Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vectra b 1.7 TD Isuzu - duże problemy (chłodzenie, zapłon..)

tuciek8 17 Paź 2010 21:37 4632 8
  • #1 17 Paź 2010 21:37
    tuciek8
    Poziom 8  

    Witam wszystkich użytkowników
    Na wstępie zaznaczę, że chciałem wszystko opisać najdokładniej stąd długość postu.
    Moje kłopoty z autem zaczęły się praktycznie od momentu zakupu tj sierpnia 2008 roku. Od początku użytkowania miałem problem z nieszczelnym układem chłodzenia. Co jakiś czas pękały gumowe przewody płynu chłodzącego. Pomyślałem najpierw, że widocznie mają już swoje lata (auto jest z '96 roku) i to normalne więc wymieniałem w razie potrzeby. Doszło do tego, że w trasie płyn mi całkiem wyciekł, auto się zagrzało i całkiem padło. Do tego przestał kręcić rozrusznik. Znajomy mechanik auto obejrzał i oznajmił, że: rozrusznik do wymiany (coś tam się stopiło i popaliło co potwierdził później znajomy elektryk), wymienił pęknięty przewód od chłodzenia jednak dalej ciekło więc wymienił też pompę wody która też miała nieszczelność. Po tych operacjach zalał wodą układ chłodzenia i okazało się, że płyn bulgocze w zbiorniczku więc mechanik orzekł, że uszczelka pod głowicą jest do wymiany. Wymienił mi uszczelkę, głowicę planowałem bez wymiany (regeneracji) uszczelniaczy czy zaworów gdyż gość uznał, że mogą być.
    I właściwie od tej pory zaczęły się moje prawdziwe problemy..
    .Po w/w pracach auto zaczęło ciężko palić (jak w zimie). Po odpaleniu pojawia się kłąb jasnego dymu i przez chwilę autko się trzęsie i nierówno. Poza tym rozrusznik po zapaleniu jakby jeszcze chwilkę kręci (mówią że bendiks nie odbija) Zauważyłem też, że ubyło oleju co wcześniej nie miało nigdy miejsca. Ostatecznie w piątek w trasie zleciał mi płyn chłodzący (znów przez pęknięty przewód) a że musiałem dojechać do domu to zalałem wodę na stacji, wziąłem wodę w bańkę i jechałem. W końcu autko stanęło i zero reakcji. Kręcę kluczykiem i nic, akumulator dobry, rozrusznik do tej pory też a żadnej reakcji (jakbym wcale nie przekręcał kluczyka).
    Czy to możliwe bym zrobił zwarcie na instalacji lub rozruszniku?? (wyciek był po drugiej stronie silnika niż rozrusznik)
    I czy normalne jest te pękanie przewodów (może zbyt duże ciśnienie w układzie chłodzącym??)
    Czy ma ktoś jakies pomysły co z moim autem się dzieje?
    Proszę o porady i pomoc.

    0 8
  • #2 18 Paź 2010 07:59
    Lech54
    Poziom 20  

    Witam. Po pęknięciu węża i dolaniu wody dalej jechałeś? Prawdopodobnie woda znowu uciekła i mogło dojść do zatarcia silnika. Wskaźnik temperatury tego nie pokaże. Spróbuj ręcznie przekręcić silnik, jak nie da rady to jest zatarty i rozrusznik też go nie pokręci.

    0
  • #3 18 Paź 2010 08:26
    tuciek8
    Poziom 8  

    Tak, jechałem dalej ale można powiedzieć "kontrolowałem" stan wody dolewając jej co pewien czas.
    jeślli rzeczywiście zatarłem silnik to co w tej sytuacji mi pozostaje? wymiana silnika?:cry:

    1
  • #4 18 Paź 2010 08:36
    Lech54
    Poziom 20  

    Witaj. Nie pytaj tylko przekręć ten silnik ręcznie. Potem zobaczymy co dalej. Małymi kroczkami do przodu. Zdanie zaczynamy z dużej litery, patrz regulamin.

    0
  • #5 18 Paź 2010 12:21
    tuciek8
    Poziom 8  

    Próbowałem zakręcić silnikiem (paskami) i nic:( Albo nie mam siły albo stoi dęba.

    0
  • #6 18 Paź 2010 12:44
    Lech54
    Poziom 20  

    Witam. Włącz czwarty bieg, zluzuj ręczny i popychając samochód do przodu zobacz czy silnik się kręci. Można na pasku zaznaczyć kredą aby było lepiej widać. Przy tej próbie jak nie drgnie to zatarty.

    0
  • #7 18 Paź 2010 13:11
    tuciek8
    Poziom 8  

    Ok, sprawdzę to jak wrócę z pracy i napiszę co wyszło. Dziękuję za pomoc

    Witam. Wczoraj auto pojechało na holu do mechanika znajomego. Po oględzinach stwierdził, że coś padło w rozruszniku (stąd brak reakcji na przekręcanie kluczyka) no i niestety trzeba wymienić uszczelkę pod głowicą:(
    Będzie to druga wymiana w ciągu pół roku. Tak jak pisałem wcześniej, ostatnio planowałem głowicę bez regeneracji innych elementów a uszczelkę zakupiłem firmy Reinz (sprzedawca powiedział, że to najwyższa półka i Kubica nawet na takich jeździ:)
    Dziękuję za rady i pomoc. Odezwę się jak poszło z naprawą i czy wszystko już ok.
    Pozdrawiam

    1
  • #8 24 Paź 2010 02:55
    ravh85
    Poziom 1  

    Powiedz znajomemu żeby sprawdził głowice pod względem jej szczelności. U mnie było tak że po dolaniu wody na letnim silniku pękła mi głowica. Skutek taki, że za samochodzem pojawiały sie kłęby białego dymu (prawie jak parowóz) :P no i ubywało czynnika chłodzącego. Teraz mam nauczkę na całe życie. :P

    0
  • #9 24 Paź 2010 22:52
    tuciek8
    Poziom 8  

    Głowica jest właśnie u fachowca, który miał sprawdzić czy nie jest pęknięta a jak nie jest to wymienić uszczelniacze i splanować. Te kłęby dymu i ubytek chłodziwa jest mi znajomy więc zobaczymy co będzie. W każdym razie jutro ok 14 mam dzwonić i będzie werdykt

    Edit:
    Odebrałem głowicę, okazało się że nie była pęknięta. Wymieniono mi uszczelniacz i splanowano .Facet od głowicy powiedział, żebym sprawdził czy nie mam pękniętych (pękniętej) tulei (?) bo podobno są takie same objawy jak w przypadku pękniętej głowicy. Dodał też, że poprzednie planowanie było słabo wykonane (coś wspominał o tym, że robione było na magnesówce - domyślam się, że nie jest to najlepsza metoda) ale wiadomo jak to jest z tymi fachowcami, każdy dobrze robi a inni nie.

    0