Świsty są kiedy port BR ma za małą średnicę, lub powierzchnię przekroju poprzecznego jeśli to nie jest rura, tylko n. kwadrat.
Z tego co sobie przypominam to jednak obudowę BR pomiędzy 60-80dm3. Chociaż mądrzy ludzie z firmy Akustyk pisali że i w 100 litrach impuls jest wystarczający. Ale powyżej 80 litrach ten głośnik jak dla mnie przymula.
W/g Akustyka optymalna Vb to 80 dm3 i strojenie Fb-24Hz. Może i wtedy niżej przenosi ale po co tak nisko stroić. To na pewno nie sprawdzi sie podczas głosniejszego muzykowania. Jest efekt basu prawie niesłyszalnego.
Głośny bas wykazuje w Vb około 65 dm3 i z wyższym strojeniem Fb około 38Hz.
Ale wtedy to tak między nami mówiąc wcale nie gorzej sprawuje Tonsilowski o połowę tańszy GDN30/80/2, który matematycznie ma niewielki wychył liniowy, ale dobrze sobie radzi.
Jednym słowem SLS12 jest głośnikiem gdzie musisz się ustosunkować czego od niego wymagasz.
Albo potężny bas w aplikacji z około 3,5dB podbiciem w zakresie 50-80Hz i tak naprawdę z F3-45Hz (odnosząc się do ekstremum na charakterystyce, które wychodzi w okolicach 60Hz), albo dążysz do w miarę liniowej ch-ki, możliwie duża obudowa i ultra niskie strojenie portu BR co nam daje F3 w granicach 35 Hz, ale tu mowy nie ma o hałasowaniu.