Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz DA 4140 Diora WSH-303. Uszkodzony kanał.

22 Paź 2010 00:10 1907 5
  • Poziom 9  
    Historia:
    Dawno, dawno temu, po zdaniu egzaminu zawodowego stwierdziłem, że jestem na tyle dobrym elektronikiem, że sam naprawie wzmacniacz audio. Zobowiązałem się naprawić UNITRE DIORE mojego kolegi. Wzmacniacz po włączeniu zasilania palił bezpieczniki. Nie wiele myśląc i jeszcze mniej mogąc (jako, że byłem w posiadaniu tylko zwykłego multimetru) wylutowałem końcówkę mocy i wymieniłem wszystkie spalone w niej tranzystory. Po włączeniu zasilania, zanim się obejrzałem, zaczął się wydzielać dym ze świeżo wymienionych tranzystorów. Gdzieś słyszałem, że jeżeli z elementu elektronicznego ucieknie cały zawarty w nim dym, to przestanie on poprawnie funkcjonować. Tak też się stało końcówka mocy znów uległa destrukcji. Zrezygnowany niepowodzeniem odłożyłem wzmacniacz na półkę, gdzie przeleżał blisko dwa lata. Od tamtej nieszczęsnej chwili wiele się zmieniło (chociażby wyposażenie mojego warsztatu) także, chciałbym powtórzyć próbę ratowania wzmacniacza, tylko tym razem z Wami drodzy koledzy. Prosił bym też, o wytłumaczenie jak taki wzmacniacz działa. Chcę się nauczyć naprawiać tego typu sprzęt.

    Pytania:
    Nie rozumiem zastosowania tranzystorów T508, T506, T510. Czemu sygnał nie może od razu ze wzmacniacza różnicowego biec na końcówkę mocy? Jakie zastosowanie ma tutaj wzmacniacz różnicowy? Może ktoś zna jakąś przyjemną literaturę?

    Działania:
    Wylutowałem uszkodzoną końcówkę mocy (T601, T602, T603, T604, T605), oraz ściągnąłem przebiegi dla zaznaczonych przeze mnie punktów (jeśli źle wybrałem punkty pomiarowe, to proszę o podpowiedz, wtedy ściągnę nowe oscylogramy).
    W załączniku znajduje się:
    -schemat
    -oscylogramy sprawnego kanału
    -oscylogramy uszkodzonego kanału (bez końcówki)
    -oznaczenia punktów pomiarowych
    -zdjęcie wzmacniacza[/b]
  • Poziom 25  
    kosalka88 napisał:
    Gdzieś słyszałem, że jeżeli z elementu elektronicznego ucieknie cały zawarty w nim dym, to przestanie on poprawnie funkcjonować. Tak też się stało końcówka mocy znów uległa destrukcji.


    Ja pierdziu, czy my żyjemy w XVI wieku ?? Myślałem, że mnie już nic nie zdziwi, a jednak...
    Kto to mówi, ELEKTRONIK PO SZKOLE? 8-O

    kosalka88 napisał:
    Od tamtej nieszczęsnej chwili wiele się zmieniło (chociażby wyposażenie mojego warsztatu) także, chciałbym powtórzyć próbę ratowania wzmacniacza, tylko tym razem z Wami drodzy koledzy.


    Oprócz przyrządów potrzebna jest też wiedza i odrobinę doświadczenia. Dwa lata to kawał czasu, przez ten czas można się było wiele nauczyć. Książek w księgarniach i w internecie nie brakuje.

    Dla dobra sprzętu: mogę się podjąć naprawy, kontakt na PW.
  • Poziom 9  
    Przepraszam za pomyłkę... oscylogram 12 jest praktycznie identyczny jak oscylogram 2. Prawdopodobnie złapałem się za niewłaściwą nogę tranzystora.
  • Poziom 43  
    pawel_aa napisał:
    kosalka88 napisał:
    Gdzieś słyszałem, że jeżeli z elementu elektronicznego ucieknie cały zawarty w nim dym, to przestanie on poprawnie funkcjonować. Tak też się stało końcówka mocy znów uległa destrukcji.


    Ja pierdziu, czy my żyjemy w XVI wieku ?? Myślałem, że mnie już nic nie zdziwi, a jednak...
    Kto to mówi, ELEKTRONIK PO SZKOLE? 8-O
    Np. ja, zobacz ... :idea: :D
    A co, żartować nie wolno ... :?: :idea: :lol:
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich po krótkiej przerwie;]
    We wzmacniaczu należało ustawić coś takiego jak napięcie spoczynkowe na rezystorach emiterowych i ja te coś ustawiłem. No i teraz dym utrzymuje się we wnętrzu tranzystorów, a co za tym idzie wzmacniacz działa poprawnie! ;]

    Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pomoc. Temat zamykam.
  • Poziom 43  
    kosalka88 napisał:
    Witam wszystkich po krótkiej przerwie;]
    We wzmacniaczu należało ustawić coś takiego jak napięcie spoczynkowe na rezystorach emiterowych i ja te coś ustawiłem. No i teraz dym utrzymuje się we wnętrzu tranzystorów, a co za tym idzie wzmacniacz działa poprawnie! ;]

    Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pomoc. Temat zamykam.
    Co mnie cieszy niezmierne, że ów dym tam jest - na wszelki wypadek - nadal zgromadzony ... :!: :idea: :lol:

    Pozdrawiam