Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reno Megane Scenic 1,6+LPG-rozrusznik

makaki1 25 Paź 2010 15:15 5615 4
  • #1 25 Paź 2010 15:15
    makaki1
    Poziom 2  

    Witam.
    Posiadam Reno Megane Scenic 1,6 + LPG. Samochód chodził jak pszczółka. Aż do pewnego dnia. Odwiozłem żonę do pracy, dziecko do szkoły. Siadam za kierownicę, przekręcam kluczyk, pompa paliwa zadziałała, przekręcam kluczyk mocniej i ... zamiast dżwięku silnika (nie)słodka cisza. Próbowałem kilkanaście razy i nic, rozrusznik nawet się nie odezwał. Załatwiłem więc samochód aby odpalić na pych, czy też raczej ciąg. Odpalił bez problemu po jakimś 1 metrze. Zjechałem na bok, zgasiłem silnik, przekręciłem kluczyk i o dziwo zapalił. Próbowałem kilkanaście razy i zawsze odpalał.
    Po kilku dniach sytuacja się powtórzyła-tym razem rozrusznik nie odezwał się w garażu. Naładowałem akumulator, przeczyściłem klemy i zapalił. Rozrusznik kręcił nawet tak jakby żwawiej. Kilka dni radości i...znów cisza po przekręceniu kluczyka. Akumulator sprawdziłem w innym samochodzie-odpala bez problemu. Sprawdziłem bezpieczniki z lewej strony kierowcy, w podszybiu (naprzeciwko pasażera) i w komorze silnika - wszystkie dobre.
    Samochód postał noc w garażu i rano tak jakby nigdy nic odpalił. Jednak w południe znowu rozrusznik nawet się nie odezwał.
    Tak więc wyciągnąłem rozrusznik i wymieniłem szczotki (oprócz wymiany szczotek nie robiłem w nim nic, nawet nie rozkręcałem mocniej). Włożyłem go z powrotem, przekręcam kluczyk, pompa paliwa zadziałała, przekręcam dalej i z rozrusznika dobiegło głośne "cyk". Próbowałem kilka razy, rozrusznik nie kręcił a jedynie głośno cykał. Za którymś razem jednak znowu zapadła cisza. Przestał nawet cykać. Wszedłem pod samochód i spróbowałem go uruchomić na krótko (łącząc kable na rozruszniku). Dalej cisza. Jak kabelkiem którym robiłem połączenie poruszałem to iskrzyło, czyli prąd przechodził, rozrusznik jednak się nie odzywał. Pomyślałem że to może masa pomiędzy silnikiem a karoserią ale nie moge jej znaleźć. Ktoś wie gdzie ona jest? No ale gdyby masy nie było, nie byłoby iskrzenia na przewodzie podczas uruchamiania na krótko, prawda? I nie odpalałby na pych.
    Idę do garażu wykręcić znowu ten rozrusznik. Jeżeli macie jakieś rady to podzielcie się nimi. Nie chciałbym wymieniać połowy rozrusznika.
    Aha. Gdy przekręcam kluczyk w stacyjce kontrolki od oleju, akumulatora, czyli te zegarowe palą się normalnie. Przygasa jednak lekko zegarek i termometr.
    Światła, nadmuch, radio działają dobrze.

  • #2 25 Paź 2010 20:02
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    Oddaj kolego ten rozrusznik do warsztatu elektromechanika. Pozdrawiam!

  • #3 25 Paź 2010 20:53
    makaki1
    Poziom 2  

    Na razie jeszcze troche powalczę z nim, nie lubię się poddawać:)
    Jak drugi raz wykręciłem rozrusznik, okazało się że pękł szczotkotrzymacz i spowodował zakleszczenie się jednej ze szczotek.

  • #4 25 Paź 2010 20:56
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No i już sobie dodatkowe/nie potrzebne koszty narobiłeś. :D

  • #5 26 Paź 2010 10:57
    makaki1
    Poziom 2  

    Ja wyznaję zasadę: jeżeli nie spróbuję, to się nie nauczę.
    Niech Was nie zmyli to, że zamieściłem ten post w dziale dla początkujących. Skończyłem samochodówkę i pracowałem jakieś pół roku w zawodzie przy samochodach ciężarowych. Jednak ostra zima i słabe warunki lokalowe zakładu gdzie pracowałem (czytaj całe dnie w deszczu na jesień a zimą tarzanie się w śniegu pod samochodami) zweryfikowały moje plany zawodowe.
    Co do kosztów: 3 zł szczotkotrzymacz i 8 zł przesyłka. A doświadczenie bezcenne.
    Do osób radzących mi oddać rozrusznik do warsztatu: chłopaki, nie poddawajcie się nigdy tak prędko. Nie lećcie przy pierwszym lepszym problemie od razu do fachowców. Poszukajcie, pokombinujcie a za jakiś czas Wy będziecie fachowacami.

    Dodano po 1 [godziny] 59 [minuty]:

    Podczas montażu szczotkotrzymacza w rozruszniku Valeo D6RA 133 trzeba uważać, żeby sprężyna dociskająca szczotki zaczepiła się o taki ząbek na kubku stojana. U mnie nie zaczepiła i efekt wiadomy.
    Najpierw wkłada się na kubek stojana szczotkotrzymacz, następnie energicznie sprężyne - musi 'kliknąć' a na końcu szczotki. Oczywiście między szczotki a sprężynę trzeba włożyć takie podkładeczki izolujące.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME