więc... pobór na postoju ze zdjętym panelem radia jakieś 0,13 A.
    Pobór z panelem - jakieś 0,4 A. Dość dużo

    Przypadkiem nie zjadłeś jednego zera po przecinku? Jeśli nie to pobór jest bardzo duży.
    Zera nie zjadłem. Wiem, że 0,4 A to dużo. Ale tylko przy założonym panelu od radia. Radio na BT i poszukuje przy założonym panelu samochodu.

    Ale nawet przy 0,4 nie powinien takiego aku w dobrym stanie rozładować w 8 godzin pod pracą.

    0,13 - a właściwie 0,11-013 bo tak realnie się kształtuje jest dla mnie akceptowalny przy akcesoryjnym alarmie, radiu oraz ustrojstwa to zdalnego otwierania i zamykania szyb z pilota.

  • #32 29 Lis 2014 09:42
    ociz
    Moderator Samochody

    No chyba żartujesz? Norma to max 0.05, powyżej tego to wcale nie dziwne że masz problemy z akumulatorem.

  • #33 29 Lis 2014 09:58
    jhosef
    Poziom 16  

    ociz napisał:
    No chyba żartujesz? Norma to max 0.05, powyżej tego to wcale nie dziwne że masz problemy z akumulatorem.

    Bez przesady, na prawdę. Grzeje mnie ten pobór 0,11-0,13 A.
    Przy aku 80 Ah jaki mam założony to swiat i ludzie. Zwłaszcza, że spadnie bo i tak miałem wywalić układ otwierania i domykania bo nie pracuje w pełni poprawnie. Więc będzie koło 0,08 A - szał...

    Auto nie stoi nawet jednego dnia, codziennie robi koło 40 km. Jakby stało tygodniami to pobór 0,11-0,13 mógły być problemem. A tak to jest do pominięcia.


    Z ciekawości dzisiaj sprawdzę jaki pobór ma nasz nowy Up!. Ale też obstawiam na tyle.

    EDIT: w ramach ścisłości radio to Pioneer

  • #34 30 Lis 2014 22:48
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    Oczywiście, że moja weryfikacja była pobieżna. Klemy sprawdzałem i były czyste.
    Styk był dobry.
    Nie mam odpowiednich narzędzi aby dokładnie to sprawdzić. A test akumulatora płatny byłby dla mnie pozbawiony sensu. Wolałem zakupić drugi. Teraz kręci jak wściekły nawet na mrozie.
    Ja juz od pewnego czasu widziałem, ze rozrusznik jest niemrawy na tej Varcie.

    Nie miałem na myśli złego styku na klemach (choć u niektórych już w tym miejscu zaczynają się problemy), bardziej chodzi mi o przewód masowy (zazwyczaj silniki pracują na poduszkach), więc połączenie silnik>karoseria wykonane jest przewodem masowym. Zły styk w tym połączeniu może sprawić wiele problemów.
    Jednak z tego co piszesz to zakupiłeś nowy akumulator i wszystko działa.
    Co do testu to wystarczy voltomierz przy naładowanym akumulatorze włączasz rozrusznik jeśli napięcie spada poniżej 9 V to akumulator już raczej jest do wymiany. Dla pewności próbę lepiej jest potwierdzić jeszcze na innym sprawnym akumulatorze w celu weryfikacji rozrusznika. To taki domowy sposób na sprawdzenie.
    Nie poruszałem wcześniej tematu, ale czy to jest akumulator bezobsługowy, może po prostu brakuje mu wody?

  • #35 01 Gru 2014 17:54
    jhosef
    Poziom 16  

    Rozrusznik na nowym aku kręci pięknie. Jeszcze w wolnej chwili sprawdzę obroty na VAG.
    Ogólnie z takich czy innych przyczyn aku się skończył.
    W sumie w historii tego akumulatora może bym naliczył tydzień czy dwa kiedy auto stało i nie robiło kilometrów, zrobione około 80 kkm od wymiany aku.
    Na razie jestem zadowolony z Yousa.
    Varta stoi pod prostownikiem elektronicznym i myślę co z nim zrobić. Mam jeszcze kilka samochodów. Może w Country sprawdzę czy to się do czegoś nadaje.

  • #36 27 Lut 2015 14:16
    kubek1978
    Poziom 9  

    VARTA to szajs, potwierdzam.
    Kupiłem sobie rok temu Silver Dynamic do mojego 1.9 TDi.
    Przez rok nie było z nim problemu aż do mrozów w sumie niedużych -5 st. Auto stało 5 dni nie odpalane na dworze no i nie miał mocy odpalić silnika.
    Podładowałem i pojeździłem trochę, a później auto stało ale w garażu kilka dni i znów to samo. Napięcie spadło do 9V .
    Chciałem otworzyć tą klapkę przy kolejny ładowaniu żeby sprawdzić stan elektrolitu ale się nie da tego zrobić nie uszkadzając plastiku i pojechałem z aku. do punktu sprzedaży z reklamacją. Pan powiedział, że reklamacji nie przyjmie bo widać jeden ślad próby otwarcia tej klapki .Z resztą i tak by odrzucili właśnie z tego względu.
    W samochodzie ładowanie jest OK i nie mam raczej "pożeraczy prądu" .

  • #37 27 Lut 2015 20:07
    robixxxx
    Poziom 9  

    Witam
    Ja akumulator WARTY kupiłem w 2007 roku do ESCORTA 1.8 diesla 74 ah i mi służył 8 lat bez problemu kręcił jak szalony ,tylko dbałem o stan elektrolitu ,coraz doładowałem prostownikiem nawet latem,pilnowałem żeby alternator dobrze ładował no i ważne sprawny musi być rozrusznik.
    Pozdrawiam

  • #38 01 Mar 2015 13:24
    kubek1978
    Poziom 9  

    Mam też inny akumulator, który stoi ponad rok w garażu bo myślałem, że już jest szrot. Sprawdzałem go miernikiem wczoraj z ciekawości (rok nieładowany), wyszło 11.8 V. Może nie jest taki zły ???
    Czy jak 2, 3 razy rozładuje się akumulator to jest do wyrzucenia ???

  • #39 02 Mar 2015 16:14
    krzysztofz14
    Poziom 13  

    Zanim wyrzucisz aku spróbuj dolać wody i podładować prostownikiem najlepiej transformatorowym małym prądem dobę,

  • #40 26 Mar 2015 23:12
    ajanek9
    Poziom 28  

    kubek 1978 napisał:

    Cytat:
    Mam też inny akumulator, który stoi ponad rok w garażu bo myślałem, że już jest szrot. Sprawdzałem go miernikiem wczoraj z ciekawości (rok nieładowany), wyszło 11.8 V. Może nie jest taki zły ???

    Napięcie może trzymać do momentu obciążenia rozrusznikiem, ważne jak bardzo spada i jak szybko powraca do stanu przed obciążeniem (zakładając, że wszystkie elementy wpływające na rozruch są w porządku). To świadczy o stanie akumulatora, a raczej o jego pojemności i wydajności. Producenci zalecają ładowanie nieużywanego akumulatora przynamniej raz na 3 miesiące.

  • #41 15 Sty 2016 15:26
    B o n u s
    Poziom 15  

    Witajcie
    Mam VARTA Blue dynamic C22 52 Ah 470 A EN. Ktoś wie jak to otworzyć? Aku wraz z autem z niemiec. Malo wytrzymuje pare godz pod radiem czy ładowaniem USB pada. Ale jak nie ciagnie się go bez ładowania to zawsze odpali. Auto Leon.

    Na korkach jest jedna pokrywka z otworami po obu bokach jak sie jej pozbyc by podejrzec poziom?

  • #42 18 Sty 2016 00:51
    mophus
    Poziom 15  

    Witam,
    Również mam aku Varta Blue (74ah) i u mnie pokrywka celi jest zgrzana z obudową. Nie udało mi się go otworzyć. Akumulator ma nie całe 2 lata a już mi nie domaga.W piątek ledwo odpalił auto a było +5*C. Ładowałem go napięciem 14,4v przez 15h, ale pobierał tylko 0,5-0,7A, a przy końcu ładowania 0,2A. Po ok 8h od zakończenia ładowania napięcie na nim spadło do 12,3V bez obciążenia.

    Mój poprzedni akumulator marketowej marki miał taki stan po 4 latach,gdzie raz w roku kontrolowałem poziom elektrolitu i nie ukrywam czasami dolewałem wody.Wytrzymał 5 lat
    W Varcie zastanawiam się nad otwarciem w sposób inwazyjny-
    https://www.youtube.com/watch?v=TeClNwc2vlM

    Podejrzewam, że jego kiepski stan spowodowany jest niskim poziomem elektrolitu. Bez otwarcie nie skontroluję ani gęstości ani ilości roztworu.

    Dla mnie pojęcie "Bezobsługowy" znaczy "nie martw się i nie grzeb tylko KUP NOWY i daj nam zarobić"

  • #43 17 Maj 2016 09:06
    endertg
    Poziom 2  

    Dołączam się do wątku.

    Mam już druga Varte Silver 100Ah.
    Pierwsza padła idealnie po 2 latach po gwarancji.
    Miałem szczęście bo udało się zaprzyjaźnionemu sprzedawcy załatwić mi wymianę gwarancyjną na nowy. Nowy właśnie ma 2 lata i dokładnie to samo. Do wymiany.

    Oczywiście napięcia ładowania sprawdzone i poprawne.

    Nigdy wiecej ścierwa pt. VARTA.

    Zonie kupiłem do auta starego najtańszy akumulator Centry i wytrzymał ponad 6 lat, auto sprzedałem pewnie dalej działa.


    Szukam kolejny właśnie ale tylko z korkami, żadne bezobsługowe badziewia.

  • #44 17 Maj 2016 09:19
    vodiczka
    Poziom 43  

    mophus napisał:
    Dla mnie pojęcie "Bezobsługowy" znaczy "nie martw się i nie grzeb tylko KUP NOWY i daj nam zarobić"
    Dokładnie. Jeżeli aku pada nie wcześniej niż po 6 latach to jest to w miarę uczciwe rozwiązanie. Jeżeli ktoś ma pecha albo eksploatuje go tak, że pada dużo wcześniej to lepiej gdy wróci do obsługowych.

  • #45 24 Lut 2017 15:24
    Wlodek22
    Poziom 28  

    vodiczka napisał:
    mophus napisał:
    Dla mnie pojęcie "Bezobsługowy" znaczy "nie martw się i nie grzeb tylko KUP NOWY i daj nam zarobić"
    Dokładnie. Jeżeli aku pada nie wcześniej niż po 6 latach to jest to w miarę uczciwe rozwiązanie. Jeżeli ktoś ma pecha albo eksploatuje go tak, że pada dużo wcześniej to lepiej gdy wróci do obsługowych.

    Ciekawy temat i chciałbym dodać swoje 5gr do powyższej porady, bo jest moim zdaniem bardzo, bardzo trafiona. Otóż akumulator klasyczny jest mniej podatny na zasiarczenie gdy ktoś mało jeździ i akumulator jest ciągle niedoladowany. Klasyk też weźmie większy prąd i szybciej się doładuje po rozruchu przy tym samym napięciu niż bezobsłudowy. Napiecie regulatora 14,4V jest max granicznym dla klasyka, przy niższym od 13,7 będzie czuł się świetnie. Dla bezobsługowego nawet 14,7V jest niewystarczające by się wpełni doładować, już nie mówiąc o tych wszystkich "inteligentnych" systemach ładowania i Start/Stop. Bezobsługowy jest dobry dla tych co dużo jeżdżą, pracują w samochodzie, a nie dla tych co tylko odjeżdżają do pracy np po 30min w jedną stronę.

  • #46 25 Lut 2017 09:30
    vodiczka
    Poziom 43  

    P

    Wlodek22 napisał:
    Otóż akumulator klasyczny jest mniej podatny na zasiarczenie gdy ktoś mało jeździ i akumulator jest ciągle niedoładowany.
    Nie zauważyłem różnicy a jeżdżę mało, 5-6 tys. km/rok. Może kolega trafił na dobrego klasyka i lichy bezobsługowy.
    Wlodek22 napisał:
    Klasyk też weźmie większy prąd i szybciej się doładuje po rozruchu przy tym samym napięciu niż bezobsłudowy.
    Kolega to sprawdził czy gdzieś wyczytał? To czy akumulator weźmie prąd większy czy mniejszy, zależy od jego oporności wewnętrznej podczas ładowania.
    Wlodek22 napisał:
    Napięcie regulatora 14,4V jest max granicznym dla klasyka, przy niższym od 13,7 będzie czuł się świetnie. Dla bezobsługowego nawet 14,7V jest niewystarczające by się w pełni doładować,
    Klasyk może być ładowany napięciem 14,7 V bo wystarczy regularnie kontrolować poziom elektrolitu i dolewać wodę. W bezobsługowym brak takiej możliwości i dlatego nie należy przekraczać 14,4V. Przy 13,7V zarówno jeden jak i drugi będą niedoładowany i należy je okresowo doładowywać prostownikiem.
    Na marginesie: Mój pierwszy bezobsługowy (Bosch) - zwarcie celi po 6 latach. Potem Centra Futura po ponad 6 latach zachowała prawie 50% pojemności ale mając w pamięci Boscha wymieniłem ją na nową w grudniu 2016. Wcześniej ( przed 2004) miałem klasyki, które też wytrzymywały ok. 6 lat (post #21) i padały też klasycznie czyli powoli traciły pojemność, z nadejściem zimy pojawiał się problem z rozruchem. Nie dostawały zwarcia.

  • #47 25 Lut 2017 11:40
    Wlodek22
    Poziom 28  

    Oczywiście większość "mądrości" wyczytane w necie i przeważnie od ruskich. Tak się składa, że ci na wschodzie jakoś maja mniej oporów wewnętrznych przed dzielenie się wiedzą i "tajemnicami zawodowymi", niż ci z zachodu ;)
    Teoria jest mniej więcej taka: kratka płyty jest w zasadzie taka sama, a powłoka Ca jest nanoszena na powierzchnię płyt, po czym zostaje wypracowany proszek aktywnej masy. Sam proces zasiarczenia rozpatrują jako dwa różne w zal od tego gdzie powstaje. I tak zasiarczenie aktywnej masy w Ca/Ca jest mniej intensywne niż w Sb/Sb, za to rośnie lawinowo przy głębokim rozładowaniu poniżej gęstości 1,1. Takie zasiarczenie jest też łatwiejsze do usunięcia w akumulatorze klasycznym. Natomiast zasiarczenie na styku aktywna masa - kratka jest większe w akumulatorze Ca/Ca i prawie nie do usunięcia w przeciwieństwie do zasiarczenia samej aktywnej masy. Dlatego efekt "starzenia się" akumulatora Ca/Ca w typowych warunkach niedoładowania. Jedno i drugie zasiarczenie powoduje spadek pojemności i wzrost RW. Wszystkie dalsze tezy o prądach ładowania wynikają z tezy powyższej. Dodatkowo klasyk lepiej się ładuje, bo z powodu większego gazowania, nie dochodzi w nim do takiego rozwarstwienia elektrolitu niż w Ca/Ca. W bezobsługowym uwalniany kwas siarkowy zalega na dnie i gęstość stopniowo zwiększa się od dołu do góry przez co płyty nie ładują się równomiernie i jednocześnie jak "kipiącym" klasyku. Rozwiarstwienie ma też kolejny zgubny wpływ na akumulator, to zwiększona korozja, utlenianie dolnych fragmentów płyt od nadmiernego stężenia kwasu. Plus technologia "cięto-ciągniona" i efekt jak na obrazku.
    Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?

    Dodano po 17 [minuty]:

    vodiczka napisał:

    Na marginesie: Mój pierwszy bezobsługowy (Bosch) - zwarcie celi po 6 latach. Potem Centra Futura po ponad 6 latach zachowała prawie 50% pojemności ale mając w pamięci Boscha wymieniłem ją na nową w grudniu 2016. Wcześniej ( przed 2004) miałem klasyki, które też wytrzymywały ok. 6 lat (post #21) i padały też klasycznie czyli powoli traciły pojemność, z nadejściem zimy pojawiał się problem z rozruchem. Nie dostawały zwarcia.

    6 lat jest to normalny okres pracy, mój bosch S5 w N16 2.2di też tyle wytrzymał i zabiłem go odpowietrzeniem pompy paliwowej. Tu dwie uwagi: "systematyczne przeciązenie" czyli spływ masy czynnej, jest skutkiem "gwałcenia" ciągle niedoładowanegko, a z czasem i rozładowanego akumulatora dużymi prądami jak w czasie rozruchu (dłuższy czas kręcenia rozrusznikiem), tak i po rozruchu, gdy nagle na klemach pojawia się 14,7V. Póki akumulator jest jeszcze w miarę żywy z małym RW dostaje przez kilkadziesiąt minut prądy ładowania w kilkadziesiąt amper. Przy takim ładowaniu akumulator rozgrzewa się, płyty puchną i wykrzywiają się. Z czasem gdy już są częściowo skorodowane tak duży prąd je przepala. Nigdy nie należy odpalać samochodu na rozładowanym akumulatorze, czy pożyczać prądu od sąsiada za pomocą kabli.
    Druga uwaga, to przed zimą, przed mrozami trzeba naładować akumulator, by podnieść gęstość elektrolitu i tym samym zabezpieczyć go przed najzwyklejszym zamarznięciem. Po takim właśnie "wypadku" następuje zwarcie w celach, bo lód niszczy płyty i ich separatory.

  • #48 25 Lut 2017 17:20
    vodiczka
    Poziom 43  

    Wlodek22 napisał:
    Póki akumulator jest jeszcze w miarę żywy z małym RW dostaje przez kilkadziesiąt minut prądy ładowania w kilkadziesiąt amper. Przy takim ładowaniu akumulator rozgrzewa się, płyty puchną i wykrzywiają się. Z czasem gdy już są częściowo skorodowane tak duży prąd je przepala
    Chyba mylisz normalne doładowanie po rozruchu (nawet kilkakrotnym) od ładowania akumulatora pozostawionego na noc z włączonymi światłami lub męczonego wielokrotną próbą rozruchu. Czy kiedykolwiek mierzyłeś jak długo prąd ładowania normalnie użytkowanego akumulatora przekracza 20A ?

  • #49 25 Lut 2017 17:36
    Wlodek22
    Poziom 28  

    Nic nie mylę.
    O liczbę amper można się spierać, ale fakt pozostaje faktem, że zawsze akumulator i im bardziej rozładowany tym prąd i czas jego oddziaływania na akumulator sa większe. Wiadomo też, że RW rozładowanego akumulatora jest większe od naładowanego, ale mimo to prądy są nadal dużo za duże. Gdy zrobi się przyjemniej na "polu" zamontuje swój chiński wynalazek 300A do Almery i nagram kilka filmików o tym co się dzieje podczas rozruchu przy naładowanym i rozładowanym akumulatorze.

  • #50 25 Lut 2017 18:15
    vodiczka
    Poziom 43  

    Przy całkowicie lub prawie całkowicie rozładowanym? Nie kwestionuję twoich uwag ale przy normalnie eksploatowanym, prąd ładowania większy niż 20A przepłynie maksymalnie przez kilkadziesiąt sekund (może kilka minut) a nie kilkadziesiąt minut.

  • #51 25 Lut 2017 18:19
    Wlodek22
    Poziom 28  

    Tak, jak jest w miarę naładowany, to czas i prąd będą nie tak krytyczne. Jak by było inaczej wszyscy by wymieniali baterie po roku, a tak nie jest.

  • #52 25 Lut 2017 18:21
    ociz
    Moderator Samochody

    Przy "normalnie" eksploatowanym akumulatorze nikt się takimi tematami jak ten nie interesuje.

  • #53 28 Lut 2017 21:17
    norbert810114
    Poziom 1  

    Witam
    Posiadam varte silver 74ah już 4 lata, nigdy mnie nie zawiodła, tej zimy podczas mrozów miałem zepsute świece żarowe w T4 1.9td, "hehtałem" go ok 30 razy. Każde kręcenie trwało ok 30-40 s i ku mojemu zdziwieniu im więcej razy nim kręciłem to on kręcił szybciej. Też jest zauważalna różnica przy rozpoczęcie kręcenia, ma wieksza sile startową niż inne akumulatory Gigawatt, Volter itp. 10 godzin na włączonych światłach mijania wraz z radiem też nie robi na nim żadnego wrażenia.

  • #54 28 Lut 2017 21:36
    jarekstryszawa
    Poziom 20  

    Ty tak serio z tym kręceniem diesla na mrozie 30 razy pod rząd po 30-40 sekund? Interesujące.

  • #55 28 Lut 2017 22:56
    Wlodek22
    Poziom 28  

    Światła ok 10-11A x 10h też jest wymowne.

  • #56 01 Mar 2017 09:00
    vodiczka
    Poziom 43  

    norbert810114 napisał:
    ku mojemu zdziwieniu im więcej razy nim kręciłem to on kręcił szybciej.
    Co cię dziwi? Gdy kręcisz na mrozie czyli zimnym akumulatorem to pobór prądu go rozgrzewa i jego pojemność wzrasta. Nigdy nie słyszałeś aby przed uruchamianiem auta przy -20°C włączyć na 20-30s wszystkie światła?
    W te 30 kręceń pod rząd przez 30-40s każde, zwyczajnie nie wierzę. Może to było 30 x 4s z 30-40s przerwą po każdym kręceniu? :)

  • #57 01 Mar 2017 10:41
    Michal_WWL
    Poziom 24  

    Miałem Vartę Silver w samochodzie od 2012 roku przez 4 lata. Samochód jeżdżony raz na tydzień, czasem na dwa w dłuższe trasy, diesel. Nigdy nie było problemów z rozruchem, niedoładowywany, nie sprawdzałem wody.

    Teraz mam 2x Exide (odpowiednik Centry Plus), jeden ma 1,5 roku, drugi 2 miesiące. Pierwszy jeździ tak jak poprzednio Varta, drugi na krótkich, kilkukilometrowych odcinkach codziennie. Z akumulatorami było Asisstance na 3 lata, jeszcze nie miałem okazji korzystać.

  • #58 01 Mar 2017 16:34
    rafbid
    Poziom 32  

    norbert810114 napisał:
    10 godzin na włączonych światłach mijania wraz z radiem też nie robi na nim żadnego wrażenia.
    Chyba na światłach postojowych? Ja żeby włączyć światła mijania musiał bym zostawić przekręcony kluczyk w stacyjce.

  • #59 01 Mar 2017 22:40
    Moskika
    Poziom 6  

    My na ten sezon kupiliśmy w ASO Forda. Akurat mieli promocję. Ogólnie to staramy się kupować ze sprawdzonych miejsc, żeby nie tracic na jakości.

  • #60 09 Mar 2017 12:03
    Wlodek22
    Poziom 28  

    Poddałem się nieodpartej ciekawości i zobaczyłem na własne oczy, co to jest "padła cela" lub potocznie "zwarta cela". Choć zwarcie sensu stricte w tym przypadku nie występuje.
    Akumulator Centra Futura 64ah 2011r. Uszkodzone dwie cele, gęstość zerowa, przy ładowaniu, czy obciążeniu intensywnie "gazują". By być dokładnym, to gazuje najsłabsza z nich, druga udaje "zwartą" - brak gazowania w ogóle, po wyeliminowaniu tej pierwszej, zaczyna "gazować" druga.
    Otworzyłem pierwsza, najsłabszą
    Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?
    Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?
    Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?
    Witać bardzo dużą deformację płyt, pierwsza jest wygięta na ok 1 cm w bok. Reszta trochę mniej, ale wszystkie są w środkowej części rozciagnięte po ok 5mm w obu kierunkach (szerokość i wysokość. Efekt jest taki, że zmienił się kształt kratki płyty i kształt pojedynczego okienka kratki, przez co masa czynna w tych okienkach po prostu poodrywała się od płyt. Fizycznie nadal pozostaje w oknach, ale kontaktu z nimi i odpowiedniego przewodzenia prądu brak. Mimo, że płyty wyglądają w miarę "normalnie", to zachowują się jak by masy czynnej nie było. Rezystancja takiej celi jest ogromna. Widać też, że deformację nastąpiły w środkowej i górnej części płyt, tzn tam właśnie powstał lód. Stało się tak dlatego, że elektrolit był rozwarstwiony.
    Co go zabiło?
    Bezpośrednio lód, ale lód był skutkiem niskiej gęstości elektrolitu, a ta skutkiem eksploatacji.
    Akumulator z gestością 1,15 zamarźnie przy ok - 15C i to niezależnie od tego, czy ma 6 miesięcy, czy 6 lat. Tak, że jak nie chcemy by takie coś nas spotkało, to albo ładujemy akumulatory przed większymi mrozami, albo na czas dużych mrozów zabierajmy akumulatory do domu, pod kołderkę :D