Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacz PW-3015

rumcajsik 24 Wrz 2004 17:20 1398 9
  • #1 24 Wrz 2004 17:20
    rumcajsik
    Poziom 10  

    Problem polega na tym że w momencie jak się włączy funkcję "loudnes-" lub jak kto woli kontur lub włączeniu drugim obok klawiszem funkcji magnetofonu, przy jakim kolwiek wchodzącym sygnale przy dzwiękach np.
    perkusji czyli niskich częstotliwościach pojawia się zanikające "warczenie". Warczenie - buczenie to brzmi jak przy przesterowaniu wzmacniacza. Warczenie to przybiera na czasie trwania oraz na intensywności wraz ze zwiekszaniem glośności. Czy dobrze się orjentuję że wtedy wzbudza się wzmacniacz czyli zaczyna działać przez krótką lub dłuższą chwilę jak generator?
    Z wypowiedz które znalazłem na tutejszym forum, a dotyczących tego właśnie modelu wnioskuję że przyczyną tego mogą być tranzystory końcowe. Z tym że objawy są o tyle nie typowe w stosunku do innych przypadków że przy cichym graniu "werczenie" nie występuje.
    Posiadam do niego schemat ideowy obowiązujący dla wzm. wypr po 03, 12, 1986 roku.
    Gdybym mógł prosić w odpowiedziach o posługiwanie się nazewnictwem czy też symbolami z schematu był bym wdzięczny, z
    resztą jak i za wszystkie inne uwagi dzięki którym mógł bym usunąc wyżej opisaną usterkę. Z gory dzięki. :)

    0 9
  • #2 24 Wrz 2004 17:29
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Jakiej mocy jest ten wzmacniacz, lub jakie napięcia występują na schemacie, czy to się dzieje na obu kanałach jednocześnie? czy z innych źródeł sygnału też to występuje, czy to nie jest czasem charczenie?
    Pozdrawiam

    0
  • #3 24 Wrz 2004 22:24
    Szymon
    Poziom 20  

    a jak filtracja napiecia zasilania??? moze elektrolit filtracji zasilania jest juz na wykonczeniu

    0
  • #4 27 Wrz 2004 16:17
    rumcajsik
    Poziom 10  

    Witam ponownie.
    Dzieje sie to na obu kanałach jednoczesnie. Z innych źródeł takicj ak tuner, CD-rom magnetofon to też sie pojawia. Co do napięć to kolektorze TR409-BD137 jest +29V, na punkcie wspólnym R155 icewki L101 jest +-100mV, na emiterach TR405 i 406 prawdopodobnie 0.6 lub 16V. Jeżeli chodzi o jakieś inne jeszcze wartości to prosiłbym o wskazanie z których to punktów podać :)

    0
  • #5 27 Wrz 2004 18:32
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Zanim cokolwiek zasugeruję, proponuję jeszcze pod kolumnę podłączyć woltomierz napięcia zmiennego i zaobserwować, przy jakim napięciu wystąpią owy zakłócenia. Napisz jeszcze, jakie oporności są kolumny.
    Pozdrawiam

    0
  • #6 27 Wrz 2004 19:57
    atel
    Poziom 12  

    Witam.
    Szymon chyba ma rację ;pierwsze co bym zrobił to podczepił na główne szyny zasilania (+,-) dwa spore kondensatory -przynajmniej po 2,2 mF- dla sprawdzenia czy nie wysechł fabryczny kond.Pozdr.

    0
  • #7 27 Wrz 2004 21:08
    Szymon
    Poziom 20  

    wystarcza 2 kond po 4700 uF/50 V lub w najgorszym wypadku 2200uF/50 V i zaobserwuj co sie dzieje . Standardowo we wiekszosci wzmacniaczy to kolektor zasilanie (+/- ~30V), emiter 0V, baza dla NPN to ~-0,6V dla PNP to ~+0,6 v. Jezeli to jest w porzadku to pomierz napiecia zasilania przy wiekszym wzmocnieniu gdyz zasilanie podczas zwiekszonej wydajnosci pradowej powinno byc wmiare stabilne (wydzielana moc). To na poczatek . Czy grzeja ci sie stopnie koncowe m.cz??? moze to byc takze wina zle ustawionego pradu spoczynkowego koncowek mocy m.cz. Ale najpierw sprawdz zasilania na tranzystorach mocy i napisz jakie one sa oki. pozdr

    0
  • #8 28 Wrz 2004 09:42
    rumcajsik
    Poziom 10  

    Witam
    Piękne dzięki, tyle fajnych i precyzyjnych informacji z samego rana. Dam znać co pomierzyłem i co zobzczyłem jak tylko coś bedę miał :D .
    --------------------
    Witam
    Znalazlem chwilkę czasu i oto co udało mi się pomierzyć:
    Rezystancja kolumnyL:6,53OHM
    Rezystancja kolumnyP:6.32OHM
    Napięcie na kolumnach przy którym zaczynają występować nieporządane efekty dzwiękowe to:0.15 do 0,20V
    Napięcia zasilania na kondensatorze filtrującym za zasilaczem to: 29.1V
    oraz 30.5V. Z obserwacji wynika że to niższe napięcie ma tendencje do większych spadków wraz ze wzrostem wzmocnienia wzmacniacza(przy głośniejszym graniu )
    Podłączyłem równolegle do istniejącego kondensatora filtrującego będącego trójnikiem, kondensator o pojemnosci 3300mikroF i nie dało to żadnego zauważalnego efektu w postaci zmniejszenia występowania uciązliwych efektów. Dodatkowy kondensator podłączałem najpierw do napięć dodatnich później do ujemnych.
    Taka jeszcze jedna uwaga: W momencie gdy jedna z kolumn została odłączona od wzmacniacza na drugiej pojawiało się mniej zakłóceń.
    Bez względu czy była to lewa czy prawa.
    I co by tu dalej począć z tym wzmacniaczem???
    ___________
    Uzywaj ZMIEN!
    tom

    0
  • #9 09 Lis 2004 15:11
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Różnica napięć na zasilaczu wskazuje, że coś nie tak z tym zasilaczem, pod pięcie tylko jednego kondensatora pod zasilanie, jest błędne, muszą być obydwa naraz, jeżeli tam siedzi podwójny kondensator, to go wylutuj i sprawdź omomierzem, one lubią padać, wstaw tam coś innego, mogą być dwa pojedyncze, połączone w szereg i jeżeli woltomierz wskaże różnicę, to wymień diody, bo przyczyna musi być, zmierz bezpośrednio na transformatorze, czy jest różnica napięcia.
    pozdrawiam

    0
  • #10 16 Lis 2004 12:03
    rumcajsik
    Poziom 10  

    Witam
    Tak przy okazji z tego co zauwazyłem przy pracy wzmacniacza przez okres od 5 do 15 miut w temp. pokojowej nie zauważyłem zeby tranzystory stopnia koncowego sie grzały.

    0