Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

piec 1-funkcyjny do wody użytkowej, jak to się robi?

Szymon Tarnowski 24 Paź 2010 18:08 8303 32
  • #1 24 Paź 2010 18:08
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Witam
    Planuję na wiosnę mały remont w domu i chciałbym usunąć z mieszkania termę gazową do grzania wody. Nie planuję robić tego samemu, ale chciałbym wiedzieć jak to się je, żeby rozumieć o czym będę rozmawiać z wykonawcą. Mam w piwnicy piec CO gazowy, Vaillant jednofunkcyjny. Chciałbym do niego dołożyć zasobnik na ciepłą wodę z układem recyrkulacyjnym. Mam następujące wątpliwości:
    1. w przypadku układu recyrkulacyjnego konieczne jest montowanie zaworu jednokierunkowego na rurze dostarczającej wodę do zbiornika?
    2. czy jest możliwy montaż poziomy zasobnika na ciepłą wodę? Dostałem taką sugestię że przy montażu pionowym jest lepiej bo woda się "rozwarstwia", cieplejsza woda jest u góry i wtedy łatwiej i ekonomiczniej ogrzewać wodę w zasobniku.
    3. jak rozdzielać ciepłą wodę z pieca, czy montuje się jakieś zawory sterowane automatyką? Ktoś zasugerował mi pompę do wymuszania przepływu przez zasobnik. Rozumiem że taka pompa wymusi żeby cały ruch wody szedł przez wężownicę zasobnika, ale czy w takim momencie do grzejników nie jest dostarczane w ogóle ciepło? Czy muszę mieć zawory termostatyczne żeby regulować temperaturę? No i w drugą stronę czy w przypadku gdy w zasobniku jest odpowiednia temperatura, a termostat pokojowy włączy ogrzewanie w mieszkaniu to nie będzie zbyt duża strata ciepła na grzanie zasobnika? Mój piec ma fabrycznie wbudowaną pompę, czy będzie potrzebny jej demontaż i zastosowaniu dwóch pompy za "rozgałęzieniem"?
    4. Czy do sterowania piecem (dodatkowo) potrzebna jest jakaś rozbudowana automatyka, czy wystarczy coś w rodzaju termostatu, który wymusi załączenie pieca i przekieruje wodę do zasobnika?

    0 29
  • Pomocny post
    #2 24 Paź 2010 18:40
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    1. Zawór zwrotny na wlocie zimnej wody do zasobnika jest potrzebny nie zależnie od tego czy jest cyrkulacja, czy nie. Ponadto za zaworem zwrotnym bez możliwości odcięcia jakimikolwiek innymi zaworami od zasobnika musi być jeszcze zawór bezpieczeństwa oraz naczynie przeponowe.
    Jeśli jest cyrkulacja, to na powrocie cyrkulacji do zasobnika zastosować zawór zwrotny (w przypadku cyrkulacji grawitacyjnej - klapowy), i jeśli cyrkulacja nie będzie krążyła grawitacyjnie (to zależy od sposobu ułożenia rur CWU i cyrkulacji oraz czy instalacja jest w pionie czy poziomie) musi być pompa cyrkulacyjna do wody użytkowej.
    2. Możliwy jest montaż zasobnika poziomego, ale zasobniki pionowe są lepsze, i dają dużo wyższy komfort CWU.
    3. Podaj dokładnie model kotła. Większość kotłów jednofunkcyjnych może współpracować z zasobnikiem, wystarczy dokupić czujnik temperatury wody w zasobniku, i ewentualnie zawór 3-drożny (czasem sam napęd) do wstawienia w kocioł (wiele kotłów ma już wszystko, trzeba tylko powyższy czujnik).
    Nie będzie żadnych problemów z tym że kocioł realizuje CO oraz CWU.
    4. Odpowiedź jest już w punkcie 3, chyba że twój kocioł nie ma możliwości współpracy z zasobnikiem. Jeśli tak jest, to trzeba by kombinować z użyciem zaworu 3-drożnego i termostatu na zasobniku (w kocioł nie wolno ingerować i dokonywać zmian które nie są przewidziane i dopuszczone przez producenta). Podaj dokładnie model kotła, to dostaniesz dokładną odpowiedź.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 25 Paź 2010 18:49
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Dziękuję za wskazówki:
    Ad 1, naczynie przeponowe, warto wiedzieć i pilnować. Zapewne jego rozmiar dobiera się do rozmiaru zasobnika na wodę. Jaki zasobnik powinien wystarczyć dla 3 osobowej rodziny? 80-100 litrów?
    Ad 3,4 kocioł Vailant VU OST 260 XL, rok produkcji ~1992. Z tego co mi serwisant mówił to można go zrobić na 2 funkcyjny, ale nie o to mi do końca chodzi. W kocioł nie zamierzam ingerować, w tej chwili pracuje z zewnętrznym termostatem więc można "wymusić" mu z zewnątrz uruchomienie grzania. Kocioł nie jest nowy, nie jest wart dużo, ale był dość regularnie serwisowany i nie jest awaryjny więc szkoda się go pozbywać.

    0
  • Pomocny post
    #4 25 Paź 2010 22:48
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Ad 1. Pojemność naczynia dobiera się w zależności od pojemności zasobnika i ciśnienia wody. Przy ciśnieniu do 3 bar przyjmuje się naczynie o pojemności 5 % zasobnika, natomiast przy wyższych ciśnieniach do 4,5 bar 7%. Jeśli ciśnienie wody jest jeszcze wyższe, to zaleca się stosować reduktor ciśnienia, w przeciwnym razie może wysadzać wodę zaworem bezpieczeństwa podczas podgrzewu zasobnika, gdyż naczynie przeponowe nie zdoła skompensowoać przyrostu ciśnienia w zasobniku na skutek rozszerzalności termicznej wody.
    Dla 3 osobowej rodziny zasobnik 80 litrów może być za mały, zwłaszcza jeżeli będzie to zasobnik poziomy. Zalecał bym 100, a nawet może 120 litrów w zależności jak rodzina lubi dużo puszczać ciepłej wody, oraz ile jest punktów rozbioru wody z których może nastąpić jednoczesne korzystanie.
    Ad 3,4. Jeżeli kocioł jest przystosowany do podłączenia zasobnika CWU, to lepiej dokupić to co jest potrzebne do kotła, niż kombinować na zewnątrz (wyjdzie taniej, lepiej, mniej zawodnie i bezpieczniej). Nie mówię tu o przeróbce na kocioł 2-funkcyjny przepływowy, tylko o dostawieniu zasobnika w taki sposób jaki przewidział producent.
    Jeśli nie ma takiej możliwości, to da się to zrobić na zewnątrz bez ingerencji w kocioł, tak aby było bezpiecznie, dobrze i prawidłowo działało.
    Dać zawór 3-drożny który będzie przełączał wodę z kotła na CO lub podgrzew zasobnika sterowany z termostatu na zasobniku, i dodatkowo zwierać styki np: przekaźnika połączone równolegle ze stykami termostatu pokojowego. Wtedy po załączeniu się termostatu na zasobniku kocioł się uruchomi, a zawór 3-drożny przekieruje wodę z kotła na wężownicę zasobnika. Wypadało by aby zawór 3-drożny przestawiał się na CO z opóźnieniem, gdyż w przeciwnym razie w lecie funkcja wybiegu pompy w kotle może powodować puszczanie niewielkiej ilości gorącej wody w grzejniki po każdym zakończeniu podgrzewu zasobnika. Można to zrealizować przy użyciu przekaźnika czasowego.
    Pozdrawiam.

    0
  • #5 24 Sie 2011 15:30
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Dziękuje za wskazówki, temat robi się bardziej pilny, znalazłem też w sieci pomysł żeby po prostu wpiąć zasobnik w sieć z kaloryferami. Coś podobnego jak tutaj na tym rysunku
    piec 1-funkcyjny do wody użytkowej, jak to się robi?
    Czy są jakieś duże wady takiego rozwiązania? Mam wrażenie że ciągłe grzanie zasobnika zimą i grzanie kaloryferów latem, ale czy to stanowi jakiś duży problem? Zawsze można zamontować zawory proste zamiast 3drożnego, lub na lato odłączać kaloryfery ręcznie.

    0
  • Pomocny post
    #6 24 Sie 2011 20:42
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 25 Sie 2011 11:56
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    Ciekawe czy ktoś korzysta z takiego rozwiązania oO
    A nie wiem, znalazłem takiego gotowca w sieci, z drugiej strony moje rozważania nie mają sensu, bo taki wariant z zaworami (choćby obsługiwanymi ręcznie) to jest dokładnie to samo jakby zastosować zawór 3 drożny.

    Do głównego tematu, mam pytania w kwestii podłączeni zasobnika od strony odbioru wody użytkowej. Czy taki zestaw jest poprawny. Od strony wejścia zimnej wody po kolei:
    1. zawór odcinający
    2. zawór zwrotny
    3. zawór bezpieczeństwa
    4. trójnik do naczynia przeponowego
    Potem zasobnik i do wyjścia podłączona instalacja ciepłej wody.
    Czy jest istotne czy naczynie przeponowe jest na wyjściu czy na wejściu zasobnika? Czy naczynie przeponowe musi być w jakiś specjalny sposób podłączone, czy wystarczy sam trójnik? Czy długość rurki od trójnika do naczynia przeponowego jest ważna, czy rurka może być nie-prosta (chodzi mi o jakieś wygodniejsze zamontowanie sprzętu w kotłowni).

    0
  • Pomocny post
    #8 25 Sie 2011 13:23
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 25 Sie 2011 14:52
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    (lepiej zamontować naczynie i zawór bezpieczeństwa po stronie wody ciepłej(ma to swoje plusy i minusy)
    A gdzie można o tym poczytać?

    No i drugie pytanko, kolega wcześniej wspomniał że naczynie przeponowe ma mieć 5 do 7% objętości głównego naczynia. Czy dotyczy to objętości całego naczynia czy jest jakiś współczynnik korekcyjny uwzględniający np że poduszka powietrzna sama w sobie zajmuje np 50% naczynia. Czytałem też że napełnianie i regulacja ciśnienia w naczyniu przeponowym to jest jakaś wielka filozofia. Wydaje mi się że znając ciśnienie wody i objętość naczynia przy pomocy zwykłej pompki z manometrem można określić ile jest wody a ile powietrza w danej chwili.

    Mam też taką wątpliwość, widziałem często na zdjęciach naczynie przeponowe zamontowane w pozycji że króciec do wody jest w dół. Czy w przypadku naczynia w którym jest gumowa przepona nie powoduje to problemów z zapowietrzaniem? W końcu ta sama gumowa przepona jest to po żeby wodę izolować od powietrza, a tutaj pod przeponą byłoby powietrze.

    Zawór stopowy pomysłowa rzecz, ale może lepiej jakiś mały kulowy. Czy w ogóle istnieje potrzeba odłączania naczynia przeponowego po uruchomieniu?

    0
  • Pomocny post
    #10 25 Sie 2011 15:30
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 25 Sie 2011 16:56
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    1. Naczynie przeponowe nie może mieć armatury odcinającej (nie dotyczy właśnie zaworu stopowego - nie kosztuje on dużo- ok 10zł)
    Czy to ze względu bezpieczeństwa, czy jest jakiś techniczny powód?
    Rozumiem że zawór stopowy montuje się "na stałe" do instalacja, a w przypadku potrzeby odkręca samo naczynie?
    Walker29 napisał:
    [...]Do wody naczynie niebieskie.
    Właśnie czytałem że niebieskie są do wody ze wskazaniem na zimną wodę. W przypadku podłączenia za zasobnikiem woda w naczyniu będzie conajmniej ciepła, może lepiej użyć taki dedykowany do CO z zapasem ciśnienia tak żeby dało się zwiększyć ciśnienie do odpowiedniego z CWU.
    Walker29 napisał:
    3. Naczynie przeponowe warto podpiąć od góry jeśli jest taka możliwość.
    A jaka jest przyczyna że tak lepiej?

    0
  • Pomocny post
    #12 25 Sie 2011 17:52
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 25 Sie 2011 20:27
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    2. DO wody są niebieskie bo wytrzymują dużo wyższe cisnienia(6 bar zawór bezp. , naczynie 8 bar) czerwone wytrzymują polowe z tego.
    Rozumiem takie kryterium, będę miał to na uwadze.
    Walker29 napisał:
    Naczynie nie ma przepisu, który by mówił gdzie podpiąć.. z doświadczenia mówię.
    3. Warto podpiąć od góry (robi się syfon przez który powietrze nie ma dostępu do naczynia)
    Chyba tutaj się trochę niedogadaliśmy ;), Ty masz na myśli "od góry" naczynia, a ja zrozumiałem "od góry" trójnika, dlatego wydawało mi się że powinno być odwrotnie.

    I jeszcze pytanko, w przypadku jakbym kiedyś zrobił recyrkulację ciepłej wody z zasobnika i może potrzebna była pompa recyrkulacyjna, to czy zawór zwrotny byłby konieczny? Wydaje mi się że to niczym nie grozi.

    0
  • #14 25 Sie 2011 23:10
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 26 Sie 2011 00:21
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    pompa pomiedzy zaworami kulowymi, badz zawór kulowy przed a zwortny za - bardziej w razie "W
    To rozumiem, do celów serwisowych, ale chodziło mi czy jest jakaś potrzeba montować zawór kulowy na bypass'ie w przypadku pompy cyrkulacyjnej CWU.

    Walker29 napisał:
    Pamiętaj by używać pomp z korpusem z brązu(do cyrkulacji)
    Bo? Czy chodzi o temperaturę wody?

    Czy jest różnica czy montować pompę na wyjściu z zasobnika czy na powrocie?

    Czy na powrocie z cyrkulacji potrzebny jest zawór jednokierunkowy/kulowy? Mam tu na myśli możliwość że podczas odbioru wody ciepłej będzie ona mogła płynąć z dwóch różnych poziomów zasobnika.

    0
  • #16 26 Sie 2011 12:12
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 26 Sie 2011 13:25
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    Zawór jednokierunkowy kulowy ? Pierwsze słyszę. << chyba chodzi o zawór zwrotny, który powinien być.
    Ta dokładnie, chodziło mi o zawór zwrotny kulowy.
    Na chwile obecną wszystkie moje wątpliwości są rozwiane.

    0
  • #18 29 Sie 2011 17:30
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Nowe pytanko, czy zasobnik podłączać na sztywno rurkami, czy lepiej przy pomocy elastycznych węży. Mam na myśli takie gotowe zakuwane do połączeń wodnych, coś jak do podłączania baterii umywalkowych ale większej średnicy. Mam tu wątpliwość bo do zasobnika dochodzi kilka oddzielnych połączeń i każde z nich może inaczej pracować pod wpływem temperatur. A może wystarczy zwykłe śrubunki (tzw Holendry) na wypadek potrzeby odłączenia zasobnika. Węże byłyby chyba wygodniejsze przy odłączaniu zasobnika, chociaż z drugiej strony jeśli się zastosuje taki montaż gdzie będzie zachowany dostęp do klapy inspekcyjnej i anody to chyba nie ma w przyszłości w ogóle potrzeby odłączania zasobnika. Zakładam że uszkodzenia lub awarii same wymiennika nie zdarzają się często.

    0
  • #19 31 Sie 2011 15:17
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 31 Sie 2011 15:50
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    Estetyczniej wygląda to jeśli podpięty jest na sztywno z zaworami odcinającymi(by móc ten zasobnik odpiąć) i odpowietrzeniem.
    Rozumiem że zawory odcinające to takie połączenie zaworu ze śrubunkiem? Na niektórych rurkach chyba nie warto montować samego zaworu, np na wodzie zimnej bo kawałek dalej jest zawór, rozumiem że to jest uzasadniona oszczędność.
    Co do tych giętkich węży to wymyśliłem taką koncepcję bo:
    1. będę miał zasobnik z dwiema wężownicami do systemu solarnego, ale samego systemu solarnego nie będę miał przynajmniej przez rok, więc chciałem puścić ciepłą wodę przez obie wężownice, żeby zapewnić lepsze przekazywanie ciepła. Dzięki wężom elastycznym mógłbym nawet zrobić tak a w przyszłym roku czy za 2 lata rozmontować ten patent.
    2. zakładam że skoro gwarancja na wymienniki jest 8 lat to znaczy że po 10 latach może być z nimi problem, więc pewnie trzeba będzie wymienić, a za 10 lat mogą być dostępne inne zamienniki o innym rozstawie króćców. Chociaż 10 lat to baaardzo dużo, instalacja może być spokojnie przemontowana po tym czasie.
    3. chciałbym uniknąć przenoszenia wibracji, ale czy to jest konieczne?

    Czytałem w opisie do systemu solarnego jednej z firm, że nakazują montować "złączki dielektryczne", zapewne żeby zminimalizować zjawiska elektrochemiczne na granicy miedziana instalacja - stalowym zbiornik/płaszcz/wężownica. Nie znalazłem natomiast takiego produktu dostępnego na rynku. Czy coś takiego da się kupić na rynku i czy warto tym się przejmować?

    0
  • #21 31 Sie 2011 15:59
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 31 Sie 2011 16:49
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    Bardziej Chodzi o odpowiednie działanie anody magnezowej wewnątrz zasobnika - wyłapywanie tzw prądów błądzących i odpowiednie uziemienie zasobnika.
    A czy taka złączka jest dostępna na rynku? Jeśli są problemy z dostaniem, to chyba nikt nie zawraca sobie głowy takim elementem.
    Walker29 napisał:
    jesli chodzi o 2 wężownice to lepiej podłącz się tylko pod jedna,
    Może marudzę ale czy jest jakieś wyjaśnienie?

    0
  • #23 31 Sie 2011 18:10
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 31 Sie 2011 19:40
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Walker29 napisał:
    nie chodzi o złączki tylko o to by podgrzewacz(zasobnik) był dobrze uziemiony, przy miedzianej instalacji(która nie jest dielektrykiem) to uziemienie jest dość dobre. przy plastikach i różnych dziwnych połączeniach/(również węże) trzeba zbiornik uziemić
    No właśnie mam wrażenie że chodzi o izolację, w tym manualu też jest o tym wspomniane http://www.enbra.pl/files/instrukcja_OGRZEWACZE%20WODY%20NA%20DREWNO.pdf

    0
  • Pomocny post
    #25 18 Wrz 2011 22:45
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Piszę tego posta na prośbę autora tematu.

    Co do rysunku który umieściłeś z zasobnikiem w roli bufora:
    1. Woda użytkowa płynie przez wewnętrzną stronę wężownicy górnej zasobnika. Jeżeli nie jest to zasobnik ze stali nierdzewnej z wężownicami włącznie, to jest on zabezpieczony od korozji na skutek kontaktu z wodą użytkową (np: emaliowany) tylko od wewnątrz zbiornika, czyli po zewnętrznej stronie wężownicy, i puszczenie wody użytkowej do wnętrza wężownicy jest błędne (będzie wężownica korodowała od wewnątrz).
    2. Co do wydajności CWU przy takim rozwiązaniu (podgrzew wody przepływowo płynącej wewnątrz wężownicy), na pewno będzie mniejsza od typowego rozwiązania, ale też nie jest ta wydajność taka mała (są na rynku kotły które dokładnie w taki sposób mają podgrzewaną wodę, i muszę przyznać że zaskoczyły mnie wydajnością).
    3. Brak termostatycznego mieszającego zaworu 3-drożnego na wyjściu CWU na instalację.
    4. Zasilenie CO włączone powyżej wężownicy podgrzewającej CWU, powinno być niżej, ponadto błędne podłączenie grzejnika na instalacji.
    5. Brak układu obniżającego temperaturę wody dla ogrzewania podłogowego.
    6. Kocioł gazowy w układzie otwartym, powinien być w układzie zamkniętym.
    7. Naczynie wzbiorcze otwarte powinno być podłączone bezpośrednio do kotła stałopalnego (kominka), a nie do bufora.
    Ogólnie nie jest to dobre rozwiązanie i zawiera wiele błędów. Jeśli już, to należy zastosować typowy bufor z zasobnikiem CWU.

    Co do naczynia przeponowego do zasobnika:
    Oczywiście naczynie przystosowane do wody użytkowej (zwykle w kolorze białym lub niebieskim).
    Chodzi o całkowitą pojemność naczynia przeponowego 5-7% w stosunku do zasobnika plus pojemność wodna instalacji CWU jeśli jest cyrkulacja.
    Jeśli chodzi o zamontowanie naczynia i zaworu bezpieczeństwa, to powinno wpinać się na dole zasobnika (na wejściu zimnej wody, a nie na wyjściu ciepłej wody. Mogę to uzasadnić.
    Wchodząc do zasobnika z zimną wodą powinno być po kolei tak:
    Zawór odcinający, filtr, zawór zwrotny, na trójnikach zawór spustowy zawór bezpieczeństwa i naczynie przeponowe (tu kolejność dowolna), zasobnik. Czasem zasobnik ma niezależny króciec przeznaczony dla zaworu spustowego, wtedy nie trzeba go stosować na podejściu zimnej wody do zasobnika.
    Naczynie nie musi być bezpośrednio przy trójniku, możesz zastosować kawałek rury z kolanami, oby nie przesadzać, i żeby nie była za cienka.

    Ustawienie właściwego ciśnienia w naczyniu przeponowym nie jest żadną filozofią, i nie trzeba wcale w tym celu spuszczać całej wody z zasobnika jeśli nie ma zaworu stopowego przed naczyniem. Wystarczy zamknąć dopływ zimnej wody do zasobnika, otworzyć i pozostawić otwarty wypływ ciepłej wody z zasobnika, ustawić ciśnienie gazu (powietrza) w naczyniu równe maksymalnemu statycznemu ciśnieniu wody z wodociągu (najwyższe ciśnienie jakie występuje), zamknąć wypływ ciepłej wody i otworzyć dopływ zimnej. Tak, da się to zrobić przy użyciu zwykłej pompki samochodowej z manometrem.





    Zapytałeś czy można zastosować zawór kulowy przed naczyniem przeponowym. Po między zasobnikiem i zaworem bezpieczeństwa oraz naczyniem przeponowym nie może być żadnych zaworów z wyjątkiem zaworu stopowego przed naczyniem.
    Pozycja naczynia przeponowego nie ma znaczenia.

    Jeśli chodzi o cyrkulacje CWU, to musisz dać zawór zwrotny, aby podczas poboru wody, woda ta nie była pobierana z dwóch poziomów zasobnika. Wyobraź sobie że pobierasz większą ilość CWU, i cyrkulacja znalazła się już na poziomie wody zimnej. Jeśli nie będzie zaworu zwrotnego, to do instalacji CWU będzie płynęła ciepła woda z góry zasobnika oraz zimna przez cyrkulację, i będzie się to mieszało gdzieś na instalacji, a z baterii będzie płynęła woda chłodna. Jeszcze bardziej fajne zjawisko występuje jeśli puścisz CWU w dwóch miejscach. Wtedy bywa że z baterii znajdującej się bliżej wyjścia CWU z zasobnika płynie woda ciepła, a z baterii umieszczonej bliżej cyrkulacji płynie woda zimna.
    Pompę daje się na powrocie cyrkulacji do zasobnika, tak aby pompowała w kierunku zasobnika. Pompa przeznaczona do cyrkulacji CWU z mosiężnym korpusem ze względów sanitarnych.

    Zasobnik najlepiej podłączyć sztywnymi rurami plus śrubunki przy zasobniku aby można było go odłączyć. Te elastyczne podłączenia (za równo węże jak i rury karbowane stalowe nierdzewne) nie są zbyt pewne, chodź to zależy jeszcze od producenta.

    Zawór odcinający, to po prostu zawór umożliwiający zamknięcie przepływu wody, a śrubunek to złączka umożliwiająca szybkie rozłączenie i złączenie np: dwóch odcinków rur. Są to dwa różne elementy, chodź są również zawory odcinające od razu ze śrubunkiem.

    Do czasu do puki nie będą podłączone solary do dolnej wężownicy, powinieneś podłączyć ją w szereg z górną aby też pracowała. Chodzi tu o wygrzewanie dołu zasobnika aby nie rozwijały się tam bakterie (mogą to być bakterie niebezpieczne dla zdrowia np: Legionella). Takie podłączenie można łatwo pogodzić ze sztywnymi rurami oraz elastycznymi wężami tylko dla dolnej wężownicy do czasu podłączenia solarów.

    Jeśli chodzi o elektrodę magnezową, to ta musi mieć dobre połączenie elektryczne z metalem z którego jest wykonany zasobnik, i to jest już problem producenta zasobnika a nie twój aby takie połączenie było. Ideą elektrody magnezowej jest to, że tworzy z metalem z którego jest wykonany zasobnik ogniwo elektryczne (baterię), a woda jest elektrolitem. Dzięki temu jony które mogły by powodować korozję zasobnika powodują korozję (rozpuszczanie) elektrody magnezowej. Dlatego należy dbać aby ta elektroda zawsze tam była, i jak się już rozpuści (będzie się kończyła), to trzeba ją bezwzględnie wymienić na nową.

    Co do uziemienia samego zasobnika, to chodzi po prostu o połączenia wyrównawcze.

    Myślę że sporo wyjaśniłem. Jak masz jeszcze jakieś wątpliwości, to pytaj.
    Pozdrawiam.

    0
  • #26 18 Wrz 2011 23:21
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    A podziękował, kolega mi sporo wyjaśnił.
    W całej dyskusji zabrakło jednej informacji, że jeśli chcę mieć 100 litrów wody grzanej wstępnie solarami, to zasobnik musi być 200l. Na szczęście mnie już jeden sprzedawca wyprostował.
    Co do naczynia wyrównawczego, to szukałem ostatnio takiego uchwytu do powieszenia i jeden ze sprzedawców polecał mi takie gotowe jakby przyłącze. Składało się ono z zaworu bezpieczeństwa, wskaźnika ciśnienia i chyba zaworu spustowego. Przy okazji całość przykręcało się do ściany, a naczynie wisiało z dołu. Chyba to było firmy Callefi albo Ferro ale głowy sobie nie dam uciąć. Warto taki patent stosować czy używać pojedynczych elementów?

    Czy warto doprowadzać wodę do zasobnika większym przekrojem niż 3/4"? Mam przyłącze wodne i część instalacji do pionu wykonaną rurą 1". Do pomieszczeń na pewno nie będzie nic większego niż 3/4".

    No i mam ostatni dylemat czy zbiornik emaliowany czy ze stali nierdzewnej. Przy zbiorniku 300l emaliowany można kupić już za 2,5tyś, a ze stali nierdzewnej 4tyś. Zapewne ze stali nierdzewnej będzie dużo bardziej trwały, pytanie tylko czy warto inwestować, bo za np 10 lat będę robił pełną modernizację.

    Jeszcze takie pytanie o Legionellę, wszyscy nią straszą. Jak kiedyś montowali boilery po 100-150 litrów to nikt nie straszył takim problemem i ludzie nie chorowali. Dlaczego teraz jest takie wielkie halo o to?

    0
  • Pomocny post
    #27 19 Wrz 2011 22:13
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Oczywiste jest to że jeżeli solar nie da rady dogrzać wody w zasobniku, to górna wężownica dogrzeje górną warstwę wody przy użyciu kotła, natomiast solar będzie grzał tylko wodę poniżej górnej wężownicy.
    Jednakże jeżeli będzie dużo słońca, i solar zdoła utrzymać temperaturę powyżej temperatury CWU nastawionej z podgrzewu przez kocioł, to kocioł nie będzie się włączał, a solar będzie podgrzewał cały zbiornik.
    Oczywiście w przypadku solarów stosuje się zasobniki o dużych pojemnościach, i to nie dlatego że solar grzeje tylko wstępnie wodę w zasobniku a resztę dogrzewa kocioł (tak jest gdy jest mało słońca lub jest duży rozbiór wody), tylko dratego żeby była możliwość zakumulowania dużej ilości ciepła. Jak słońce mocno grzeje, a wody mało używasz, to ta energia cieplna musi gdzieś zostać zakumulowana, i odwrotnie jeśli przez jakiś czas słońca będzie mało, lub będzie zwiększony rozbiór wody, to chcemy aby mieć jak największy zapas tej ciepłej wody i nie grzać kotłem. Dopiero jak już zimna woda zacznie podchodzić do górnej warstwy zasobnika, a solary nie dają rady dogrzać wody (mało słońca, duży rozbiór), to się włącza kocioł i dogrzewa.

    Co do tych belek do zamontowania naczynia, to na nim nie jest zawór spustowy, tylko odpowietrzający który w przypadku zasobnika nie jest potrzebny. Ponadto te belki są zwykle ze stali rdzewnej nie zabezpieczonej od środka i nie nadają się do wody użytkowej. Te belki po dołożeniu naczynia, są to grupy bezpieczeństwa, i są w nich zwykle zawory bezpieczeństwa na 3 lub 2,5 bara z przeznaczeniem do CO.
    Lepiej zmontuj to z poszczególnych elementów, zamiast stosować taką belkę.
    Do mocowania naczyń są w sprzedaży uchwyty metalowe przykręcane do ściany z metalową taśmą (opaską) do przymocowania naczynia.

    Jeśli masz standardowo 1-2 łazienki oraz kuchnia bez jakiś wodo-żernych urządzeń (np: kabina prysznicowa z biczami wodnymi), to rura 3/4" wystarczy.

    Z reguły zasobniki ze stali nierdzewnej są sporo trwalsze od emaliowanych, chodź dobre emaliowane zasobniki też bez problemu wytrzymują 10 lat i więcej.

    Legionela rozwija się w ciepłej nie dogrzanej wodzie stojącej. W zimnej wodzie bakterie te się nie rozwijają, natomiast powyżej 50 stopni C giną. Tak więc problem Legionelli występuje głównie w przypadku dużych zbiorników. Chociaż jest to rzadko występujący problem, to zakażenie Legionellą jest bardzo niebezpieczne (bywa nawet śmiertelne), dlatego po mimo bardzo małej ilości przypadków zakażeń nie należy tego problemu bagatelizować.
    Pozdrawiam.

    0
  • #28 15 Sie 2012 22:09
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Mam pytanko do tematu, czy warto nagrzewać zbiornik do wyższej temperatury i robić mieszać z zimną wodą w kotłowni? Czy lepiej żeby zasobnik miał niższą temperaturę i bez mieszania? Niby wyższa temperatura np 70*C zapewnia bezpieczeństwo przeciwko Laginelli, ale mieszanie z zimną a później recyrkulacja ochładza zbiornik. Czy bardziej opłaca się ekonomicznie utrzymywać zasobnik wody w temperaturze powiedzmy 70*C czy 45-50*C?

    0
  • #29 16 Sie 2012 10:04
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #30 16 Sie 2012 22:47
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Jeśli chodzi o ekonomie, to najlepiej podgrzewać zasobnik do żądanej temperatury, tak aby była odpowiednia bez mieszania. Podgrzewanie zasobnika do wyższej temperatury, wiąże się z większymi stratami ciepła przez izolację, szybszą degradacją (zużyciem) zasobnika, intensywnym zakamienianiem. Oczywiście podgrzanie wody do wyższej temperatury, a następnie zmieszanie jej z zimną (tak jak napisał kolega Walker29) sztucznie tak jakby zwiększa objętość gotowej wody (objętość wody gorącej z zasobnika + objętość wody zimnej potrzebnej do zmieszania).
    Tak więc, jeśli woda jest podgrzewana kotłem (źródło ciepła które można kontrolować), najlepiej jest podgrzewać wodę do żądanej temperatury, i nie mieszać.
    Inaczej jednak sytuacja się przedstawia, jeśli zasobnik jest podgrzewany solarami. Jeśli jest dużo słońca, i mały rozbiór wody, to zasobnik może zostać zagrzany do temperatury dużo wyższej od żądanej (solaru nie można od tak wyłączyć, gdy zasobnik jest już nagrzany do właściwej temperatury). Tak więc zawór mieszający przy zasobniku jest jak najbardziej wskazany, jeśli są solary.
    Jeszcze gorsza sytuacja może wystąpić, jeśli są słoneczne dni, i brak rozbioru CWU, lub rozbiór CWU jest za mały, i w efekcie solary dostarczają więcej ciepła, niż można zakumulować w zasobniku. W takich sytuacjach automatyka solarna może wyłączyć pompę solarną żeby nie zagrzać do niebezpiecznej temperatury zasobnika, i może dojść do stanu stagnacji solarów. Jest to stan bardzo szkodliwy dla instalacji solarnej. Dlatego też, jeśli istnieje takie ryzyko, powinien być zamontowany jakiś system, który nie dopuści do takiej sytuacji, np: samoczynny zawór schładzający, który zrzuci nadmiar gorącej wody z zasobnika do kanalizacji. Są też inne rozwiązania bardziej ekonomiczne.
    Co do Legionelli, tak jak napisał kolega Walker29, wystarczy zasobnik raz na kilka dni zagrzać w całej objętości do wyższej temperatury.
    Pozdrawiam.

    0