Zakładam ten temat bo to już drugi taki przypadek w dwóch moich kolejnych autach (benzyna).
Firma z tradycjami i renomą a kolejny ich akumulator pracuje tak jak powinien... TYLKO do końca okresu gwarancyjnego ( + ok. dwa tygodnie ).
Potem jego pojemność drastycznie maleje choć specjalnych mrozów jeszcze nie ma... i akumulator kwalifikuje się do wymiany.
Oczywiście poczytałem rożne wpisy o tych akumulatorach na elektrodzie i podobnych forach - opinie są bardzo różne i nic nie wyjaśniają.
Uzupełnię jeszcze, że w obu samochodach stan całego systemu ładującego, kontrolującego stan ładowania był na bieżąco sprawdzany - wszystko zgodne z normami.
Czyżby VARTA też już przeniosła produkcje do Chin?
Dokładniej to chodzi o akumulatory - VARTA A17 41Ah Blackdynamic
Z dołączonej instrukcji nie wynika jednoznacznie czy to jest bezobsługowe, choć nic nie ma o kontroli poziomu elektrolitu - może ktoś wie jak w nim można zajrzeć do cel bo może tylko elektrolit przez rok odparował?
Jak go otworzyć?
Firma z tradycjami i renomą a kolejny ich akumulator pracuje tak jak powinien... TYLKO do końca okresu gwarancyjnego ( + ok. dwa tygodnie ).
Potem jego pojemność drastycznie maleje choć specjalnych mrozów jeszcze nie ma... i akumulator kwalifikuje się do wymiany.
Oczywiście poczytałem rożne wpisy o tych akumulatorach na elektrodzie i podobnych forach - opinie są bardzo różne i nic nie wyjaśniają.
Uzupełnię jeszcze, że w obu samochodach stan całego systemu ładującego, kontrolującego stan ładowania był na bieżąco sprawdzany - wszystko zgodne z normami.
Czyżby VARTA też już przeniosła produkcje do Chin?
Dokładniej to chodzi o akumulatory - VARTA A17 41Ah Blackdynamic
Z dołączonej instrukcji nie wynika jednoznacznie czy to jest bezobsługowe, choć nic nie ma o kontroli poziomu elektrolitu - może ktoś wie jak w nim można zajrzeć do cel bo może tylko elektrolit przez rok odparował?
Jak go otworzyć?