Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto po powodzi? Doradźcie.

naimadp 26 Paź 2010 22:14 2618 26
  • #1 26 Paź 2010 22:14
    naimadp
    Poziom 15  

    Witam. Chce kupić auto. Samochód 2 lata temu sprowadzony ze Szwajcarii. I mam pytanie bo nie wiem co to jest:(
    Wszystko jest elegancko.
    Tylko gdzie nie gdzie jest biały proszek, najwięcej na tylnej półce. W kratkach nawiewów tak jakby minimalnie to wyglada na pleśń ale raczej nie. Na słupkach zacieki tak jak wygląda nieraz nogawka od spodni jak się w zimie chodzi po śniegu na ulicy i zostanie sól na nogawce jak wyschnie.
    Brałem językiem i jest to delikatnie słone. I znajduje się to tylko we wnętrzu auta. W bagażniku nic i koło silnika nic.
    No i ciekawi mnie czy to nie jest auto po powodzi:/ ale słona woda? hmm

    Następnie mnie ciekawi że pod dywanikami nie znalazłem nic zgniłego ani śmierdzącego. W aucie może bardzo delikatnie to czuć albo mi się wydaje. Kolega mówił że coś czuje z nawiewów.

    I nie mogę dojść co to jest:/ Gość mówił że był nad morzem w tym roku 10 dni czy mogło zawilgotnieć i aż została sól ? Dziwne że po 2 latach od sprowadzenia takie coś jest. NA tylnej półce tak jakby bardzo cienko mąka aż wysypana była taki proszek i był słony.

    Nie wiem czy to sól.. Pomoże ktoś ?

    A i dalej jeszcze napisze że auto ma full elektroniki i wszystko działa zmieniarka, elektryczne siedzenia. Okna otwierają się idealnie nic nie czuć jakby gdzieś był piasek. Nic pod dywanikami nie znalazłem oprócz tego że jest to wszędzie w samochodzie. Delikatnie na skórze przy zagłówkach było. Ale w aucie nic nie śmierdzi. Napewno jak był po powodzi to w szwajcarii bo silnik widać jak by 2 lata nie dotykany tak zakurzony i zabrudzony.. Zresztą auto po powodzi też by bardziej chyba rdzewiało a ten w porównaniu do innych tych samych modeli wypada bardzo dobrze.

    0 26
  • #2 26 Paź 2010 22:16
    robokop
    Moderator Samochody

    Ten biały proszek to może również być pył ze startej szpachli. Lepiej sobie chyba daruj ten samochód.

    0
  • #3 26 Paź 2010 22:19
    naimadp
    Poziom 15  

    robokop napisał:
    Ten biały proszek to może również być pył ze startej szpachli. Lepiej sobie chyba daruj ten samochód.


    Nie, nie, nie. NA tyle to ja się znam czy był rozbity i jeśli chodzi o szpachle. Sprawdzałem czujnikiem. Na pewno to nie jest szpachla. Zresztą nie wiem jak szpachla smakuje :) Szpachla by była na zew. raczej a nie w środku. A na zew. nic w bagażniku nic, koło silnia nic :/

    Widziałem nieraz pozostałości szpachli ale to chyba nie to.

    0
  • #4 26 Paź 2010 22:24
    daw1217
    Poziom 21  

    Wiesz teraz tak mechanicy przygotują auto z powodzi ze nawet nie zauważysz.Wiesz ja bym spisał umowę ze nie jest to auto z powodzi bo mówili o tym dużo w telewizji

    0
  • #5 26 Paź 2010 22:42
    naimadp
    Poziom 15  

    Ja wiem że mogę spisać taką umowę. Ale napisałem tutaj z myślą taką, że ktoś może wiedzieć co to jest i mi podpowie.

    0
  • #6 26 Paź 2010 22:49
    daw1217
    Poziom 21  

    Nie chce pisać głupot tak że co wiem to gdzie ciężko wody sie pozbyć to kanał zmiany biegów jak jak w tym samochodzie jest oczywiście takie cos jak będzie wiodąc oznaki korozji to nie kupował bym tego auta no a jak mowisz o tych nawiewach auto posiada klime?jak tak to sprawdź filtr pyłów i spróbuj zrobić tzw odgrzybianie klimatyzacji ok.50ZL

    1
  • #7 26 Paź 2010 22:55
    naimadp
    Poziom 15  

    no tak ale jeśli to była by klima to z skąd na tylnej półce i zacieki na słupku ? hmm :/ no jak bym kupił auto to bym odgrzybił. Jak na razie to się zastanawiam.



    daw1217 napisał:
    Wiesz teraz tak mechanicy przygotują auto z powodzi ze nawet nie zauważysz.Wiesz ja bym spisał umowę ze nie jest to auto z powodzi bo mówili o tym dużo w telewizji


    A jeszcze co do tego posta. To właśnie mnie to dziwi. Jeśli po powodzi to na bank nie w polsce bo by było widać a to widać że wszystko nie ruszane parę lat na pewno. A jeśli w Szwajcarii utopiona to by dopiero wyszło ? i nie śmierdziało? I sól by wyszła? Chyba jak jest powódź to woda jest słodka, tak mi się wydaje...

    Wiele niejasności..

    0
  • #8 26 Paź 2010 23:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 26 Paź 2010 23:06
    daw1217
    Poziom 21  

    Hm zacieki no może kiedyś była jakaś uszczelka która ciekła może ktoś ja wymienił i jest teraz ok trudno powiedziec

    0
  • #10 26 Paź 2010 23:12
    naimadp
    Poziom 15  

    Cytat:
    Kolego, najprościej zastosować znaną metodę. Jeśli coś nie pasuje, to zwyczajnie odpuść. Mało to egzemplarzy do zakupu? ;) Po co pchać się w ryzyko?

    Tego akurat mało :) i drogo :) i zużyte :) ten nie aż tak.. :)


    daw1217 napisał:
    Hm zacieki no może kiedyś była jakaś uszczelka która ciekła może ktoś ja wymienił i jest teraz ok trudno powiedziec


    to raczej też odpada hmmm no sam nie mam pojęcia co to może być.. na dwóch słukach są białe plamy.. i nie tylko na nich pod fotelem znalazłem troszke białego proszku.. i to tak wygląda miejscami dziwnie jak by proszek pod fotelem, jak by pleśń jakby zacieki :)

    a co jeszcze było to też na przednich drzwiach na metalowej siatce od głośnika hehe dziwne

    0
  • #11 26 Paź 2010 23:20
    daw1217
    Poziom 21  

    No dziwne ale jak by to była pleśn to by śmierdziało

    0
  • #12 26 Paź 2010 23:22
    naimadp
    Poziom 15  

    No tak jak pisałem, że kolega mówił że delikatnie czuje ja no chyba nic... Ja to przyjąłem taką teorię że mogło to być zamoczone nad morzem i sól wyłazi ale chyba za dużo tego było ..

    Po powodzi było by widać coś pod dywanikami a tu nic..

    0
  • #13 26 Paź 2010 23:25
    daw1217
    Poziom 21  

    No a jak sie auto by wyczyściło to po pewnym czasie jest to samo?

    0
  • #14 27 Paź 2010 08:59
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Zdjęć nie ma , opis mętny, koledzy radzą odpuść a ten swoje....lata temu kumple też radzili przyjacielowi daj spokój a ten swoje... ale już po rozwodzie tylko dzieciaków żal. Chcesz się wp..yć w problemy na własne żądanie to zrób to i nie proś ludzi o utwierdzeniu cię w (naszym zdaniem) błędnej decyzji....no chyba, że masz zbędną kasę i możesz spokojnie trochę stracić. Są wątpliwości, nie kupuję. Powodzenia.

    0
  • #15 27 Paź 2010 09:55
    jonas
    Poziom 19  

    Może to jakiś proszek gaśniczy? Strzelam, bo skoro odpada szpachla, piasek i sól ...

    Też bym nie kupował, napalać można się na płeć przeciwną, nie na kombinowane auta.

    0
  • #16 27 Paź 2010 11:38
    cefaloid
    Poziom 30  

    naimadp napisał:
    Witam. Chce kupić auto. Samochód 2 lata temu sprowadzony ze Szwajcarii.
    ...
    Na słupkach zacieki tak jak wygląda nieraz nogawka od spodni jak się w zimie chodzi po śniegu na ulicy i zostanie sól na nogawce jak wyschnie.
    Brałem językiem i jest to delikatnie słone. I znajduje się to tylko we wnętrzu auta. W bagażniku nic i koło silnika nic.


    Generalnie bez rozebrania pojazdu, nie sprawdzi się czy byl zalany. Pod roznymi plastikami (tapicerkami), sa czasami jakies biale karteczki ponaklejane, jak raz zalejesz taka karteczke, to koniec, bedzie zolta, a jak nie zolta, to pofaldowana od wody. Często jest taka w bagażniku na blachach - z kodem lakieru, wyposażeniem. Weż latarkę, zajrzyj do tablicy bezpieczników, poświeć tam latarką po róznych blachach, otwórz schowek pasażera, jak mozna to wyjmij go i tak samo. Latarka i pozaglądaj co tam się dzieje pod deską. Małe szanse, że ktoś zdejmował deskę i mył tam kable itp. Złóż tylną kanapę, zajrzyj pod nią, w każdy trudny do osiągnięcia zakamarek. Pomyśl sam gdzie można zajrzeć - miejsca trudno dostępne gdzie gromadziłaby się woda.

    A zajrzałeś do reflektorów i lamp tylnych? Nie ma w środku osadów? Nie musi być bo zwykle są szczelne. Albo mogły zostać wymienione. Ale jak są tam jakieś szlamy to auto było zalane.

    I nie napalaj się. Przed zakupem powinno się pamiętać o przysłowiu mówiącym, że skąpiec traci dwa razy. Takie zacieki są zwykle ewidentnym efektem zalania. Zwykle... ale nie zawsze. Jesli np auto ma szyberdach słupkami idą odpływy i ich pęknięcie = zalanie słupków wodą. Smród z nawiewów też może oznaczać zaniedbanie klimatyzacji. Ale ostrożność należy włączyć bardzo mocno.

    0
  • #17 27 Paź 2010 15:15
    naimadp
    Poziom 15  

    mjonczyk napisał:
    Może to jakiś proszek gaśniczy? Strzelam, bo skoro odpada szpachla, piasek i sól ...

    Też bym nie kupował, napalać można się na płeć przeciwną, nie na kombinowane auta.


    O to chodzi że to może być sól. Zadałem pytanie czy sól mogła by wychodzić po powodzi w Szwajcarii 2 lata temu? Czy jak powódź jest to jest słona woda? Jest tego trochę a nic innego nie wskazuje że auto jest po powodzi, więc próbuję dojść co to jest. A może ktoś kto się zna na tym miałby chwile żeby zerknąć na auto, Warszawa koło Okęcia jest samochód. Mógłbym podjechać nim.

    0
  • #18 27 Paź 2010 16:33
    cefaloid
    Poziom 30  

    naimadp napisał:
    O to chodzi że to może być sól. Zadałem pytanie czy sól mogła by wychodzić po powodzi w Szwajcarii 2 lata temu? Czy jak powódź jest to jest słona woda? Jest tego trochę a nic innego nie wskazuje że auto jest po powodzi, więc próbuję dojść co to jest.


    A skąd wiesz że koniecznie jest to ślad przygody ze Szwajcarii? Może Szwajcar był nad oceanem na wczasach, był przypływ czy nawet sztorm i mu auto zalało? A polski handlarz zwiózł je "ze szwajcarii". Wiesz kto był właścicielem a nie gdzie została zawarta transakcja. Równie dobrze szwajcar może mieszka w Polsce ale ma papiery ze szwajcarii. Albo Polski właściciel później miał jakąś "przygodę". Wszystko jest mozliwe, 2 lata to mnóstwo czasu :)

    Wymyśliłem też takie wytłumaczenie: jeśli auto to hatchback to może auto ma nieszczelną uszczelkę przy klapie i woda z dachu lała się na podsufitkę, słupki i tylną półkę? Tak samo jak może być przeciek na łączeniu przedniej szyby z dachem. Ale tak czy tak zacieki = była tam kiedyś woda. Woda w środku = niedobrze.

    A może to nie sól, tylko np detergent z myjni automatycznej?

    http://www.forum.corollaclub.org/viewtopic.php?p=495598
    http://www.accordklubpolska.pl/viewtopic.php?p=94044&sid=aa221ec2037fe2cd82a36d05a43db2a4
    http://renault.auto.com.pl/forum/viewtopic.ph...ghlight=&sid=347ea7c16bdff6b548c819fcfe638ecb

    Tylko co z kratkami nawiewów? Czym wytłumaczysz sól którą widzialeś tam?

    Najlepiej faktycznie kogoś weź ze sobą i pozaglądajcie w każdy zakamarek. Ale ja bym się nie napalał bo jak mówią najprostsze rozwiązanie zwykle jest niestety prawdziwe...

    0
  • #19 27 Paź 2010 21:29
    tzok
    Moderator Samochody

    Niektóre pianki do czyszczenia tapicerki zostawiają taki nalot (te co się wciera i potem zbiera odkurzaczem).

    Szlam pod lampami to też nie dowód na "powodziową" przeszłość auta, pyłki roślin i kurz z drogi potrafią tam "wyprodukować" sporą warstwę błota.

    Wreszcie co do samego zalanie to też nie przekreślałbym takiego auta - zależy czy przeszła fala i auto stało w wodzie kilka godzin, czy zalało całą okolice i auto stało w wodzie kilka dni. Ojciec dwa lata temu utopił swoje auto i poza zniszczeniem silnika (jechał kiedy zaczęła przybierać woda) nie ma jakiś problemów z tym autem z tytułu zalania - elektryka działa, rdzewieć też nie rdzewiej bardziej niż przed zalaniem (w końcu to Opel, więc rdzewieć musi ;) ), w środku nic nie śmierdzi (oczywiście trzeba było wyjąć całą wykładzinę z podłogi i dokładnie wysuszyć).

    0
  • #20 28 Paź 2010 08:49
    pitt33
    Poziom 10  

    Robiłem kiedyś u elektryka samoch. jak mieliśmy auta po powodzi z Wrocławia ( wtedy co ich tak podlało) to zaczynaliśmy od silniczków wycieraczek, centralnych zamków . Z tamtąd ciężko wilgoć wygonić a jeśli ci się uda to styki , szczotki i tak pośniedziałe .

    0
  • #21 28 Paź 2010 09:09
    t56
    Poziom 11  

    Proszek gaśniczy z którym miałem do czynienia miał smak mdło mydlany :)

    Ja bym obstawiał jakąś nad morską przygodę, zaparkowanie auta gdzie mogą bić fale i bryzgać, w upalny dzień, otwarte drzwi, okna czy inne otwory, parę dzikich fal i wnętrze mokre.

    0
  • #22 28 Paź 2010 10:23
    cirrostrato
    Poziom 36  

    A cóż to za nadzwyczajne autko o którym taka dyskusja?

    0
  • #23 28 Paź 2010 10:41
    naimadp
    Poziom 15  

    Dzięki za odpowiedzi. Wg. mnie to najprędzej mogą być fale. Zrobiłbym zdjęcia ale musiałbym podjechać znowu a na razie się wstrzymuje :) Chyba że nic nie będę mógł znaleźć to znowu podjadę je obejrzeć.

    A i co do tego auta to widać że gość się nie zna i musiał jeździć nim te 2 lata w kraju bez większych problemów. Jak by wiedział że jest po powodzi to by je poczyścił. A sprzedaje takim jakim jeździ. Nawet w środku nieczyszczone:) Powycieranie i doczyszczenie wszystkich tych miejsc w których jest "sól" dla mnie zajęło by max godzinę. Żeby nie to na pewno autem bym już jeździł, bo jak pisałem nic ale to nic nie wskazuje że było po powodzi.

    Nie będę pisał jakie to auto bo zaraz zacznie się temat i komentarze co do auta itd. a chodzi w temacie o co innego.

    0
  • #24 28 Paź 2010 11:45
    cirrostrato
    Poziom 36  

    naimadp napisał:
    Dzięki za odpowiedzi. Wg. mnie to najprędzej mogą być fale...co do tego auta to widać że gość się nie zna...
    Niewiele mnie w życiu dziwi ale widać że jeszcze wszystko przede mną...Powodzenia.

    0
  • #25 28 Paź 2010 15:41
    naimadp
    Poziom 15  

    cirrostrato napisał:
    naimadp napisał:
    Dzięki za odpowiedzi. Wg. mnie to najprędzej mogą być fale...co do tego auta to widać że gość się nie zna...
    Niewiele mnie w życiu dziwi ale widać że jeszcze wszystko przede mną...Powodzenia.


    Zamiast pomóc piszesz tutaj żeby się dowiedzieć co to za auto albo coś jeszcze.. Po co pisać nie na temat ? Temat dotyczył czy auto jest po powodzi i co to jest ten biały proszek. Napisałeś 3 posty i żaden nie dotyczył tego o co prosiłem. Po co pisać?

    0
  • #26 29 Paź 2010 08:14
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Żebyś, jak kupisz szrota, nie zawracał d..y co z tym chłamem masz dalej robić. Nie napisałeś co za złom chcesz kupić (,,ten zużyty ale nie aż tak...zacieki jak na nogawkach spodni w zimie''), jaki przebieg przynajmniej licznikowy , rocznik , wyposażenie dodatkowe, jakieś zdjęcie ,,białego proszku'' (koka, amfa..) itd a chcesz rzetelnej odpowiedzi. Przecież już podjąłeś decyzję o zakupie barachła a teraz chcesz potwierdzenia słuszności decyzji. Kup, dobrze robisz, egzemplarz nadzwyczajny, rzadki , kolekcjonerski...Jak ja komuś doradzam to, po osobistym obejrzeniu obiektu, pokazuję i uwypuklam wady, nie przeceniam zalet, absolutnie nie biorę pod uwagę, że sprzedający ,,się nie zna'', decyzję podejmuje kupujący zawsze na własne ryzyko.

    0
  • #27 29 Paź 2010 19:08
    naimadp
    Poziom 15  

    cirrostrato napisał:
    Żebyś, jak kupisz szrota, nie zawracał d..y co z tym chłamem masz dalej robić. Nie napisałeś co za złom chcesz kupić
    To nie jest złom, to po pierwsze. Nie wiesz nie oceniaj. Temat tego nie dotyczył.

    cirrostrato napisał:
    ,,ten zużyty ale nie aż tak...zacieki jak na nogawkach spodni w zimie''
    Nie napisałem że jest zużyty. Nie widziałeś go ale wiesz więcej ode mnie :D Ty jeździsz zużytym :)

    cirrostrato napisał:
    jaki przebieg przynajmniej licznikowy , rocznik , wyposażenie dodatkowe,
    Do czego? Żebyś mógł kolejne głupie komentarze pisać ?

    cirrostrato napisał:
    Przecież już podjąłeś decyzję o zakupie barachła a teraz chcesz potwierdzenia słuszności decyzji.

    Napisałem że podjąłem? Gdzie?

    cirrostrato napisał:
    absolutnie nie biorę pod uwagę, że sprzedający ,,się nie zna''
    Trochę źle się wyraziłem, sorry ale komentarze głupie muszą być :)

    ps. Proszę czytać dokładnie o co chodzi w temacie i o to o co chciałem się dowiedzieć od innych..


    Reszcie dziękuję za odpowiedzi. Zamykam temat.

    0