Witam
Mam problem z chłodzeniem w swojej astrze. Jest to Astra 1.7 TD z silnikiem isuzu, który pracuje temperaturze ok 95 stopni. Na wodzie nie było problemu ale idzie zima i trzeba było wymienić wodę na płyn i zaczęły się schody. Zalałem go płynem, zamknąłem maskę i docierałem klocki gdzie w trakcie tego z maski leciała para. Wyłączyłem silnik, otworzyłem maskę i okazało się, że woda (płyn zimowy) ze zbiornika wylała przez korek od zbiornika. Zalałem go wodą później żeby móc wrócić do domu i chyba było ok. Kupiłem nowy termostat i czujnik wody, wymieniłem go zalewając płynem po czym odpaliłem i zagrzałem silnik w postoju i ten sam efekt. Ktoś zna przyczynę tego? Boję się, że jak wyjadę na miasto to w korkach mi się zagotuje. Nowy czujnik wody, nowy termostat i nowy płyn zimowy. Na wodzie było ok. Chyba, że problem był tego typu, że zbyt mocno nagrzałem silnik w postoju? Z drugiej strony na moje oko powinien włączyć się wentylator i faktycznie jak płyn się zaczął gotować i wylewać przez zbiornik to wentylator się odpalił ale szybko wyłączyłem silnik. Rura wychodząca ze zbiornika gorąca, dolna przy chłodnicy minimalnie mniej ale też ciepła, chłodnica na tyle ciepła, że ręki nie przyłożył bym.
Prośba o pomoc
Mam problem z chłodzeniem w swojej astrze. Jest to Astra 1.7 TD z silnikiem isuzu, który pracuje temperaturze ok 95 stopni. Na wodzie nie było problemu ale idzie zima i trzeba było wymienić wodę na płyn i zaczęły się schody. Zalałem go płynem, zamknąłem maskę i docierałem klocki gdzie w trakcie tego z maski leciała para. Wyłączyłem silnik, otworzyłem maskę i okazało się, że woda (płyn zimowy) ze zbiornika wylała przez korek od zbiornika. Zalałem go wodą później żeby móc wrócić do domu i chyba było ok. Kupiłem nowy termostat i czujnik wody, wymieniłem go zalewając płynem po czym odpaliłem i zagrzałem silnik w postoju i ten sam efekt. Ktoś zna przyczynę tego? Boję się, że jak wyjadę na miasto to w korkach mi się zagotuje. Nowy czujnik wody, nowy termostat i nowy płyn zimowy. Na wodzie było ok. Chyba, że problem był tego typu, że zbyt mocno nagrzałem silnik w postoju? Z drugiej strony na moje oko powinien włączyć się wentylator i faktycznie jak płyn się zaczął gotować i wylewać przez zbiornik to wentylator się odpalił ale szybko wyłączyłem silnik. Rura wychodząca ze zbiornika gorąca, dolna przy chłodnicy minimalnie mniej ale też ciepła, chłodnica na tyle ciepła, że ręki nie przyłożył bym.
Prośba o pomoc