Po dość długim czasie zabrałem się dalej za ten układ. Jednak nie działa on do końca tak jak powinien. Tzn, jeżeli zaczynamy coś mówić - pojawiają się sygnały użytkowe, wszystko działa jak należy. Po ustaniu sygnałów użytkowych, układ na chwilę się wycisza - czyli zaczyna działać bramka szumów,ale po chwili bramka szumów przestaje działać i zaczynają się pojawiać duże szumy, czasami się wzbudza, tzn, nie ma pisku, ale pojawiają się jakieś stuki. (Testowane na słuchawkach na uszach). Czy można to zmienić kondensatorem uśredniającym, (tak mi się wydaje), jednak zbyt wiele to nie daje.
W praktyce, kiedy cały czas coś mówię jest ok, ale kiedy w zdaniu pojawia się "przecinek", czy nabieram oddechu, to już ten czas wystaraczy, aby bramka szumów przestała działać.
Tak się zastanawiam, czy przypadkiem ta kostka się nie uszkodziła, (choć niby działa), bo kiedyś odwrotnie wlutowałem któryś kondensator.