Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

citroen xantia 1,8i 16V 1996r. - nie zapala

szpilek76 21 Oct 2010 15:38 4181 3
  • #1
    szpilek76
    Level 2  
    Mam poważny problem... dotychczas objawiał się on tym, że co jakiś czas (może 1 raz ba miesiąc) tuż po odpaleniu samochodu i przejechaniu około 100m gdy zatrzymywałem się na chwilę (np. przed bramą wyjazdową żeby ją otworzyć i wyjechać) a później znowu chciałem ruszyć auto nagle gasło (jakby zostały zalane świece) i nie chciało odpalić przez dobre 2-3 godziny. Świece były kilka miesięcy temu wymieniane, a auto po wbiciu kodu (mam klawiaturkę kodową) owszem hehłać hehłało - kręciło (więc to chyba nie akumulator) ale nie chciało zapalić. Później mijało kilka godzin i odpalał citroenek. Od około tygodnia auto stoi :cry: tzn 2 dni nie odpalałem go w ogóle jak nadeszły pierwsze przymrozki, a później chcąc go uruchomić wbiłem normalnie kod zapaliło się zielone światełko odpaliłem i... autko zaskoczyło dosłownie na 1s bardzo słabo i zaraz zgasło. DO dzisiaj nie mogę go odpalić i nie wiem co jest przyczyną
  • #2
    Hans30
    Level 28  
    samochód teraz nie zapala a czego brakuje paliwa? iskry? jednego i drugiego?
    bezpieczniki posprawdzałeś ? pompa chodzi?
  • #3
    ppoliw
    Level 12  
    Witam.
    Podepnę się pod temat, mam podobny problem. Xantia 1,8 8v + lpg (sekwencja).
    Na benzynie odpala na 20 - 30 sek, obroty ok 1500 bez dodawania gazu, przy próbie wciśnięcia gazu, gaśnie natychmiast. Natomiast gdy odpalam na lpg, to "załapuje" na ok 1-2 sek. "Wymigałem" mu błędy i pokazało: słaby akumulator (kiedyś faktycznie go rozładowałem), uszkodzona cewka zapłonowa 1cylindra (wymieniłem), regulacja składu mieszanki poza zakresem. Ostatnia usterka dotyczy zapewne sondy lambda, gdyz moja cytryna na trasie paliła ok 20 l lpg. Iskra na świecach jest, paliwo jest, pompka paliwa działa, filtr paliwa wymieniony, immo odłączony. Nie mam pojęcia gdzie szukać usterki, mam nadzieje że znajdzie się ktoś kto pomoże...
    Pozdrawiam - ppoliw.
  • #4
    szpilek76
    Level 2  
    Ja już swój problem rozwiązałem z cytrynką :) problemem okazało się paliwo :( generalnie tankuje na czterech stacjach - Orlen , Shell, Tesco i Intermarche - 2-wóch pierwszych raczej nie podejrzewam o machlojki :), ale 2 ostatnie to na bank! Otóż okazało się, że w baku mam taki szlam, że zapchałem wszystko :( - bak do płukania, świece do wymiany, pomimo iż zmieniałem je na wiosnę tego roku :( zresztą to samo z filtrem paliwa (zmieniany w czerwcu tego roku) już o reszcie (jak np. wtryski nie wspomnę - choć tych już nie ruszałem, bo to naprawdę trzeba być fachurą). Świece miałem wiosną zmienione na NGK - super nowiuteńkie świeczki - i szlak je trafił. 2 z 4 to miały aż popalone porcelanki, a w gniazdach taki syf był, że aż za głowę się złapałem. Wymieniłem z powrotem na moje stare oryginalne boshki :) (miałem je zostawione w garażu i pomimo że używałem je już wcześniej nie wiem ile czasu sprawdzają się nadal super :)) wyczyściłem gniazda świec, do baku, a właściwie do tego co tam jeszcze było (około 10 litrów coś co miało być benzyną) wlałem litr czystego denaturatu, zmieniłem filtr paliwa - reszty nie ruszałem - pompa pracowała ok jak na mój gust pomimo takiej niefartownej zupy jaką zalałem podawałs paliwo dobrze (miała dobre ciśnienie) zachechłałem autko i ... odpaliło :) nie gasząc jeździłem jak głupi przez dobre pół godziny, a później pojechałem od razu na Orlen zalałem pół baku Vervy 98, a później dotankowałem jeszcze na Shellu V-powerka 98 i ... jeżdżę :) teraz tankuję tylko na Orlenie lub Shellu mało tego pilnuję, żeby nie jeździć na rezerwie lub, żeby kreska nawet nie była w jej pobliżu - najniższy poziom paliwa jaki miałem to 1-sza kreska, ponieważ ktoś mi też powiedział jak miałem awarię mojej cytrynki, że oprócz tego, że na stacjach można g.wno zatankować, to jeszcze jeżdżenie autem, które ma już parę latek (moje ma prawie 15 - 1996r.) powoduje, że to co nagromadziło się w baku przez tyle lat wypłukuje się, a więc syf nagromadzony w baku + syf zatankowany na stacji = uziemienie auta na amen :( jeszcze chcę co jakiś czas do paliwa dolewać jakiś uzdatniacz, mineralizator, żeby historia się nie powtórzyła :) mówiąc szczerze czasami auto jeszcze mi na 1 lub 2 szarpie trochę - pewnie to co wspomniałem musiałbym jeszcze je trochę poczyścić, ale na razie nie mam kasy, żeby oddawać je do fachury (bo to oprócz czyszczenia, trzeba by było pewnie jeszcze wszystko poustawiać), a sam nie chcę się za to brać :)