Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulatory VARTA - eksploatacja tylko do końca gwarancji?

Molier 17 Paź 2010 19:20 51341 62
  • #1 17 Paź 2010 19:20
    Molier
    Poziom 13  

    Zakładam ten temat bo to już drugi taki przypadek w dwóch moich kolejnych autach (benzyna).
    Firma z tradycjami i renomą a kolejny ich akumulator pracuje tak jak powinien... TYLKO do końca okresu gwarancyjnego ( + ok. dwa tygodnie ).
    Potem jego pojemność drastycznie maleje choć specjalnych mrozów jeszcze nie ma... i akumulator kwalifikuje się do wymiany.
    Oczywiście poczytałem rożne wpisy o tych akumulatorach na elektrodzie i podobnych forach - opinie są bardzo różne i nic nie wyjaśniają.
    Uzupełnię jeszcze, że w obu samochodach stan całego systemu ładującego, kontrolującego stan ładowania był na bieżąco sprawdzany - wszystko zgodne z normami.
    Czyżby VARTA też już przeniosła produkcje do Chin?
    Dokładniej to chodzi o akumulatory - VARTA A17 41Ah Blackdynamic
    Z dołączonej instrukcji nie wynika jednoznacznie czy to jest bezobsługowe, choć nic nie ma o kontroli poziomu elektrolitu - może ktoś wie jak w nim można zajrzeć do cel bo może tylko elektrolit przez rok odparował?
    Jak go otworzyć?

    4 29
  • #2 17 Paź 2010 23:30
    ajanek9
    Poziom 28  

    Jakość akumulatorów spadła drastycznie i to co teraz jest w sprzedaży to straszne g.....o, cieńsze płyty i szybciej się wykruszają, ale za to mniejsza waga i gabaryty, coś za coś, ważne że okres gwarancyjny wytrzymują.
    Dawniej zadbany akumulator wytrzymał 5, a nawet 7 lat, a teraz dobrze jak wytrzyma 3 lata.
    Ostatnio wyzłomowałem taki akumulator bez obsługowy, niestety gdzieś robiła mu się przerwa i w najbardziej nieodpowiednim momencie potrafił zawieść, jak nim potrząsło w samochodzie to wszystko wracało do normy.
    Ale zmierzam do tego, że nie był on tak wcale bez obsługowy, wystarczyło przeciąć naklejkę i ściągnąć listwę korkującą wszystkie otwory cel akumulatora, dolać wody destylowanej i naładować. Przedłużyło to życie akumulatora o ponad rok i żałuję że wcześniej nie zaglądnąłem, bo miał trochę pokrzywione płyty, prawdopodobnie przez niski poziom elektrolitu.
    Teraz mam nowy, obsługowy, ale jak pochodzi to nie wiem, nie inwestowałem już w firmowy tylko wziąłem możliwie tani, a jak padnie to wymiana.

    2
  • #3 01 Gru 2010 07:19
    skin232
    Poziom 9  

    VARTA to teraz badziewie tak samo jak centra a te bezobsługowe to i tak trzeba uzupełniać w nich poziom elektrolitu a tak dla jasności jeśli akumulator trzyma energię a ma ubytki w poziomie elektrolitu to należy uzupełnić je wodą deszczówką z rynny-to nie żart ponieważ jest to elektrolit a nie czysta woda a jeśli jest odwrotnie i aku już nie trzyma to dolewamy elektrolit(kwas siarkowy50% + woda) i następnie naładować te czynności zwiększają pojemność.
    :D
    Teraz obecnie najlepsze akumulatory to AK-TECH.

    0
  • #4 01 Gru 2010 07:42
    viayner
    Poziom 34  

    Witam,
    posiadam wlasnie akumulator Varty 45Ah nie pamietam dokladnie modelu, waski do aut japonskich, ma 3 lata i potwierdzam nigdy wiecej nie kupie Varty.
    Co prawda mieszkam w skandynawii gdzie snieg i mroz jest nieco wiekszy niz w polsce a kiedys bedac w polsce kupilem te Varte wlasnie w polsce i tu jest prawdopdobnie "pies pogrzebany".
    Wnioskuje ze akumulatory na rynek "srodkowo europejski" sa drastycznie rozne od skandynawskich. Wspomniana Varta 1.5-2 letnia nie uruchamiala silnika (benzynowy) przy temp. <-15C jezeli trwaja dluzej niz 2-3 dni, co dla mnie jest nie do przyjecia.
    Zakupilem marketowy akumulator Biltema - szwedzki market techniczny, i problem zniknal.
    Oryginalny japonski akumulator - nie pamietam nazwy dzialal bezproblemowo 5 lat przy -20 do -30C.
    Pozdrawiam

    0
  • #5 01 Gru 2010 08:11
    mczapski
    Poziom 38  

    Właśnie dzisiaj rano szedłem do samochodu pełen wątpliwości, czy uruchomię. A mam tam akumulator VARTA i użytkuję siódmy rok (razem z samochodem). Start odbył się bezproblemowo przy temperaturze nieco poniżej - 16 st C. Ale ponieważ całkiem niedawno musieliśmy wymienić w innych samochodach trzyletnie CENTRY kupowane w Polsce to też wyciągam wnioski, że rynek nasz charakteryzuje raczej bylejakość. Rozmowy ze sprzedawcami przeważnie kończą się stwierdzeniem, że masz gwarancję producenta, czyli 24 miesiące. I chyba niewiele różnią się różne marki, ponieważ tzw. konkurencja wymusza określoną jakość.

    1
  • #6 01 Gru 2010 08:57
    skin232
    Poziom 9  

    Miałem jeszcze do niedawna akumulator z centry (12v 32Ah) a był on kupiony w 1999 roku i działał bezproblemowo do zeszłej zimy czyli w sumie 10 lat bezproblemowej pracy. W 2009 kupiłem centre standard (12v34Ah) ACCO i działała 1 miesiąc po tym okresie któregoś dnia chciałem odpalić auto a tu nic nawet rozrusznik niedrgnął ,zaglądam do cel a tam wszystko potopione i brak elektrolitu.Zalałem go elektrolitem i naładowałem i działał ale bez pełnej mocy.W to lato kupiłem centre bezobsługową (12v35Ah) gdzie w obecnej chwili musiałem ją naładować bo znowu auto nie odpaliło i dolać elektrolit bo były ubytki.
    Po nocnym ładowaniu akumulatora auto zapaliło dziś na tyka w temp.-18 stopni tylko nie wiem jak długo potrzyma.
    CENTRA I VARTA NIE POLECAM w obecnej chwili,kiedyś niezawodne a dzisiaj badziewie.

    1
  • #7 06 Gru 2010 08:49
    rokoski
    Poziom 11  

    Ja też mam Varte w Borze od 2001 i właśnie kilka dni temu dowiedziałem się że jest ona pierwszym akumulatorem w tym samochodzie. Mile mnie to zaskoczyło ale ta Varta którą mam ma już 9 lat i jest obsługowa gdzie trzeba co dwa miesiące sprawdzać ile jest wody. Prawdopodobnie to uratowało jej życie, jak jeździło auto w Niemczech przechodziło przeglądy(tak mi mówiono) a ja czasem też uzupełniałem wodę i proszę efekt sam mnie zaskoczył, chodz przyznaję, że to chyba jego ostatnia zima.
    Proponuje kupować aku obsługowe gdzie nie ma skomplikowanej budowy kanalików żeby woda wróciła lub dodawanych cudów do elektrolitu zmniejszających jego właściwości ale za to zapobiegających parowaniu wody. Kupienie bezobsługowego właśnie prowadzi do tego że woda i tak uleci ale akurat po gwarancji ;).
    Polecam jak kolega wyżej kupić, obsługowy gdzie wodę raz na miesiąc latem albo dwa zimą się dolewa.
    Inna sprawa że piszecie wszyscy o aku z małą pojemnością, może jak wam wejdzie wsadźcie większy o jeden rozmiar, większym wolniej spada napięcie i wolniej będzie się starzał.

    Co do kolegi ze Skandynawii z tego co sie orientuję akumulatory sie produkuje na dany rejon pod względem temp np nasze mają gęstość eletrolitu w granicach 1,26-1,28 ale ciepła afryka ma 1,22-1,23, jeżeli u ciebie ciągle jest 0 a czasem dużo poniżej może powinieneś mieć bardziej gęsty elektrolit.

    1
  • #8 06 Gru 2010 17:59
    jeryy3
    Poziom 17  

    Podłączając się do tematu zapytam przez przypadek czy ktoś nie orientuje się czy akumulator Varta Asia Dynamic można otworzyć by dolać elektrolitu?

    5
  • #9 09 Gru 2010 22:54
    PCcepuk
    Poziom 19  

    z obecnymi akumulatorami to juz raczej nie marka sie kierowac...

    Varta -moj aku miał, 2lata +2 tygodnie :), pracował do konca w 100%
    Zima, rano wchodze do samochodu (-20'C) mróz okrutny, wsiadam przekrecam kluczyk -samochodzik pali az milo...
    jade do klienta ok 8km, wychodze od klienta po 15min i zonk !
    kontrolki nawet nie świeca, a przy przekreceniu kluczyka słychac jak akumulator gotuje !!!
    ot tak ni z gruchy ni z pietruchy dostał zwarcia wewnetrznego,

    wiec na popych pojechałem do hipermarketu kupiłem najtanszy jaki był na polce 60AH wsadzilem i tak juz 3 rok jezdze -nigdy nie ładowany, sprawdzany a w dupe dostaje ładnie na miescie...

    0
  • #10 25 Maj 2011 22:55
    Molier
    Poziom 13  

    Zanim zamknę temat jeszcze raz tylko zapytam - czy zna ktoś sposób na otwarcie akumulatora (VARTA A17 41Ah Blackdynamic)

    Auto w ktorym byl ten "tytułowy" już jest w innych rękach... ale wisi nademną jakaś klatwa. W aucie które mam od wczoraj jest dokladnie taka sama Varta ! Sprzedajacy auto zapewnia że ma "dopiero" dwa lata... wiec powtarzam, na wszelki wypadek pytanie - jak to otworzyć aby sprawdzić poziom elektrolitu?

    1
  • #11 13 Sie 2013 18:38
    Robert Falda
    Poziom 1  

    Temat stary, lecz problemy te same - moja Varta SIVER 74 Ah wytrzymała dokładnie 24 miesiące i 2 (słownie DWA) dni i w piękny słoneczny sierpniowy dzień padła. Moim zdaniem to zwykła granda i brak profesjonalizmu, firma ma gdzieś jakość produktu i liczy się tylko kasa, a szkoda bo jeszcze nie tak dawno ta marka była OK. Cóż takie czasy.

    -1
  • #12 16 Sie 2013 20:53
    cirrostrato
    Poziom 36  

    A ja mam akumulator VARTA w Maździe 626 2.0D kombi, kupiony w 2008r do poprzedniej Mazdy (też 626 2.0D ale sedan), w zeszłym roku przełożony bo sedana sprzedałem, w kolejnych zimach (a ostatnia mocna była) spokojnie odpala na mrozie, raz nawet -25 stopni było i też (trochę ciężko) odpaliłem, kupiony w firmie która sprowadza (hurt) oraz także sprzedaje detalicznie z montażem gratis, co kilka miesięcy podłączam miernik pod gniazdo zapalniczki i sprawdzam (także w ruchu, z klimą, na różnych obrotach silnika) napięcie na pokładzie. Czyli nie generalizował bym, mam szczęście czy też (kolejna) Mazda ładuje swoją baterię jak Bozia przykazała?

    0
  • #13 05 Sty 2014 21:23
    janusz007
    Poziom 11  

    Tez ostatnio byłem niemile zaskoczony bo varta bludymanic 74Ah 2lata i miesiac padła w Octavi a dzisiaj mierzyłem testerem Exida Varte Silver dynamica 2 letniego 85Ah800A EN a pozostało mu 590 A EN i tester juz wykazuje "wymienic"

    2
  • #14 16 Cze 2014 07:19
    Adamko251
    Poziom 10  

    a to mnie zaskoczyliście. Ja mam w aucie z 2005 (passat) oryginalną vartę juz 9 rok i jak na razie jest ok. Może tej zimy już padnie (dodam ze nigdy nie dolewałem nic do niego i nigdy tez go nie rozładowałem) A jak auto dłużej stało np 2 tyg to go małym prądem podładowywałem. Juz byłem nastawiony ze kolejny mój aku to bedzie również varta

    0
  • #15 19 Cze 2014 12:48
    tom.pk
    Poziom 13  

    Akumulator na pierwszy montaż do samochodu i akumulator do sprzedaży to jakościowo duża różnica ,oczywiście na niekorzyść tego kupowanego.

    2
  • #16 26 Wrz 2014 14:32
    pobitegarry
    Poziom 1  

    Hej
    Od zawsze mam Varty i działają zajebiście nigdy nie było gorzej niż 5 lat.
    Mój znajomy poleca również Bannera chociaż nie znam tej marki ale ma już 7 rok w passacie b5 1.9 tdi.

    Bardzo ważne przy zakupie żeby kupić świeży akumulator nie nie jakiś leżak co stoi na półce 2 lata.

    0
  • #17 26 Wrz 2014 16:46
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Temat wrócił po ponad roku, moja Varta z 2008 roku (kupiona jesienią, nowa z montażem w dużej hurtowni) w drugiej Maździe 626 2.0D dalej nadzwyczaj żywa i na razie kompletnie zero problemów, praktycznie zero jakiejkolwiek obsługi tylko raz oczyściłem i nasmarowałem klemy.

    0
  • #18 26 Wrz 2014 17:04
    vodiczka
    Poziom 43  

    PCcepuk napisał:
    ot tak ni z gruchy ni z pietruchy dostał zwarcia wewnetrznego,

    Mój dokładnie tak samo tylko nie zimą a w maju. Odpaliłem bez problemu, pojechałem na działkę i już nie wróciłem tzn. wróciłem na innym akumulatorze.
    Ten inny czyli Centra Futura (zdaniem niektórych, dziadostwo) kręci już piąty rok, jeżeli wytrzyma do maja 2015 będę zadowolony. :|

    0
  • #19 27 Wrz 2014 23:06
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    VARTA to teraz badziewie tak samo jak centra a te bezobsługowe to i tak trzeba uzupełniać w nich poziom elektrolitu a tak dla jasności jeśli akumulator trzyma energię a ma ubytki w poziomie elektrolitu to należy uzupełnić je wodą deszczówką z rynny-to nie żart ponieważ jest to elektrolit a nie czysta woda a jeśli jest odwrotnie i aku już nie trzyma to dolewamy elektrolit(kwas siarkowy50% + woda) i następnie naładować te czynności zwiększają pojemność.

    Ciekawe teorie na temat akumulatorów i ich eksploatacji. Niestety deszczówka nie jest do końca wodą destylowaną i tak naprawdę bardziej zanieczyszczoną niż taka ze studni. Po drugie to dolewamy elektrolit czy kwas siarkowy i w jakiej proporcji? Jeśli tak traktujesz akumulatory to zamordujesz każdy, niezależnie od firmy.

    0
  • #20 19 Lis 2014 19:10
    jhosef
    Poziom 16  

    Ja coś powiem od siebie.
    Varta Silver Dynamic, kupiona około marca 2011 roku. Stwierdziłem, że nie będę kasy żałował...
    Pierwsze klęknięcie miała w zeszłą zimę przy -20 stopniach. Myślę - zdarza się. No ale później latała. Kolejne na wiosnę ni z gruchy, ni pietruchy.
    Dzisiaj przy 0 stopni po 8 godzinach stania nie miała w ogóle natchnienia do zakręcenia silnikiem. I nie mówię, że ledwo kręcił. Praktycznie pełny pad. Ledwo kontrolki podniosła. Ogólnie auto nie bierze prądu - z resztą ile musiałby brać aby aku w 8 godzin wyssać.
    Dwa dni temu akurat sprawdzałem ładowanie - ładne 14.2 V, altek 120 Amper, Polo 1,4 TDI 2007.
    Auto robi codziennie 2x20 km. I co pewien czas (raz na miesiąc/dwa) 1000+ km w weekend.
    Z deczka jestem zniesmaczony. Aż się boje co będzie jak zima prawdziwa przyjdzie...
    Ponoć aku całkowicie bezobsługowy, bez możliwości dolania destylowanej wody.

    0
  • #21 20 Lis 2014 11:00
    vodiczka
    Poziom 43  

    jhosef napisał:
    Aż się boje co będzie jak zima prawdziwa przyjdzie...
    Nie czekaj zimy tylko wymieniaj.

    W tematach "problemowych" piszą zazwyczaj forumowicze, których produkt zawiódł ich oczekiwania. Rozumiem, że jeżeli produkt pada 1-2 miesiące po gwarancji, to nóż się w kieszeni otwiera, ale nie wiemy, czy pada tak 0,1% markowych akumulatorów czy 2%.
    Ja jestem (wyjątkowym?) "średniakiem" - jeżdżę od 1987r. i żaden z moich akumulatorów nie padł przed upływem 5 lat ale i nie wytrzymał pełnych 7 :)

    0
  • #22 20 Lis 2014 11:22
    andrzej195211
    Poziom 13  

    Ktoś mnie namówił na żelową Optimę - miała być napędem silnika do łódki, ale "napędza" kolejne auta - już 18!!!! lat i nadal sprawna (przedtem 2,4D -teraz 2,0dci). Nnigdy prostownika nie widziała.

    1
  • #23 20 Lis 2014 12:41
    vodiczka
    Poziom 43  

    andrzej195211 napisał:
    Ktoś mnie namówił na żelową Optimę - miała być napędem silnika do łódki, ale "napędza" kolejne auta - już 18!!!!

    18 lat temu to inna epoka w historii motoryzacji i akumulatorów, ale nawet dla produktów z tamtych lat, żywotność powyżej 10 to wyjątek. :)

    0
  • #24 24 Lis 2014 10:29
    jhosef
    Poziom 16  

    vodiczka napisał:
    jhosef napisał:
    Aż się boje co będzie jak zima prawdziwa przyjdzie...
    Nie czekaj zimy tylko wymieniaj.

    W tematach "problemowych" piszą zazwyczaj forumowicze, których produkt zawiódł ich oczekiwania. Rozumiem, że jeżeli produkt pada 1-2 miesiące po gwarancji, to nóż się w kieszeni otwiera, ale nie wiemy, czy pada tak 0,1% markowych akumulatorów czy 2%.
    Ja jestem (wyjątkowym?) "średniakiem" - jeżdżę od 1987r. i żaden z moich akumulatorów nie padł przed upływem 5 lat ale i nie wytrzymał pełnych 7 :)

    Czekać za bardzo nie mam chęci. Raczej jestem trochę wkurzony.
    Ostatecznie chciałem produkt wysokiej jakości, wydałem wiecej pieniędzy na niego niż powinienem a produkt ma trwałość nieprzyzwoicie krótką...

    Z racji dwóch padów aku w zeszły weekend chcę zrobić pomiar poboru napięcia w stanie spoczynku. Choć musiałby być spory aby w noc wyssać aku 74Ah.

    0
  • #25 24 Lis 2014 16:26
    vodiczka
    Poziom 43  

    jhosef napisał:
    chcę zrobić pomiar poboru napięcia w stanie spoczynku.

    Prądu nie napięcia.
    Przyjmuje się, że sprawne auto osobowe nie pobiera w stanie spoczynku prądu większego niż 50mA. Przy poborze 50 mA po 5 dobach akumulator straci 6 Ah. Do tego trzeba doliczyć prąd samorozładowania - niepodłączony akumulator powoli traci pojemność.

    1
  • #26 24 Lis 2014 20:20
    jhosef
    Poziom 16  

    vodiczka napisał:
    jhosef napisał:
    chcę zrobić pomiar poboru napięcia w stanie spoczynku.

    Prądu nie napięcia.
    Przyjmuje się, że sprawne auto osobowe nie pobiera w stanie spoczynku prądu większego niż 50mA. Przy poborze 50 mA po 5 dobach akumulator straci 6 Ah. Do tego trzeba doliczyć prąd samorozładowania - niepodłączony akumulator powoli traci pojemność.
    Przejęzyczenie.
    Wiem doskonale o co lotto.

    Więc... pobór na postoju ze zdjętym panelem radia jakieś 0,13 A.
    Pobór z panelem - jakieś 0,4 A. Dość dużo

    W związku z tym, że mam pewne urządzonko nasłuchujące pilita centralnego, które coś tam pobiera - niewiele - więc bez panela jest raczej akceptowalne.

    Nawet z radiem - radio ma bt, nie jest po plusie po stacyjce bo tak chcę - nie jest na tyle duży aby łyknąć aku w 8 godzin czy nawet noc.

    Raczej bez nowego aku się nie obejdzie.
    Macie jakieś zdanie o aku Yousa?

    0
  • #27 29 Lis 2014 00:08
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    Dwa dni temu akurat sprawdzałem ładowanie - ładne 14.2 V, altek 120 Amper

    Zakładam, że sprawdziłeś tylko napięcie, a nie prąd ładowania. Napięcie zazwyczaj jest, gorzej z prądem potrzebnym do naładowania akumulatora. Najczęściej nie ma dobrego styku na klemach akumulatora, przy pobieraniu przez rozrusznik prąd jest duży więc jakoś przepali (słaby styk). Niestety gorzej jest w drugą stronę, bo alternator nie daje aż tak dużego prądu, zwłaszcza gdy w sieci samochodu jest odpowiednie napięcie, wszystkie odbiorniki dostają tyle ile potrzebują, a regulator napięcia zmniejsza napięcie i prąd. Czasem mogą to być nie tylko klemy akumulatora, ale odpalony przewód masowy. Najlepiej sprawdzić i odświeżyć wszystkie ważne połączenia.

    0
  • #28 29 Lis 2014 08:49
    jhosef
    Poziom 16  

    @ajanek9
    Oczywiście, że moja weryfikacja była pobieżna. Klemy sprawdzałem i były czyste.
    Styk był dobry.
    Nie mam odpowiednich narzędzi aby dokładnie to sprawdzić. A test akumulatora płatny byłby dla mnie pozbawiony sensu. Wolałem zakupić drugi. Teraz kręci jak wściekły nawet na mrozie.
    Ja juz od pewnego czasu widziałem, ze rozrusznik jest niemrawy na tej Varcie.

    Co mogę powiedzieć... aku był w ostatnim czasie 3 razy doładowywany prostownikiem. Jednym elektronicznym - co mnie zdziwiło, że przy małym prądzie szybko sobie z nim poradził.
    Póżniej innym u teścia. Aku padnięty do zera po nocy a prostownik pop godzinie zszedł z prądu ładowania 6 amper do 2. Między jednym a drugim ładowaniem zrobiłem 400 km praktycznie ciurkiem bez zatrzymnywania - wiec też swoją drogą powinien być pełny.

    Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Varta ma po ładowaniu 12,5 Volta. Po podpięciu H4 - jednego włókna napięcie bardzo szybko spada, w ciagu 10 sekund do 12 i mniej. Po opięciu powoli wraca ale nie do pierwotnego stanu.

    1
  • #29 29 Lis 2014 08:56
    vodiczka
    Poziom 43  

    jhosef napisał:
    co mnie zdziwiło, że przy małym prądzie szybko sobie z nim poradził.
    Co prawdopodobnie świadczy o tym, że akumulator był już mocno zasiarczony i jego rzeczywista pojemność była niewielka.
    Dlatego:
    jhosef napisał:
    rozrusznik jest niemrawy na tej Varcie.
    oraz:
    jhosef napisał:
    Po podpięciu H4 - jednego włókna napięcie bardzo szybko spada, w ciagu 10 sekund do 12 i mniej.

    2
  • #30 29 Lis 2014 09:06
    ociz
    Moderator Samochody

    jhosef napisał:
    Więc... pobór na postoju ze zdjętym panelem radia jakieś 0,13 A.
    Pobór z panelem - jakieś 0,4 A. Dość dużo

    Przypadkiem nie zjadłeś jednego zera po przecinku? Jeśli nie to pobór jest bardzo duży.

    0