Mam taki problem,mianowicie wymieniałem niedawno chłodnice i tzw."jeżyk" po zalaniu chłodnicy wodą wszystko było ok. Następnie przed mrozami jakieś 2 tyg temu spuściłem oczywiście wode i nalałem płynu. Do zbiornika wchodzi jakieś 5litrów, weszło może 4 litry.W każdum bądź razie auto jeździło a w zbiorniku bylo max.Dzisiaj zapaliła mi się kontrolka płynu, zajrzałem pod maskę i zbiornik był puściutki. W pojemniku (tym kupnym) z płynem zostało mi ok. litra płynu jeszcze.Nie wiem czy jest sens znów dolewać bo poprzednia partia jakby"wyparowała" z układu chłodniczego.Nadmieniam że nie stwierdziłem żadnych widocznych wycieków.Pod samochodem było sucho, a stał 2 dni, rownież w silniku jest suchutko.Proszę o pomoc i z góry dziękuję.