Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reanimacja malucha nieodpalanego przez 6 lat

Ryland 17 Paź 2010 22:17 2906 30
  • #1 17 Paź 2010 22:17
    Ryland
    Poziom 13  

    Witam!

    Już jakiś czas temu zabrałem się za maluszka, który stał na podwórku przez około 6 lat, w ogóle nie ruszany. Jest on w opłakanym stanie, ale nie o tym tutaj.

    Męczę się teraz z silnikiem. Już od ponad godziny czytam tematy związane z zapłonem, bo tutaj jak na razie leży mój problem. Raz czytam, że podczas ustawiania zapłonu żaróweczkę podłączamy do wyjścia od aparatu i masy, a innym razem, do wyjścia od aparatu i +. Wydaje mi się że poprawny sposób to ten drugi, bo aparat zwiera cewkę z minusem, czy aby tak?

    Kolejne pytanie to skąd na przerywaczu pojawia się iskra i dlaczego zapłon następuje podczas rozwarcia? Pewnie źle coś rozumiem ale na mój rozum podczas gdy przerywacz zostaje zwarty cewka dostaje "minus" co powoduje że na świecy pojawia się iskra.

    Zapłonu jako tako na razie nie ustawiam, ale żeby odpalić silnik muszę naprawić układ zapłonowy. Cewka podłączana na sucho działa, iskra jest, lecz już podłączona przez aparat nie działa, dlatego próbuje zrozumieć zasadę działania tego ustrojstwa.

    0 29
  • #2 17 Paź 2010 22:27
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tak - kontrolkę podłącza się między wyjście z przerywacza, a plus. Bo, tak jak zauważyłeś, przerywacz zwiera do masy. Jednak jak jest rozwary, to na zacisku pojawia się 12V "przechodzące" przez cewkę i możliwe, że kontrolka też zadziała, tylko odwrotnie (przy połączeniu przerywacz/+ zapali się w momencie zwierania przerywacza, przy połączeniu przerywacz/- przy jego rozwieraniu).
    Poczytaj:
    http://www.marek.motomobile.pl/zapkl.php
    http://www.imc.pcz.czest.pl/imtits/pliki_PiSEZS/Akumulatorowe_uklady_zaplonowe.pdf

    W aparacie zapłonowym sprawdź stan przerywacza, jego styków, przerwę, czy nie zwiera do masy, wymień kondensator.

    0
  • #3 17 Paź 2010 23:42
    Zico63
    Poziom 37  

    * Doskonale naładuj akumulator: benzyna wyparowała z przewodów i będzie trzeba sporo pokręcać, by zapalił.
    * Są dwie dobre metody podłączania lampki ustawiania zapłonu. Pierwszy sposób to podpięcie się do przewodu na cewce zapłonowej, idącego do aparatu zapłonowego. Drugi przewód żarówki do masy. Żarówka zaświeca się w momencie zapłonu czyli w chwili OTWARCIA się styków.
    Drugi sposób to podpięcie się do plusa cewki jednym a wyjścia na aparat zapłonowy - drugim przewodem żarówki. Żarówka zadziała odwrotnie, czyli gaśnie w chwili OTWARCIA się styków.
    Te porady są dobre w wersji Malucha z zapłonem klasycznym, w elektronicznym nie ma nic do roboty; może poza odpięciem i wpięciem ponownym wtyków elektrycznych, w celu usunięcia ewentualnych nalotów korozji na stykach.
    * Warto wtrysnąć kilka ml benzyny do każdego cylindra, łatwiej zapali.
    * Wyczyścic świece, ustawić przerwę na ok. 0,7 mm.
    Właściwie to chyba wszystko, inne czynności dopiero w razie potrzeb, wynikłych z ew. kłopotów

    0
  • #4 17 Paź 2010 23:45
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    :Zico - z tą benzyną to nie tak delikatnie. Można śmiało zalać trochę benzyny przez gaźnik. Oczywiście z umiarem. Nic złego się nie stanie.
    Tak, jak piszesz, sprawdzić świece, przewody... Można przy wykręconych świecach trochę pokręcić silnikiem.

    0
  • #5 17 Paź 2010 23:54
    Ryland
    Poziom 13  

    Dziękuje wam za pomoc, jutro będę dalej próbował.

    Akumulator jest niemalże nowy, i porządnie naładowany. Myślę że całą mój trud nie pójdzie na marne, ponieważ autko było odstawione zaraz po remoncie (niestety bylem zbyt młody aby pomyśleć o zaopiekowaniu się nim).

    Zapłon jest klasyczny, a przerywacz już przeczyściłem, tak samo sprawdziłem przewody do świec, wyczyściłem świece i wlałem nowy olej.

    0
  • #6 18 Paź 2010 00:00
    Zico63
    Poziom 37  

    No to czuwamy i oczekujemy wieści!

    0
  • #7 18 Paź 2010 00:08
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Przed odpaleniem, pokręć silnikiem bez świec i sprawdź, czy kręci bez zacięć i jakiś oporów. Sprawdź luz zaworowy. Sprawdź olej, czy wody w nim nie ma (dobrze było by wymienić). Sprawdź luz zaworowy. Układ zapłonowy, jak wyżej. Sprawdź czystość układu paliwowego. Wymień filtr paliwa. Zalej świeże paliwo (dobrze podawać je na początek z butelki).
    Po takim postoju mogą puszczać uszczelniacze na wale. Może być zawilgocona cewka. Przewody zapłonowe raczej do wymiany.

    0
  • #8 18 Paź 2010 19:01
    Ryland
    Poziom 13  

    Olej zmieniałem, a raczej wlałem, ponieważ po starym nie było śladu, podejrzewam że gdzieś wyciekł. Silnik kręci, jest mu trochę ciężko, ale to może dlatego że olej się jeszcze dobrze nie rozprowadził. Przewody od świec są w miarę dobre tak samo jak cewka.

    Dzisiaj dalej się bawiłem z iskrą. Kiedy wszystko podłącze do akumulatora i sprawdzam zapłon "na żarówkę" jest ok. Problem pojawia się kiedy chcę sprawdzić iskrę na świecy, bo jej nie ma. Na przerywaczu przeskakuje iskierka ale na tym się kończy. Ściągnąłem więc kopułkę i podłączyłem jeden przewód od świecy do przewodu WN od cewki na stałe myśląc że problem jest z "paluchem". Zakręciłem silnikiem i nic:( Jak że kopułka jest ściągnięta, pobawiłem się trochę śrubokrętem rozwierając przerywacz i przyłączając świecę do masy. Okazało się że iskra na świecy czasami jest a czasami nie. Jutro może wyjmę cały aparat i go wyczyszczę.

    Zobaczyłem też że "paluch" jest wyrobiony. Bynajmniej tak mi się wydaje. Nie ma możliwości aby zwierał obwód z jednym lub drugim przewodem od cewki. Jego ramię jest za krótkie (chodzi mi tu o kawałek bodajże miedzianej blaszki). Możliwe że się mylę i blaszka nie powinna dotykać styków od kabli do świec, chociaż było by to nieco dziwne.


    PS.
    Dziękuje za lekturę, naprawdę się przydało.

    0
  • #9 18 Paź 2010 19:35
    Zico63
    Poziom 37  

    Nie może dotykać, jedynie będzie minimalna przerwa. Ważne jest czy grafit ze środka kopułki jest jeszcze w stanie stykać z palcem; dalej należy wyczyścić punkcik kontaktu grafitu z palcem. Kondensator - jak pisał Kolega Błażej, po tylu latach wymienić. Spróbuj zamienić w kopułce przewody do świec miejscami - może ktoś próbował zapalać i zamienił na złe położenie.
    I jeszcze jedno: podłącz lampkę kontrolną jak do sprawdzenia zapłonu i przy wykręconych świecach pokręć trochę rozrusznikiem - lampka kontrolna ma ładnie migać w rytm obrotów silnika. Jeśli tak nie jest - ustawić przerwę na stykach, ok. 0,4mm

    0
  • #10 18 Paź 2010 20:03
    Ryland
    Poziom 13  

    Grafit jest dobry, dotyka bez problemu. Wszystkie styki wyczyściłem drobnym papierem ściernym, jutro zobaczę efekt. Żarówka mruga w takt obrotów silnika.

    Rozumiem że pomiędzy palcem a stykami od przewodów świec przeskakuje niewielka iskra skoro palec nie ma dotykać do styków?


    Co do oleju to też źle wywnioskowałem, jest on w misce, niewiele ale jednak, na "szabelce" nie było go widać bo auto jest przechylone na bok.

    0
  • #11 25 Paź 2010 20:17
    Ryland
    Poziom 13  

    Piszę post pod postem aby było widać:)


    Niestety ale mam złe wieści. Silnik prawdopodobnie się zatarł:/ Co dziwne poprzedniego dnia kiedy skończyłem go ożywiać silnik kręcił, następnego dnia nie szło już nim ruszyć. Jestem jednak na dobrej drodze. Przy pomocy kilku kumpli odblokowałem wszystkie 4 hamulce, napompowałem koła i udało się maluszka umieścić w garażu.

    Ciągle się męczę z silnikiem, być może dostane inny w lepszym dosyć dobrym stanie.
    Jak na razie odkręciłem gaźnik i zdjąłem pokrywę zaworów myśląc że to zawory zablokowały się o tłok co było by nie co dziwne. Po odkręceniu klawiatury zaworów wciąż jest zablokowany. Dodam że jeden z zaworów był otwarty, popychacz wciąż jest wyżej od pozostałych 3.

    Jako że nie wygodnie się pracuje przy silniku który siedzi w komorze postanowiłem go wyjąć. I tutaj kolejny problem. Czas i warunki atmosferyczne zrobiły swoje. Śruby są zardzewiałe, nakrętki się obrabiają. Jestem na etapie odkręcania tylnej belki która podtrzymuje silnik, ale nakrętki śrub są w okropnym stanie. Jak na razie udało mi się odkręcić jedynie jedną. W 2 w ogóle nie wsadzę klucza a kolejna się obrabia. Może mi poradzicie jak się uporać z tymi fantami?
    Szlifierki kątowej tam nie wsadzę alby co nieco odciąć, ewentualnie miniszlifierka chociaż i tak będzie ciężko.

    Czekam na sugestie i z góry dziękuje za pomoc.

    0
  • #12 25 Paź 2010 21:14
    Zico63
    Poziom 37  

    Oj to sprawa poważniejsza...
    Widocznie olej ścieknął do miski i nie tyle się zatarł, co rdza lekko chwyciła tłoki (pierścienie) z gładzią cylindrów. Można odkręcić pokrywę filtra odśrodkowego (6 sztuk śrub M6) i pokręcić wał za nakrętkę na wale, rozmiar 32mm! Abo "francuzem"... Tyle, że to działania dopiero po odkręceniu belki.
    Na to zadanie jest kilka pomysłów: i tak począwszy od popsikania nakrętek specjalnym preparatem do odkręcania śrub (do kupienia na "CPN-ach" (:D), poprzez rozwiercenie śrub osiowo wiertłem ø ok. 8mm, rozcięcie nakrętek majzlem, podgrzanie nakrętek palnikiem na propan-butan (taki dla majsterkowiczów, produkcji Termet-u Świebodzin), aż po rozcięcie i powycinanie gumówką belki i wstawienie innej ze złomu - z fragmentami belki już Kolega da sobie radę. To jeden z najgłupszych pomysłów FIAT-a - to mocowanie, stale zarzucane błotem z solą i efekty widać.

    0
  • #13 25 Paź 2010 21:22
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kolega autor to jakiś pasjonat? Ten maluszek to pamiątka rodzinna? Wiesz kolego że właśnie otwarłeś skarbonkę bez dna, czego się nie dotkniesz to takie właśnie będzie, zgnite i zardzewiałe.

    0
  • #14 25 Paź 2010 21:31
    Ryland
    Poziom 13  

    Pamiątka rodzinna to raczej nie jest, bo to raczej składak, ojciec go wiele razy remontował, a po za tym gdyby był pamiątką, abo gdyby chociaż ktoś troszkę ktoś pomyślał to nie stał by przez te sześć lat na zewnątrz, tylko w stodole na pniaczkach:).

    Pasjonat? Możliwe, od zawsze interesowała mnie mechanika, a maluszka robię głównie po to aby się podszkolić, nauczyć czegoś nowego i rozwijać zainteresowania. W końcu wiedzy nigdy dosyć.

    Auta nie będę remontował całkowicie ponieważ przy tym egzemplarzu nie ma to sensu, jest to jedna wielka rdza. Jak go odpalę to chwilę pojeżdżę po pobliskich gruntowych drogach i oddam na złom. Niestety ale jest to przykra prawda, że nie da się z nim wiele zrobić.


    Co do belki to jej cięcie mi się nie uśmiecha, chyba że będzie to już ostateczność. Na rozwiercanie tych śrub/nakrętek za bardzo nie ma miejsca, tak samo jak na szlifierkę. Co do kręcenia wałem, próbowałem już podobnego sposobu przy użyciu zakrzywionego klucza i koła pasowego od alternatora (klucz zakładam na nakrętkę koła pasowego od alternatora). Niestety jak zacznę już dosyć mocno kręcić to obraca się samo koło a pasek po nim ślizga.

    Mogłem wstrzyknąć trochę oleju do cylindrów ale też nie pomyślałem, mój błąd.
    W sumie to dokręciłem już głowicę, i nakrętki od obudowy filtra i kolanek tłumika ale siedzi ona tak mocno że ciężko zdjąć i jeszcze to małe pole manewrowe:/

    0
  • #15 25 Paź 2010 21:41
    Zico63
    Poziom 37  

    Kręcąc za altek, rdza zawsze okaże się mocniejsza od przyczepności paska do kół, trzeba za koło silnika. Są te śrubki M6 lecz łatwo je uszkodzić, wręcone w aluminium. Natomiast ta pod pokrywą filtra! Oj ta to wytrzyma! Gdyby tylko był punkt podparcia, za nią obróci się całego Malucha, nie tylko wał silnika.

    0
  • #16 25 Paź 2010 21:43
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kolego, a może traktor i lina mu pomogą się rozruszać ;)

    0
  • #17 25 Paź 2010 22:33
    Ryland
    Poziom 13  

    Nie wiem czy piszesz na serio, ale mimo wszystko już próbowałem. Podczas pchania go do garażu wrzuciłem bieg i nic.

    Jak odkręcę belkę to spróbuje z tym kluczem:)

    0
  • #18 25 Paź 2010 22:34
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Piszę poważnie.

    0
  • #19 25 Paź 2010 22:47
    Zico63
    Poziom 37  

    Z tą liną faktycznie serio Kolega pisze, może to pomóc i nie będzie trzeba rwać belki!
    Tylko dosłownie trzeba brać to zalecenie: za innym pojazdem, nie "ręcami"

    0
  • #20 26 Paź 2010 07:30
    mczapski
    Poziom 38  

    Jeśli chcecie ten pojazd dostarczyć na złomowisko to może łatwiej będzie załadować na przyczepę niż ciągnąć po drodze. Pojazd holowany też musi wykazywać się częściową sprawnością. Właściwie nic nie wiecie o stanie silnika i chcecie ciągać. Doskonały sposób aby całkowicie go zniszczyć. A co do zardzewiałych śrub to może należy zacząć stsosować odpowiednie narzędzia i metody. Sprawny u odpowiedni klucz prędzej doprowadzi do urwania śruby niż ślizgania.

    0
  • #21 26 Paź 2010 18:17
    Ryland
    Poziom 13  

    Na razie nie mam zamiaru go oddawać na złom, silnik wolę odblokować rozbierając go i przy okazji robiąc przegląd.
    Ojciec powiedział mi że belkę odkręci, zobaczę jak to zrobi:d

    0
  • #22 03 Lis 2010 11:07
    Ryland
    Poziom 13  

    Iloma śrubami jest przykręcona ta cholerna belka? Wydaje mi się że jest ich 6, ale ciężko stwierdzić, ponieważ wszystko jest do połowy zżarte przez rdzę:/
    Te śruby są na stałe przymocowane do tej belki (przyspawane?). Myślę żeby z tyłu wyciąć mały otwór i wsadzić do środka klucz nasadowy a następnie odkręcić to dziadostwo:D

    Próbowałem się tam dostać szlifierką ale nie ma szans, ewentualnie mini szlifierka, ale nie mam akurat tarcz do cięcia:/



    Post pod postem aby było widoczne.

    0
  • #23 03 Lis 2010 11:16
    Pawel wawa
    Admin grupy Samochody

    Cztery śruby. Te środkowe to bolce naprowadzające i je zostaw w spokoju! Jeszcze śruba od zawieszenia silnika oczywiście.

    Dodano po 34 [sekundy]:

    Polej colą i zostaw na noc. Puści.

    0
  • #24 03 Lis 2010 11:32
    Ryland
    Poziom 13  

    No to fajnie:) Cola i inne tego typu wynalazki nic tu nie zdziałają. Wieczorem postaram się wrzucić zdjęcie jak to wygląda.

    0
  • #25 03 Lis 2010 15:11
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Się przejmujesz... Jak nie chce puścić, to podwieś silnik, weź kątówkę w rękę i potnij tą belkę. Na szrocie kupisz sobie kolejną za 10 zł. Nie ma sensu kombinować jeśli gwinty są w tragicznym stanie.

    0
  • #26 09 Lis 2010 21:33
    Ryland
    Poziom 13  

    Maluch został nieco zdewastowany. Przy pomocy dwóch znajomych, młotka i łoma wyrwaliśmy belkę. To nic że się pogięła, młotek do ręki i naprostujemy.

    Tak jak kolega doradził, odkręciłem pokrywę koła pasowego na wale, a następnie przy użyciu klucza 32mm ruszyłem tłokami. Nadal nie wiem co było przyczyną zablokowania (podejrzewam że długi postój spowodował korozję w cylindrach), ale wiem że niepotrzebnie ściągałem pokrywę zaworów, klawiaturę itp. Jutro wstrzyknę trochę oleju do cylindrów, i złożę co rozkręciłem.

    Dzięki za rady, jak będę miał jakieś nowiny to napiszę.

    0
  • #27 14 Lis 2010 23:17
    Ryland
    Poziom 13  

    Piszę post pod postem aby śledzący temat zobaczyli że silnik ożył!
    Po wyrwaniu belki (na szczęście ojciec chrzestny miał nieco starą i pordzewiałą, którą mi dał) i odblokowaniu tłoków/wału założyłem klawiaturę zaworów, ustawiłem luz zaworowy oraz przerwę na świecach. Rozebrałem i wyczyściłem gaźnik, oraz pompę paliwa ponieważ było z nią coś nie tak i nadal jest.
    Trochę kręcenia rozrusznikiem i odpalił. Chodzi nawet ładnie, ale wciąż mam problemy z układem paliwowym. Pompa ma już swoje lata i nie trzyma tak jak powinna. Paliwo cofa się do zbiornika (kanistra) kiedy silnik/rozrusznik przestaje pracować.

    Mam też pytanie dotyczące owego układu. Czy w przewodach paliwowych powinny być bąbelki powietrza i czy filtr paliwa powinien być całkowicie wypełniony benzyną?

    0
  • #28 14 Lis 2010 23:30
    Zico63
    Poziom 37  

    Zależy gdzie jest ten filtr bo zakładają przed pompką lub nad pompką. Jeśli jest przed - filtr nie musi w maluchu być pełny, szczególnie po dłuższej chwili od wyłączenia, banieczek powietrza jednak nie powinno być w przewodzie w trakcie pracy.
    Natomiast jeśli jest nad pompką, ma byc pełny.
    Do "reanimacji" pompki są same zaworki, zestawy naprawcze z zaworkami i membranką albo też całe głowiczki pompki. Do Kolegi należy wybór opcji.

    0
  • #29 15 Lis 2010 19:04
    Ryland
    Poziom 13  

    Filtr jest umieszczony przed pompką, a w przewodach są bąble powietrza. Dzisiaj jeszcze raz dogłębnie wyczyściłem gaźnik mój wniosek jest taki że paliwo nie płynie przez gaźnik tak jak powinno. Dystans/uszczelka na której jest osadzony gaźnik jest suchy w środku. Jutro będę się bawił dalej, może akurat dojdę do przyczyny tego problemu.

    0
  • #30 16 Lis 2010 00:49
    Pawel wawa
    Admin grupy Samochody

    Poziom paliwa w komorze pływakowej jest dobry?

    0