Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.

jariko 24 Paź 2010 14:23 39538 69
  • Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.

    Witam, Parę lat temu kupiłem rower z przeznaczeniem na dojazdy do pracy. Jeździłem równy rok od wiosny do wiosny nawet w śniegu. Zrobiłem 3000km, ale po zmianie samochodu straciłem motywację do pedałowania :) W międzyczasie wymyśliłem sobie elektryczne wspomaganie do roweru. Kupiłem szczotkowy silnik 250 W i 2 żelowe akumulatory. Projekt zakładał, że napęd będzie łatwo demontowalny bez przerabiania roweru. Silnik będzie z napędem ciernym, czyli rolką. Całość umieszczona pod pedałami roweru i zawieszona na jednej śrubie w miejscu przykręcania podpórki roweru. Zbudowałem obudowę akumulatorów z siłownikiem elektrycznym, który dociągał rolkę do koła w momencie włączania silnika oraz zawieszenia silnika, tyle że bez rolki i przekładni.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Chęci przeszły i projekt stanął. Po 2 latach wpadł mi w ręce silnik bez szczotkowy z kontrolerem. Kolejny pomysł zmiana silnika, zasilania i koncepcji napędu. Zbudowałem silnik umieszczony w rolce napędowej z przekładnią planetarną.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Zmieniłem zasilanie z żelowych aku na litowe od laptopowych baterii. Wszystko zadziałało wykonałem jedną jedyną jazdę i się rozczarowałem. Silnik słabo ciągnął, ale najgorsze było nie to, bo więcej mocy można z niego by wycisnąć zmieniając kontroler. Załamałem się hałasem przekładni. Stalowe proste zęby działały tak jak bym jechał nie rowerem a sieczkarnią.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.




    Kolejne podejście do elektryfikacji roweru to upolowany na Allegro silnik szczotkowy Heinzmann 250W, wpleciony w przednie koło. Ten silnik wymagał zastosowania prostego kontrolera i wymiany przedniego koła. Wszystko było prawie przygotowane więc uruchomienie poszło szybko. I tu pozytywne zaskoczenie. Po mimo tego że silnik miał tylko 250W i przy prędkości powyżej 25km/h napęd się odłączał na wolno biegu (maksymalne obroty silnika były mniejsze niż wynikało to z obrotów koła) Jazda do pracy stała się przyjemnością. Zero korków zero, potu i zmęczenia. Przejechałem tym zestawem 500km. Do czasu aż tu kolejna okazja na Allegro. Bez szczotkowy silnik Sanyo Dynamotor. Po odebraniu przesyłki dwie niespodzianki. Pozytywna to waga silnika z felgą to tylko 2,5 kg, a negatywna silnik ma rozstaw w widelcu ponad 130mm (tylko sztywny widelec do rozgięcia).
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    No i kolejne przeróbki :), ale tak spodobała mi się jazda na elektrycznym rowerze do pracy i by jej sobie nie ograniczać wymyśliłem, zbuduję wszystko na nowo w całości i zamienię w krótkim czasie. Kupiłem nowy zestaw akumulatorów, chiński kontroler do bezszczotkowców YK87. Postanowiłem elektronikę i baterie schować w torbie na bagażniku. Z plastikowych obudów serwerów Sun i IBM posklejałem walizeczkę w wymiarach torby.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Polutowałem 120 ogniw z laptopowych baterii w 2 zestawy. Dało to łącznie baterię 40V 15Ah
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    poskładałem w całość i tak to teraz wygląda
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Wszystko ładnie zmieściło się tylko górnej torbie. Większy problem miałem w momencie uruchamiania całości. Brak opisu wyprowadzeń silnika i marny opis podłączeń kontrolera skończył się 4 godzinną walką i kabelkowymi kombinacjami. Na koniec okazało się, że kontroler potrzebuje przy pierwszym uruchomieniu zwarcia 2 przewodów w celu odpowiedniego ustawienia kierunku obrotów i zapoznania się z wprzędzeniami hallotronów (czy Bóg wie czego ). W każdym razie po rozłączeniu kabelków silnik pracuje rewelacyjnie. Już mam przejechane ponad 500km. Ostatnio dobudowałem oświetlenie ledowe. Z przodu 30 białych jasnych, z tyłu 10 czerwonych. Do ładowania roweru używam modelarskiej ładowarki z balancerem (uniwersalna do wszystkich rodzajów aku z prądem do 10A).
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    W związku z tym, że ładowarki te z tych tańszych (do 200zł) ładują ogniwa litowe tylko do 6S, sześć szeregowo, a ja mam 10 wiec początkowo zamysł był, że będę ładował dwa razy po połowie baterii. Ale ostatecznie mam to teraz tak zrobione, że przekrosowuję baterie złączem canon db25 w czasie ładowania do 5S a w czasie jazdy jest 10S.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Obawiałem się jedynie momentu spinania ogniw do ładowania, płyną wtedy jakieś prądy wyrównawcze po między ogniwami ale już było ponad 60 ładowań i wszystko jak na razie działa bez zarzutu. Nie robiłem jeszcze testów na maksymalny zasięg roweru. Przejechałem maksymalnie 30 km ale w bateriach zapas jeszcze był. Do pracy mam 8 km i w obie strony średnio zużywam 300Wh energii. Przy koszcie energii 50 gr za kWh daje to niecałe 20 gr. Ładowarka pokazuje wpompowane Ah do aku, na codzienne doładowanie wypada około 4-5 Ah w zależności czy jadę spokojnie czy chcę podenerwować "dreptaczy" czy jeszcze bardziej "twardzieli" na ścieżkach rowerowych. Silnika nie słychać, wygląda jak prądnica w piaście a aku schowane w torbach. Kontroler ma ograniczenie mocy do 350W więc nie ma możliwości, żeby ten silnik więcej dał z siebie. Uważam że to są zupełnie wystarczające moce jak na rower. Koszt całości to: silnik z kołem (superokazja) 170 zł, kontroler 110, aku 250 (nieużywane baterie laptopowe -leżaki magazynowe), ładowarka 200, plus kable głośnikowe wtyczki, ledy, kleje farby jakieś 150zł Jak macie jakieś pytania to chętnie się podzielę.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 25 Paź 2010 16:17
    MegaWaldi
    Poziom 10  

    Hej posiadam ten sam silnik Sanyo. Czy mógłbyś opisać wyprowadzenia tego silnika (kolory kabli) gdzie są jakie hallotrony i ich zasilanie

  • #3 25 Paź 2010 16:21
    skaktus
    Poziom 37  

    120 ogniw,
    jedna bateria to zazwyczaj 6 ogniw 18650
    120 : 6 = 20
    250 : 20 = 12,5 zł za baterię

    Więc sądzę że masz totalne leżaki mające może 50 - 60 % oryginalnej mocy.

    Ogólnie mi się całość podoba, zapał widać się opłacił.

    Zmienił bym oświetlenie rowerowe, tylne pozostawił, ale przednie zmienił na porządne, bo 10 diod to za mało aby cokolwiek zobaczyć w nocy. Lepiej zamontuj jedną diodę mocy jak choćby XP-G R5, która przy 1,2 A i ok 3,2 V spokojnie ci oświetli spory kawałek drogi.

  • #4 25 Paź 2010 16:43
    i-adrian-i
    Poziom 11  

    jariko napisał:
    Po odebraniu przesyłki dwie niespodzianki. Pozytywna to waga silnika z felgą to tylko 2,5 kg, a negatywna silnik ma rozstaw w widelcu ponad 130mm (tylko sztywny widelec do rozgięcia) .


    Widelce na QR20 powinny mieć szerokość 130mm, konieczne by było jednak wykonanie "adapterów".

  • #5 25 Paź 2010 17:13
    Belialek
    Poziom 22  

    Witam,

    Projekt świetny, ale jak te 350W mocy przekłada się na warunki jazdy? Nie napisałeś w jakich warunkach jeździsz (czy cały czas po płaskim czy zdarzają się podjazdy).

    Czy ma ktoś może informacje o mocniejszych wersjach takich silników w piaście? Twój projekt zaintrygował mnie, i się zastanawiam czy nie zbudować dla rodziców taczki do wożenia drewna z ogrodu opartej o ten patent (z tym, że niestety taczka ma załadowana jechać pod dosyć sporą górkę i czy tego typu silniki poradzą sobie)...

    Pozdrawiam!

  • #6 25 Paź 2010 17:34
    Manio95
    Poziom 21  

    Jak zobaczyłem ten kosztorys to trochę się przestraszyłem ale jak zobaczyłem na allegro taki napęd w piaście ale cały zestaw z akumulatorem (5Ah) i ładowarką oraz wszystkimi drobnymi rzeczami za 3190zł to już wiem, że to było dla Ciebie bardzo opłacalne.
    Jaka jest prędkość maksymalna z tym silnikiem?

  • #7 25 Paź 2010 18:53
    nico41
    Poziom 13  

    Mam pytanie co oznacza: "wprzędzeniami hallotronów" ten zwrot?
    Drugie pytanie jak kolega steruje prędkością jazdy?

  • #8 25 Paź 2010 18:59
    bobekdt00
    Poziom 14  

    Tak się tylko zastanawiam czy zabezpieczasz ten rowerek przed kradzieżą . Gdyby zestaw akku i sterowniki były łatwo zdejmowane to by chyba wystarczyło .

    Mam pytanie: Jak wygląda taka konstrukcja w świetle prawa ? Potrzebne są na to jakieś dokumenty itd w przypadku kontroli policji ?

  • #9 25 Paź 2010 20:17
    Dragas
    Poziom 26  

    Rowerek bardzo ładnie wygląda i nawet nie widać, że elektryczny.

    bobekdt00 napisał:
    Tak się tylko zastanawiam czy zabezpieczasz ten rowerek przed kradzieżą . Gdyby zestaw akku i sterowniki były łatwo zdejmowane to by chyba wystarczyło .

    Mam pytanie: Jak wygląda taka konstrukcja w świetle prawa ? Potrzebne są na to jakieś dokumenty itd w przypadku kontroli policji ?


    1. Zawsze można zamontować alarm reagujący na ruch roweru.
    2. Z tego o wiem, to jest to pojazd elektryczny więc nie ma raczej tego jak zarejestrować.

    Pozdrawiam Dragas

  • #10 25 Paź 2010 21:34
    degename
    Poziom 18  

    Wg prawa jest to rower ze wspomaganiem. Rower może mieć silnik który wspomaga rowerzystę do prędkości 25 km/h, po przekroczeniu tej prędkości silnik ma się wyłączać. Nie ma obowiązku rejestracji takiego pojazdu bo jest traktowany jako rower. Ciężko dostać taki silniczek wplatany w koło (za rozsądne pieniądze).

  • #11 25 Paź 2010 21:58
    parafka
    Poziom 20  

    Proszę zacytować źródło i przepis tak stanowiący, bo inaczej to zwykłe gadanie mogące wprowadzić kogoś w błąd.

  • #12 26 Paź 2010 01:26
    misiupan
    Poziom 35  

    Chyba zapomniałeś dodać dodać jakiekolwiek zabezpieczenie przed rozładowaniem akumulatorów poniżej stanu krytycznego dla nich. Nie widzę też żadnego zabezpieczenie termicznego akumulatorów. W przypadku zwarcia jednego lub kilku ogniw może być nieciekawie. Proponuję w każdy pojedynczy pakiet wpakować odpowiedni bezpiecznik- tak na wszelki wypadek. Pakietów masz kilka, więc zabezpieczeń też powinno być kilka. Widziałem jak takie ogniwa wybuchają, nie chciałbym siedzieć na tym rowerze w takiej sytuacji.

  • #13 26 Paź 2010 21:44
    jariko
    Poziom 15  

    Może uda mi się odpowiedzieć na tych kilka pytań:) W rowerze mam do kontroli tylko woltomierz. Zrobiłem go z woltomierza panelowego za 15zł i plastikowej obudowy. Do zasilania potrzebne jest oddzielne źródło (separacja galwaniczna) wiec zasilam to elektroniką z ładowarki komórkowej. Wywaliłem z niej tylko prostownik na wejściu bo zasilam z akumulatorów 30-40V i nie wyładowuję aku poniżej 30V czyli 3V na ogniwo (kontroler ma wbudowane zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem wstawione ale nie nie wiem na jakie napięcie, dla aku ołowiowych 36V to może być coś około 30V). Bezpieczników mam 3 sztuki, 20A na zasilaniu silnika i dwa jedno amperowe do oświetlenia i zasilania woltomierza. Do oświetlenia przodu kupiłem nawet 3W diodę ale robić mi się przetwornicy nie chciało a gotowej zasilanej z 40V nie znalazłem. Więc mam połączone szeregowo po 10 jasnych ledów ze źródłem prądowym na LM317. Z przodu 3 takie łańcuchy w lampie z tyłu jeden. Powinno wystarczyć w nocy do oświetlenia. Baterie kupowałem na Allegro kilka razy w tej samej firmie ale różne typy (po 15zł sztuka) za pierwszym razem były ogniwa sanyo, było dużo ogniw w baterii i spora pojemność 11V 4,5Ah (po 12 ogniw)
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    . Miały ładne napięcia powyżej 3,5V i działają super. Kolejne zakupy już nie były takie super. Baterie miały poniżej 3V ale się naładowały i teraz na nich jeżdżę. Możliwe ze nie maja pełnej pojemności ale na jazdę do pracy starczają z zapasem. Sprawdzałem inne możliwe dostępne zestawy baterii -ta opcja jest najtańsza. Nowe aku złożone z modelarskich, czy takich np z bimoto to wydatek grubo powyżej 1000 zł. A moje baterie to koszt poniżej wartości baku paliwa w moim samochodzie czyli 1,5 miesiąca dojazdu do pracy w korkach.
    Przy pierwszym silniku 250W szczotkowym miałem zrobioną manetkę do przyśpieszania z metalowej dźwigienki. Naciskałem zbliżając magnes do hallotronu miałem teoretycznie płynną zmianę napięcia sterująca kontrolerem. Ale w czasie jazdy na wybojach ciężko było utrzymać stałe wychylenie, ale że ten silnik pięknie rozpędzał rower tylko do 25km to stale jeździłem na maxa :) (po między pieszymi i przy małych prędkościach utrzymywałem stałą prędkość). Przy tym silniku mam zrobione inne rozwiązanie. Z myszki wyrwałem 5 przycisków połączyłem rezystorami i mam dzielnik napięcia z 5 pozycjami. Dobrałem mniej więcej tak ze 1 przycisk to około 5km/h 2 około 10-15. 3 to 25-30 i na tym przeważnie jeżdżę. 4 to powyżej 30 daje radę i piaty to bez pedałowania 35 a z pomocą 40. Ale nie mam problemów z dokładnością ustawiania manetki na wybojach. Manetka taka jak w motorze odpada bo mam gripy.
    Silnik Sanyo Dynamotor i kontroler YK87 w rowerze.
    Może coś jeszcze o samej jeździe. Do pracy mam kilka podjazdów jeden całkiem stromy. Wspomagam silnik pedałami tak by za bardzo nie obciążał akumulatorów. Oczywiście prędkość spada ale i tak kolega się spytał jak go minąłem jaką mam przekładnię w rowerze :) Naprawdę jazda ze wspomaganiem to sama przyjemność. Myślę że rozwiązania wspomagające typu pedelec (bez manetki gazu) też mogą być fajne ale jak jest ciepło i nie chce mi się pedałować to nie muszę i sobie tylko jadę. Jak jest ciepło to jest przyjemniej niż w samochodzie z klimą. Dużo ciekawych rozwiązań oraz informacji o przepisach znalazłem na tym forum
    http://forum.poziome.pl/index.php?topic=479.0

    wyprowadzenia silnika:
    silniku są 3 grube przewody fazowe
    brązowy
    biały
    szary

    odpowiadają im 3 cienkie wyjścia halotronów czyli

    brązowy
    biały
    szary

    pomarańczowy to jest +5V
    czarny to ekran i masa zasilania
    zielony nie wiem do czego nie podłączałem (może to jakiś termistor od przegrzania)

  • #15 26 Paź 2010 22:00
    jariko
    Poziom 15  

    a co w tym Bionx jest takiego super masz takie dostępne od ręki po 1000 na Allegro. A ja w tym nie widzę żadnej rewelacji tylko reklama. Fizyki nie oszukasz w tym pudełeczku z aku cudów nie schowali, na bank nie mają więcej zgromadzonej energii niż ja w swoim rowerze (40V * 15Ah = 600Wh)

  • #16 26 Paź 2010 22:20
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery

    Tyle kasy co władowałeś w budowę tego roweru (pd pierwszych testów, silników i baterii po efekt końcowy) kupił być skuter elektryczny.. wyglądający jak hulajnoga można kupić używke w granicach 300 zł nawet widziałem na allegro, ale za taką kasę jak ty wydałeś kupiłbyś już pewnie skuter wyglądający jak normalny spalinowy skuter a komfort jazdy byłby nieporównywalnie lepszy.

  • #17 26 Paź 2010 22:39
    jariko
    Poziom 15  

    Czy to taka straszna kasa to nie wiem. Jeden silnik z kontrolerem sprzedałem. To co sam budowałem to bez kosztowo. Silnik, aku, ładowarka to jakieś 700zł plus rower. Dodatkowe aku też się nie zmarnuje. Ładowarka jest uniwersalna więc nie tylko do roweru ale wszystkich moich wiertarek, wkrętarek, samochodu, paluszków do aparatu i innych (wszystko mam przerobione na litowe baterie). Oglądałem chiński rower elektryczny za 1000 zł no nie wiem czy byś go dźwignął na 1 piętro. Mój rower waży 27kg. A widok z roweru kierowców stojących w kolejce do centrum miasta jest bezcenny. Co do skutera to nie mam gdzie trzymać i jazda po ścieżce rowerowej raczej odpada. Ciekawe ile w zimie będzie jeździło skuterów na zimowych oponach :)

  • #18 27 Paź 2010 00:51
    rpal
    Poziom 27  

    Nie to że kolego krytykuję za cokolwiek bo pomysł jest moim zdaniem zarąbisty i nie podważam "wysiłku finansowego" jako zbyt wygórowanego. Ale co miałeś na myśli pisząc to ?

    jariko napisał:
    Ciekawe ile w zimie będzie jeździło skuterów na zimowych oponach :)

    Czy masz zamiar pedałować przez miasto po śniegu i lodzie przez zatłoczone miasto ?
    Bo jeśli tak to ciekaw jestem czy wiesz jak się czuje kierowca samochodu który akurat wyprzedza rowerzystę przebijającego się przez błoto pośniegowe ?

  • #19 27 Paź 2010 01:55
    gbd.reg
    Poziom 21  

    Mam taką propozycję. Wiem, że z wykonaniem byłoby trudno, ale zawsze można spróbować. Otóż: Silniki bezszczotkowe są również prądnicami trójfazowymi. Nie myślałeś nad tym, żeby przy pedałowaniu ładować akumulatory? Robiłoby to owszem opór na kole, ale zawsze można ładować mniejszym prądem. Przy hamowaniu można ten prąd ładowania zwiększać (wyłączyć z szeregu opornik), wtedy silnik by hamował, dzięki czemu otrzymałbyś coś w rodzaju KERS

  • #20 27 Paź 2010 06:37
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery

    jariko napisał:
    Czy to taka straszna kasa to nie wiem. Jeden silnik z kontrolerem sprzedałem. To co sam budowałem to bez kosztowo. Silnik, aku, ładowarka to jakieś 700zł plus rower.
    No skoro 700 zł + rower to nie jest dla ciebie wygórowana kasa jak za zabawkę na dojazd do pracy co gratuluję zarobków w takim razie:) I życzę miłej jazdy w zimie :) Ja bym jednak wolał za tą kasę zatankować samochód i jeździć do pracy ohohoh i jeszcze dłużej, cieplej i wygodniej :) pozdrawiam

  • #21 27 Paź 2010 08:20
    jariko
    Poziom 15  

    Ja wcale nie napisałem że zrezygnowałem z samochodu. Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale w Gdańsku kolejka samochodów zaczyna sie pod moim blokiem a kończy w centrum miasta. To jest jakieś 4km potem są jeszcze 4 km gdzie jest trochę lepiej. W drodze powrotnej kolejka ta stoi w drugą stronę ale już na prawie całej długości. Czasami pokonanie samochodem tych 8 km zajmowało mi godzinę czasu. Rowerem to 20 minut. Pozdrawiam Kierowców. :) Nie wiem czy widziałeś ile kosztują rowery elektryczne bo takie podobne do mojego to tak 3000 w górę. A ja kupowałem sobie wszystko na "raty" wiec tak bardzo nie bolało. Na wiosnę już będę do przodu :) nakłady się zwrócą. Co do propozycji odzysku energii to po pierwsze mój silnik ma przekładnię i wolnobieg wiec nie za bardzo się nadaje. Po drugie ładowanie aku w czasie jazdy? pedałować mi się nie chce a jeszcze aku miał bym ładować? W monecie hamowania niby można odzyskać dużo energii ale w czym zgromadzić te np 100A w kilku sekundach? Jest jeszcze jeden problem na który zwrócił uwagę kolega z innego forum, Co się stanie jak kontroler zewrze na krótko w czasie jazdy silnik z odzyskiem energii w przednim kole. Uwierzcie mi że zwarcie wyprowadzeń w silniku daje niezły opór silnika (sprawdzałem obracając kołem w przeciwną stronę wolnobiegu).
    Czemu u nas nie można kupić nic w podobnych cenach jak tu :(((
    http://www.goldenmotor.com/

  • #22 27 Paź 2010 10:35
    rpal
    Poziom 27  

    kolega ma rację z tymi korkami. Byłem tam w piątek w G. - istny koszmar. Z tego powodu nie bacząc na przeciwności losu przesiadałem się na motocykl kiedy tylko śnieg się stopił. Pieniądze wydane na rower zwrócą się na zmarnowanym czasie podczas przymusowych postojów na nerwy nie mają ceny więc tego nie da się przeliczyć. Z odzyskiem energii to myślę że nie będziesz miał kolego specjalnego problemu ponieważ alternator musi mieć dość wysoką prędkość obrotową aby zaczął wytwarzać odpowiedni prąd, tym bardziej ten ze wzbudzeniem na magnesach stałych. Więc te 100 A nie grozi tobie i problemem z nadmiarem wytwarzanej energii. Ten silnik do złudzenia przypomina alternator od motocykla a te niestety nie grzeszą wielkimi prądami ładowania i wyzwalanymi mocami. Ładowanie akumulatora ledwo ledwo zaczyna się od jakiś 1500-2000 obr/nim i nie jest to zasługą regulatora napięcia bo ten tak naprawdę jest ogranicznikiem napięcia a nie jego regulatorem tylko charakterystyki samego alternatora.
    Jesli któryś z kolegów chciałby sobie samemu zrobić taki silnik to polecam np. motocykle z lat 80tych np. Honda VT500,750 albo Yamaha Virago XV1000, XV110 mają w mare duże uzwojenia oraz koła zamachowe z magnesami na mój gust idealne do takich przeróbek :)

  • #23 27 Paź 2010 10:44
    jariko
    Poziom 15  

    Problemem nie jest nadmiar energii ale to, że tylko ułamek jej można w aku władować w czasie hamowania. Może jakiś super kondensator by temu podołał ale koszty i komplikacja układu (dodatkowa waga) to same problemy. Jeszcze stać mnie na 20groszy za jazdę do pracy :)

  • #24 27 Paź 2010 13:56
    jariko
    Poziom 15  

    No i widzę podstawowy problem z pedałowaniem pod górkę do roboty. W robocie nie mam prysznica a nie chcę kolegom zatruwać atmosfery:) I to też jest ważny argument na miłą pracę tak samo jak bezstresowa jazda, już też nie denerwują mnie piesi chodzący ścieżkami rowerowymi bo łatwo mi znowu przyspieszyć rowerem.

  • #25 27 Paź 2010 14:16
    gbd.reg
    Poziom 21  

    co do ładowania w czasie jazdy, pisałeś że masz podjazdy po drodze, także w drodze w drugą stronę masz fragmenty z górki. Wtedy właśnie mógłbyś wykorzystać silnik jako prądnicę.

  • #26 27 Paź 2010 16:32
    piotr32
    Poziom 13  

    Jak dla mnie pomysł jest świetny , zastanawiam się nad wypowiedzią jednego z kolegów, która podadaje wątpliwości konstruowanie czegoś takiego i proponuje chinski skuter elektryczny. Idąc tym tropem to mozna dojść do wniosku że po co myśleć, wystarczy iść do sklepu i na pewno znajdziemy rozwiązanie mające spełniać jakąś czynność. Nalezy sie cieszyć że wobecnych czasach ludzie jeszcze mają jakieś inne pasje , coś próbują robić i ceiszyć się z tego że coś zrobili , dzielą się swoimi doświadczeniami a nie do sklepu pobawić sie wyrzucić , lub siedzieć przed TV lub bez sensu przed kompem.
    Podzielam entuzjazm konstruktora i gratuluję wytrwałości .
    Choć tak naprawde najbardziej podobalo mi się konstruowanie od podstaw napędu.
    Czy złącze db25 nie jest za slabe prądowo bo producenci zwykle podają prady ok 0,5 na pin co daje 25*0,5=12,5A - ale jeśli się nie topi to jest to tanie i pewne rozwiązanie.

  • #27 27 Paź 2010 16:34
    Żarówka128
    Poziom 9  

    Witam.
    Też przymierzam się do budowy takiego roweru.Czy baterie laptopowe nie potrzebują jakiegoś specjalnego zabezpieczenia przed nadmiernym prądem rozładowania(podobno mogą się nawet zapalić)?Czy rozbierałeś baterie na pojedyncze ogniwa czy też połączyłeś baterie laptopowe razem z elektroniką w pakiety?

  • #28 27 Paź 2010 16:38
    rpal
    Poziom 27  

    mi się bateria zapaliła i prawie wybuchła, ale jej powodem były wewnetrzne zwarcia w których nieco pomogłem mechanicznie.

  • #29 27 Paź 2010 16:40
    piotr32
    Poziom 13  

    Tak z tymi bateriami nalezy się obchodzić ostrożniej.

  • #30 27 Paź 2010 17:37
    jariko
    Poziom 15  

    Co do prądu rozładowania to baterie laptopowe nie za bardzo lubią duże prądy rozładowania. Ale ja mam połączone 12 ogniw równolegle i prąd 1C to jest u mnie około 15A co przy 40V daje 600W a tyle to ja nigdy nie pobieram. Można baterię poskładać z pakietów modelarskich tam dopuszczalne obciążenia są rzędu 30C ale cena jest dużo wyższa. Podobna bateria do mojej to 10 takich pakietów
    http://allegro.pl/xxx
    Zawsze można wozić baterie ołowiowe ale wtedy waga takiej baterii to ponad 12kg
    I jeszcze coś ciekawego z Allegro np taki rowerek
    http://allegro.pl/xxx
    Jak bym nie miał to kto wie czy nie łatwiej (taniej) takie coś modernizować.

    Regulamin punkt 10.11
    /Faces/

  Szukaj w 5mln produktów