Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oscyloskop ST315 II - brak plamki

24 Paź 2010 20:09 5160 28
  • Poziom 20  
    Objawy: po włączeniu oscyloskopu nie pojawia się linia, po wyłączeniu zasilania pojawia się plamka i znika.

    Sprawdziłem tranzystory T101 i T102, są sprawne. Sprawdziłem zasilacz, wszystkie napięcia się zgadzają (różnice rzędu 5%). Na bazie tranzystora T103 zamiast 1,90V jest 2,17V. Zamiast napięcia 6,6V jest 7,2V. Szukam uszkodzenia we wzmacniaczu Y, bo tak radzili w TYM wątku. Jakieś sugestie?

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    A masz wysokie napięcie? Odchylenia napięć tej wielkości nie powinny mieć większego znaczenia. Zacząłbym od lampy. Sprawdź na nóżkach lampy czy i jakie masz napięcia na elektrodach X i Y. Znając czułość elektrod odchylających będziesz wiedział gdzie powinna być plamka. Potem możesz odlutować przewody od elektrod sterujących i sprawdzić czy plamka się pojawiła na ekranie i czy reaguje na potencjometry ogniskowania i jasności. Jeśli tak to z lampą i zasilaniem jej jest najprawdopodobniej wszystko o.k.
    Wtedy możesz się zabierać za elektronikę. Najpierw dolutowujesz na powrót przewody do elektrod X i Y. Przełączasz oscyloskop w tryb zewnętrznego wyzwalania a wejście traktujesz na jakimś niskim zakresie napięcia zakłóceniami trzymając sondę ręką. Jak masz generator to będzie
    dużo prościej - będziesz miał wolne obie ręce :-) . Najlepiej robić to przy 50Hz sinus bo kolejne rzeczy będziesz mógł mierzyć zwykłym miernikiem sprawdzając po kolei wzmacniacz. Przy takim wymuszeniu powinieneś mieć pionową kreskę. Jeśli nie to masz problem z Y. A wtedy mierzysz go po kawałku od wejścia sprawdzając kolejne jego stopnie.
    Jeśli będziesz miał jakieś pytania to postaram się w miarę swoich
    skromnych możliwości pomóc. Dodam, że nigdy nie miałem takiego oscyloskopu :-) . Ale zbudowałem/zaprojektowałem kilka dawno temu więc... Moja wiedza chyba wystarczy. Jak będziesz zainteresowany pomocą to poszukam jego schematu byśmy mówili o tym samym.
  • Poziom 20  
    Sprawdziłem elektronike, są wszystkie napięcia, na płytkach X i Y można regulować napięcie. Wyciągnąłem lampe oscyloskopową i zauważyłem, że jest przygrzana w dwóch miejscach. Czy to oznacza, że jest uszkodzona?

    Oscyloskop ST315 II - brak plamki
  • Poziom 36  
    Jeśli masz odchylanie rzędu 50V na X i Y to plamka powinna się przemieszczać. Jeśli tak nie jest to znaczy, że albo jest uszkodzona lampa albo jej zasilanie.
    Lampa nie wygląda źle. Ale to niestety o niczym nie świadczy. Jeśli w bańce lampy getter nie jest biały to jest szczelna. Czasami zdarza się, że lampa łapie zwarcie między elektrodowe. Dlatego pomierz ją na tę okoliczność gdy jest odłączona od podstawki.
    Sprawdziłeś czy ma żarzenie? Powinna być ciepła po pewnym czasie pracy a po ciemku można zobaczyć tlenie żarnika.

    I ostrożnie obchodź się z lampą! Najlepiej owiń ją gąbką np. taką dodawaną do płyt głównych lub folią bąbelkową. A najbezpieczniej jej będzie gdy zamontujesz ją gdzie była.

    Podaj napięcia na końcówkach pracującej lampy względem masy . Jak rozumiem jest to B7S4? Sprawdź kondensatory w zasilaczu lampy. Muszę mieć jakieś dane pomiarowe by móc cokolwiek rzeczowo odpowiedzieć.
  • Poziom 20  
    Napięcia na lampie (B7S4):

    płytki X (9 i 6), od 16 do 76V
    płytki Y (10 i 7), od 16 do 54V
    janość (3) od -380 do -480V
    ostrość (4) od -132 do -312V
    piny 5 i 8 (połączone razem) 44V
    katoda (2) -340V

    Wysokie napiecie na przyssawce 850V.

    Napięcie żarzenia 5,3V, ale mierzone na zakresie 200V, bo 20V nie działa w moim mierniku.

    Nie znalazłem zwarć wewnątrz lampy, sprawdzałem omomierzem.

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    Napięciowo zasilanie lampy wygląda poprawnie. Od katody w stronę anody potencjały na kolejnych siatkach są coraz wyższe z wyjątkiem modulującej siatki 1 i tak powinno być. Mam pytanie pomocnicze dotyczące sposobu w jaki zanikła plamka. Włączyłeś oscyloskop i koniec. Nic się nie pojawiło. Czy też plamka znikła w czasie pracy? A może nikła powoli w czasie eksploatacji. To ostatnie zwykle jest związane z pogarszającą się emisją lampy a to oznacza jej wymianę. Jeśli stało się to nagle to może oznaczać dwie rzeczy albo uszkodzenie lampy np. żarzenia albo układu zasilającego lub modulującego. Dlatego pytałem czy lampa po pewnym czasie robi się ciepła i czy widać tlenie żarnika. Czasami w lampach zdarza się, że żarnik po podgrzaniu potrafi się zespolić z katodą wywołując dziwne zachowania układu.
    Musisz sprawdzić czy działa układ modulujący - sterujący siatką 1. Lampę najlepiej sprawdzić oddzielnie. Należy odłączyć sterowanie od tranzystora modulującego. Względem katody potencjał siatki powinien wynosić (wartość tego rzędu) -20V...-80V. Regulując jasność i mierząc potencjał względem katody tyle powinieneś mieć. Jeśli plamkę uzyskasz przy nieco niższym napięciu to znaczy, że "pada" emisja katody lampy.
    Inną przyczyną może być uszkodzenie kondensatorów łączących masy poszczególnych części zasilacza lampy. Sprawdź kondensator po między katodą a siatką.
  • Poziom 20  
    Żarnik świeci. Oscyloskop pracował 3 godziny, cały czas wyświetlał przebieg, a następnie przebieg zaniknął. Nie wiem, o jakim tranzystorze mówisz, na moim schemacie do lampy są tylko potencjometry podłączone.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Na schemacie w tym wątku:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic875651-30.html

    Masz potencjometr regulacji jasności podłączony do siatki pierwszej oraz kondensator C412. Do tego węzła biegnie sygnał z tranzystora sterującego wygaszaniem powrotu odchylania poziomego X. Na drodze elektronów od katody do anody może stanąć jedynie potencjał na siatce 1. Wszystkie pozostałe siatki mają rosnącą wartość potencjału w kierunku do ekranu czyli coś powinno "dolatywać". Sprawdź po ciemku czy nie ma na pewno plamki. Pokręć potencjometrami nią sterującymi.
    Jak pisałem sprawdź elementy, szczególnie kondensatory, w zasilaczu lampy.
  • Poziom 20  
    Odlutowałem przewód od wygaszania tak jak radziłeś. Od razu pojawiła się plamka, którą mogę przesuwać w pionie, poziomie oraz regulować jej jasność i ostrość. Zabieram się za sprawdzanie elementów na płycie X i zasilaczu.
  • Poziom 36  
    Czyli najprawdopodobniej to tranzystor kluczujący wygaszanie linii powrotu lub coś koło niego. W sumie to prosty układ powiązany z układem podstawy czasu skąd bierze sygnał do gaszenia plamki w czasie powrotu.
    Dobrze, że to nie lampa bowiem koszt i zakup nowej może być porównywalny z zakupem używanego oscyloskopu ST315.
    Jakbyś miał problemy to daj znać.
  • Poziom 20  
    Wylutowałem i sprawdziłem T301 - T305 oraz T308 i T309, są sprawne. Pożyczyłem oscyloskop (MINI4) i sprawdziłem czy są przebiegi takie jak na schematach. Na płycie synchronizacji występują oba sygnały. Przylutowałem z powrotem przewód od wygaszania i zmierzyłem przebieg, jest taki sam jak na schemacie, tylko obrócony o 180 stopni. Pozostałych przebiegów nie płycie X nie ma albo ten oscyloskop nie jest w stanie ich zobrazować (ma już 50 lat)
  • Poziom 36  
    To nie tak. Za sterowanie jasnością plamki nie odpowiada układ odchylania X. Generator podstawy czasu generuje piłę, która jest podawana na odchylanie X. Przebieg piłokształtny trzeba podzielić na dwa cykle. Wtedy gdy narasta jest on zsynchronizowany z przebiegiem podawanym na wzmacniacz Y. I na ekranie jest rysowany przebieg. Ale w czasie opadania przebiegu piły w drugiej części cyklu trzeba zgasić plamkę by nic nie było rysowane na szybko opadającej części przebiegu piłokształtnego. Za to odpowiada tranzystor kluczujący, który steruje zapaleniem/zgaszeniem plamki. Jest on sterowany bezpośrednio z układu wyzwalania/generatora podstawy czasu. Idź za przewodem, który odlutowałeś a natkniesz się na tranzystor. Odchylanie X i Y zostaw na razie w spokoju bo jak ustaliliśmy wcześniej coś tam działa i szkoda byłoby to rozbebeszać niepotrzebnie.
    Problem najprawdopodobniej spoczywa w okolicach układu wyzwalania podstawy czasu. Szukaj tranzystora sterującego plamką. Sprawdź napięcia, kondensatory, tranzystor.
  • Poziom 41  
    Należy zauważyć iż w niektórych konstrukcjach nie ma układu gaszenia plamki, po prostu plamka nie zdąża rozświetlić luminoforu podczas powrotu. Zbocze ma czas opadania powiedzmy w stosunku 1:30 czy nawet więcej.
  • Poziom 36  
    Cenna uwaga. Ale ST315 nie jest oscyloskopem z pasmem audio. Jeśli oscyloskop może badać przebiegi powiedzmy do 20MHz i ma podstawę czasu o minimalnych nastawach rzędu 1us lub mniej to z czasem powrotu robi się naprawdę "krótko" choćby z powodu szerokości pasma przenoszenia wzmacniacza X i czasu przeładownia pojemności płytek odchylających. Dlatego w ST315 jest układ wygaszania a w tym konkretnym egzemplarzu nie działa on chyba najlepiej.
  • Poziom 20  
    Na końcu przewodu są tranzystory T308 i T309, które sprawdzałem i są sprawne.
  • Poziom 36  
    Czy plamka po odłączeniu świeci jasno tzn. daje się regulować w sporym zakresie czy też jest niemrawa? Oscyloskop Mini4 powinien wychwycić impulsy wygaszania. Przełącz ST315 na jakiś niski zakres rzędu 0.05s i wtedy sprawdzaj czy sygnał wygaszania przechodzi przez tranzystor/y kluczujący przy odłączonym przewodzi i z dołączonym przewodem. Jeśli sygnał przechodzi i nie ma zmian amplitudy napięcia na wyjściu kluczowania po dołączeniu przewodu to trzeba szukać uszkodzenia w obwodzie zasilania siatki 1 ewentualnie na połączeniu mas. Trzeba sprawdzać kondensatory. Jeśli jest podłączony do wyjścia klucza rezystor, a powinien, to także bezwzględnie trzeba go sprawdzić. Jak wygląda stan zasilania (napięcia) tranzystorów kluczujących?
    Może też tak być, że lampa traci emisję ale w to wątpię, i spadł prąd emisji co objawiło się niższym od katalogowego napięciem wygaszania na siatce 1.

    Jeśli możesz wrzuć kawałek schematu w okolicach T308/9.
  • Poziom 20  
    Dawno nie pisałem, bo nie miałem czasu i pomysłu na zrobienie tego oscyloskopu. Dzisiaj podłączyłem generator sinusa pod wejścia X i Y i uzyskałem linię o nachyleniu 45 stopni. Przynajmniej wiem, że wzmacniacze działają. Kabel od synchronizacji był odłączony.
    Oscyloskop MINI-4 nie wyłapuje impulsów. Multimetrem mierzę napięcie i widać zmianę na napięcia na emiterze T308, 1,8V z odłączonym i 3,5V z podlączonym przewodem.
    Sprawdziłem też wszystkie elementy w torze zasilacza, rezystory, diody, kondensatory i są sprawne. Jeśli okaże się, że prąd emisji spadł, to da się to jakoś uratować czy czeka mnie utylizacja oscyloskopu? (nowej lampy nie kupię)

    Gdzieś na elektrodzie jest schemat, nie potrafię go teraz znaleźć, jeśli Ci się uda, oddam Ci punkty. Poniżej fragment wygaszania.

    Oscyloskop ST315 II - brak plamki

    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Sprawdź odłączając kondensator między żarzeniem lampy a masą. Może być przebity. Oczywiście przebicia nie sprawdzisz omomierzem. Jeśli po odłączeniu pojawi się przebieg to trzeba wymienić go na nowy o napięciu przebicia co najmniej 630V. Prawdopodobnie oscyloskop będzie działał i bez niego. Mogło nastąpić chwilowe zwarcie między żarzeniem a katodą lub trwałe rezystancyjne połączenie rzędu pojedynczych megaomów powodując, że napięcie między katodą a siatką pierwszą odpowiedzialną za przedostawanie się elektronów w stronę anody: wzrasta do minus(tyle co na katodzie) powodując "zablokowanie lampy".
    Zdolność emisyjna katody z zasady nie pada nagle skokowo. Nawet jeśli z czasem spadnie można próbować odzyskania jej tak jak to robiło się kiedyś z kineskopami w telewizorach, ale to jest już ostatecznością.
    Życzę udanej naprawy.
  • Poziom 20  
    Kondensator jest sprawny, zmierzyłem go miernikiem pojemności. Możesz napisać, jak naprawić słabą emisję lampy?

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    Niestety sprawdzenie miernikiem pojemności to za mało. Przebicie może i następuje przy pewnym napięciu nie koniecznie zwierając kondensator czy zmniejszając jego pojemność. Sam przerabiałem przypadek gdy kondensator wydawał się dobry w czasie pomiarów a w układzie była "kiszka". Z napięciami rzędu kilkuset woltów i elementami tak to już jest, że nigdy nic nie wiadomo. Zdarza się nawet wypalenie na bieżni potencjometru regulacyjnego. Dlatego warto nimi ciutkę ruszyć w lewo i prawo.
    Spadku emisji lampy bym także, jak kolega we wpisie wyżej, nie przesądzał. Nie mniej na wszelki wypadek napiszę jak to zrobić. Zauważ, że równolegle do potencjometru jasności masz rezystor R420 390kR połączony szeregowo z potencjometrem. Ten potencjometr (schemat z linku 31.10) Rr404 1MR odpowiada za ustawienie zakresu regulacji jasności. Kręcąc nim i zmniejszając ujemne napięcie siatki 1 względem katody będziesz powodował wzrost prądu lampy/pojawienie się plamki. To najprostsza i najskuteczniejsza dla ciebie metoda na obecnym etapie. Jeśli masz kondensatory na stosowne napięcia to podmień te w zasilaczu napięcia regulacji jasności czyli: C409, C410, C411.
    Czy "MOD Z" to zworka czy przełącznik/wsuwka? Jeśli to nie jest połączenie wlutowane to mamy do czynienia z czystą techniczną głupotą. Jak będziesz miał urwaną masę/brak między zasilaczem lampy a wygaszaniem, obwodami zasilania siatek to będą się działy dziwne rzeczy.

    Podaj napięcia na R398 w wygaszaniu względem masy. Rozumiem, że wymieniłeś C302? Wylutowałeś i sprawdziłeś T308,T309?
  • Poziom 20  
    Wymieniłem C409, C410, C411. Co do mod z, to jest tam taka zwora z drutu włożona. Domyślam się, że chodzi o rezystor R338 (100R), a nie R398 i napięcie na nim to 47V. C302 też wymieniłem. T308 i T309 spradzałem ze trzy razy, każdym razem wylutowując je. Dalej bez efektów.

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    Działaj więc z potencjometrem Rr404. Zlutuj tę zworkę od strony druku.
  • Poziom 15  
    Wymień profilaktycznie diody D408 i D409. Nie warto bawić się w badanie. Kosztują po 30-50 gr sztuka. Złóż całość aby nie uszkodzić lampy. Odlutuj kabelek sygnału wygaszania i zaizoluj go. Następnie - na kabelkach - podłącz potencjometr 1 - 2 megaoma: zewnętrzne do katody lampy i masy a środek do siatki pierwszej /do wszystkich końcówek potencjometru przez rezystor 20-100 kiloomów/. Następnie pokręcając ustaw tak aby widoczna była jasna i nierozmazana plamka. Gdy robiłem swoje samodzielne oscyloskopy tak ustalałem i dobierałem wartości elementów dzielników regulacji jasności i ostrości. Ostrożnie napięcia są wysokie i niebezpieczne. Sprawdź działanie wzmacniaczy X i Y jeśli działają postaraj się znaleźć uszkodzone elementy. Aby je zlokalizować zmierz napięcie między odlutowanym kabelkiem a punktem gdzie był przylutowany i dalej pogłówkuj co nieco. Sprawdź też czy wyprowadzenia potencjometru jasności na płycie gł. nie dotykają do masy a także czy nie uległ przepaleniu.
  • Poziom 20  
    Diody wymienione. Podłączyłem ten potencjometr, poregulowałem nim, ale nie mogę uzyskać ostrej plamki. Plamka ma 5mm średnicy i jest rozmyta na brzegach, towrzyszy jej spora poświata. Linii nie ma jest tylko punkt. Dla sinusa na wejściu Y jest linia pionowa, kręcąc przełącznikiem wzmocnienia zmienia się długość linii. Gdy podam sygnał na wejście X jest linia pozioma. A jak podam na XY linia pod kątem 45 stopni. napięcie między odlutowanym przewodem a punktem wynosi 146V.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Na razie zakończmy z dodatkowym potencjometrem: odlutujmy kabelki od oscyloskopu.
    Pozostawiamy układ z odłączonym kabelkiem wygaszania.
    Odlutujmy jeden koniec kondensatora C408 i spróbujmy potencometrami R406 astygmatyzmu i ostrości ustawić plamkę do minimalnych rozmiarów. sprawdzając również czy działa regulacja jasności. Oczywiście jasność ustawiamy na małą. Zobaczmy jakie będą wyniki. Na kabelku wygaszania powinno być napięcie około +12/w przybliżeniu tyle ile wynosi napięcie zasilania tranzystora impulsów wygaszania plamki/ względem masy; ustawia się go pokręcając Pr 404. Jeśli nie daje się uzyskać takiego napięcia, lub po ustawieniu takiej wartości brak regulacji jasności należy sprawdzić i dobrać elementy dzielników. A więc R419, R420, R417, R418 oraz Pr404.Warto też sprawdzić kondensator C 410. Prawdopodobnie rezystor 2 megaomy R419 zwiększył wartość.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    W moim egzemplarzu zamiast R420 jest zwora a R419 ma 1,2M. Zwiększyłem wartość rezystora R417 do 430k i uzyskałem ostrą plamkę ale z podłączonym przewodem wygaszania. Gdy przewód jest odłączony nie da się ustawić ostrej plamki. Teraz regulacja jasności działa. Zauważyłem, że napięcie na siatce pierwszej musi być w zakresie od -340V do -370V, żeby dało się ustawić plamkę, a bez tej modyfikacji jest regulowane od -480V do -400V. Napięcie na przewodzie wynosi +3,5V, nie da się uzyskać +12V, mimo prób kręcenia Pr404.

    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Te 12 V podałem domyślnie. Zostawmy tak jak jest. Jeśli mamy ostrą plamkę z podłączonym kabelkiem i wygaszanie działa to wygląda na to że problem jest rozwiązany. Martwi mnie tylko dlaczego nie działa podstawa czasu. Na ekranie Powinna być pozioma linia jeśli generator i wzmacniacz X są sprawne. Chociaż spotkałem się z oscyloskopem w który podstawa czasu zaczynała działać z chwilą pojawienia się sygnału na wejściu Y. Proszę o info czy oscyloskop już działa i czy funkcjonuje wygaszanie plamki. Jeśli cos jeszcze jest uszkodzone spróbujemy znałeźć. Współpraca to zwielokrotnienie sił w działaniu.
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Oscyloskop już działa, problem tkwił nie tam, gdzie go szukaliśmy. Uszkodzonym elementem była dioda zenera D308. Modyfikację zasilacza, jakie zaproponował wacekzgór zostały usunięte, one nie są potrzebne, ale przybliżyły mnie do znalezienia uszkodzenia. Wytłumaczę, o co chodziło z usterką:

    Gdy dioda była uszkodzona, napięcie na siatce pierwszej regulowało się w zakresie -480 do -400V. Napięcie na siatce pierwszej jest sumą napięć z potencjometru i układu wygaszania. Jak już pisałem, żeby lampa świeciła, napięcie na siatce musi mieć wartość przynajmniej -370V. W uszkodzonym układzie napięcie w najlepszym bądź razie mogło mieć -396,5V (-400V + 3,5V). Napięcie było zbyt duże, więc lampa nie świeciła. Po wymianie diody, napięcie wygaszania wzrosło do +47V, przy okazji zmienił się zakres regulacji napięcia na siatce pierwszej i wynosi -420V do -330V. Teraz -420V +47V = -373V. Lampa zaczęła świecić i pojawiła się linia. Z powodu uszkodzonia diody, na emiterach T302 i T303 zamiast ujemnego napięcia było napięcie dodatnie, jakieś 6V. Tranzystory T301-3 i T308-9 nie miały prawa działać, stąd brak sygnału wygaszania. Dziwię się samemu sobie, że nie wpadłem na to od razu.

    Mam nadzieję, że to wytłumaczenie pomoże w przyszłości innym użytkownikom z podobnym problemem. Jednym słowem, jeśli lampa jest ciemna, od razu trzeba sprawdzać napięcie na emieterze T302 - ma być ujemne ;) Zamykam.

    Pozdrawiam